Prace nad Łosiem w toku... Pokazuję gotową już połówkę kokpitu. Po wycięciu z wyprasek części, obróbce i sklejeniu części, pomalowałem całość kolorem Khaki Brown firmy Vallejo. Następnie pomalowałem już pędzelkiem metalowe ściany kolorem Silver polskiej firmy Hataka. Następnie zastosowałem brązowy wash Panel Line Accent Color. Po lekkim umyciu washa, pomalowałem różnymi kolorami detale kokpitu. Trochę kłopotów sprawiało mi przyklejenie malutkich elementów fototrawionych i w dodatku ta mała skala 1:72. Trzeba oszczędzać oczy. Widać różnicę gdy zastosuje się wash, to już chyba standard w budowie modeli. Pogłębia się w ten sposób głębia, model jest bardziej plastyczny. Teraz jeszcze muszę pomalować drugą połówkę kokpitu i skleję razem kadłub. Przedstawiam także zdjęcia narzędzi i chemii użytych dotychczas w pracy nad naszym najnowocześniejszym samolotem z przed drugiej wojny.