Skocz do zawartości

Kon_Bar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 052
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    46

Zawartość dodana przez Kon_Bar

  1. Z okazji dłuższego weekendu oraz nie pojechania ani do Leszna na pokazy ani do Inowrocławia na konkurs znalazłem chwilkę na modelarstwo Usunąłem osłony znad foteli: Popracowałem nad połączeniem garbu (Sabre) i ogona (Eduard) oraz wykonałem pierwszą wersję masek do kabin (pasują jak pięść do oka ) Na koniec popracowałem nad silnikiem, dyszami (jak zawsze samoróbki) i osłoną (Proxxon + 3 minuty i mamy coś o wiele lepszego niż w zestawie Eduarda): Mam nadzieję, że w weekend jeszcze coś przybędzie...
  2. Czyli, że awansowałem na 'przedskoczka" Dobra, ktoś musi przecierać szlak
  3. @em - dziękuję za wkład merytoryczny! Mówisz i masz - z radością zdemontuję owiewki i usunę te daszki (bo mnie jakoś nie pasowały). Zawsze to lepiej teraz niż na koniec pracy A ja w ramach utrudniania sobie roboty (bo kto zakaże?!) postanowiłem, że "mój" U będzie miał nietypowe podwieszenie w postaci... gondoli z wkm Afanasjewa 12,7 mm. Chyba, że zaraz dowiem się, że U nie mogły ich przenosić (bo, że praktycznie gondole te tkwiły w magazynach to jestem pewien). W sumie pod takiego "U-400" to trudno coś wymyślić - założyłem, że może być z 40. PLM więc np. P-50 + A-12,7 + P-50 powinno jakoś wyglądać (i mieścić się w limicie 250 kg na uzbrojenie, bo czytałem, że U tylko tyle miał w normie). Planowałem pod któreś Ux podwiesić, S-24, ale nie wiem, czy to w ogóle było możliwe (bo pojedyncza S-24 to chyba około 235 kg więc jak tu podwiesić parę pod Ux ?). Wracając do A-12,7 - w wątku o MiG-21 1:1 na stronie 4-tej znalazłem kilka fotek. Teraz próbuję wyobrazić sobie jak duża była ta gondola i może ją jakoś ulepię... Na rysunku pozaznaczałem "punkty odniesienia" - może ktoś ma jakieś komentarze?
  4. Kokpit skończony i zamknięty. Wymieniłem osłony nad fotelami (wiem, są grubsze, ale poprzednie mięły się od samego patrzenia...) oraz co ważniejsze usunąłem szybę pancerną z PF-a i wykonałem co przypominającego wersję U. Osłony sklejone razem, wyszlifowane papierem ściernym i wypolerowane pastami Tamiya. Przyznam się, że ostatni człon nawet wyginałem "na gorąco" czyli po kąpieli we wrzątku, bo było za szeroko prawie o milimetr... Musicie mi uwierzyć na słowo , ale wygląda to lepiej niż prosto z pudła.
  5. No nie wiem... 0:09 i dalej nic nie ma
  6. Gdybym nie kupił swojego czasu overtrees-ów pewnie miałbym te same rozterki Cieszy mnie, że planujesz "upgrade" zestawu Sabre, bo on jednak ma swoje lata...
  7. Posiedziałem nad kabiną - jest sporo skracania, pasowania i... urywania, ale ostatecznie zaczyna to wyglądać trochę lepiej niż w zestawie Sabre. Cześć elementów dorabiam na podstawie części Eduarda (np. pasy), bo oczywiście tych z zestawów mimo wszystko brakuje (dobrze, że foteli czy paneli starczyło )
  8. Jedni chwalą sobie widoczne ziarno, inni wprost przeciwnie. Zawsze komuś ten drugi kierunek nie leży
  9. Czemuż to a czemuż gąbki jakoweś niefirmowe we wnękach? Te „do Edka” nie pasują? Pytam, bo zakupiłem, ale jeszcze nie używałem
  10. Oczywiście, że są - poprawię na dniach Malowany 4 razy - w końcu wybrałem wersje jednolitą bo... mieszane mi nie podchodziły (pewnie brak umiejętności). Jest jeszcze kilka MiG-ów w planach więc może w końcu się nauczę. Malowania: Bilmodel, Gunze, RPM a ostatnie AK Xtreme
  11. Czujność jest potrzebna, bo nie takie babole "puszczałem" Tu jednak sprawdziłem w jednym ze źródeł i mam: Chyli akurat koła i opony są jak w PF
  12. Tobie to pewnie i z Sabre wyjdzie a u mnie nawet Edek nie doda uroku
  13. Nie dane nam było się zobaczyć - byłem bardzo krótko wczoraj a dziś może 90 minut, ALE kolekcje obejrzałem i powiem Ci, że zacna. Gratulacje! F-ki bardzo zacnie wyszły. Naprawdę - gdybym nie miał Eduardów przygotowanych do "krojenia" to pewnie zastępowałbym Sabre KP.
  14. Ja kupiłem chyba w MojeHobby 2 szt. Zakładam, że trzeba poszukać chwilkę, ale są
  15. Efekty nocnej dłubaniny: Wszczepina komora przedniego podwozia z Edka Rozpoczęte prace nad przeszczepem paneli (wiem, z PF-a, ale to lepsze niż nic...) + foteli z Edka. Fotele z zestawu Sabre to coś przypominającego KM-1 więc zupełnie nie ten typ... Deski zostaną z Sabre (+ jakiś detal może, bo też odbiegają od F-13...) Zaczynam wpychać to na miejsce - podszlifowałem przestrzeń pod panele boczne - raczej kalki pójdą, bo jest ciaaaasno)
  16. Cierpiąc na bezsenność wywołaną ekscytacją jutrzejszym festiwalem Babaryba postanowiłem coś "rozgrzebać" (bo po co kończyć?). No i tak padło na kolejnego MiG-a, ale jakoś nie miałem ochoty na składanie Lego (czyli prostego Eduarda). Wyjąłem z pudła "szparkę" w wersji U i... natychmiast poszukałem eduardowskiego PF-a, aby wykorzystać z niego kilka części. Po kilku godzinach zastanawiam się jak duża domieszka oryginalnego zestawu Sabre zostanie w modelu... Na razie przymiarki - będzie szpachlowania (jak się nie tnie z laserową dokładnością...) ale o dziwo są szanse, że to wszystko się "zepnie"
  17. Niewykluczone... Cóż - na tyle starczyło talentu Problem jest taki, że trochę tak miało być... Próbowałem jakieś cieniowania, różnicowanie paneli etc. To jest czwarta warstwa malarska i dopiero ta IMHO nieco przypomina realny obiekt. A co do washa "po całości"... Uwierz lub nie, ale on jest pokryty takim washem Zdjęcie rodzinne wylądowało jako tapeta na monitorze - może to mnie zmotywuje do szybszego powiększania rodzinki
  18. 5. MiG-21PFM (94A) z 2. PLM w Goleniowie c.a. 1978
  19. MiG-21PFM - ukończony W sumie to na 5 rozpoczętych warsztatów cztery zakończyły się sukcesem (PF "poległ na ołtarzu testów") - zapraszam do galerii:
  20. MiG-21PFM o numerze bocznym 022 to jeden z pierwszych dostarczonych do Polski MiG-ów w wariancie PFM (94A) W odróżnieniu od późniejszych PFM-ów te 10 sztuk pochodziło z fabryki Gorki i nie miały dużych otworów rewizyjnych na górnych powierzchniach skrzydeł. Prezentowany PFM miał odróżniać się od wykonanego wcześniej PFM (94N) nie tylko innym podwieszeniem (wersje A nie były nosicielami broni jądrowej) ale także malowaniem "poremontowym" - stąd turkusowy kokpit i jednolite malowanie "srebrzanką". Podwieszenia są raczej teoretyczne - w rzeczywistości albo latano "na poligon" z GP-9 + UB-16 albo SPRD-99 w celu obycia się z przyspieszaczami. Przedstawiana konfiguracja jest poprawna, lecz byłaby wykorzystana chyba tylko w czasie "W". Budowa jest opisana w wątku "To nie moja bajka czyli bałałajka (a może i dwanaście)..." (strony 8-9). Tradycyjnie życzę miłego oglądania i zachęcam o komentowania Podwieszenia w komplecie Przy okazji czyszczenia szybki udało mi się zrobić fotki kokpitu bez owiewki Na koniec zdjęcie rodzinne - na razie mam tylko tyle z planowanego tuzina
  21. Praca wre. Po kolejnych 2 godzinach mam za sobą jakieś 5/8 pracy. tradycyjnie myślę "I po co? Tego i tak w 75-80% nie widać, bo większość jest na spodzie...", ale jak zacząłem kolekcję w tym stylu to w tym chciałbym ją skończyć
  22. Pozbierałem się po krytyce Kolegi @abtbi już po roku przystąpiłem do dalszych prac. Pomalowane "na srebrzankę", doklejone 95% części, teraz napisy eksploatacyjne... Ze dwie godziny pracy i góra jest. Jeszcze tylko prawa, lewa strona i spód
  23. 22. Zlin Z-43S skala: 1/72 baza: Kovozávody Prostějov
  24. Tigercata mam z Monogramu i mam w planach, ALE podobno szykuje się "gotowiec" wersji gaśniczej więc... poczekam chwilkę Był tez Wildcat - tylko na Bearcata nie mam pomysłu.
  25. O samolocie Zlin Z-43 to czteromiejscowy, jednosilnikowy samolot szkolno-turystyczny, opracowany jako rozwinięcie dwumiejscowego Zlina Z-42. Samolot wyposażono w mocniejszy silnik, większą kabinę i skrzydła o większej rozpiętości, co pozwoliło na przewóz czterech osób. Pierwszy lot prototypu Z-43 miał miejsce 10 grudnia 1968 roku. O egzemplarzu W 1973 roku jeden z prototypów Z-43 został przebudowany do wersji sanitarnej. Miała ona umożliwiać przewóz chorego na noszach wraz z opiekunem medycznym. Samolot wykonał pierwszy lot w 1974 roku. Projekt nie wyszedł poza stadium prototypu i nie wszedł do produkcji seryjnej. O modelu Model to jedno z nowych opracowań Kovozávody Prostějov. Spasowanie jest całkiem niezłe (po usunięciu małych nadlewek ). Należy jednak starannie pasować wszystkie elementy do... przedniej szyby. O ile kadłub nie wymagał wielu zabiegów to już dopasowanie boczków kabiny wymagało wklejenia pomiędzy połówki kabiny paska HIPS grubości około 0,5mm. model pomimo informacji z pudełka nie zawiera wersji sanitarnej - brak noszy, pojedynczego siedzenia zamiast tylnej kanapy, zarysu zmodyfikowanych drzwi ułatwiających wsuwanie noszy oraz nawet najprostszej kalkomanii deski (sic!). Dorobiłem kilka detali jak np. światła pozycyjne czy przeciwwagi (?) przy lotkach. Reszta praktycznie prosto z pudła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.