Skocz do zawartości

jerzype

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    748
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jerzype

  1. Slash, Myślę, że przeceniasz Niemcy, które po I Wojnie były ruiną, a w niektórych miasteczkach nie było kanalizacji/wody bo rury przetopiono w czasie wojny. Rozwój przemysłu był w dużej mierze sprawą właśnie narodowego, ale jednak socjalizmu (który chyba dostrzegasz tylko w ZSRR) oraz ogromnych kredytów, z których koncerny miały zapłate za swoje produkty. Mówisz o centralizacji w ZSRR a pomijasz USA- tamtejsza gospodarka była przecież całkiem inna. Popatrz na roczniki statystyczne z tego okresu np. liczba aut a zobaczysz że dopiero w latach 30 w Niemczech ten współczynnik rósł- niektórzy twierdzą nawet że dziwnie ktoś ten przemysł niemiecki celowo faszerował pożyczkami, żeby potem na wojnie zarobić. Co do zadań typów czołgów, nie chcę ich narzucać. To kwestia chłodnego porównania. Powiedzmy że porównujemy Pz IV do jego rywali z USA I ZSRR, załóżmy że na rok 1943- wersja H (w 1944, kiedy M4 I T34 uzyskały lepsze uzbrojenie porównanie byłoby jeszcze mniej korzystne dla czwórki). Załóżmy że + to przewaga a- jej brak, porównajmy parametry "twarde"- pancerz/ruchliwość/uzbrojenie/awaryjność i ergonomia (np resurs silnika, komfort jazdy) PzIV - - + +/- T34 + + +/- - M4 + + +/- + Żeby było jasne z tą perspektywą, którą przyjąłem- zarzucasz mi relatywizm, a relatywizmem byłoby to gdybym odnosił się do jednego pojazdu, a ja z perspektywy czasu oceniam wszystkie pojazdy jedną miarą. Warto dodać, że rywale czwórki mieli za sobą wsparcie-rosnące z miesiąca na miesiąc- innych rodzajów broni, i to działa na korzyść czwórki. Niemniej uważam, że był to czołg zbyt słabo opancerzony i to była jego największa wada. Czołg 20 tonowy walczył z 30 tonowym. Do tego pancerz przez długi czas posiadał sporo otworów- boki kadłuba i boki wieży. Dokłądnie żaden czołg nie może wygrać wojny sam- USA i ZSRR mieli np. lotnictwo wsparcia, a NIemcy od pewnego momentu (1943) nie, dlatego był obarczony dużo większą odpowiedzialnością za wynik bitwy. PzII przy ogromnym wsparciu dawał radę w 1940. Chyba źle odczytałeś co napisałem. Zwróć uwagę, że użycie czołgu to przecież nie tylko sam pojazd, ale i taktyka, wyszkolenie, zaopatrzenie itd. JA KRYTYKUJE POJAZD, i brak jego następcy a nie sposób użycia, który oceniam pozytywnie (tu Niemcy mieli przewagę, co podkreślałem kilkukrotnie!). Gdyby Niemcy dysponowali lepszym czołgiem średnim (np. więcej Panter)- mogo być dużo lepiej. Raz jeszcze podkreśle- PzIV JEST PRZEREKLAMOWANY, gratulować należy taktykom, dowódcom i całej otoczce, sam pojazd był przestarzały.
  2. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Wow, super. Właśnie chciałem spytać czy masz jakieś zimowe z pręgami- a Ty tu dokładnie to zapodałeś, Już skopiowałem sobię wizkę- takiego właśnie będe miał
  3. Slash, 1.Uważam, że czwórka ustępowała M4 i T-34, (nawet pomimo ich wad, bo każdy czołg ma jakieś wady)- bo narzucono jej za trudne zadania (to wygranie wojny było zadaniem, a nie obrona)- a ludzie bronią tego czołgu że nieźle sobie radził... W niemieckiej koncepcji ich czołg miał wygrywać i być lepszy jakościowo (USA i ZSRR inaczej na to patrzyły), a taki nie był. Podwozie było nierozwojowe i OKH/wfmt wiedziały o tym w 1942 roku. Ale nie spodziewali się, że jak napisałeś zawali się machina wojenna. Uważam, ze czwórki dałyby radę spokojnie i do 1950 roku, gdyby miały wsparcie innych rodzajów broni. Tylko co z tego. Jednak było inaczej. A Niemcy w odruchu desperacji i za sprawą AH "tracili głowę" i powstawały projekty chaotyczne. Jak pisałem armata czwórki była dużym atutem, tylko co z tego jeśli radziecka 45 mogła mu nawet zagrozić. Jak wspomniałem większość bitew w Europie toczone było na dystansie <500m, front wschodni promowałby takie uzbrojenie, ale w 1943(otwarcie frontu w Europie) sytuacja była całkowicie inna i wtedy uwypuklił się brak jasnej koncepcji i chaos. Niemcy chcieli iść w jakość ale czwórka była zwykłą przeciętną "ilościówką". Rywale od początku wiedzieli że idą w ilość. Panzer IV NIE BYŁ czołgiem zdolnym samodzielnie wygrać wojnę- był za słaby (i za drogi), a Niemcy chcieli podbić cały świat (a to oznacza, że musisz planować,być o krok przed rywalem- i taktycznie byli, ale ich broń pancerna już nie), uwierzyli w to po początkowych sukcesach. A wątpie by Niemcy wierzyli, że Tygrys będzie czołgiem podstawowym..Sam blitzkrieg zakładał ilość a nie jakość- istniała sprzeczność.Pz IV narzucono zadania, jakim nie mógł sprostać, dzielnie dawał sobie radę, ale nie o to chyba chodziło? Niemcy zaczęli ewidentnie rozpaczliwie wzorować się na przeciwniku- owocem była Pantera (NIESTETY w trakcie projektowania znowu zaczęli kombinować o potędze i masa wzrosła do 45 ton). USA i ZSRR cały czas robili czołgi średnie. Taktyka niemiecka była świetna, kampania we Francji pokazała, że Niemcy sami byli zaskoczeni skutecznością blitzkriegu, który dopiero tam się wykształcił w pełnej formie (polecam książkę "Legenda blitzkriegu"). 2. Drugim aspektem przyczyn tej porażki w broni u Niemców był brak większej centralizacji przemysłu na etapie przedwytwórczym w czasie wojny. To znaczy, że było za dużo firm, które niezależnie projektowały i stawały do konkursów. Zobaczcie ile rodzajów/marek samochodów/pojazdów pancernych/samolotów mamy w armii III Rzeszy. np. zobaczcie ile było typów niszczycieli czołgów..To był kraj, który pod tym względem wyróżniał się na tle wszystkich innych państw- panowała ogromna swoboda i niezależność projektów! Przyczyn tego było wiele. Oficjalna to duża liczba tęgich głów (pokazuje to zwłąszcza historia broni rakietowej i odrzutowej), świetnych konstruktorów. Ale są mniej oficjalne dwie odpowiedzi: -Pierwsza to scheda po ukrytych zbrojeniach sprzed wojny. Niemcy mieli dużo małych firm, robiących swoje niegroźne projekciki na potrzeby cywilne. Nie mieli państwowych koncernów zbrojeniowych i było fajnie, nikt się nie czepiał. ale... Powstała ogromna sieć powiązań i znajomości, której nie udało się już zlikwidować! Wielu lobbystów i łapówkarstwo- Himmler, Goering, Speer mieli fortuny z łapówek! Do tego dołóżmy jeszcze konflikt SS kontra reszta. Ta mnogość wpływów i firm niszczyła i dezintegrowała potencjał armii. W efekcie wiele rodzajów broni projektowano nie wspólnie tylko niezależnie. Pmyślcie co by było, gdyby Porsche i Henshel wspólnie projektowali czołgi. -Druga przyczyna to trudności związane ze wspieraniem niemieckich koncernów przez finansjerę swiatową, zwłaszcza żydowską i amerykańską (Opel, IG FARBEN)- dzięki temu rozdrobnieniu można to było łatwiej kryć, a na tym zależało obydwu stronom, sytuacja tego wsparcia zaczęła zdychać dopiero po 6.6.1944. Do tego dochodzi jeszcze osobowość Hitlera, który aprobował chore projekty inżynierów z różnych koncernów, którzy chcieli zarobić/przypodobać mu się, a lobbyści wielu firm za łapówki załatwiali kontrakty. Podsumowując Wg mnie NIemcy w zakresie broni pancernej (jak dobrze by nie mówić o awangardowych projektach) zagapili się. Armia USA dokonała ogromnego progresu bo w 1939 rozkręcali dopiero swoją b.panc. Sowieci także. Niemcy uwierzyli że wojnę wygrają tym co mają, a kiedy przyszedł niespodziewanie kryzys kombnoawali o potężnych czołgach zamiast zrobić dobry średni, obudzili się za późno ze swymi projektami serii E (także za dużo różnych modeli). Niemcy mieli doskonałą taktykę broni pancernej, ale pod względem uzbrojenia pancernego jak pisałem weszli w ślepe uliczki a ich działania były niekonsekwentne (wpływ np. osobowości Hitlera). Nie jestem historykiem- to moje subiektywne opinie, chętnie poznam zdanie odrębne
  4. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Mój zwieroboj niebawem będzie u mnie:) jonathan Super schematy! Ten środkowy mnie zainteresował, to jakiś bliskowschodni??? Jeśli masz jeszcze jakieś wzory malowania- wrzuć proszę Ja rozważam zimowe malowanie
  5. Tak to jest...najważniejsze to zacząć, a potem jakoś leci... Czeka mnie to samo z kabiną mojego Forda g8 z PST...będe obserwował, może i mnie nakłonisz do rozpoczęcia operacji. powodzenia
  6. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    OLO Określenia "gumiaki" użyłem, ponieważ gąsienice są w jednym kawałku (i są jednak plastyczne). Oczywiście są plastyczne, gdyby tak nie było, zamontowanie tychże bez złamania byłoby niemożliwe. Nie można zrobić gąsek w paskach ale twardego plastiku- dlatego napisałem gumiaki. Pomimo to są bardzo twarde i dają się obrabiać i nazywanie ich jako produktów z gumy jest nadużyciem, ja użyłem określenia "gumiaki" mając na myśli oczywiście to, że są w jednym kawałku do naciągnięcia na model, poodając uwagi (np o możliości pęknięcia). Dla mnie gąski w paskach to poprostu gumiaki. Każdy może sprawdzić to sam biorąc do ręki ramkę z gąskami. Faktycznie mogłem napisać inaczej, to określenie może wprowadzić w błąd, wiedziałem, ze ktoś się tego czepi. jonathan Jaki kamuflaż planujesz zrobić? Z tego co widziałem kalkomanie ma ubogie w numery...
  7. Widze, że ciekawa dyskusja si wywiązała. Dorzucę coś od siebie. Wiadomo, że wojna to ekonomia wojenna. Nie mówię o P1000 bo to była wizja, ale... Błędne było całe niemieckie podejście do budowy czołgów- od 1939 roku, zgubiła ich doskonała taktyka z początku wojny (wyszkolenie załóg i wyższych szczebli, radiostacje w pojazdach). Zamiast robić dobre i pewne (o dużym potencjale rozwojowym) czołgi średnie (30-40 t) robili: 1.Przereklamowane, słabiutkie i przestarzałe konstrukcyjnie już w 1942 roku pzIV (powiedzmy wprost- gorsze od M4 i nieergonomicznych T-34) o masie 22-23 ton i słabiutkim pancerzu- (ratowało je tylko uzbrojenie -które w realiach pola walki europy zach. i środkowej także nie miało znaczenia- większość walk na dystansie do 500m!), słabe właściwości trakcyjne. Miały 7-10 ton mniej pancerza (sic!) niż M4 i teciaki i słabe silniki- a nazywano je czołgami średnimi...a w klasie wagowej były pomiędzy czołgami lekkimi i średnimi. Pównywanie w klasie tych czołgów to nadużycie. 2.Tiger I-56t był dobrym pomysłem zwłaszcza na Rosję, ale już bardzo ciężkie- 70t Tiger II- może dobre na ostfront, (ale i tak za cięzkie) ale nie Europę, do tego bardzo czasochłonne i piekielnie drogie (cena co najmniej 4 Panter). 3.Pantery- także przeceniane (zadziwiająco często pomijany przez pasjonatów słabiutki pancerz boczny bardzo dużego pojazdu np. Klim, czy IS2 był dużo lepiej opancerzone przy zbliżonej masie), ale bardzo skuteczne w walce i kilkukrotnie tańsze (!) niż PzIV. Mimo wszystko były chyba najlepsze- bardzo tanie i dobre. Przyczyny braku dobrego czołgu podstawowego. Niemcy wdepnęli w masę ślepych uliczek a podłożem tego była doskonała taktyka z lat 39-41, na którą też wpadli przypadkiem (koncepcje Guderiana są mocno przeceniane, właściwy Blitzkrieg opracowano w trakcie i po kampanii francuskiej) a wkrótce taktyka nie dawała się realizować: -kontrtaktyka wroga, który szybko nauczył się walczyć z "blitzkriegiem" zwłaszcza zwiększeniem nasycenia broni przeciwpancernej- a podstawowy Pz IV nie był odporny nawet na lekkie kalibry -coraz większe braki w lotnictwie/kadrach/artylerii -brak dobrego czołgu podstawowego W efekcie: Niemcy mieli albo za cięzkie albo za lekkie czołgi, do tego bardzo drogie. Najlepiej wypada Pantera. Dobrym rozwiązaniem byłoby zaprzestanie produkcji czogów ciężkich w 1944 (mało przydatnych w defensywie i na teatrze europejskim) i stopniowe przestawianie fabryk na Pantery (do czasu serii pojazdów E). Ale klepali nieużyteczne Tigery- kłopoty z powodu za dużej masy, papierowe PzIV- kłopoty z powodu za małej masy. Nie mówię tych wszystkich innych ciężkich dziwolągach.
  8. Bardzo fajny Chwacik Piotr- także przymierzam się powoli do Hetzera (wczesnego).
  9. Nooo, widzę, że Grille ostatnio dopisują! ..eh żeby tak ze wszystkimi pojazdami było w 72:) Naprawdę ładny model, dużo pracy z blaszkami. Bardzo ładne zdjęcia. To jest naprawde malutki modelik i jest dość wymagający z powodu konieczności zabudowy wnętrza. Ponarzekałbym na narzędzia i lampę notek bo są dziwnie płaskie oraz gąski (gumiaki?), ale to drobiazgi przy całości. Można porównać z moim UM-owskim, chociaż moje żałosne partyzanckie fotki do Twoich galerii się nie umywaja. No i może mój 138H też kiedyś dorobi się podstawki:) Czekam na kolejne Twoje modele!
  10. Model ładny, ale kilka uwag: Tłumik do poprawy bo jest niechlujnie wykonany i szpeci ładny model, w który włożyłeś sporo pracy. Może się czepiam, ale malowanie miejscami dziwne tzn raz widac duży odkurz aero a miejscami- wieŻe, ostry rozdział barw kamuflazu tak jakby malowano dwiema technikami, maskowałeś tylko miesjscami? Ogólnie łądny model, czekam na wariant jw:) edit: "żółwiki" też niedoszlifowane, mniejsza o kształt zaproponowany przez producenta, były odlewane
  11. Hej, ale te worki wcale nie muszą być workami z piaskiem! To mogą być znalezione w okolicy stare worki z zamokniętym cementem, załoga mogła je wykorzystać...to byłoby możliwe w zw np z pozoracją budowy linii Stalina, tzn przywieźli trochę portlandzkiego dla picu... Dobra żarty na bok, zmień te pończochy na coś innego:)- bo tego już żadna legenda nie obroni. edit: No teraz super z tymi blaszkami
  12. Błędny podpis w tytule- to 250 przecie jest ,.kamuflarz jakiś taki nietypowy, ale jeśli potwierdzony to spoko- ogólnie 72 lubi jasne kolory. Dużo przeróbek- bardzo fajna obróbka. Mało subtelne obicia w środku, podstawka mało przypomina lato 1943...może zmień podpis na jesień 43. Błoto trochhę za jasne jak na sajuz Zazdroszcze figurek Preisera, którym przydałoby się jakieś ożywienie- np wash:) Ogólnie bardzo fajna praca jak na to dziadowskie italeri, które poza KILKOMA (np. Autoblinda) wyjątkami ogólnie robi/sprzedaje za cięzkie piniądze przepaki-starocie, wszystkie ich modele niemal są spaprane mniej lub bardziej, Mam Bishopa i Matyldy już nie kupie, wole poczekać pare latek bo mam co robić w pracowni. Pojazd ciekawy i fajny.
  13. Czterej pancerni to beletrystyka. Z prawdziwyc historii: Poznań 56, Budapeszt może tam też były gazy ale nie znam zdjęć, Bratnia pomoc Czechosłowacji- tam Lubliny były nawet bo oddziały LWP brały w tym udział. Ale opcji jest masa. Ten model GAZa jest bardzo słaby. Ja mam ciągnik siodłowy Forda G8TA z PST- grubość plastiku kabiny miejscami ok 3 mm (!!) i weź tu zrób otwarte drzwi...więc po oględzinach wyleciał do poczekalni. Powodzenia, duużo cierpliwości i szpachli życzę
  14. Cętnie zobczyłbym go na wystwie, więc znajdź siły, łądnie ogarniasz zieleninę. Do tego postawić obok niego kubelwagena j jakąś grupkę ldzików i będzie masakra:) pozdro
  15. Jagdpanzery to chyba jedne z najszęściej robionych pojazdów, dlatego za nimi nie przepadam, ale nie zmienia to faktu że ładnie zrobiony jest. Technicznie ok, malarsko bardzo ok, kalki też super na zimmericie leżą- a to nie takie łatwe. Minus to jednolita kolorystyka- Twój ładny model bardzo na tym traci. Wyląda jakby służył w deszczu, a nie jak zmęczony frontem ciężki pancerny pojazd z obiciami i zakurzonymi burtami. Koniecznie dodaj chcociaż lekki kurz- zobacz że na zdjęciach pojazdy z zimeritem, zwłaszcza te niskie jagi, są tak zakurzone że ciężko dostrzec kamuflarz, zimmerit był nośnikiem kurzu (ryflowanie plus chropowata faktura pasty) Moim zdaniem ten już ładny, ale monotonny model po przykurzeniu z głową bardzo zyska:) Ale i tak bardzo fajny:)
  16. Modele SF mają ten plus że mamy całkowitą dowolność malowania a zwłaszcza brudzenia. Nie przepadam za sf ale dgybym robił to malowałbym je chyba czyste bez brudzenia. Twoje malowanie bardzo mi się podoba Lepiej wyglądał by bez kalki, nawet gdyby swastyka była wolałbym bez- wyglądałby bardziej poważnie, majestatycznie. Mimo to super, zrób mu podstawkę, a wtedy gwarantowana (!!!) grupka oglądających na każdej wystawie modelarskiej:) pozdro
  17. jerzype

    KrAZ 255b 1:35 Roden 805

    W modelach z pudła malowanie to miła formalność, a w dłuugich i ambitnych projektach malowanie daje dreszczyk emocji, czy wszystko się uda. Ja tak mam:) Czekam na pierwsze fotki pomalowanego:)
  18. W świetle tego co dokupiłeś (i niewielkich poprawek związanych z wadami tychże) największym problemem będą nity (o ile robisz bez wnętrza) lub zabudowa wnętrza (jeśli ccesz zrobić nafaszerowanego), a drugie w kolejce obróbka plastiku (pocienianie/wykrajanie/ trasowanie linii). Plastik miraża jest niezły w obróbce ale często bywa ardzo cropowaty. Mam tę polską wersję T-26 (niektórzy mitomani do pz III nawet go porównują) w 35, ale ukończyłem właśnie budowę 7tp FTF w 72 i jestem na tyle satysfakcjonowany, że chya jej nie zrobie (chyba że dla rozrywki). Miłej walki z trudną materią i nie zarzuć projektu.
  19. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Robisz tego zwieroboja???? Strasznie jestem ciekaw imprezji z budowy bo rozważam nabycie tego potworka (is2 już raczej skończony, a jakiś rusek na warsztacie musi być!), następny sowiecki będzie albo ten albo suczka SU 76 (malowanie lubelskie), więc czekam na kolejne etapy relacji:) pozdro
  20. CIekawy pojazd- takie lubie! Wykonanie fajne, ale myślę, że stac Cie na wiecej O gąskach była mowa, te lufy ciut lepiej bym nawiercił, ale jaki by nie był zaletą pojazdu jest to, że...to nie kolejny szerman czy panzer:) i miło się ogląda, może i skromna, ale ładna podstawka- dzięki nim modele mają duużo lepszy odbiór. Ja też przymierzam się do Granta, tego el Gazala, ale to daleko na choryzoncie...bo narazie mam z alianckich pojazdów Bishopa 50%...a to też odległe:/, bo inne projekty na etpach >90% muszę dociągnąć. Rób częściej ciekawe pojazdy jak P1000 i ten:), to cyba pierwszy CDL w 72 na forum?
  21. Fajny, świetnie wymyśliłeś z tymi spalinami- model żyje dzięki takim drobiazgom Tylko te drzwi pancerne są zdecyowanie za grube, popraw bo psują wartościową winietkę
  22. Dzięki za uwagi hiwis:) Poprawię! Metalizera brak...ale do końca sierpnia muszę sfinalizować większe zamówienie (w krakowskim sklepie wakacyjna promocja) i na dniach będe miał (zdecydowałem się na gunze po analizie komentarzy na forach). Nad tymi zdjęciami też muszę popraować, eh ile to rzeczy trzeba ogarnąć by model oko cieszył... pozdrawiam!
  23. Dziękuję za miłe i motywujące opinie:) Jeśli coś do poprawy, piszcie śmiało:) Docelowa podstawka Lublin 1944, pracuję nad tym:) pozdrawiam!
  24. jerzype

    SdKfz 263

    Dzięki za cenne uwagi! Poprawię te elementy. Nie jestem zadowolony ze zdjęć mam słaby aparat a ponadto uwydatniły one wiele niedociągnięć, których na żywo nie widać, złaszcza wash wydaje się za mocny/ za ciemny...I to jest denerwujące bo gdybym takiego nie zrobił to cały model wydawałby się płaski, tak beznadziejnie słabe są detale w tym modelu:( Cyba go jeszcze poprawię bo za dużo pracy mnie kosztował Podstawki ander konstrakszyn:) Więc cierpliwości koledzy!
  25. jerzype

    IS2m

    Dzięki:)Mam nadzieje, że moje modele także dorobią się podstawek! Wrzucam galerie, żeby sam się trochę zmotywować do robieia podstawek...dopiero się uczę je robić:/ A głupio byłoby dawać model w miarę porządny postawiony na brzydkiej podstawce. Póki co muszę skończyć pozaczynane modele (jeszcze kilka zostało) i na spokojnie szkolić warsztat z podstawkami i figurkami. Pracuję w UK, ale aktualnie jestem w Polsce na przymusowym długim urlopie (życie) i robienie modeli bardzo mi pomaga, jeśli będe w kraju do października to napewno pojadę na zawody do Torunia z modelami na podstawkach:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.