Bardziej bym się martwił aby kraje mniejsze korzystając z ustępliwości hegemona nie zaczęły robić porządku w swojej okolicy, patrz kiedyś Japonia a dziś Rosja i Niemcy a trochę dalej Turcja która już nie wiadomo czy dalej w NATO jest czy już jej nie ma. I tu przy okazji warto wspomnieć o brataniu się Niemiec i Rosji, o NordStream II, o możliwości wyłączenia Polski z nowego jedwabnego szlaku i gospodarczego sojuszu Niemiec, Rosji i Chin, korzystając z tego że północne przejścia w skutek ocieplenia klimatu stają się coraz bardziej dostępne, Chiny ominął całą Azję i będą żeglować po wodach gdzie nie ma USA. A ta cała sytuacja jest nierozerwalna z wydarzeniami które mają miejsce w Polsce, o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, budowie gazociągu z Morza Północnego i o praworządności...
Jeszcze taka jedna myśl na temat potencjalnego konfliktu USA-Chiny, to mówi się że każdy dzień pokoju jest zwycięstwem dla Chin a USA w kilku dziedzinach zbrojeniowych przespały ostatnie 20 lat.