pilex7
Użytkownicy-
Liczba zawartości
797 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pilex7
-
Piotrek.S. - Wielkie dzięki, chyba wiem o czym piszesz, ale mi bardziej chodzi o to w jaki sposób można taką linię wyznaczyć ołowkiem, flamastrem czy czymkolwiek. Na zdjęciu jest zaznaczone na czerwono miejsce gdzie właśnie chciałbym taką linię wyznaczyć. Próbowałem przykładać linijkę i samym tylko wkładem od ołówka coś takiego wyznaczyć, ale nie wychodzi mi zbyt precyzyjnie. Ciekaw jestem czy macie jakieś na to sposoby. Pozdrawiam
-
- Czyżby nikt nie miał patentu na te pionowe linie?
-
Jak popatrzysz tu: http://www.colorserver.net/showcolor.asp?fs=16440+36440+36622+16515 to zobaczysz, że 16440 i 36440 mają taki sam odcień (jedna jest błyszcząca a druga matowa). Jednak gdy wieźmiesz te farbki i zrobisz sobie próbki to się okazuje że teoretycznie te same kolory FS różnych producentów potrafią się różnić. Zdjęcie w tym wątku viewtopic.php?t=10030 pokazuje że H315 i MM4692 (FS16440) powinny być takie same a nie są. To oznacza, że teoretycznie odpowiednikiem H135 jest A43, natomiast patrząc na próbki ze zdjęcia wydaje się, że bliższy jest color farby A45. Moim zdaniem możesz się zdecydować albo na A43 albo A45 i będzie dobrze, ale może jeszcze się ktoś wypowie.
-
Spróbuj najpierw przeczytać instrukcję tu: http://www.gunze.pl/go/_info/?user_id=MS-232&lang=pl, Zadaj potem konkretne pytanie z czym masz problem. Pozdrawiam
-
Witam Parę dni temu zacząłem sklejać stary model samolotu pasażerskiego Boeing 737 firmy Airfix, który ma wypukłe linie podziału blach. Po starciu tych linii papierem ściernym rozpocząłem rycie nowych. W miarę () poprawnie udało mi się odtworzyć linie biegnące wzdłuż kadłuba, ale nie daję sobie rady z tymi poprzecznymi na początku i końcu kadłuba, nawet ołówkiem nie jestem w stanie narysować prosto takiej linii. Czy macie jakiś patent na narysowanie takiej linii prosto w poprzek kadłuba w miejscach gdzie jego przekrój nie jest walcem, ale czymś co przypomina raczej stożek (dziób i tył)? Z góry dziękuję Pozdrawiam
-
mlynczakzg możesz też spróbować washa na bazie wody z płynem do mycia naczyń, albo gotowego pisaka Gunze (cena w Polsce jest abstrakcyjna). Ja po wyschnięciu takiej mieszaniny ścieram wszystko na końcu przy pomocy irchy. Całą operację przeprowadza się bardzo szybko, a jak coś nie wyjdzie to możesz wszystko zmyć wodą i powtórzyć, no i nie ma problemu włosków. Ta metoda z samolotami działa bardzo dobrze. Pozdrawiam Wojtek
-
Witam, Pisząc "sidolux" warto nadmienić, o jaki Sidolux chodzi. Typ "panele" jest na tyle rzadki, że nie trzeba go rozcieńczać i nim maluję mi się najlepiej. Inny typ jaki mam to "PCV Linoleum" i ten jest bardziej gęsty i należy go rozcieńczać i w ogóle gorzej się nim maluje. Miałem taki same plamki gdy położyłem sidolux na "wymacany" model malowany Tamiya'ą, tzn. prawdopodobnie był on zatłuszczony przez ciągłe trzymanie go w rękach. Następnym razem pomogło gdy przed pomalowaniem sidoluxem umyłem go w Ludwiku. Można też cały proces malowania modelu przeprowadzać w gumowych rękawiczkach, wtedy go raczej nie zatłuścimy. Pozdrawiam
-
Zgadza się, Gunze to farby głównie przeznaczone do aerografów. Można jednak próbować malować pędzlem w ten sposób, że lekko rozcieńczoną farbę (2:1) nakładamy bardzo cienkimi warstwami na model. Zrobiłem dziś taki eksperyment i po dziesięciokrotnym malowaniu udało mi się uzyskać prawie jednorodny kolor na całej powierzchi. Do rozcieńczania użyłem roźcieńczalnika Gunze, ale można też użyć XY-20 Tamiya'i lub próbować z wodą. Ważne jest poczekanie na całkowite wyschniecię poprzedniej warstwy, przy malowaniu takimi cienkimi warstwami czas schnięcia to około 20 minut. Malować należy pojedyńczymi pociągnięcia pędzla. Dodatkowy kłopot z H315 Gunze to to, że jest ona farbą błyszczącą - matowymi maluje się łatwiej. Co do odpowiedników to z tego co miałem pod ręką najlepiej chyba wychodzi A45 Pactry. Na zdjęciu poniżej (wszyskie farby są wodne): H315 - Gunze - Gray FS16440 A43 - Pactra - Gull Gray FS36440 UA43 - Lifecolor FS16515 H40 - Humbrol - Pale Grey 4692 - Model Master - Gloss Gull Gray FS16440 A45 - Pactra - Camouflage Gray FS36622 R371 - Revell - Light Grey
-
marek_1101 - Bardzo dobra riposta - uśmiałem się reiden - Ładnie napisane, rozumiem, dziękuję za dodatkowe wyjaśnienia. Proponuję bardziej się skupić na tematyce walkaround'ów a nie na duskusji nad znaczeniem słowa ludek, które za sjp.pl oznacza: 1. zdrobnienie od lud; 2. mały człowieczek; 3. człowiek mały, drobny lub biedny. Jeżeli ktoś ma ochotę podyskutować to proponuję kontynuować na Placu Zabaw albo na PW. Pozdrawiam - Wojtek
-
erkamo - wielkie dzięki za wyjaśnienie Moje pytanie wynikało z faktu, że nie byłem świadomy przepisów, które obowiązują na konkursach. Pozdrawiam
-
Witam Mam nadzieję, że nie rozpoczynamy kolejnej dyskusji na temat wyższości śladów eksploatacji nad świętami … itp., bo nie to mi chodziło. Nie rozwijając za bardzo tematu (bo szkoda waszego czasu) poddałem jedynie pewnej krytyce wypowiedź kol. Marek_1101, bo ubodło mnie stwierdzenie “ludkowie”. Natomiast moje zasadnicze pytanie brzmiało: „Co jest niewłaściwego w robieniu repliki modelu, który stoi w muzeum?”. Można je też zadać trochę inaczej: „Czy wygląd modeli które robimy musi odpowiadać wyglądowi modelu wyłącznie w czasie jego eksploatacji”? A pytam, bo po prostu nie wiem. Pozdrawiam
-
Przepraszam, ale trochę się pogubiłem, jak "ludkowie" robią modele i je pokazują to krzyczycie żeby je brudzili wzorując się na zdjęciach. Jak ktoś robi zdjęcia to mówicie, żeby na zdjęciach się nie wzorować? Co jest niewłaściwego w robieniu repliki modelu, który stoi w muzeum? Pozdrawiam
-
[projekt grupowy] Tigermeet, czyli latające kociaki...
pilex7 odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Warsztat
Na krzywo sklejone modele są dwie metody: pierwsza - sklejać je prosto ; druga - nie robić tak odważnych zdjęć . -
[projekt grupowy] Tigermeet, czyli latające kociaki...
pilex7 odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Warsztat
- myślę, że jest niżej . Jak już wspomniałem wcześniej stateczniki były dla mnie problemem, bo mocowanie z kadłubem jest tylko w jednym miejscu a nie na całej długości jak to często bywa. Ponadto otwór w kadłubie był dużo większy od wypustki na stateczniku. Pomimo stosów monet przy klejeniu tak żeby było równo, prawy ster z czasem lekko opadł. Chyba powinienem przykleić je Distalem. Dzięki za uwagę - będzie poprawione. -
[projekt grupowy] Tigermeet, czyli latające kociaki...
pilex7 odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Warsztat
Witam, Właśnie skończyłem RF-4E (Tigermeet) firmy Revell w skali 1:72. Nie wyszedł mi do końca tak jak jakbym chciał, ale zgodnie z obietnicą pokazuję go poniżej. Poszczególne części są dobrze spasowane, chociaż miałem trochę problemów ze sterami poziomu oraz podwoziem głównym. Pewnym wyzwaniem są kalkomanie i gdybym je kładł jeszcze raz to nie w takiej kolejności jakiej zaleca producent, czyli środek-dół, skrzydła-dół, skrzydła-góra, kadłub lecz środek-dół, skrzydła-dół, kadłub, skrzydła-góra. Dzięki takiej kolejności jest większa szansa na dopasowanie kalkomanii do tylnej części kadłuba, a spasowanie dolnej i górnej powierzchni skrzydeł nie jest tak istotne, bo i tak jednocześnie nie można zobaczyć góry i dołu. Innym kłopotem jest to że kalki są trochę za duże i nałożone jeszcze mokre trzeba jakoś ucinać w przeciwnym wypadku jedna kalka nakłada się na drugą i powstaje jasnożółty pasek. Zapraszam do krytyki. - Wojtek PS. Zastanawiam się czy przyklejać zbiorniki paliwa i uzbrojenie i czy zbiorniki przemalowywać za czarno (te na ostatnim dużym zdjęciu). Co radzicie? -
Dla mnie extra . Czym malowałeś przednią część silnika? Pozdr. - Wojtek
-
Ja jeszcze dorzucę właśnie skończony MIG-29 Italeri 1:72 w trakcie kołowania Pozdrowiam - Wojtek
-
Witam, Ja dorzucę model Piper L-4H w skali 1/72 firmy Kopro. To jeden z moich pierwszych więc daleko mu do perfekcji. Pozdrawiam Wojtek
-
Bardzo mi się podoba ten motyw ze szmatą. Dobrze, że ja taki pomysł nie wpadłem bo niektóre moje modele byłyby całkowicie przykryte szmatami a jedyne co byłoby widać to kółka.
-
Jakoś na to wpadłem, że można go tam umieścić bo jak rozumiem temat Tigermeet jest w dziale Warsztat, a tu już jest gotowy model. Planuję następny model z serii Tigermeet (też Tornado) i wtedy relacja tam wyląduje. Pokryłem go na końcu bezbarwnym pół-matem, myślę że się świeci dlatego, że zdjęcia były robione przy pomocy lampy błyskowej i stąd te refleksy. Nie ma się z czego śmiać. To są kalki, mam skan bo je raklamowałem u Revell'a poniżej ich zdjęcie: Model przed położeniem kalkomanii wyglądał tak: Samo nakładanie nie było trudne, aczkolwiek przed rozpoczęciem tego procesu należy dokładnie przestudiować instrukcję i zaplanować w jakiej kolejności będziemy nakładać kalki, ja zacząłem od kokpitu i ogona a potem reszta. Druga sprawa do dużo Set'a (Gunze) przed położeniem a następnie obficie malowanie Sol'em. Należy się też uzbroić w cierpliwość; tak traktowane kalkomanie wysychają parę godzin, temat był wiele razy przedstawiany na forum. Pozdrawiam Wojtek
-
Witam, Chciałem przedstawić model Tornado IDS. Model skleja się całkiem przyjemnie, w zasadzie nie trzeba używać szpachli. Kabiny nie trzeba maskować do malowania, bo są to tego dedykowane kalkomanie. Najwięcej zabawy było z podwoziem i klapami podwozia, bo trzeba je kleić na styk przy pomalowanym modelu. Minusem są przesunięcia na kalkomanii między kolorem białym i czarnym, najlepiej to widać na numerach bocznych. Reklamowałem wprawdzie te kalkomanie u Revell'a ale nie dość, że odpowiedź przyszła jak już model był zrobiony to na przysłanym arkuszu w ogóle nie było białych obwódek wokół numerów i „krzyża”. Całość malowana farbkami wodnymi farbkami Revell'a. Kokpit i zdjęcia: Pozdrawiam Wojtek
-
Witam Naprawdę dziękuję bardzo za pouczającą dyskusję i komentarze. Zmusiła mnie ona do przewertowania Internetu w poszukiwaniu informacji o PV-1. HuberK: Przepraszam, nie chciałem Cię urazić. Jak tylko będę miał chwilę to napiszę parę słów o tych preparatach to akcentowania linii podziału. Swoją drogą opis Weathering Wash (na opakowaniu Pro Modellers) to chyba masło maślane . Wojtek
-
Może akurat ja tego nie powinienem pisać (vide moja ostatnia "Foka") ale to się raczej tyczy samego wykończenia modelu - bo z zasady modelarstwo polega na odwzorowaniu prawdziwych modeli i taka wolnoamerykanka troszkę odbiega od idei. Co nie zmienia faktu, ze model naprawdę jest bardzo ładny a kwestię kaleczek da się płynami naprawić Zgadzam się że powinno się dążyć to tego żeby model jak najbardziej przypominał pierwowzór. Pewne elementarne podobieństwo musi być zachowane. Zgadzam się również, że kalki na skrzydłach są położone źle i w tym kontekście i moja uwaga na temat wizji wydaje się nieco nie trafiona . RAV ma 100% racji. Z drugiej strony to dobrze że popełniamy błędy - bo to nauka na przyszłość i myślę, że w moich następnych modelach będzie ich mniej. Popełniane gafy są również świetnym pretekstem do ożywionej dyskusji. Myślę, że gdybym się spytał na forum „jak położyć te kalkomanie?” to ani mnie, ani wam nie chciałoby się angażować w tę dyskusję, a tak to przynajmniej już WIEM że US Navy malowało znaki na jednym skrzydle, za co wszystkim dziękuję. Notabene było to namalowane na opakowaniu. Pozdrawiam Wojtek
-
Aha, a trzeba do tego jakoś specjalnie przygotowywać model? (Nigdy nie miałem styczności z takimi specyfikami) Przygotowanie polegało na pomalowaniu modelu preparatem Sidolux do paneli podłogowych (zwanym na tym forum "sido") rozcieńczonym wodą (75% do 25%). Malowałem okrągłym pędzelkiem do farb akrylowych nr 7 jedną bardzo cienką warstwę. Próbowałem malować aerografem ale pędzlem lepiej mi to wychodzi. Po nałożeniu preparatów wash i ich wyschnięciu przy pomocy patyczków do uszu (zużyłem ich około 50) należy zetrzeć wszystko to co niepotrzebne. Na końcu całość została pomalowana Vallejo Satin 60 przy pomocy aerografu. Na tym forum jest bardzo dużo informacji na temat techniki "wash". Proszę jej poszukać przy pomocy wyszukiwarki.
-
Myślę, że wszyscy mają rację, na zdjęciach w zalezności od danej maszyny gwiazda była albo umieszczana centralnie pod kopułką strzelniczą albo była przesunięta lekko do tyłu. W wypadku gdy gwiazda była malowana pod kopułką to wtedy biały pas zachodził na drzwi - taka wersja bardziej mi się podobała i dlatego tak też położyłem kalkomanię. Jest też wysoce prawdopodobne (tzn. na pewno) że gwiazdy były tylko na jednym skrzydle, a ja położyłem je źle. Na szczęście każdy z nas może mieć własną wizję danego modelu i następnie ją zrealizować. Venturę - przepraszam. Tak przy okazji szukania na temat PV-1 to fajnego linka znalazłem na temat American Naval Aviation Squadrons: http://www.history.navy.mil/avh-vol2/ Pozdrawiam Wojtek
