Witam wszystkich.
Jest to mój pierwszy wpis na forum (wierzcie, jest trema).
Po prawie roku zmagań z krążownikiem Tone (w końcu!) starczyło odwagi by poddać się Waszym poradom i krytyce.
Oglądając warsztaty prawdziwych MiSZCZów w swym fachu na tym forum (pewnie wiecie o kim mówię wiele się dowiedziałem o prawdziwym modelarstwie przez DUŻE M!!!
Mój dorobek to głównie pancerka w latach młodości i dzieciństwa. Obecnie to mój powrót do modelarstwa i drugi okręt w życiu.
Do rzeczy, a zaraz do zdjęć, obiecuje.
Wybór padł na ciężki krążownik Cesarskiej Marynarki Japonii TONE od tamki 1/350. Nie będę pisał jak doskonale wykonany i spasowany to model - od tego są recenzje. W każdym razie jak dla mnie - ideał. Wybrałem ją bo zauroczyłem się jej sylwetką. Cała artyleria główna na dziobowym pokładzie, wymyślne wentylatory, kominy, ciekawa pagoda i do tego pokład lotniczy.. No po prostu piękna jest brzydula!
Jako że nigdy nie siedziałem w szkutnictwie to niejako uczyłem się tematu w trakcie budowy. Okazało się że jest to studnia bez dna! Publikacje, monografie, albumy, muzea, tysiące postów na forach - jest tego masa do ogarnięcia. Ale... szukając informacji o Tone okazało się że tu akurat pustynia!!! Kilka, może kilkanaście rozmazanych zdjęć w sieci, brak planów stoczniowych, plany na podstawie szkiców jakiś, często bardzo rozbieżne. Tak więc postanowiłem zaufać w głównej mierze Tamiyi i wspomagać się monogarfią od Kagero. Mniej dokumentacji to mniej stresu że coś jest milimetr dalej niż wg oficjalnych planów Tamkę waloryzuje blaszkami, lufami, trochę scratchu, trochę żywicy. Nie wymienię teraz wszystkiego.
Ok kończę wypociny, do zdjęć:
Na początek wymowne zdjęcie Tone w jej zmaganiach i ostatnich chwilach w płytkiej zatoce koło Kure.
Ogólnie wynik dotychczasowych prac:
bulaje nawiercone, szczelina na styku linii wodnej zaszpachlowana:
listwy mocujące linoleum postanowiłem zrobić z miedzianego drucika wpuszczonego w ryski wykonane w pokładzie tuż przy plastikowej wypustce imitującej listwę, przed jej zdarciem. Nawiasem mówiąc, strasznie przeskalowane są te listwy w zestawach, także tych do waloryzacji
Szyny dla platform transportowych dla samolotów od LionRoar.
pokład zniszczyłem strasznie:
pomalowałem:
i zacząłem zabawę z drutem... Przepraszam za koszmarną fotkę:
Podstawy artylerii 203 mm z zestawu
podrasowałem do bardziej delikatnego kształtu:
Prace trwały, doszły szyny, część nadbudówek, już zrobiony przedział torpedowy. Plastikowe torpedy wyciąłem z wyrzutni ich głowice i części napędowe zastąpiłem toczonymi (od Abera, przeciętymi w pół - z jednej torpedy mam dwie Bo tak się złożyło, że praktycznie nie widać jednocześnie obu części jednej torpedy na modelu.
jedna torpeda celowo odpalona (nawierciłem lożę po niej w wyrzutni) a druga po prostu odpadła niechcący przy ustawianiu do zdjęcia:)
Ok. więcej fotek wrzucę później.
Przepraszam że warsztat zacząłem od środka ale lepiej późno niż wcale.. chyba.
Proszę o wszelką krytykę i wsparcie. Pzdr.