-
Liczba zawartości
927 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez panDespota
-
Mam kilka pytań do Beauf fanatyko-miłośników 1. Co to jest? Prowadnice rakiet? Na zdjęciach całego samolotu ich nie widać. 2. Samolot miał karabiny w skrzydłach? Bo na zdjęciach tak jakby były zaślepione. Na zdjęciach chyba Spitów widziałem że były tak jakby zaklejane. O co chodzi? 3. Na dwóch zdjęciach gdzie widać samolot ster kierunku wygląda jakby był w innym kolorze niż ta część przed nim. Na obydwu zdjęciach jest ciemniejszy,nie wygląda jakby na obydwu rzucał cień. Co o tym myślicie?
-
Kakakabinka Zielony dosyć jasny wyszedł, mogłem użyć czarnego podkładu. Edek fajnie zdetalował kabinę, sporo busolek i dźwigni. Na jaki kolor malować lagi tylnego i przedniego podwozia. Chcę skleić połówki kadłuba a trza wkleić kółko ogonowe...
-
Bardzo przyjemny w odbiorze. Sklejka wyszła super!
-
Nawiąże nim do pierwszego modelu samolotu jaki skleiłem po przerwie Fw190 był jednym z myśliwców odpierających atak lotnictwa brytyjskiego w tym Beaufighterów na niszczyciel Z-33 oraz kilka okrętów towarzyszących na wodach Norwegii. Pilotujący go Rudi Artner strącił podczas walki dwa Beaufy z dziewięciu jakie podczas tej operacji stracił RAF. Model jaki chcę wykonać pochodził z No. 144 Squadron miał oznaczenie PL-O i numer NE831. Został obfotografowany po lądowaniu bez podwoziu na lotnisku w Dallachy. Z tego co udało mi się znaleźć w internecie moja maszyna najpierw oberwała od flaku a później poprawił jej któryś z Fw, całkiem możliwe że wykonany przeze mnie. Załodze udało się na szczęście dociągnąć maszynę nad teren Brytyjski i bezpiecznie wylądować. Pilot Stan Smith oraz nawigator "Nick" Nicholl przeżyli. I znalezione foty Stan Smith pozujący na tle uszkodzonego samolotu Dla zainteresowanych, natrafiłem jeszcze w sieci na fotki wykonane z fotokarabinu czy jak się to tam nazywa. Z opisu wynikało że wykonano je podczas opisanego wcześniej ataku Powoli się będę za niego zabierał. Pierwszy dwusilnikowiec Nie zostały komuś oznaczenie dla Beaufa z tego zestawu Jak nie zdobędę będę próbował coś z szablonami kombinować, choć przy numerze seryjnym maszyny będzie kłopot.
-
Najs. Bardzo gładka powierzchnie farby udało Ci się uzyskać, ja mam z tym problem. Dwie rzeczy rzuciły mi się w oczy. Czemu na osłonie silnika od spodu linia poszła tak po łuku? I czemu nie ma płozy na ogonie?
-
Jest git. Bardzo git. Mam takie samo odczucia co do farb hataki jak i podwozia z tym że ja mając takie obawy przykleiłem je na samym końcu. Jeśli chodzi o malowanie spodu to w instrukcji jest chyba babol. Zlukaj sobie gdzie są granice przejścia miedzy błękitnym a khakim pod silnikiem i za gondolą. Pod silnikiem jedno pole wydaje mi się że powinno być jeszcze khakie i za gondola jedno niebieskie. Tak też zrobiłem w swoim jakim nr farby malowałeś? Zielono dosyć wyszło albo to efekt oświetlenia. Mój bardziej "sianowaty" wyszedł. Nitowanie ładnie wyszło.
-
Z drugiej strony było to samo. Poprawiłem na ile mogłem. Foto z wieczornych prac, kalki jeszcze ciepłe
-
Lubię ją choć jest już dosyć gęsta. Musze ją przed użyciem reanimować, kropla rzadkiego kleju humbrola daje jej drugie życie. 7-ka polepiona z naniesionym podkładem. Skrzydła ponitowałem delikatnie, tak żeby nie musieć szlifować "kraterków". Wyszło nawet ok. Zobaczymy czy nie zginie pod farbą. Poprawianie linii tez do zaakceptowania choć da się zauważyć przy sporym zbliżeniu że zjechał ciut rylec. Na osłonie silnika linie podziału zrobione od nowa
-
Wygląda bardzo ładnie. Hataka bardzo fajna. Wydaje mi sie że swoja za bardzo rozcieńczyłem i słabo kryła przez co można bylo w miarę łatwo kontrolować krycie. Tylko sporo warstw musiałem nałożyć
-
Kadłub przenitowany.W sumie to kadłubek, jest niemiłosiernie malutki. Jeszcze papier ścierny i powoli trzeba myśleć co z tymi skrzydłami... PS. Sorry za zdjęcie z burdelu ale nie chciało mi się już rozkładać namiotu
-
Z blaszką miałem już przejścia w Karasiu, tak że tutaj już uważałem. Naciąłem piłką tą drugą warstwę w miejscu gięcia i wyszło w miarę ok. Linie na osłonie planuję poprawić bo rowy są niemiłosierne. Kadłub już zamknięty. Czas na trasowanie i nitowanie
-
Obserwuję, bo pewnie będę go chciał wcisnąć do mojej kolekcji wrzesień '39.
-
Po Karasiu nabrałem ochoty na coś khakiego. Podrążyłem trochę na nim temat i jest kawał historii, naszej historii. Pieprzyć walki nad Afryką, Berlinem czy stepami, tylko wrzesień '39;) Model pewnie wykonam w malowaniu 123. Eskadry Myśliwskiej z Krakowa, ppor. Erwina Kawnika. Korzystając z sytuacji, że był w zestawie Hataki chcę spróbować malowania na ciemny khaki. Do modelu dokupiłem tabliczkę Yahu. Już wiem że trzebą będzie poprawić linie podziału na kadłubie. Dzisiaj przyszedł mi nożyk Olfy PC-S, będę testował. Kadłub na pewno też przenituję. Problem będzie ze skrzydłami. Ma ktoś patent jak nitować ryflowaną blachę? Szlifowanie raczej odpada bo zniszczy jej strukturę, a zostawiać takie kraterki po nitowaniu trochę słabo, dlatego chyba nitowanie skrzydeł odpuszczę.
-
Podmalowałem jeszcze delikatnie te fartuchy na podwoziu. Musi starczyć, już nic nie będę kombinował ;)
-
Celownik zostawię taki żeby się nie rzucał w oczy bo zaraz ktoś powie, że to samolot ONR. Wszędzie teraz szukają faszystów Fartuchy w jakim powinny być kolorze? Skórzanym czy jakimś zapuszczonym khakim? Jest to do przerobienia. Niestety na zdjęciach tego nie widać.
-
Dzięki Panowie za miłe słowa. Wyczytałem gdzieś że krawędź natarcia łopaty śmigła była zabezpieczana blachą dlatego też postanowiłem delikatnie je obić. Szukałem teraz tej informacji ale nie mogę jej nigdzie znaleźć. To tak jak ja ;) Polskie samoloty jakoś nigdy nie przykuwały mojej uwagi, do teraz. Po Karasiu jest zwrot o 180 stopni. Wczoraj odebrałem pake z P.7a z Army
-
Serdecznie dziękuję wszyskim za pomoc i zapraszam do galerii http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=61516&p=898585#p898585
-
Pierwsza maszyna z polskiej stajni skończona. Samolot w malowaniu 23. Eskadry Rozpoznawczej Armii Kraków. Z tego co pisano na innym forum pilotował go Tadeusz "Novi" Nowierski, przyszły dowódca 308 Dywizjony Myśliwskiego. Model wzbogaciłem o pasy i tablice Yahu. Wymieniłem rurkę pilota, dorobiłem muszki celowników karabinów i przenitowałem powierzchnie. Warsztat http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=61464 Co do samej maszyny sporo zdjęć jest zdekompletowanego samolotu porzuconego na lotnisku przejętego przez Niemców. Tutaj jedno z jeszcze w miarę mało rozebranym Karasiem Zapraszam do galerii oraz komentowania
-
Ładnie. Coś takiego właśnie chciał bym uzyskać na moim elefaniątku.
-
Ładnie wnętrze wyszło. Nie wiem czy wklejenie celownika na tym etapie jest dobrym pomysłem. Ja dwa razy urwałem. Wkleję go na koniec, leży na razie w pudełeczku.
-
Fajnie że do czegoś zainspirowałem swoją pracą PS. Tutaj ktoś ogarną otwartą kabinę zdaje się na pudełkowym oszkleniu http://dobrakonsystencja.blogspot.com/2017/08/pzl43a-karas-172-ibg-models.html
-
Powiedz mi, jak robisz takie "ciapkowate" przebarwienia które znajdują się na śmigle? Fajny tut. Malowanie wygląda świetnie.
-
Benzyna do zapalniczek +oleje Renesans.
-
Karaś dostał łosza, satynę i kółka. Z takich nowości dla mnie- spodni łosz wykonałem jako szaroniebieski, do tej pory ładowałem po całości czarnobrązowym. W sumie pierwszy raz też kryłem satyną. Co do ostatecznego wyglądu zastanawiam się jeszcze nad bombami ale raczej odpuszczę, lotki mają strasznie toporne. Poczekam, może się ktoś zlituję i wypuści jakąś żywice. To już raczej ostatni apdejt przed galerią.
-
Z takich widocznych: inny kształt steru wysokości, kozioł przeciwkapotażowy w kabinie pilota, dwa wykroje na km-y pilota, deflektor za silnikiem w czterech rzędach, wywietrzniki w oszkleniu kabiny pilota i obserwatora (w modelu który sklejam chyba powinny być a nie ma) i w dolnej gondoli antena. Z tego co piszą jeszcze kołnierz przeciwolejowy ale nie wiem co to i gdzie tyle udało mi się zapamiętać z tego co wertowałem i wyszukać na szybko, tak że możliwe że coś pominąłem. Bardzo dobra kniga w przyzwoitych pieniądzach. A co do modelu - kalkomanie przydało by się jescze podtopić płynami tu i tam. Na spodzie płata wygląda, jakby białe numery nie wniknęły we wszystkie linie podziału. Właśnie też to zauważyłem ale już po nałożeniu lakieru bezbarwnego, kiedy było za późno. Przed washem naciąłem je skalpelem co trochę poprawiło sytuację.
