Jump to content

Super_Hans

Members
  • Content Count

    1,128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Super_Hans

  1. Trzeba odpedzać modelarskie ZŁE MZIMU czarami i dymem. A serio to metoda Jima Baumana i on to robi znacznie lepiej. W internetach chłop wszystko opisał.
  2. No i ładnie. Lepiej niż na pokładzie. Po malowaniu całości wystarczy przelecieć M3 gOmbeczką i masz metal - listwy.
  3. Spoko. Wrzucam pełen luz. To zabawka. Bardzo droga zabawka. 140 mumerów x 40zł = 5,6 tys. W dodatku kot w worku. Sama się przekonałaś na pierwszym numerze. Dla wytrawnych kolekcjonerów i majsterkowiczów - zgoda się, może być frajda. Ja bym tylko chciał zobaczyć zestawienie od Hatchette - ile jest wydanych numerów dajmy na to 1-20 a ile zakontraktowanych z wytwórni 120- 140. Czy przypadkiem nie jest to DUŻA różnica. Bo jeśli jest to wszystko jasne. Skok na kase. Konkretnie kieszonkowe dzieciaków i emerytury ich dziadków. 90 procent tych Bismarcków wyląduje w piwnicach, szafach i śmieciach po 8 numerze jak rodzice zorientują się o co chodzi.
  4. A poważnie to zgadza się. Prince of Wales Flyhawka przepływał przez biurko... Wielorybniczą łajbe też podrzucił. A co..
  5. Galerii w projekcie przybywa. Zaraz będzie Bartosza cacko... To ja też wrzucam teasera. Dorabiam drobnice. Na razie wszystko na glossie jeszcze. Jak widać bliżej już niż dalej.
  6. No i elegancko! Widać, nie pierwszy z resztą raz, że cały aspekt malowania, z jego etapami, washem i bajerami olejnymi to Twój fetysz i frajda. Wychodzi lekko, czysto. Co można więcej powiedzieć? Tzw. schematyczność może się podobać bardziej lub mniej. Ja szczerze podziwiam tak konsekwentną i dobrą technicznie umiejętność przeniesienia koncepcji na model. Tylko ta ruda podstawka jak mówiłem na klubowym spędzie - głośne BLEEE..
  7. Jak wolisz nieco inne klimaty do pracy niż te na Zielonej Wyspie... to wiesz.. da się załatwić odpowiednie kwity.
  8. Popieram. Aut ne tentaris aut pérfice! Zobaczyłeś, teraz zacznij, rób, dokonuj!!!
  9. Uuuhu. Szykuje się głęboka waloryzacja widzę. Fajnie ze 350. Podpatruje i kibicuje.
  10. Może racja, ale to zależy co się chwyta. Przy flyhawku 1/700 jawkersa to raczej będzie jak łapanie komara za nie powiem co.. Niżej Oerlikon z 7 elementów. Mi się nic w pensecie nie wygło
  11. Kredką nie ogarniesz wszystkiego. Do 1/700 potrzebujesz kilka dobrych penset. Wydalem kupę kasy na wiele penset z modelarskiego i nie jestem z nich zadowolony. W końcu trafiłem przypadkiem w Castoramie na ST-12 firmy topex znanej raczej z niskiej jakości artykułów metalowych. O dziwo to najlepsza penseta jaką pracowałem. Szczerze polecam.
  12. Dłubiem drobnice. Palce cierpną, oczy bolą ale jakoś idzie. Oerlikony dały mi w kość. Trochę IBG, tochę druciki i ramka. Reszta trochę scratch, 4 calówki to kosmiczny wręcz Flyhawk. Pom-pom przyzwoity Finemolds plus reling i osłonki ze złomu. I rzut oka na całość. Kompresor nabity, wreszcie zaczynamy pryskać.
  13. EDIT. A w sumie to przecież są zdjęcia. Co będziemy tu wymyślać. Masz oczywiście rację z tymi kolorami.
  14. Tez tak uważam. Bruk ciemniejszy od podłoża. Jak na zdjęciu laskonogiego. Z resztą też tak jak na tej próbce. Całkiem nieźle to wygląda. Jaśniejsze między kamieniami.
  15. To się okaże.. Zależy jak bardzo lubiła te rajstopy
  16. Słuchaj dobrze suche pigmenty robić na koniec dopiero jeśli na przykład zrobisz już wcześniej łosza na lakierze błyszczącym a dopiero potem na matowym lub półmatowym lakierze można takie pigmenty pędzelkiem nanosić i tylko może być trudno to wtedy zabezpieczyć z uwagi na delikatność suchego pigmentu najlepiej od razu gablotą to zakryć ale nie koniecznie bo można pigment ficexerem też na akrylowym lakierze filtrami olejowymi można się pobawić ale muszą być bardzo rozcieńczone. 😎
  17. TAK, nie słyszałeś. Na marginesie.... Post laskonogiego był dobę wcześniej. Szczerze mówiąc przez 21 godzin w necie, (szczególnie jak nikt nie patrzy) można się mocno przybliżyć do dużo trudniejszych technik.
  18. Dokladnie jak pisze Qz9. Do większych średnic lepsze gotowce. Do 0.5 mm obiema metodami da radę. Ja topie z reguły hasagawe.
  19. U mnie żmudne bicie piany postępuje więc wrzucam mały update. Kujawiak już zakończył wędkowanie
  20. Dokladnie tak. Ramka jest dużo lepiej roztopiona. Kartonik robi za 3 rękę po prostu. Na stojącą można z półtora metra rozciagnac włosa cienkiego, że ledwie widać, o względnie stałej średnicy. Jim Bauman robi z tego olinowanie w 1/700. To tyle dygresji. Temat wątku był inny. Foto: HMS Scylla 1/700 by Jim Bauman.
  21. Odgrzeb, ale w 2015 mnie tu nie było a skoro wraca temat to dodam tylko: Metoda bardzo niepewna do odtwarzania prostej jednolitej linii. Przećwiczyłem ją i nie daje dobrych rezulatatów. Natomiast do odtworzenia szerszych pasów (jak pasy poszycia i linie spawów w okrętach) prędzej. Zgadzam się. Trzeba tylko uważać by klej za bardzo nie stopił nitki. Tu co prawda 1/700 i okręt dla przykładu. Linie ryflowanego pokładu odtworzone z ramki. Na koniec, samo rozciąganie ramki Wiele lat się męczyłem w dosłowne "rozciąganie ramki". Uzyskuje się dość losową i niestałą średnicę. Mój sposób jest taki (audio domowników można wyciszyć) Daje lepszą kontrolę średnicy i długości. Niżej efekty. Pozdrawiam!
  22. O ja cię pib pib.. Faktycznie cegły.
  23. No ze się będziesz musiał tłumaczyć z tych cegieł to nie myślałem. To w ogóle były cegły? Nabrzeża to raczej z bloków betonowych robili.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.