MarcinL
Użytkownicy-
Liczba zawartości
216 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MarcinL
-
eeeeeee tam Jak mam to udostepniam. Sam i tak nie dam rady zrobić.
-
Kurna kolejny jubiler Jak tu potem pokazywać takie tandetne plastiki Warsztat, warsztat przyłączam sie do pytania JAK TO ROBISZ??? Jedyna blaszka jaka używam to puszki po piwie / głównie ze względu na piwo /
-
(NATO-Polska...) Karetka wielo-noszowa SCAM SM 50
MarcinL odpowiedział Grzegorz → na temat → [M]Walkaround
Jak się zakłada firme tylko po to żeby wygrać przetarg to co sie dziwić. Niestety Grzegorz ma rację. Niktóre nawet w drodze do jednostek były juz naprawiane prze serwis / jedyny plus to naprawdę szybki assistanse / Niestety do iraku naprzykład nie jeżdżą asistance:) -
Marcin czym nitowałeś? I jakich farb używasz? Ja mam takie nitowadlo samoróbę ale nie daje rady niestety a przydało by się podnieść poziom.
-
Jutro wyslę drugą partię bo się ten mój plus buntuje i 1mb wysyła pół wieczoru
-
(NATO-Polska...) HMMWV (warianty...)
MarcinL odpowiedział Jakub Jastrzębski → na temat → [M]Walkaround
Gdzieś to już dawałem na forum. Moim zdaniem dużo ciekawsze niż bielskie. Próbuje takiego wydłubać z zestawu Italerki ale idzie opornie. http://www.plastikowe.pl/category/materialy-zrodlowe/ -
Pozwól Marcintosh, że troszkę uzupełnię. Rurę mocuje się na włazie działonowego / strzelec to w piechocie jest / Bojki / a raczej pływaki/ mocuje się do rury a do nich liny holownicze bo na nich ewakuowany jest wóz w przypadku awarii. Głębokość brodzenia nie może być większa niż długość rury bo załoga do Bozi niestety. A resztę już opisałeś. Acha i przed pokonywaniem wody wóz jest uszczelniany takim mazidłem. Wymieniane są wszystkie uszczelki i robiona próba na szczelność. Nie korzysta się wtedy z aparatury ABC do wytworzenia nadciśnienia. A tak na temat granatu to jak koledzy pisali. Jak bez amunicji to tylko załogę skasuje. Jak zahaczy o amunicję to wtedy mogą być fajerwerki.
-
Kurcze dałem chyba futra z fotkami. Na chwilę obecną dysponuję skomresowanymi fotkami rozmiar 640x480. Jakość dobra. Podzielone na 2 pakiety do połączenia w Windows Commanderze. Dajcie maile to porozsyłam chętnym. oto przykład A jeśli chodzi o osłonę to zrób ją z chusteczki chigienicznej. Wyjdzie dużo lepiej. Orginalna też jest z gumowanego brezentu.
-
W tym problem, że mam i-plusa i dopiero w listopadzie będę w domu żeby skorzystać ze stałego łącza. Mogę co nie co spróbować wrzucić na forum. Ale to tez trochę potrwa bo w internacie zasięg,że szkoda gadać.
-
sokol potrzebujesz jeszcze foty??? bo najlepiej było by je pchnąć na CD.
-
Fotki znalazłes na forum czy na stronie 10 BKPanc??? Jak cos to służę zdjęciami Leo ale bez zimowego kamo niestety
-
Tak jak mowiłem, 30.04 byłem na zlocie pojazdów militarnych w Olsztynie. Niestety szału nie było. Być może dlatego, że równolegle był zlot w Kętrzynie. Oprócz chevroleta i dodga / chyba tak się pisze / to były jedynie 1 BRDM, 1 SKOT i 1 PTS w jakimś dzikim malowaniu. Trochę zezłomowanej artylerii ściągniętej z OSK w Olsztynie / chyba /; Sorki że tylko jedna fota ale ludziska te nieliczne tak obsiadli, że nawet nie było szans na dobre ujęcia.
-
Co prawda Me na razie leży odłogiem / niestety weekend mam pracujący a po za tym kupiłem jeden model w 1:1 i trochę czasu mi zajmuje/ ale chciałem się pochwalić skończonymi już figurkami. Jak widać pochodzą z bardzo różnego okresu prac i umiejętności modelarskich . BMW z wózkiem to wiadomo Italerka, rowerzysta od Tami no i spadochroniarz od Dragona. Do tego ostatniego mam całą drużynę ale też czekają na swoją kolej. Miłego wyszydzania
-
Bardzo fajny Robercie ale Twój ober by Cię chyba rozstrzelał jak byś mu tak maszynę zapuścił
-
Widze Timi, że walczysz dzielnie ze swoim Spitem i efekt coraz lepszy
-
Ale się tu działo Trochę racji w tym co napisał hartman jest. Ale z drugiej strony to trzeba by zakwestionować większość technik brudząco - olejąco - rdzewiejących bo tak na prawdę to personel naziemny / załogi wozów bojowych / bardzo dbały o swój sprzęt i nie dopuszczały do nadmiernego "dewastowania" poszycia. Chyba, że w grę wchodziły jakieś ekstremalne warunki atmosferyczne. Zresztą w czasie walk sprzęt dosyć szybko był rotowany drogą naturalną i nie miał czasu się zużyć Na zdjęciach wyszło to zresztą troszkę zbyt mocno w realu jest delikatniejsze. Na razie po dłuuuuższym urlopie od modeli w nadchodzący weekend spróbuję trochę powalczyć dalej i pokazać kolejne fotki. Chyba, że wyrwę do Olsztyna na zlot pojazdów militarnych to wtedy pokażę inne fotki. A jeśli chodzi o kamo to nie zawsze najbarwniejsze jest najładniejsze. Choć mam takie jedno na oku ale to już przy innej okazji.
-
Tornado ponoć płyn hamulcowy też się sprawdza w ściąganiu farby ale sam nie sprawdzałem więc nie ręczę, że plastiku nie ruszy.
-
Ryniu co z tymi działami???? Taki ambitny projekt a ty nic. Do stołu nie siadasz, armat nie toczysz, prochem nie nabijasz????? Ja serio chcę pomóc tylko daj jakieś dane do obgryzienia. Mam trochę doświadczenia z armatami aczkolwiek nie okrętowymi.
-
oj okonek wysoko stawiasz poprzeczkę. A moje cudo stoi w doku / tj na półce / i łapie kurz. Ale jak skończę z Me to się za niego wezmę.
-
ooooooo Marcin się wziął za coś co nie jeździ pod prąd A tak na poważnie to: na pewno nie mozna się sugerować numerami na wieży bo w zależności od zmian w instrukcjach czy przekazania wozu do innego pododdziału były zamalowywane i nanoszone od nowa z grubsza był tak 1 poz - numer batalionu 2 poz - numer kompanii 3 poz - numer plutonu 4 poz - numer wozu w plutonie i to też nie zawsze było regułą bo w zależności od okresu było przyjmowane malowanie odwrotne / czyli zaczynano od numeru wozu / zmieniały sie struktury wchodziły samodzielne bataliony, kompanie itd itp. Znawcy T34 na pewno coś dodadzą. Pozdro. A tak w ogóle to co znaczy mam?? Centralnie namierzyłeś polonusa na wyspie??
-
Oj Dex zrób to co ci podpowiada intuicja Jak najbardziej do użycia są wszystkie wymienione sprzęty. I nie bój się samodzielnego działania. Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Przeglądaj wszystkie wątki. W wielu forumowicze pokazują triki i techniki wykorzystywane przy budowie i malowaniu. "Niech moc będzie z Tobą młody Padawanie"
-
Aż się prosi o malutkie zapuszczenie akrylem taki błyszczący i sliczniutki.
-
A na poradnik to sam się piszę. Jak już będzie to daj cynk gdzie szukać. No i wczoraj podłubałem przy podwoziu i śmigle. Z dużą dozą niesmiałości po świętach zabiorę się za kabinę.
-
Twój sposób jest jak najbardziej OK Sagitarius tylko że ja mam chwilowo do dyspozycji jedynie marne areo za 40 złociszy i musze kombinować. U mnie wygląda to tak: przygotowanie maszynki do malowania /modelu lub jego fragmentów/ malowanie podkładem dla wyrównania kolorków i sprawdzenia powierzchni nakładanie koloru bazowego kamo lakier połysk kalki + lakier połysk na kalki lakier matt + cieniowanie pastelami + lakier matt uzupełnianie detali i matt lub półmat dla schowania ew kleju troche kombinacji ale na razie przy tym sprzęcie i kiepskim kompresorze się sprawdza W przypadku zapuszczania linii to puszczam akryl na lakier błyszczący i dopiero potam matt /lub półmatt/ Generalnie staram się zachować kolejność jaką stosuje się podczas montażu danego pojazdu /samolotu/ w realu. Sie napisałem
-
Malowałem lakierami Humbrola i Revella z puszek. Schły normalnie. Natomiast Humbrol z buteleczek schnął chyba z 2 lata /słownie dwa/ i wiecznie sprawiał wrażenie lepkiego. A resztę już Ci yaa powiedział
