-
Liczba zawartości
341 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Stalooki
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
Ostatnie prace nad kokpitem i zamykam kadłub. Wszystko ładnie pasuje. Jak teraz zamaskować kokpit przed malowaniem? Z takimi niby prostymi problemami trzeba się zmierzyć.
-
Kokpit do Spitfire'a gotowy. W powiększeniu nie wygląda to za dobrze, aparat działa jak lupa i wszystko widać jak na dłoni. Ale w rzeczywistości nie jest źle. https://www.youtube.com/watch?v=eyy9hfkyHdw
-
-
Pilot już gotowy. Myślę że nie wyszedł tak źle. Tak dla informacji to pilot w tej skali czyli 1:48 ma około 3,75 cm. Całkiem mała figurka do pomalowania. Wszystko a szczególnie twarz trzeba było malować pod lupą.
-
-
-
-
-
Odwrotnie, że bardzo dobra jakość.
-
-
-
-
Po bardzo długiej przerwie postanowiłem trochę pomodelować. Pomalowałem boczne ściany kokpitu według instrukcji farbami Tamiya i Vallejo. Do pomalowania metalicznej części kokpitu użyłem farby EXTREME METAL AK 478 White Aluminium bo nie chciało mi się kupować całej puszki AS-12. Tak to wygląda, pewnie jeszcze nałożę na to wash i podkreślę detale metodą suchego pędzla. Dodam później zdjęcie żeby pokazać różnicę.
-
Dzięki, skrzydło minimalnie krzywo jest ale chciałem dobrze dokleić do szybek i tak wyszło. Malowałem w większości aerografem farbami AK Extreme Metal White Aluminium i Vallejo Model Air (mieszanką różnych czerwonych).
-
Do zamiatania stanowiska pracy
-
Wycinanie i obróbka części. Właściwie nie ma co obrabiać, wszystko pasuje idealnie. Taki model automatycznie sprawia że podchodzi się do niego z uwagą i wymusza on na modelarzu jeszcze większą dokładność.
-
Następnym modelem na warsztacie będzie Spitfire Mk.1. Sławny brytyjski myśliwiec z II Wojny Światowej. Na nim też latali polacy w bitwie o Anglię. Poprzednio zrobiłem dwa modele tzw. antyki z wyprasek z lat 70 lub 80-tych. Tym razem model słynnej z wyrobów o najwyższej jakości, japońskiej firmy Tamiya. Sam model kosztował 150 zł czyli był np. 10x droższy od RWD-5 który ostatnio skończyłem. Do samej budowy modelu muszę się dobrze przygotować, w internecie nie brak filmów z budowy a w różnych gazetach modelarskich opisów tego modelu też nie brakuje. Nie wiem jak mi pójdzie z nim. Może dokupię kalkomanie z polskimi wersjami tego samolotu. Na razie czytanie instrukcji, obróbka części i myślenie w jakiej wersji go zrobić.
-
Przepraszam, pułkownikiem został pośmiertnie a w czasie przelotu był kapitanem. Zwracam honor.
-
16. RWD-5 - MisterCraft - 1:72 - Nr B-84 - Model samolotu sportowo-turystycznego który był używany w przedwojennych klubach. Wsławił się on także tym że jego przerobiona wersja SP-AJU pilotowana przez pułkownika Stanisława Skarżyńskiego przeleciała przez Atlantyk. Model ma już swoje lata, wypraski są z lat 80 ale o dziwo wszystko dobrze pasuje. Zapraszam do obejrzenia galerii i warsztatu.
-
Zapraszam do obejrzenia galerii modelu RWD-5 w oznaczeniu SP-ARP. Samoloty te latały w przedwojennych aeroklubach a przerobiona wersja SP-AJU wsławiła się przelotem przez Atlantyk. Pilotem był wtedy pułkownik Stanisław Skarżyński. Model jest wykonany prosto z pudełka, nie ma żadnych dodatków, malowanie jest według instrukcji (czerwone). Powiem że byłem mile zaskoczony jakością wyprasek. Części były bardzo dobrze spasowane. Jedyny grubszy błąd jaki zrobiłem to przy wklejaniu głównej części podwozia dałem duże ilości kleju CA i zaparowało szybki. Ale i tak model dobrze wygląda według mnie. Zapraszam także do obejrzenia warsztatu.
-
Samolocik gotowy, przykleiłem ostatnie elementy, ale popełniłem błąd przy przyklejaniu głównej konstrukcji podwozia. We wnękę dałem duże ilości CA żeby się dobrze trzymało i zapomniałem że może zaparować od środka szybki. Trochę mnie to osłabiło ale i tak model wygląda całkiem dobrze. Dałem lekkie smugi kredkami AK Interactive na wystających częściach na górnym płacie. Model pozostawiam do waszej oceny. Więcej zdjęć w galerii. Pozdrawiam.
-
Samolocik gotowy, przykleiłem ostatnie elementy, ale popełniłem błąd przy przyklejaniu głównej konstrukcji podwozia. We wnękę dałem duże ilości CA żeby się dobrze trzymało i zapomniałem że może zaparować od środka szybki. Trochę mnie to osłabiło ale i tak model wygląda całkiem dobrze. Dałem lekkie smugi kredkami AK Interactive na wystających częściach na górnym płacie. Model pozostawiam do waszej oceny. Zapraszam do obejrzenia galerii. Pozdrawiam.
-
-
-
Podmalowałem trochę niedoskonałości w kalkach i zabezpieczyłem cały model lakierem Tamiya X-35 Semi-Gloss Clear. Muszę powiedzieć że nieźle to teraz wygląda. Lakier wygładził srebrzenie na kalkach. No no, całkiem całkiem jak na MisterCraft. Ale już dam chyba sobie spokój z tą firmą właśnie przez te kruche kalkomanie.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
