METYS, z bardzo prostej przyczyny... ja swojego robię już półtora roku Robię go z doskoku, a spasowanie elementów przyprawia mnie o dreszcze, więc nie mam serca do niego... kiedy mam większy przypływ energii, wtedy coś przy nim dłubię. Teraz mam jeszcze dodatkowe zajęcie w postaci 3-miesięcznej córki, więc energia jest spożytkowana gdzie indziej
Banny, temat jest ciekawy, ale chyba bez porównania źródeł będziemy się tylko przerzucać wrażeniami. Ja wrzucę jeszcze jedno zdjątko z książki, którą już wcześniej przytaczałem, na którym widać, że przednie podwozie miało jaśniejszy kolor, a główne ciemniejszy... i pochodzi z V3 ... no tak...
Co do wątku, to jak najbardziej twórz własny... będę zaglądał