Skocz do zawartości

shadowmare

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    325
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez shadowmare

  1. EDUARD BF-109E-3 Wrzesień 1939 1:32 z fotelem Airesa i tablicą Yahu, unikalne godło. 800 zł w cenie wysyłka profesjonalnie zabezpieczona Opuszczam 100 zł 109 dostępny za 700.
  2. Zielone obręcze wymalowane. Samolot był wcześniej w użyciu przez Luftwaffe stąd zamalowane krzyże z boku.
  3. Kolorowanie.
  4. Gratuluję, super osiągnięcie! Temat mało znany na zachodzie, świetnie, że im to pokazujesz.
  5. Jest to dla mnie coś nowego ale jadę dalej, moim zdaniem urozmaica to nudne płaskie skrzydła.
  6. Wyprowadziłem niedoskonałości i psiknąłem Surfacerem nakładanym cienkimi warstwami.
  7. Rozmyte śmigło w ruchu jaki profil? Kawałek plastiku przezroczystego wycieniowany. Mędrkujesz bez sensu.
  8. Jest w "ruchu" jak przy obracającym się śmigle.
  9. Fw-190, Mustang sprzedane. Dołącza Bf-109E-3 , Pzl P.11 obniżka o 100 zł.
  10. Wróciłem do Macchi, pobrudziłem silnik, skończyłem kokpit, dodałem tam jakieś kabelki. Wyprowadziłem zmęcznenie blachy.
  11. Piękna robota, powodzenia!
  12. Ładnie wyszedł, fajnie bawisz się malowaniem, ja bym tylko rozmył minimalnie boczne rozjaśnienia.
  13. Pozbyłem się górnej blachy silnika, trzeba było użyć dremela. Nos wymaga korekty, wkleiłem na boki kawałki plastiku. tylnia część jest lepiej dopasowana, minimalna szpara, może tylko do lekkiego zalania Surfacerem. Nos zamykam nie chcę utracić sylwetki, miejsce wypełniam ołowiem dla wędkarzy, żeby model nie siadał.
  14. Update, kokpit skończony włożona tablica Yahu i fotel Airesa, dodane kabelki. testy szpachlówki, chyba japoński Amber grey najlepiej przemawia, chyba będę nakładał pędzlem. w trudnych miejscach posługuje się patykiem do szlifowania od chińczyków, zużywa się szybko ale można dotrzeć tam gdzie się papierem nie dotrze.
  15. Przytoczę sam siebie z 2017 roku: Niestety. Musiałem przerobić wręgę w kokpicie i tylne panele radiooperatora, żeby kokpit w ogóle dało się skleić, walczyłem z osłonami uzbrojenia na nosie, obniżyłem tablicę przyrządów, żeby wiatrochron dało się przykleić. Ciągle tylko szlifuję i pasuję każdą część 10 razy żeby nie wejść na minę. tak więc raz mi wystarczy Dzięki śledziłem Twój wątek, 262 wyszła Ci fenomenalnie jak na 1:72. Tak będzie szpachla ale muszę pomyśleć jak ją odtworzyć, mam pewien zamysł. Dobra zaczynamy partolenie. usunąłem te zabawkowe uchwyty kokpitu. nawierciłem pedały. kokpit zestawowy plus dodatki, coś tutaj jeszcze będzie kombinowane. bebechy - tylne zbiorniki będzie trochę widać przez otwarty właz radia. silnik niezgorszy jest, będzie dopicowywany. skazy formy suwakowej do usunięcia.
  16. do usunięcia
  17. Ładnie Ci to wychodzi, skala tylko powinna być conajmniej 1:48, teraz jest nowy Miniart do otwierania, zamiast zabawy z żywicami. Koza za to piękna, kamuflaż odwzorowany perfetto.
  18. Cześć. na warsztat wpada taki temat. 262 zawsze mi się najbardziej podobała z gamy szwabskich samolotów jako, że wygląda wyścigowo, jakby jej Niemiec nie projektował. z dodatków tablica Yahu, Montex, fotel pilota z pasami Airesa. Ten konkretny egzemplarz była początkowo wersja A-1a/U3 przywrócona do standardu A-1a. Zdjęć oryginału jest na szczęście dużo więc wiadomo co i jak mniej więcej. Jak widać będzie z nim sporo roboty, miszmasz kolorów, skrzydła blacha + szpachlówka. Kiedyś składałem Revella i miał dużo problemów, kokpit nie pasował, nos, silniki. Dlatego wybrałem chińczyka. Zaczynam od usunięcia kołków trzymających kokpit, w oryginale ich nie ma, wanna kokpitu osadzona jest na 2 wręgach, czemu Trumpek to zrobił - nie wiem skoro i tak się wszystko trzyma. Jest to 20 letni model, ma swoje problemy ale jak widać nity delikatne plus cały środek łącznie z radiem i zbiornikami paliwa.
  19. Cześć 3 gotowe modele na sprzedaż, sprzedaje żeby zwolnić miejsce na nowe. Hasegawa Fw-190 1:32 z tablicą Yahu, paroma dodatkami, ponitowany. 800 zł w cenie wysyłka profesjonalnie zabezpieczona. Trumpeter Mustang III 1:32 z kalkami Horbaczewskiego, parę zmian + blaszka, własnoręcznie zrobioną komorą kmów. 500 zł w cenie wysyłka profesjonalnie zabezpieczona. EDUARD BF-109E-3 Wrzesień 1939 1:32 z fotelem Airesa i tablicą Yahu, unikalne godło. 800 zł w cenie wysyłka profesjonalnie zabezpieczona IBG PZL P-11c 1:32 z pilotem, tablicą Yahu i silnikiem Bitskrieg. 600 zł w cenie wysyłka profesjonalnie zabezpieczona.
  20. Dzięki. Jeśli tak wyszło to super. To mogę powiedzieć, że olej czuć ale jako terpentynę po washu Tak, kiedyś C8 Silver był popularny ale C104 jest nieporównywalnie lepszy.
  21. Zdjęcie wraku z Pearl Harbour też pokazuje, że czubek był dłuższy, tu gdzie jest urwana część lotki to ta część składana. Trzeba tą linie przenieść jak się buduje egzemplarz z PH albo budować Hasegawę 1:48 napewno lepszy model.
  22. Główne elementy nie pasują, skrzydło-kadłub to masa pracy, kokpit nie wchodzi na swoje miejsce, każdy element praktycznie do obróbki. Uważam, że nawet w obecnych pieniądzach nie jest to warte zachodu, chyba, że się jest napaleńcem jak ja Szpachlówka jak widać wszędzie była potrzebna, ciemne linie to klej CA. Była wczesna seria (używana właśnie w Chinach) z końcówkami skrzydeł składanymi do dołu i krótszymi niż w późniejszych egzemplarzach. Niestety popłyneli. z forum largescaleplanes: It looks like you've selected a China '40 bird, which is GOOD NEWS as Infinity "#$%^'ed up" and made a very early version (1-46) where the outer wing/fold was totally different and folded DOWN! The pitot tube was also in a different position (inside the wing fold on 1-46). The wing fold itself changed position, being located further in on 47+ (to allow for more carrier deck space when the wings were folded and the deck loaded). So, IT'S HIGHLY UNLIKELY THIS KIT EVER BOMBED PEARL HARBOR! No detailed records remain but of the ones deployed to China, were damaged/destroyed, the remainer would at best more likely be relegated to parts, training or other duties and may not have even made it back to Japan let alone to Pearl, Coral Sea or Midway.
  23. Tak po całości. Testowałem AK, Alclady jest dużo trwalszy, od SuperMetalików też lepszy bo są zbyt "srebrne" . Można macać, maskować, w zależności od podkładu i nakładanych warstw jest albo chrom (przy delikatnych) albo aluminium (przy mniej rozcieńczonych warstwach), Można mieszać np. z czarnym - BlackMetalic dla różnicowania. Jak dla mnie jedyna opcja na przyszłe modele w NMF nie trzeba się spinać i wychodzi, może nie jest to perfekcyjny odcień danego metalu ale na potrzeby moje wystarczający.
  24. Starszny shortrun, z którym na każdym kroku trzeba walczyć. Czesi poszli w najwcześniejszą wersję, bez zmian nie da się więc z pudła zbudować egzemplarza z Pearl Harbour czy Midway. Potestowałem na nim użycie Gun Chrome, którego fajność i bezproblemowość odkryłem przy jakimś starszym modelu, kładłem na polerowaną czarną bazę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.