GrzeM
Użytkownicy-
Liczba zawartości
167 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
-
Ja im dam "Volkspolizei" enerdowcom jednym! Że też Rudenicza na nich nie ma!
-
No normalnie należy się mandacik za przekroczenie piękności temu modelu!!! Bardzo ciekawy projekt!!!
-
Oj, dla mnie to bardziej Antek niż Swordfish. A trochę nawet Mewa.
-
Taki przegląd zrobiłem: https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235067149-172-fairey-albacore-mki-by-special-hobby-test-partsfuselage-sprue3d-rendersschemes-release-in-2026/page/3/#findComment-5497923
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
GrzeM odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No ja wiem że to już gdzieś kiedyś pisałem, ale mnie się marzy Dromader z podwieszoną torpedą. To byłby sztos!!! -
Piękny!!!
-
Amatorszczyzna jak najbardziej, jestem amatorem. Ale daj spokój z "urażonym ego" po prostu już nie mam siły tłumaczyć się z tego że ktoś inny na jakiś inny kolor pomalował kawałek samolotu czy jego modelu. No serio, napisałem Ci co wiem o tych samolotach, i napisałem, czego nie wiem. Może gdybyś inaczej stawiał pytania, to łatwiej byłoby mi na nie odpowiadać? Bo wiesz, ja naprawdę nie wiem "czy Japończyk widział ten samolot od dołu", ani dlaczego Arkadiusz Wróbel pomalował ostrogę na szaro, choć u Japończyka jest błękitna.
-
A ktoś wie co się dzieje z Albakorą ze Special Hobby?
-
Podczas I wojny światowej Niemcy były objęte blokadą gospodarczą i borykały się z poważnymi brakami materiałowymi. Im bliżej końca wojny tym lotnictwo mniej mogło narzucać fabrykom konkretną kolorystykę bo brakowało farb, pigmentów - chociaż nie zawsze i nie wszędzie (np. lozengi były dostępne) . Raczej dogadywało się z fabrykami jakie kolory fabryka ma używać z dostępnych i nie było tu dużego wyboru. Zwróć uwagę, że prawie każda fabryka dostarcza samoloty we własnych kamuflażach, które zmieniają się z czasem. Inaczej malowane są nawet samoloty tego samego typu od różnych dostawców (patrz np. Fokkery D.VII). Jeśli poguglasz AEG J.I czy J.II to zobaczysz że mimo że to były samoloty "J", miały zupełnie inne malowania niż Albatrosy J i Junkersy J. Jednocześnie podobne do innych AEGów (czy "C", czy dziennych "G" - nocne to inna bajka i inny kamuflaż). Junkersy były jasnozielono-fioletowe, i tak też namalował to Japończyk. Ten konkretny egzemplarz ma płócienną część w lozengę, ale były też całe w tym samym kamuflażu (Japończyk ich nie malował). Rozumiem że snujesz różne domysły i zadajesz pytania, ale ja mam już dość udowadniania że koń jest koniem a nie krową. Myślę że jeśli interesują Cię te sprawy, to po prostu poguglaj sobie w necie, poczytaj książki i czasopisma, a dopiero gdy zdobędziesz podstawową wiedzę o malowaniach samolotów Wielkiej Wojny (oceniam że jeszcze jej nie zdobyłeś) zacznij się czepiać modeli kolegów.
-
Pięknie zmalowany. Chciałbym tak umieć!
-
Rewelacja!
-
Ja naprawdę już nie wiem jak Ci to tłumaczyć. Nie mam nic do dodania. Napisałem już kilka razy, że ja dysponuję czarnobiałymi zdjęciami i kolorowym malunkiem Japończyka. Niczym więcej. Więc nie wytłumaczę zieleni ogona. W ogóle nie będę próbował. Brzechwa pod ogonem na malunku japońskim jest szarobłękitna. Pisałem też, że japońska akwarela (a może gwasz) nie jest "niechlujna", a wręcz przeciwnie, bardzo starannie odwzorowuje kolory tego samolotu (i innych też, bo malowanka zawiera kilka samolotów i schematy kolorystyczne lozeng). Może to co bierzesz za "niechlujność" to japoński powściągliwy styl malowania, no ale oni tak malują, nic na to nie poradzę. No mogę jeszcze dodać, że kolorowana fotografia na okładce książki ma dół płatów w lozengi, może na moim zdjęciu to słabo widać, ale musisz mi uwierzyć (albo poszukaj tej książki w necie, chyba jest skan okładki na Amazonie na przykład. Różnicy w kolorze masek silnika i reszty samolotu nie widzę ani na tym, ani na innych zdjęciach tego samolotu. Samolot Junkersa to inny samolot, innego konstruktora, z innej fabryki. Nie ma sensu z nim porównywać.
-
Mój ty Boże - no oczywiście, bo nie mam ŻADNYCH danych, zero, na temat tego przemalowania ogona (ale widać na zdjęciach że ogon jest przemalowany). Natomiast - co powtarzam tu chyba już po raz trzeci - mam informację o kolorystyce samolotu - dzięki akwareli Japończyka. Który malował też inne samoloty, i widać że kolory odwzorowywał starannie (także na przykładzie lozengi). Nie rozumiem dlaczego to nie miałoby mieć znaczenia. Moim zdaniem to jest kluczowe. Tu chyba mamy nieporozumienie. W wielu samolotach ten pancerz był fabrycznie malowany na szaro - doskonale widać to na wielu zdjęciach. Ale to są zdjęcia samolotów bez kamuflażu. Szara farba na metalu i bezbarwny lakier na drewnie. Tylko że samolot o którym rozmawiamy to nie jest ten przypadek. Na wszystkich zdjęciach, i z polskimi oznaczeniami, i na tych gdy jest zdemontowany w hali sterowcowej, widać że jest pomalowany w kamuflaż - taki jak na akwareli Japończyka. Naprawdę nie rozumiem w czym widzisz problem. A jeśli wyrocznią jest dla Ciebie Jack Herris (słusznie!) to popatrz tu - na okładkę jego nowszej książki, z uaktualnionymi informacjami, która leży u mnie na biurku, bo dostałem ją w prezencie od Autora. W książce tej znajdują się zaktualizowane profile, oparte na najnowszych informacjach, a dodatkowo także podziękowania dla mnie za dostarczenie zdjęć samolotów w Hali Zeppelina (ze zbiorów Muzeum Lotnictwa w Krakowie - legalnie, byłem oficjalnym pośrednikiem) i za konsultacje dotyczące tych malowań ( z Autorem, a także z artystą malującym profile).
-
Pojawił się w sieci fajny filmik pokazujący dość już dokładnie ukraińskiego operacyjnego Mirage 2000. Jaki polecacie model w 1/72? Modelsvit? Drogi - czy wart swej ceny?
-
- 1
-
-
Nie nie, to nie jest "nasza" wersja. Ja mam jedynie akwarelę Japończyka i czarnobiałe zdjęcia. O kolorze ogona się nie wypowiadam. O "profilach z internetu" nie będę dyskutował, bo to przecież nie ma żadnego sensu, nie wiem po co w ogóle je wklejasz. Nie bardzo też wiem, dlaczego twierdzisz że na tym profilu J.II jest jakaś "naturalna blacha" - stal pancerna z tamtych czasów nie jest nierdzewna, więc jej "naturalny kolor" na pewno nie jest srebrny ani szary. Mam wrażenie że ta rozmowa nie jest zbyt poważna, chyba szkoda na nią czasu.
