Skocz do zawartości

Fallstart

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    241
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Fallstart

  1. Dziękuję za pozytywne emocje od bardziej doświadczonych kolegów W tych relingach to na plus zaliczyłbym tylko to, że w ogóle mi wyszły, bo wykonanie to nie powala... Szczególnie widać to na zbliżeniach niestety... No ale po tym modelu nabrałem chęci na następne mikroubooty i inne podwodniaki w tej skali (a Hobby Boss wypuścił ich trochę). Drugi model w konkursie to będzie Su-22, o ile go skończę. Tzn w terminie powinienem się spokojnie wyrobić, tylko żeby mnie Mastercraft nie zdenerwował jeszcze jakimiś babolami Poza tym coś mi się ostatnio ręce wyciągają do półki na której spoczywa Medicopter 117 Revella w 1/72 i nie wykluczone, że może dołączyć do konkursu... Ale na razie kombinuję jak tego U-boota wmontować do butelki.
  2. Witam, niniejszym zamierzałem ogłosić koniec prac nad mikroubootem i zaprosić wszystkich kibicujących do galerii. Model faktycznie jest już ukończony: Więcej zdjęć znajdziecie w galerii Dlaczego zamierzałem. Otóż wczoraj przechodząc mimochodem przez tereny lokalnego "żulassic parku" wpadł mi do głowy pomysł, przyznam szczerze nieco szalony. Pomysł ten związany jest ze znaleziskiem, na jakie napotkałem na terenach nawiedzanych przez miłośników trunków. W związku z tym relacja jeszcze się nie kończy. Do zestawu dołączają następujące rekwizyty - poniżej przepisowy in-box Jak nie trudno się domyśleć pomysł polega na zamontowaniu mojego U-boota we wnętrzu jednej z tych flaszek. Pomysł o tyle szalony, gdyż nigdy czegoś takiego nie robiłem, a i w Internecie jak na lekarstwo informacji na ten temat. Po wstępnych przymiarkach sprawa wygląda na niezbyt skomplikowaną, gdyż przez standardowy otwór w szyjce kadłub modelu wraz z kioskiem przejdzie w całości. Jedynie będę musiał delikatnie rozmontować peryskopy no i podstawkę. Najprawdopodobniej zostanie wykorzystana najdłuższa butelka i powstanie prawdziwa "łódka Bols" W tym momencie naprawdę liczę na Wasze pomysły i patenty jak to zrobić. Pierwszy problem to czym przykleić podstawkę do szklanej butelki, tak, aby estetycznie to wyglądało i nie odpadło. Liczę na Waszą pomoc.
  3. Witam wszystkich oglądających. Niniejszym pragnę zaprezentować efekt moich zmagań z pierwszym w mojej karierze pływadłem w dosyć "mikro" skali (11 cm długości). Relacja warsztatowa znajduje się tutaj Model z racji niedużej liczby elementów nie należy do bardzo skomplikowanych, czy też rozbudowanych. Kleił się bardzo przyjemnie, części są wykonane starannie, bez nadlewek, czy przesunięć. Spasowanie jest bardzo dobre, praktycznie szpachla nie była potrzebna. Bardzo fajny model na początek. Model sklejony został prawie w całości prosto z pudła, po namowach kolegów wykonane od podstaw zostały relingi kiosku i kadłuba. Miłego oglądania... Jeśli wypali pomysł, o którym napisałem w relacji, to być może galeria zostanie jeszcze rozbudowana o dodatkowe zdjęcia. Zamierzam ukończyć jeszcze przynajmniej jeden model w konkursie, tak więc o tym, który z modeli wytypuję do oceny zadecyduję na koniec konkursu. Edit: Ponieważ okoliczności zadecydowały niejako za mnie (Su-22 nie udało mi się skończyć w terminie) więc model podlega ocenie Nie liczę na jakieś medalowe miejsce, mam nadzieję, że dostanę więcej głosów niż ostatnio Jak zwykle wszelkie uwagi mile widziane...
  4. Tą relację czytałem już dosyć dawno. Niestety moje wykonanie na takim poziomie to raczej na pewno nie będzie Postępy prac też u mnie niewielkie - ostatnio miałem takiego tzw. "doła", że nawet modelarstwo nie pomagało (co mi się raczej rzadko zdarza, zazwyczaj na doła najlepsze jest dłubanie w plastiku). No ale po przezwyciężeniu trudności są pewne postępy. Zrobiony jest kadłub i wygląda następująca: Niestety z rozpędu nie zrobiłem fotki kabiny przed sklejeniem, ale nic straconego, gdyż jest zestawowa (czytaj uboga). Z resztą przez oszklenie z zestawu i tak zbyt wiele nie będzie widać Nieco postarałem się zmodyfikować fotel, aby choć trochę upodobnić go do oryginału. Po raz pierwszy spróbowałem też dorobić pasy i klamry do fotela. Pasy powstały z taśmy maskującej Tamiya, a klamry z cieniutkiego drucika miedzianego. Jak na pierwszy raz, to jestem zadowolony, a wygląda to tak: Ponadto pomalowane zostały zbiorniki paliwa i zasobnik KKR-1 i SPS. Okazało się, że do znienawidzonego białego koloru do malowania dołączył także żółty. Żółta Pactra też kryje fatalnie. Na zdjęciu zbiorniki pomalowane są czterema warstwami, a zastanawiam się, czy nie położyć jeszcze jednej. Chyba muszę też kupić żółty kolor z Gunze. Biała Gunze kryje jakby lepiej od Pactry. Ponieważ chcę zachować możliwość zmiany geometrii płata w modelu, zdecydowałem, że zewnętrzne części skrzydeł zostaną pomalowane przed wklejeniem ich w wewnętrzne części. Sklejone płaty prezentują się następująco: Jak na razie spasowanie i wykonanie modelu jest powiedziałbym naprawdę niezłe. Nie ma jakichś koszmarnych nadlewek ani przesunięć formy, czy też błędów pasowania. Niestety nie wszystko jest takie piękne. Zawsze znajdzie się w modelach tej firmy jakieś babole. Najgorszy na ten moment jest wlot powietrza, który wygląda tak: Taki mały koszmarek, który bezwzględnie wymaga poprawki. Na razie mam pomysł, aby całkowicie usunąć przedni stożek i wykonać go od podstaw. Reszta mogłaby być. Trochę szpachli załatwi spasowanie z resztą kadłuba. Jak zwykle wszelkie pomysły i uwagi mile widziane...
  5. Wyszło fajnie Cieszę się, że mój pomysł się przydał Jeśli mógłbym coś jeszcze zasugerować, to zastanowiłbym się, czy średnica podstawy stolika nie jest nieco zbyt duża w stosunku do średnicy blatu. Moje odczucie jest takie, że trochę nieproporcjonalnie to wygląda, ale być może jest to tylko moje wrażenie. Nie znam się zupełnie na wyglądzie mebli w lokalach Polski międzywojennej tak więc to jest tylko moja sugestia.
  6. Rafał: Jak król Midas - czego dotkniesz zamienia się w złoto... Obserwuje wszystkie Twoje relacje i zastanawiam się nad jednym: Jak Ty to robisz, że masz tyle czasu na modelarstwo? Zastanawiam się też, co by powstało, jakbyś wziął na tapetę coś lotniczego Choć z drugiej strony wolę Cię za bardzo nie namawiać, bo jak zobaczę efekty, to przejdzie mi wszelaka ochota do prac na dłuższy okres czasu... Chylę czoła i niecierpliwie czekam dalszych efektów prac.
  7. Fajny Skyhawk, a Mirage jeszcze ładniejszy. Skyhawk u mnie czeka w poczekalni, też Italeri, tylko 1/72, na francuskie odrzutowce nabieram co raz większych chęci...
  8. Z tego co wyczytałem na Konradusie są wybijaki nawet do średnicy 19 - 20 mm. Ale faktycznie - jak trafisz gotowe podkładki to znacznie ułatwi i przyspieszy Ci robotę. Zajrzałbym też do pasmanterii - guziki też dałoby się wykorzystać - np. na blaty do stolików.
  9. A gdzie się podział Skyhawk? Wydawało mi się, że w pierwszym poście były jego fotki i znikły Można prosić o więcej informacji na jego temat (firma/skala, jak się sklejało) no i o powrót fotek, bo wyglądał fajnie.
  10. Nie wiem jakiej wielkości są te podstawy, ale podejrzewam, że nieduże. Może dałoby się je wyciąć za pomocą okrągłego wycinaka/wybijaka - np. czegoś w tym stylu: fotka zapożyczona z forum Konradusa. [edit] I jeszcze przyszedł mi do głowy inny pomysł - kupić gotowe podkładki aluminiowe lub stalowe o odpowiedniej średnicy.
  11. Nigdy nie mów nigdy... A tak na poważnie, to zapewniam Cię są gorsze modele... Mastercraft jest jak najbardziej do sklejenia, ba zobacz co niektórzy potrafią wykrzesać z tych zestawów. Sam próbuję, ale do poziomu innych jeszcze mi daleko. Fakt, na pierwszy model to raczej niefortunny wybór... Można się zrazić Za niewiele większe pieniądze możesz kupić coś z II wojny Revella (mam wg mnie świetnego Me-262, kosztował mnie 20 zł) albo też niezłe są dla początkujących modele HobbyBossa z serii Easy. A jak się wprawisz, to Mastercraft też okaże się do złożenia Ja jako swój pierwszy model kupiłem sobie Mig-3 z RPM - jak otworzyłem pudełko to dopiero była załamka. Z nadlewek, to spokojnie możnaby odlać drugiego Model do dziś leży w pudle i czeka... Ale podczas tych samych zakupów kupiłem też Mig-21 z Mastercraft i skleiłem jako pierwszy model po naprawdę długiej przerwie w modelarstwie (tak z 15 lat lekko). Do dziś stoi na półce i jak patrzę na niego, to lekko się uśmiecham, ale jestem zadowolony z efektu. Ponoć nie ma kiepskich zestawów, są tylko lepsi lub gorsi modelarze
  12. Dziękuję moderatorom za szybką reakcję i usunięcie zdublowanego tematu.
  13. Witam! Ponieważ mój u-boot praktycznie jest na ukończeniu, mogę więc na spokojnie zacząć dłubać kolejny konkursowy model - nie martwiąc się, że jak nie zdążę, to nie wezmę udziału w konkursie Tym razem padło na jeden z moich ulubionych samolotów - mianowicie Su-17/22. Model wpadł mi w ręce dosyć przypadkowo - podczas grudniowych zakupów na targowisku poszedłem na stragan z zabawkami, aby kupić coś dla swojej pociechy. Na stoisku leżało kilka modeli, jeden z nich zwrócił moją uwagę ładnym malowaniem. I tak za kwotę 17 zł stałem się posiadaczem modelu firmy Mastercraft pozwalającym wykonać Su-22 M4R w barwach pułku JBG 77 lotnictwa byłej NRD w okolicznościowym malowaniu z dnia 27 września 1990 r. Malowanie to przedstawia maszynę z nr 546 a zostało wykonane z okazji zbliżającego się zjednoczenia Niemiec 1 października 1990 r. i rozformowania JBG 77 wraz z całym lotnictwem NRD. Można powiedzieć, że to jest taki "last flight" Su-22 tylko w lotnictwie NRD. Oryginał wygląda tak (ze strony http://home.snafu.de/veith/jbg-77.htm): Model znanej i lubianej przez wszystkich modelarzy firmy Mastercraft Zobaczymy o ile wzbogaciłem swój warsztat klejenia modeli tej firmy od zeszłorocznego konkursu Zgodnie z regulaminowymi wymaganiami in-box: 1. Pudełko - z niezłym art-box'em Adama Marciniaka: 2. Zafoliowane, nienaruszone wypraski: 3. Dwie główne ramki z częściami: 4. Dodatkowa ramka z zasobnikami KKR i SPS: 5. Oszklenie: 6. Kalki: Oprócz okolicznościowego malowania są jeszcze kalki na dwa inne malowania: w barwach Bundesluftwaffe po zjednoczeniu Niemiec i w barwach 40 PLMB ze Świdwina. Do zestawu na pewno dołączy kalka z napisami eksploatacyjnymi od Mastercraft. Poza tym nie przewiduję żadnych kupnych blach ani żywic. Wariant pesymistyczny to wykonanie modelu prosto z pudła, ale myślę, że spróbuję się trochę pobawić w waloryzacje. I tutaj prośba: czy ktoś dysponuje i mógłby podesłać mi skany blach do Su-22 wraz z instrukcją - byłoby mi łatwiej coś dłubać samemu. Na dzień dzisiejszy spasowałem na "sucho" oba płaty: oraz pokleiłem nieco drobnicy - dyszę wylotową, podkadłubowe zbiorniki paliwa i zasobnik ECM: Jak na razie, to spasowanie części jest zadowalające. Odniosłem wrażenie, że z Cobrą w zeszłym roku było gorzej. O dziwo części nigdzie nie mają kołków ustalających - całkiem jak żywiczne Jak zwykle wszelkie uwagi, pomysły, pochwały, nagany mile widziane...
  14. Mi się trzy noce śniły relingi w moim u-boocie - to chyba też da się sklasyfikować pod względem medycznym ? Nigdy nie ciągnęły mnie ani pojazdy, ani dioramy, ale oglądanie Twoich relacji to jak dobry serial w tv - nie możesz doczekać się następnego odcinka
  15. Witam ponownie. Czas wynurzyć u-boota z czeluści forum na powierzchnię Zdecydowałem się, za namową kolegów, spróbować zwaloryzować model - czyli zrobić samemu relingi na kiosku i kadłubie. Zacząłem od kiosku - ponieważ w modelu są dwa, tak więc jakby mi coś nie wyszło, to mam zapasowy Po wielu próbach z różnymi materiałami i metodami reling na kiosku wyszedł następująco: Górna poręcz powstała z cieniutkiego drutu miedzianego pozyskanego z linki przewodu elektrycznego 1 mm2, natomiast poprzeczki są z żyłki wędkarskiej 0.15 mm. Reling daleki jest jeszcze od ideału, ale zdecydowałem, że zostanie taki jaki jest. I tak jest to moje czwarte podejście - trzy poprzednie relingi wyglądały o wiele gorzej Stwierdziłem, że skoro poradziłem sobie z kioskiem, to czas na kadłub. Najpierw pozbyłem się tych relingów z tworzywa i przeszlifowałem kadłub do właściwego kształtu - te relingi z tworzywa były jakby "dolepione" do boków kadłuba - widać to na wcześniejszych zdjęciach. Po odcięciu samej góry relingu wyglądało to nienaturalnie, więc zeszlifowałem podstawy tych relingów do boków kadłuba. Wygląda to tak: Potem powklejałem słupki relingów wykonane z drucika miedzianego, a następnie dokleiłem poręcz z żyłki 0.15 Nie jestem do końca zadowolony z efektu, gdyż po pierwsze bardzo trudno jest dociąć wszystkie słupki na taką samą wysokość, a po drugie poklejenie tak małych elementów na CA było dla mnie dużym wyzwaniem. Jestem zadowolony, że udało mi się to poskładać. Następnym razem trzeba będzie się starać aby nie tylko to poskładać, ale zrobić to równiej i czyściej. Relingi przed malowaniem wyglądają tak: Jak widać - szczególnie na zbliżeniu - nie jest to mistrzostwo świata. Biorąc jednak pod uwagę, że robiłem to po raz pierwszy, oraz że całość została wykonana przy użyciu tylko jednej pęsety kosmetycznej, skalpela Olfa i igły do nakładania CA efekt mnie zadowala - na pewno wyglądają lepiej niż te z tworzywa. Na początku wydawało mi się, że porywam się na coś niewykonalnego. Jak uciąłem sobie pierwszą partię słupków do relingu, to popukałem się w głowę i zadałem sobie pytanie: Jak ty to pokleisz? Pierwsze słupki wylądowały wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinny. Następne wklejały się w każdym dowolnym kierunku, tylko nie pionowo. Ale z czasem jakoś udało się skleić całość. Idąc za ciosem i mając nieco wolnego pomalowałem górę kadłuba. Okazało się, że po malowaniu relingi nieco zyskały na wyglądzie. Aby dać sobie nagrodę za trud ślęczenia nad elementami wielkości 2-3 mm poskładałem cały model, na razie na "sucho". Muszę przyznać, że do końca zostało już naprawdę niedaleko, a uzyskany efekt jest dla mnie najlepszą nagrodą za dotychczasowe zmagania z oporną materią
  16. Widać jesteś bardziej medialny niż ja
  17. A dlaczego bez śniegu? Iszaka zrób na nartach i będzie bardzo ładna scenka - w sam raz na święta
  18. Też mi się co raz bardziej podobają. Co prawda moim głównym tematem jest współczesne lotnictwo, a ten U-boot miał być taką odskocznią, ale zabawa mi się spodobała i kto wie, być może nie bedzie to ostatni okręt... Właśnie jestem w trakcie testów i opracowywania strategii i taktyki klejenia drucików miedzianych superglutem. Jak na razie najlepsze rezultaty daje pomysł podpatrzony bodajrze na Kartonworku - klejenie na płaskiej powierzchni pokrytej cieniutką folią z koszulki na dokumenty - CA się do niej nie przykleja. Muszę jeszcze spróbować z żyłką wędkarską, gdyż z drucikami mam kłopot z zachowaniem linii prostej - nie chcą się idealnie wyprostować. I dlatego u mnie w "modelarni" nie ma dywanu Jędrek: Podczas wyciągania ogrzewałem plastik opalarką. Wydaje mi się, że nagrzewałem dosyć duży fragment ramki, gdyż wyciągał się całkiem ładnie. Udało mi się uzyskać nitki nawet długości prawie pół metra, niestety nie mogę zejść z grubością. Jak szybciej wyciągałem, to od razu się zrywało. Może problem tkwi w tym, że opalarka daje dosyć wysoką temperaturę? Może jeszcze kiedyś spróbuję. Z czego zrobić anteny rozciągnięte od dziobu i rufy do kiosku?
  19. Witam, oto zdjęcia z aktualnego postępu prac. Bryła modelu z pomalowaną podstawką i częścią podwodną: Pomalowana i wypolerowana drobnica: No i efekty mojej walki z opalarką i ramkami plastiku: Jak zwykle wszelkie uwagi mile widziane...
  20. Zobacz tutaj: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=10257 może coś podpatrzysz...[/url]
  21. Witam, dzięki za wszystkie uwagi i komentarze. Korciło mnie aby faktycznie zmieścić się w trzech postach ale po lekturze Waszych wypowiedzi stwierdziłem, że coś pokombinuję z tym modelem. Turbo walorka to raczej to nie będzie, ale conieco spróbuję zmienić, a przynajmniej takie mam założenia jak na razie. Kombinuję nad relingami i barierką na kiosku. Do wczoraj myślałem, aby zrobić je z plastikowych ramek wyciąganych w cieniutkie pręciki. Niestety po wczorajszych próbach wykonania takich cieniutkich elementów stwierdziłem, że nie jestem w stanie/nie potrafię wykonać cieńszych od tych, z których wykonane są relingi w modelu. Najcieńsze jakie mi wyszły to ok. 0.5 mm. Tak więc nie ma sensu zmieniać. Jak będę miał chwilę, to dzisiaj popróbuję jeszcze innego plastiku - może to kwestia tworzywa. Jeśli to nie wypali, to spróbuję wykorzystać żyłkę wędkarską albo cieniutki drucik - tylko jak to pokleić superglutem? Dla odpoczynku od relingów pomalowałem podwodną część kadłuba. Ponieważ kolor, który proponuje instrukcja wg mnie nie bardzo pasuje (Cocoa Brown - wychodzi coś w kolorze kakao) pomalowałem mieszanką czerwonego z "odrobinką" brązu - tak na oko. Pomalowane też są elementy podstawki oraz "drobnica". Drobnicę przemalowałem jedną warstwą gunmetalu Pactry - takim "półsuchym" pędzlem. Dobrze się to skomponowało z tym podkładem i myślę, że po przepolerowaniu wacikami kosmetycznymi efekt będzie co najmniej zadowalający. Zdjęcia będą w następnym odcinku, gdyż piszę na szybko ze szkoły (mam tzw. okienko ).
  22. Witam wszystkich klecących modele konkursowe i wszystkich kibiców Czas wreszcie przyłączyć się do zabawy. Ponieważ moich Mig'ów ani widu, ani słychu, zdecydowałem się na totalny eksperyment i postanowiłem złożyć U-boota. Oprócz tematyki, za którą biorę się po raz pierwszy, mnóstwo innych rzeczy też w tej relacji będzie po raz pierwszy Z góry więc liczę na pomoc i podpowiedzi. Zatem czas wzmocnić siły podwodne w tym konkursie Modelik zakupiłem we wrocławskim M-Zone. Pudełko prezentuje się następująco: We wnętrzu znajdziemy mnóstwo folii w którą zapakowane są wypraski: Model łącznie składa się z oszałamiającej liczby 16 elementów wliczając w to oczywiście podstawkę Po przebrnięciu przez mnóstwo folii - każda wypraska zapakowana jest do osobnego woreczka, niektóre owinięte dodatkowo miękką pianką, a wszystkie razem zapakowane do wspólnej torebki - możemy zobaczyć z czym bedziemy walczyć Dwie wypraski z kadłubem: Dwie wypraski z kioskiem, pozostałą drobnicą i podstawka: Z bliska prezentują się następująco: Kalkomanii nie ma, a instrukcja montażu i malowania wydrukowana jest na odwrotnej stronie pudełka: Jak widać dołożyłem wzorzec dla porównania wielkości elementów - i chyba już wiadomo skąd tytułowy "mikroszkop" w relacji Z racji mnogości elementów relacja nie zapowiada się na bardzo długą. Jak na razie, to wg mnie największym wyzwaniem będzie pomalowanie tego maleństwa. Malowanie przewiduje pudełkowe, model zamierzam wykonać również prosto z pudełka. Jest to mój pierwszy model okrętu, pierwszy w tak małej skali, tak więc na żadne dodatkowe szaleństwa się nie porywam. Po pierwszej godzinie prac wyciąłem i obrobiłem elementy kadłuba. Wkleiłem przednie stery głębokości i tylny zespół ze śrubami napędowymi. Model złożony na sucho prezentuje się następująco: Ponadto pomalowałem drobnicę metalizerem Gunze Dark Iron i nie jestem zadowolony z efektu. Jak widać elementy zamiast być koloru oksydowanej stali są po prostu czarne. Być może należałoby je przepolerować, ale przy ich wielkości jest to mocno problematyczne... Jak nic nie wymyślę, to zostaną przemalowane gunmetalem z Pactry. Po pierwszych pracach mam kilka pytań do znawców: 1. Jak maluje się takie małe modele? Czy lepiej jest pomalować górę i dół kadłuba osobno, przed montażem, czy najpierw je skleić a potem malować? Jak namalować czarny pas na linii wodnej? Jest jakiś lepszy patent, czy tradycyjnie - zamaskować taśmą? 2. Jakich kolorów użyć - chodzi mi o odpowiedniki z Pactry. Mam już swoje typy, ale chciałbym, aby wypowiedział się jakiś znawca malowania u-bootwaffe. Głównie chodzi mi o kolory: Grey (H308), Cocoa brown (H17/29), Gray RLM74 (H68/36) 3. Jak najlepiej szlifować i szpachlować takie małe części? Na razie odstawiłem pilniczki iglaki i zamiast szlifowania delikatnie zeskrobuję naddatki z elementów czubkiem skalpela. Generalnie skala 1/700 mi się spodobała (jak na razie ) Konieczne będzie uzupełnienie parku narzędziowego - lupa z trzecią ręką, bardziej precyzyjne pęsety, przydały by się też minipilniczki - można kupić coś takiego? Z góry dziękuję za wszystkie rady i komentarze.
  23. O to właśnie mi chodziło - kadłub na oko, a potem skrzydła dokładnie... LucasHS też dobrze podpowiada że może być schodek. Co do białej Pactry, to maluję wnęki w Eurofighterze - położyłem już trzy warstwy Pactry biały błyszczący, warstwę białego akrylu Gunze, a jeszcze widać, że nie do końca jest krycie koloru. Może to przez malowanie pędzlem?
  24. Fallstart

    P-47D-30 Revell 1:72

    A nie zostają Ci białe plamy po odparowaniu spirytusu? Ostatnio jak testowałem washa z akryli Pactry, to po rozcienczaniu alkoholem (zarówno spirytus jak i wódka) po odparowaniu zostawały białe ślady - np. linie podziału robiły się jasnoszare, prawie białe. Napisz coś więcej o tym spirytusie kosmetycznym - może będzie lepszy od czystej wyborowej
  25. Toście mnie chłopaki zmartwili... Faktycznie nie pomyślałem, że farba może zmywać markera. Zwłaszcza, że maluję Pactrami a one są na bazie alkoholu. No nic, właśnie testowo popisałem tym markerem kawałek ramki i poczekam do jutra, aby dobrze wyschło. Jutro spróbuję pomalować ten testowy fragment. Zobaczymy co wyjdzie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.