Witam
Zafascynowany muzeum w Duxford zdecydowałem się wybrać na jedno z największych organizowanych przez nich Airshow: "Flying legends". Po przybyciu na miejsce okazało się, że nie tylko ja się na to zdecydowałem - ludzi było jak"mrówków". Ale Duxford to duże lotnisko więc ciasno nie było.
Stoiska z modelami, pamiątkami, jedzeniem, piciem, pocztówkami, obrazkami, ubraniami z demobilu
za opłatą można było przejść przez B 17, podejść do stojących samolotów przy pasie. Niestety na to się już spóźniłem :/.
No to kilka zdjęć. Kiepskie bo kiepskie ale są;)
Na początku przywitał mnie poligon po którym jeździły pancerniaki
W hangarze z amerykańskimi samolotami:
Tuż przed rozpoczęciem:
No i ruszyli. Na początek stado Spitfire'ów oraz Me 109 (Hispano) Angielscy komentatorzy strasznie nie lubią Luftwaffe..
Następnie coś niemieckiego: Duet Ju 52 i Me 108
W trakcie do startu przygotowały się Cat'y: Wilgcat, Hellcat, Bearcat oraz Corsair
Po nich na niebie ukazały się B 25 Mitchell oraz A 26
Zaraz po tym pojawiły się P 40 i Airacobra
Royal memorial flight czyli Hurricane, Spitfire oraz... DC3 Zamiast Lancastera...
I pojawił się Bleriot IX. Wspaniała rzecz. Wiatr nim miotał na wszystkie strony, ale mimi to latał z 10 minut nad nami:)
Po tym wzbiły się 3 Dragony Rapide
Prawie jednocześnie pojawiły się 2 Hurricane'y(+Spitfire) i Gloster Gladiator
No i żarty się skończyły - Mustangi wystartowały
Taniec Piperów
No i pojawiły się moje ulubione B 17
Tiger moth'y (chyba)
I akrobacje Pań na samolotach
Popisy Jak'a 3
I wszystkie samoloty które mogły wzbiły się...
Kilka poza lotniczych ciekawostek:
No i to by było na tyle.
Polecam bardzo wizytę w Duxford, a szczególnie pokazy lotnicze tam organizowane. Usłyszeć silnik rozpędzonego Mustanga, doświadczyć ogłuszającego szwungu podczas ich przelotu kilkanaście metrów od Ciebie. Zobaczyć latające Spitfire'y popisujące się na niebie, B 17 których warkot sprawia, że przechodzą cię dreszcze, widok ciotki Ju, która porusza się z prawdziwą gracją, dzwięk Hellcata, popisy Bearcata, Jakovlewa, zobaczyć nie jednego, a 10 Spitfire'ów w locie, obok siebie, robiące beczki i nawroty - coś wspaniałego.