Skocz do zawartości

Przemek - MaXus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    422
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Przemek - MaXus

  1. Znam "lepszych" ode mnie , poza tym, od momentu rozpoczęcia Kamova, przy Mustangu spędziłem zaledwie kilka godzin. Absolutnie się nie zgadzam. Co masz na myśli?
  2. Mniej więcej już było Ależ to właśnie mój złom (pierwsze zdanie tego wątku). Może nie jest to tradycyjny kawałek plastiku, ale i do tego trzeba dojrzeć, dodatkowo, mam kilka modeli, na których nie żal mi takich prób przeprowadzać - ten Mustang jest jednym z nich . W każdym razie muszę przyznać, że po w/w doświadczeniach, dojrzewa we mnie decyzja, żeby zmyć większość i spróbować ponownie, tym razem używając modyfikacji tego, czego się nauczyłem plus może jeszcze coś dorzucając. Czas najbliższy pokaże, czy czas i chęci pozwolą zamiary w czyn zamienić.
  3. Też mam takie odczucia. Skrzydła wyglądałyby lepiej, gdyby nie były wcześniej traktowane intensywnie benz.do zapalniczek. Teraz wiem, czego się spodziewać po takich zabiegach, na różnych powierzchniach. Testy nie idą na marne i mam nadzieję, że w następnych modelach zaowocują ciekawymi efektami.
  4. Ćwiczę panowanie nad washem, o ile na tradycyjnych powierzchniach (Ka-52) wychodzi mi imho całkiem, całkiem, to z blachą gorzej. Na obronę efektu, przypomnę, że wcześniej maltretowałem samolot bardzo intensywnie benz.do zapalniczek. W każdym razie, na pewno zdobywam nowe doświadczenia. Zdjęcia modelu po zabiegach z benzyną, lewa strona jeszcze przed washem, prawa po. Możecie oceniać, byle obiektywnie i z uwzględnieniem zamierzeń autora :
  5. W oczekiwaniu na pomoc odn. pokrycia zmatowionego Sidoluksu, zacząłem zabawę z washem. Nakładany pędzelkiem w linie lub na całe powierzchnie, w zależności od kształtu czy też efektu, jaki chciałem uzyskać - zmywany również pędzlem. Na zdjęciu niewiele widać - w późniejszym czasie odsłonię więcej : Ponawiam apel odn.sido .
  6. Pytanie: chciałem pokryć model sido, ale moja pIwata po czyszczeniu, strasznie dużej wydajności dostała i mimo wcześniejszych prób i tak naniosłem jego (sido) zbyt wiele na model. Umyłem go więc szybko w ciepłej wodzie. Po wyschnięciu w kilku miejscach widać lekkie matowienie, czy to zniknie pod następną warstwą sido, czy próbować to jednak zmyć jakimś specyfikiem?
  7. Oj, nie jest tak źle . Nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli, że przeglądając inne relacje, nie ma wielu, w których podobnie do mnie, rozdrabniano by się nad każdą, poszczególną częścią oraz poszczególnym elementem prac. Dlatego stwierdziłem, że rozpisywanie o polakierowaniu modelu, próbach z maskowaniem itp. pominę, bo przecież zainteresuje to mniej niż 1% modelarskiej widowni a wręcz może wywołać reakcję irytacji i znudzenia. Lepiej więc rzadziej a konkretniej. Że pomoc by się przydała? Na pewno - gdybym z góry wiedział, że popełnię błędy i wcześniej o ich uniknięcie zapytał, w takim wypadku od razu też i totka bym puścił . Zresztą, już tak mam, że wolę sam się o czymś przekonać, nawet boleśnie, bo to dla mnie najlepsza nauka . Ale naprawdę mi się przyjemnie te pęknięcia składało - taki rodzaj wyzwania . To w założeniu miał być model testowy - do malowania, jeśli przysłuży się innym technikom - tym lepiej. A skoro testowy, brak sensu kolegów męczyć o kalki. Twój wątek z kalami znalazłem i niby temat dość banalny, ale teraz już jestem bogatszy o nową wiedzę. Dzięki. Dziękuję, właśnie wczoraj sprawdzałem reakcję srebrnego MM na działanie benzyny do zapalniczek oraz możliwości jej zastosowania do różnicowania powierzchni poszycia. Zacząłem też poprawiać poszarpany pas, o którym wspominałeś, jak znajdę chwilę wieczorem, to wrzucę zdjęcia. Hmmm,
  8. Jarek, przeoczyłem Twoją relację, ale na szczęście trafiłem! Przyłączam też od razu do grona zachwyconych Twoją pracą. Piękne rzeczy robisz a ponieważ blisko mi z takim podejściem, jeśli chodzi o warsztat, to chciałbym kiedyś takie właśnie rezultaty osiągać. Pozdrawiam i podglądam przy RWD 5.
  9. Rafał, nie mówię, że się nie da, tam były 2 zdania : przyczynowe i skutkowe Nie potrafię tak malować i dobrać konsystencję farby, żeby odręcznie zrobić takie paski w sposób mnie zadowalający. Dlatego, znając swoje możliwości, nawet nie próbowałem. Fajna ta Iskra, lubię takie malowania. A mógłbyś wrzucić makro tych pasków, chciałbym zobaczyć, jak to z bliska się prezentuje? i właśnie, też bym taki sposób wybrał.
  10. No wiesz! Toś mi etykietkę przypiął . Gdybym miał pewniejszą rękę lub był rozmiaru co najmniej czterokrotnie mniejszego, to pewnie bym się odważył. W tej skali nawet najmniejsza odchyłka już będzie widoczna i kłuła w oczy. W sumie te minusy można skorygować delikatnie papierem ściernym a to drugie delikatnym wash'em.
  11. Dzięki Darek. Myślałem, żeby zrobić te paski, jak radziłeś, ale po zobaczeniu, jakie niebezpieczeństwo niesie za sobą odrywanie taśmy, zrezygnowałem. Model traktuję jako poligon, więc obecny wygląd na pewno ulegnie zmianie, może na lepsze, może na gorsze, mam nadzieję, że nie na tragicznie .
  12. Korniku, już odpowiadam. Czy się spieszę? Hmmm, może w tym sensie, że faktycznie chciałbym się już tego modelu pozbyć ze stołu i wziąć za coś innego, ale z pośpiechem w sensie niedbalstwa, to chyba raczej nie i wyjaśniam już, dlaczego: - co prawda, odpuściłem sobie i wam w międzyczasie, dalszego poszerzania wątku o relacje z małych "kroczków" w budowie, ale coś tam cały czas powolutku dłubałem przez te miesiące; - najpierw więc przy sprawdzeniu, jak się zachowa srebrna farba po maskowaniu, zauważyłem, że jednak jej drobinki odchodzą przy ściąganiu masek, pokryłem więc model Sidoluksem; - wyciąłem sobie z papieru odpowiednik tego czerwonego paska na przodzie, aby wyznaczyć i zobaczyć granicę przejścia kolorów, błąd jednak, że nie zaznaczyłem sobie jej ołówkiem na modelu - wynik, wspomniane przesunięcie u nasady; - kalki - to zrzucam na brak doświadczenia, dodatkowo, o czym nie pisałem, część kalek (głównie kokardy) była już popękana, jeszcze przed moczeniem. Ogólnie, to te pęknięcia dość miło mi się nawet składało . Każdą z kalek moczyłem po około 40-50 sekund w ciepłej wodzie, do momentu, gdy można było ją przesuwać po papierze i tu moje pytanie, czy to zbyt krótki czas? Dodatkowo Set i Sol. Jeszcze pytanie odnośnie tego pokrywania kalek bezbarwnym, przed nakładaniem - czy to nie usztywni kalki, przez co trudniej będzie z jej przyleganiem? Czy macie jakieś sposoby na to? - co do pasa antyodblaskowego, to poprawię - te poszarpania to również wynik odrywania masek. Nad modelem jeszcze oczywiście trochę się pobawię, choć przyznam szczerze, że ciężko mi z nim współpraca przebiega .
  13. Cóż, Mustang bliski już (wy)kończenia. W zasadzie nie ma co się przy nim, na dłużej zatrzymywać. Modelarsko stał się raczej krokiem wstecz, niż postępem. Generalnie, poza kilkoma elementami na +, końcowe wykańczanie posłużyło mi raczej, jako nauka "czego nie robić". Tak więc, tradycyjnie, żeby zaoszczędzić czasu kolegom: - kalki - rozsypywały się na kawałki, nie przylgnęły całkowicie (mimo płynów Set i Sol Microscale), szczególnie widoczne to przy tych czerwonych liniach i dużych powierzchniach, aczkolwiek srebrzenia oraz samych krawędzi filmu nie widzę; - "C" na prawej stronie statecznika pionowego przykleiłem "do góry nogami" (sam nie wiem, jak to się stało - zmęczony musiałem być); - na kołpaku w ogóle nie dało rady paska nanieść, bo zaczął się rozsypywać na dziesiątki kawałeczków. Na malowanie tych czerwonych pasków, stwierdziłem: szkoda czasu i nerwów; - biały przód malowałem przed położeniem kalek, "mniej-więcej" starając się wyznaczyć granicę przejścia pod czerwonym paskiem - u nasady krawędzi natarcia skrzydeł mi się nie udało, więc widać za paskiem biel (próbowałem zeskrobać, ale znowu te sypiące się kalki); - widoczne ślady kleju po taśmie maskującej (tak na przyszłość, czym to bezpiecznie usuwać, spirytusem?) - cieniowanie blach: ogólnie na zdjęciach, które oglądałem, tego cieniowania tak bardzo nie widać, więc stwierdziłem, że nie będę się z tym bawił, tym bardziej, że patrz: punkt wyżej. Potem pomyślałem, że spróbuję jednak zrobić kilka "blach z ręki" - teraz wiem, że nie tędy droga; - delikatny odkurz na białej farbie w okolicach spodu: wynik wspomnianego "na szybko" cieniowania bez maskowania; - całości dopełnia miejscami oderwana przez maskowanie farba. Tyle z większych (na razie) baboli, które z racji tego, że zbytnio się z modelem nie zżywałem, posłużą jako nauczka na przyszłość. Model na chwilę obecną: Hmmm, tak patrzę na te zdjęcia i ... większości tego wszystkiego nie spostrzeżecie .
  14. Mam pytanie odn. koloru pasa odblaskowego. W instrukcji, Academy podaje Dark Green. Mam Dark Green MM 1710, jest to taka ciemna zieleń, natomiast na zdjęciach, jak przeglądam, to pas ma kolor bardziej brunatny. Nie znalazłem nigdzie w relacjach podawanych przykładowych nr farbek. Może mnie ktoś wspomóc takim numerem? Najlepiej MM, ale i innych producentów może być - z przelicznika sobie znajdę (no chyba, że to faktycznie ciemny zielony?).
  15. Będę się starał kontrolować, choć cały czas mnie jeszcze ponosi, jak biorę aero do ręki .
  16. Fajnie, że prace postępują. Z czego/jak wykonałeś te zbiorniki inst.ppoż.? Nie pamiętam już, czy te przedziały silnikowe będą odkryte, ale jeśli tak, to w sumie dodanie samych kilku przewodów może jakoś uda się wcisnąć - bardzo fajnie imho by to wyglądało a z tego zdjęcia oraz twoich wyczynów, to wnioskuję, że byłoby to do zrobienia?
  17. Dziękuję, chociaż muszę przyznać, że na żywo łączenia kolorów mają w sobie dużo do życzenia. Mam tylko nadzieję, że lekkie przetarcie papierem ściernym zniweluje naddatki farby na krawędziach,
  18. Przeszło 30 godzin wymiarowania, skalowania, drukowania, wycinania, przymierzania, przyklejania, maskowania i wyklinania, następnie 5 minut malowania - z takich właśnie powodów, "świat" nigdy zrozumie tego hobby . Na początek jednak podstawka. Zagruntowana z domieszką wody, w celu zmniejszenia połysku. Stwierdzam jednak i ja (co dla wielu oczywiste), że nie ma to znaczenia, bo przecież i tak na to przeróżne farby idą (gloss, mat). Tak więc ostatnia warstwa i tak, w zależności od rodzaju farby/lakieru determinuje nam efekt końcowy. Podkład Wash'o/preshading z zapuszczonej olejnej Kolory podstawowe (najprawdopodobniej), na to "pójdą" jeszcze próby waloryzowania Schodki oraz prototyp z nieśmiertelnym Groszem No i główny bohater: Pierwszy z kolorów kamuflażu Maskowanie Drugi z kolorów kamo Maskowanie Trzeci kolor Ta daaam, gadzina po ponad półgodzinnym zrywaniu maskowania Niestety w jednym miejscu maski zerwały lekko farbę, więc czeka mnie korekta, do tego tradycyjne niwelowanie schodków na łączeniu kolorów + ewentualne, inne korekty, ale na razie dam porządnie wyschnąć farbie. Szczerze mówiąc, to mam już tego modelu powoli dosyć i chętnie bym się zabrał za coś innego, ale głupio byłoby go teraz odkładać. Na szczęście są też i dobre wiadomości (co prawda, dla mnie tylko , ale zawsze), mianowicie, powoli ogarniam podstawy obsługi aerografu i nawet pokonałem wewnętrzne opory: zszedłem z ciśnieniem przy malowaniu w okolice 1 bara . Tyle na dzisiejszy noco/poranek.
  19. Dzięki Mikele. Co do malowania: ostatnie zdjęcia modelu są właśnie po "pociągnięciu" pierwszym z kolorów kamo. Może ciężko to dostrzec, ponieważ kolor trochę podobny do podkładu. Na razie czekam, aż porządnie wszystko podeschnie, potem jeszcze poprawka niedomalowań i maskowanie. Maski już w większości wycięte ale strasznie z nimi dużo miałem roboty. Co do Mi-24, to ciągnij, ciągnij temat. Też mam HB a i Zvezdę na pewno sobie sprawię, więc jestem bardzo wątkiem zainteresowany .
  20. Dzięki koledzy za kibicowanie! Tymczasem, trochę szorowania, rzezania i się ubrudzenia: Pytanie: teraz to zagruntować tak, czy jednak lepiej jakiś podkład (nie przeszkadza mi, że farby więcej pójdzie), bo w sumie grunt pogorszy chłonność ale nada fakturze "szkliwości" a na sucho bardzo fajnie się prezentuje. Ale w sumie, to doświadczenia z późniejszą tego obróbka nie mam i może nie będzie źle, więc pytam tych, co zęby na gipsie zjedli .
  21. Wczorajszą noc poświęciłem na część akcesoriów do podstawki. O ile kliny wyszły tak sobie, to ze schodkami była droga przez mękę a i efektowi końcowemu daleko było do ideału: Dzisiaj zacząłem jeszcze raz je mierzyć, ponieważ wydały mi się dziwnie duże. Faktycznie, wysokość całości, która mi "wyszła ze zdjęcia", przez pomyłkę potraktowałem jako wysokość stelażu a przecież potem doszły kółka, podpórki oraz podest. Szybka, męska decyzja i postanowiłem jeszcze raz się do tej roboty zabrać, ale już "po inżyniersku". Zrobiłem szkic i zwymiarowałem go. Teraz mając wszystko czarno, na białym, o pomyłkę nie było już obaw a i z efektu końcowego jestem dość zadowolony:
  22. Nie mam żadnego doświadczenia z podstawkami a chciałbym przełamać pierwsze lody. Prośba o pomoc: która wersja bardziej by pasowała? Ja w sumie planowałem kwadrat 15x15 cm, ale może koło? Chciałbym odwzorować scenkę ze zdjęcia: helikopter stoi na placu, oddzielony od chodnika barierą:
  23. Na razie szlocha sobie w pudle cichutko, razem z foczką zresztą. Kamov pochłonął moje zasoby czasowe bez reszty, więc dopiero po jego ukończeniu powrócą one do łask, czyli jeszcze jakiś miesiąc, półtora, myślę.
  24. "Powrotu do Edenu" odcinek kolejny. Na początek mały zgrzyt: otóż po zamówieniu w mieszalni lakierów, interesujących mnie kolorów, ze zdziwieniem stwierdziłem, że dość znacznie się one różnią od tych znanych ze zdjęć. Jednym słowem: jakby nie przykładał - nie pasowały. Okazało się, że numery, które otrzymałem, są owszem, do Kamowów ... ale seryjnych (a tak precyzyjnie oznaczyłem, co mnie interesuje ). Cóż, pozostało porobić kilka wydruków i na ich podstawie dobrać kolory. Jakoś przeżyję. Zresztą nie ma tego złego. Z przeglądanych zdjęć, zdaje się, że oprócz Ka-50, to i Mi-28 są nimi malowane. Tymczasem, ostatnia, mam nadzieję modyfikacja, a dotyczy mechanizmu sterowanie kątem położenia łopat: Końcowy podkład: Całość została pokryta czarną MM w celach retuszu ewentualnych prześwitów: Na koniec próba malowania oraz robienia śladów eksploatacji (dopiero na makro dostrzegłem niedoróbki, więc niedociągnięcia trzeba będzie jeszcze skorygować): Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady dot.malowania oraz "eksploatowania", mające na celu dodanie realizmu temu modelowi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.