Jump to content

Super_Hans

Members
  • Content Count

    1,184
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Super_Hans

  1. O przepraszam.. Tone to n o s i c i e l k a... jak Sigourney Weaver. Od niej wszytko się zaczęło W ramy owiewki poszło "szkło". Anteny z rozciągniętej ramki jak się domyślacie. I obiecane 2 km-y. W zasadzie Jake'i gotowe. Łamany ptaszek będzie później. Muszę się z plandekOm uporać najpierw. Póki co wracam do stoczni nareszcie.
  2. Oj biadolisz, z nie takich kryzysów da się wyjść. Przecież to dno możesz wykroic i wkleić nowe. Od biedy po prostu zdemontuj statek, wyrwij ta łódkę i skrzynie, połóż płytkę hipsa która to zakryje. Będzie dno 5 mm wyżej i tyle. Opcja 3, dremel i zeszlifuj ta żywice. Ale uprzedzam, zdrowe te pyły to nie będą Na pewno to jest do uratowania. Mnie bardziej martwią te topielce koszmarne w dodatku symetrycznie ulokowane. Co to w ogóle jest!?
  3. Dzięki! Jeszcze parę etapów i będzie galeria Jake'ów. Śmigła.. Obiecywałem sobie, że odpuszczę i zrobię tak jak na skalę przystało. Jako jedną blaszke za kołpakiem. Jak tutaj: Ale jakoś głupio by to wyglądało.. Więc nadałem im profil szpachlą i szlifem plus łopaty jednak osobno. No i doszły pływaki. Jeszcze anteny, km-y na chociaż dwóch, lakier, zgasze osłonę silnika i kołpaki olejami no i na koniec rozcienczone glazing medium gloss w oszklenie.
  4. Jezu, dobrze że Mogami nie robię... Kto by pomyślał że na dwa miesiące w samoloty wsiąkne. Każdy Jake to 16 kalek w dodatku. Mam już dosyć. Więcej zdjęć będzie jak do kupy je posklejam. Teraz etap taki:
  5. Teraz wygląda jak byś Dioramke z bitwOm z Gwiezdnych Wojen miał robić...
  6. Jest bardzo dobrze! W tych wszystkich metodach właśnie o takie drobne zmarszczki i "guzki" chodzi. Szczególnie na spokojnej wodzie. Tu jest port rzeczny więc jak najbardziej pasuje. Metodę przygarniam do warsztatu bez dwóch zdań. Laskonogi - tutaj jest Grall. Widzę że Sir Chudyhunter niespodzianie natrafił na jego trop.
  7. Piotras, proszę Cię.. Nie słuchaj podszeptów Penelopy. Mutsuki to o japonka. Tutaj fetysze są dozwolone. W razie czego wypikselujesz sobie najbardziej odważne fragmenty.
  8. Pit Road jest droższy, jest full Hull, ma nieco lepszy detal i pokład. Ale to akurat przy waloryzacji blachami może być wada. Do Mutsuki załaczyli niespodziankę w postaci 3 cm miniaturowej łodzi podwodnej typu A, Ko-hoyteki. Za chwilę wrzucę inboxa.
  9. To zdjęcie doskonale ukazuje m.in. dlaczego Mutsuki.. To bardzo zgrabna japoneczka z zadziornym dziubkiem i fajnOm taliOm. A z bardziej modelarskiego punktu widzenia, zestaw Rainbow przy odrobinie wysiłku wprowadza te dość proste modele w detal spotykany jak dotąd tylko w 1/350. Taka mała rekonwalescencja po Huntach
  10. Czyli wszystko jasne U mnie będzie zatem tytułowa księżycowa noc w styczniu w takim już wojennym kamo....
  11. Dobre pytanie.. Prawdę powiedziawszy jakie mieli procedury to nie wiem. Ale ze zdjęć które mam ( Tone i Mogami) wynika, że jednak pływali z rozłożonymi skrzydłami. Składali je do serwisu czy bóg wie czego...
  12. Zacząłem malowanie. Poszedł japanese Gray xf12 i zielony xf70. Pozastaly osłony silnika do wymalowania. Pływaki, śmigła itd na razie czekają u
  13. haha.. Na tych żurawiach pokaźna wiącha lin widzę była. W dodatku jakiś takich luźnych i krzywych. Masz już pomysł na nie?
  14. Caca robótka. Szkoda, że jak za te maszty już się zabiera człowiek to reszta tych dupereli robi się przeskalowana grubo. Chociaż tego wiatromierza wypieprz i z blaszki zrob.
  15. Chłopy jak się nie bili to w wolnym czasie wUngiel szmuglowali. Stąd pewnie te dźwigi jak na masowcu i wagoniki..
  16. Haha. Możesz spać spokojnie. Ptaszki małe ale nie aż tak żeby się przy nich nie pobawić. Nitowadelka nie mam. Użyłem trybika zwyczajnie nasadzonego w oprawke.
  17. Jeszcze taki bajer w drodze do lakierni. Więcej w tym żartu i efekciarstwa niż merytorycznego nitowania wg planów. Ale to dział okrętów więc sobie pozwalam.
  18. Byłby to rozsądny sposób gdyby nie to że owiewki mają dość nieregularny kształt i do kadłuba trzeba je dopasować i zaszpachlowac łączenie. Wycięcie tych plastikowych a następnie wyrzniecie kabiny od srodka nie mogło być aż tak idealne żeby owiewki weszły bez szpachli. Tak też zrobiłem. Udało się uzyskać w miare czyste połączenie. Przygotowałem też powierzchnię pod malowanie surfacerem 1500 z marmurkiem pisaczkiem ala te japońskie prisma marker 0.05 z nieprzebijajacyn pigmentem.
  19. Każdy modelarz powinien mieć swoją szczote! Niewyczerpane źródło prostych, bardzo sztywnych i cienkich drucikow. Do olinowania z dymkiem będzie GIT.
  20. Dzięki. Fotele także blaszki z zestawu Rainbow. Dzisiaj ważny etap. Zamykamy kokpity i dojdą golenie pływaków. A jak się uda to podkład z pseudomarmurkiem.
  21. Starł się? Powtórzymy.. No problemo. W środku wytarlem pędzlem, może dlatego.
  22. Hahaha. Prawda. W 350 -tkach to trzeba ramy czasowe ustalać bardziej jak Kennedy o lądowaniu na Księżycu.. "... Before this decade is out... " Nawiercilem silniki i wkleiłem ich elementy. Tymczasem rozkminiam kolejność składania i malowania. Nadszedł czas zamknięcia kabin więc poszedł kolor i losz do wnętrza, foteli i owiewki od wewnątrz i zewnątrz.
  23. Rainbow. Rb 3517. Blaszki od nich można brać w ciemno. Są rewelacyjne. "Ponoc" robią też różne fajne zestawy do 1/700......
  24. Tak. Takie wregi już wklejone. Dobre pytanie. Sam jeszcze nie wiem. Coś tam zapuszcze w juz pomalowane ramy owiewki. Mam kilka kandydatów. Zobaczę co najlepiej wychodzi i dam znać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.