Proszę Państwa, proszę uważać, tumany kurzu poruszyłem i odkopałem ten temat...
Wreszcie znalazłem czas na 109'ke. Straszne komplikacje z nim miałem, wszystko przez kombinowanie i ulepszanie na siłę. Byłem ambitny podchodząc do tego projektu, ale z dnia na dzień ambicja mnie opuszczała. Czego nie zrobiłem, zawsze było nie tak. W końcu uporałem się z większością problemów, teraz pozostaje mi doklejenie kilku detali i mogą w końcu zacząć właściwe malowanie.
no dobra wiem że wygląda fatalnie....
tak się na chwilę obecną model prezentuje. Wiem, że zbytnich postępów nie widać... ale postępy są...
jak tylko wymyślę jak przykleić dolne klapy chwytów powietrza biorę się za podkład a potem preshanding
Znawcy 109'ek lepiej nie patrzcie, bo model będzie co najwyżej efektywny , ale rzeczywisty to on nigdy nie będzie:/
Miało być pięknie a wyjdzie jak zawsze....
pozdrawiam