Skocz do zawartości

Kon_Bar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 052
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    46

Zawartość dodana przez Kon_Bar

  1. I weź tu sklej polonika...
  2. Jak w temacie Kalki obojętne
  3. inny silnik -> inne okaptowanie silnika
  4. Nie znam tego artykułu. Może chodzi o tego drugiego UTI-4 - szarego. Jak dla mnie na zdjęciach z parady była przezroczysta.
  5. Bardzo mi się podoba. Super robota
  6. Kon_Bar

    Roland D VIb, MAC, 1/72

    Super robota!
  7. 10. Polikarpow UTI-4 - Warszawa 1945
  8. O samolocie: Polikarpow UTI-4 był dwumiejscową, szkolno-treningową odmianą słynnego myśliwca Polikarpow I-16. Powstał z myślą o przygotowaniu pilotów do przesiadki na jedną z najbardziej nowoczesnych konstrukcji myśliwskich drugiej połowy lat trzydziestych. Zachowując większość właściwości pilotażowych bojowego I-16, umożliwiał szkolenie z instruktorem siedzącym w tylnej kabinie. Produkcję seryjną rozpoczęto w 1938 roku. W czasie wojny wykorzystywano je głównie do szkolenia nowych pilotów. W zależności od źródła zbudowano od około 1600 do ponad 3100 egzemplarzy tej wersji. O egzemplarzu: Po zakończeniu II wojny światowej pojedyncze UTI-4 trafiły również do odradzającego się lotnictwa wojskowego w Polsce. Znane są dwa egzemplarze przekazane jesienią 1945 roku – jeden służył w 1. Szkolno-Treningowym Mieszanym Pułku Lotniczym, drugi został przydzielony do Technicznej Szkoły Lotniczej w Zamościu. Model powstał na podstawie zdjęć z kroniki filmowej z defilady w Warszawie we wrześniu 1945 roku. O modelu: W sieci spotkałem tylko jeden model tego samolotu w polskich barwach - przedstawiał on egzemplarz z Technicznej Szkoły Lotniczej. Tamten zapewne był w malowaniu jasnoszarym. Analizując klatkę z kroniki filmowej porównałem wygląd szachownic i kadłuba naokoło ich z wykonanymi wcześniej modelami UT-2 i UT-2M. Na tej podstawie zdecydowałem, że egzemplarz z defilady był w typowym dla tego okresu malowaniu oliwkowo-niebieskim. Co do samego modelu to wymieniłem przednią część kadłuba na swoją (z lekko uchylonymi żaluzjami wlotów powietrza do chłodzenia cylindrów silnika), użyłem rurek do wykonania wydechów, dodałem imitacje skórzanych obrzeży kabin oraz, co było największym wyzwaniem, wykonałem kopyta i wytłoczyłem własne owiewki. Musiałem to zrobić, bo w zestawie Amodel mamy jedynie owiewki późnego typu a na zdjęciach z defilady mamy egzemplarz z wczesnymi wersjami owiewek. Reszta praktycznie "z pudła" Zapraszam do galerii z pewną nowinką dla moich galerii (ale to na końcu ) I zapowiedziana nowinka - zaprzągłem AI do upodobnienia zdjęć modelu do klatki z defilady. Są pewne niedociągnięcia, ale jak na wykorzystanie darmowych modeli to jestem całkiem zadowolony
  9. Wiadomo - zawsze jak tylko skończysz model
  10. Kovozávody Prostějov zapowiada Piper Cherokee 140/160/180
  11. Na żywo tak tego nie widać - pewnie oświetlenie podbiło efekt, ALE myślę o mini podstawce pod niego - wtedy z przyjemnością ukurzę je nieco Raczej nie będzie - mam sporo zdjęć z początku użytkowania - był czyściutki (jak to zwykle "strażaki"). Oponki - jak opisałem wyżej.
  12. O pojeździe: W okolicach 2016 (?) zlecono Instytutowi Badawczemu "Geodezja" opracowanie opancerzonej jednostki gaśniczej na potrzeby Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji. Na poligonie ww instytutu w Krosnoarmiejsku przeprowadzane są testy amunicji rakietowej i lufowej, materiałów wybuchowych, etc. więc posiadanie takiego wozu gaśniczego wydawało się w pełni uzasadnione. Do modyfikacji wybrano działo Nona-SVK (opracowane z kolei na podwoziu BTR-80). Stworzony pojazd ma umieszczoną w lufie prądownicę a w czasie akcji gaśniczej cały czas zasilany jest wodą z podpiętego do niego innego wozu gaśniczego. O modelu: Model to jeden z moich "półkowników". Zacząłem go tworzyć na początku 2021. Za bazę posłużył mi model Nona-SVK firmy ACE z 2017 roku. Dosyć szybko dotarłem do granic cierpliwości i zarzuciłem prace. Wyrób ACE jako projekt nie jest zły, jednak wykonanie... Dość powiedzieć, że formy maja przesunięcie około 0,5-0,7 mm więc większość drobnicy nie nadawała się do wykorzystania. Dodatkowo przeróbka wymagała ode mnie wykonania przyłączy do odcinków zasilających pojazd w wodę a próby wykonania ich "z niczego" kończyły się porażką. Model leżał w rzadko otwieranej szafce i zawsze wzbudzał we mnie irytację. W końcu dojrzałem do podjęcia próby zaprojektowania brakujących elementów w 3D i choć "odpaliłem kombajn na kłosa" drukując drobiazgi, z których największy element miał 7 mm długości na drukarce o płaszczyźnie 219 x 123 mm to ważne, że miałem wszystko konieczne do pracy. Kalkomanie opracowałem na podstawie kilku zdjęć z poligonu. Zebrałem się i skończyłem "potwora". Choć miejscami efekt odbiega dalece od moich oczekiwań to doszedłem do wniosku, że zamiast narzekać muszę kończyć kolejne "półkowniki" i może w końcu zaczną mi wychodzić. Zapraszam do galerii i czekam na konstruktywny feedback co (I JAK!) poprawić w przyszłości. -= EDIT =- Podmieniłem fotkę oryginału na czystą, żeby nie było, że ma być "urąbany"
  13. Kon_Bar

    [Projekt grupowy] Szybowce

    Wątpię. U nas nie było A-13
  14. Takie mam plany Obecnie decyduję czy następny to będzie R4D-8 (Super DC-3) czy R5D-3 (DC-4). W pudłach leżą jeszcze C-121 i ze 3 czy 4 wersje C-130 Co docelowo skleję to życie pokaże
  15. metaliki MRP, na to GX100 i wash przetarty na sucho patyczkami (co zmniejszyło połysk).
  16. O samolocie: R5C-1 Commando to amerykański dwusilnikowy samolot transportowy z czasów II Wojny Światowej, opracowany przez Curtiss-Wright na bazie projektu CW-20. Dolnopłat o metalowej konstrukcji półskorupowej, napędzany dwoma silnikami gwiazdowymi Pratt & Whitney R-2800. R5C-1 był podwersją C-46A produkowaną specjalnie dla US Marine Corps. Mógł transportować 40 żołnierzy lub 33 rannych na noszach lub do 6 ton. ładunku. Ceniony za prędkość, zasięg i ładowność. O egzemplarzu: Curtiss R5C-1, BuNo 39507, zwany także "Oldie" był używany w latach 1953-1956 (?) jako samolot wsparcia dla zespołu akrobacyjnego "Blue Angels". Był też pierwszym samolotem wsparcia noszącym oznaczenia zespołu (skromne, bo skromne ale jednak - logo przy oknach kabiny pilotów). O modelu: Model wykonany praktycznie "z pudła" - dodałem od siebie jedynie naciągi anten i kalkomanie dla maszyny 39507 z bazy Corpus Christi (TX). Dawno nie składałem tak fajnie spasowanego modelu. Ilość detali jak na 1:144 jak dla mnie wystarczająca. Zapraszam do galerii Pierwsza fotka dla oddania skali "potwora" I już bez gadania: Jedno zbliżenie - makro odbiera mi całą przyjemność z odbioru, ale narobiłem się przy naklejkach Wytrwałych, którzy dotarli do końca galerii zachęcam do skomentowania
  17. Musisz zaczekać na „jeszcze nowsze formy”
  18. Siła wyższa. Zdradzając tajemnicę - nie wszystko co wygląda na ryte jest ryte... Zapomniałem o czymś i musiałem wydrukować jako kalkę A potem wiadomo - "równaj do małego..."
  19. No nie wiem... Zacząłem ambitnie (jak na mnie)... ...bo nie chciałem czyścić nadlewek ... ... ale na razie muszę zaczekać aż uzupełnię wiedzę i zaprojektuję sobie te skrzydła sam...
  20. Nie wiem Miał być Junak, wyszedł Jak... Teraz może Jak-18, może Jak-7W a może... Bies ?
  21. O samolocie: Jak-11 to radziecki dwumiejscowy samolot szkolno-treningowy z lat 40. XX wieku. Dolnopłat o metalowej konstrukcji, napędzany silnikiem gwiazdowym ASz-21. Opracowany w biurze Jakowlewa na bazie Jak-3UTI, prototyp oblatano w 1945 r., produkcja seryjna trwała do 1955 r. Licencyjna wersja C-11 produkowana w Czechosłowacji przez Let Kunowice od 1953 r. była eksportowana m.in. do Polski. O egzemplarzu: Jeden z C-11 dostarczonych do Polski w 1955 roku. Służył w OSL Dęblin do zaawansowanego szkolenia pilotów. Tu w konfiguracji z bombami ćwiczebnymi do lotów szkoleniowych pilotów szturmowców. Przedstawiony model ma malowanie wzorowane na zdjęciach z "Sto lat polskich skrzydeł nr. 59 - Jak-11" str. 30 i 31. O modelu: Zestaw MikroMir zawiera niezły model Jak-11 (C-11) choć jest w nim nieco niekonsekwencji. Nadlewek nie ma szalenie dużo a części po oczyszczeniu pasują całkiem dobrze. W model praktycznie nie użyłem szpachli (zaraz ktoś napisze "to widać" ). Zamknięte żaluzje silnika przy śmigle (i jednocześnie sugestia otwartych wylotów na burtach powodowała u mnie pewien niedosyt więc postanowiłem poćwiczyć projektowanie 3D. Zaprojektowałem zamiennik części 9 (żaluzje), lecz ponieważ decyzja zapadła dopiero po sklejeniu części 6 (pierścień) i 9 (żaluzje) ich rozdzielenie zakończyło się połamaniem pierścienia i w końcu zaprojektowałem odpowiednik tych części razem. Żeby zaś powstała komora silnika nie świeciła pustką zaprojektowałem uproszczoną makietę silnika ASz-21 (gwiazda 7 cylindrów). Gdyby ktoś chciał to części te wrzuciłem na serwer Cults (i przyznam się, że licząc iż model jest bardziej popularny niż UT-2 tym razem ustawiłem za niego zaporową cenę 1 € ). Później walczyłem z tematem wyrzutników do bomb (nie ma ich w zestawie, są w zestawie RS Models a co gorsza były na naszych C-11). Z braku lepszych planów oparłem się na zdjęciach i postanowiłem zrobić coś, co choć przypomina z daleka oryginał. Bomby P-50 miałem już zaprojektowane wcześniej, ale nie byłem zadowolony z tamtego projektu więc... zaprojektowałem je od nowa. Początkowo planowałem użyć tablic Yahu Models dedykowanych do modelu RS Models, ale ostatecznie uznałem, że tablice z MikroMir-a nie są takie złe (i pasują lepiej). Przy okazji zmodyfikowałem nieco celownik (zestawowy nie zawiera przezroczystej szybki tylko szary plastik. Dorobiłem jeszcze drobiazgi jak wskaźniki wypuszczenia podwozia, światła pozycyjne czy antenę za spodzie kadłuba. Koniec rozpisywania się - zapraszam do galerii i komentowania
  22. Piękny model. Merytorycznie - ja się Panie nie znam na tym... ale wizualnie - petarda!
  23. Bardzo ładny model - świetne początki
  24. Zdobywasz odznakę "Lekki fanatyk" - kolejny poziom po 20-tym modelu w kolekcji
  25. Świetne fotki na ciemnym tle. Jak zobaczyłem te na białym to nie byłem przekonany do modelu, ale później "kupiłem" go na całego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.