-
Liczba zawartości
3 075 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Endrju
-
Według starego kawału logika kończy się tam gdzie zaczyna się wojsko. Podobnie można powiedzieć o o estetyce co potwierdzało by wojskowe powiedzenie "Może być h....o ma być jednakowo". Co do wypożyczania sprzętu to takie działania mogły być celowo przeprowadzane po to żeby robić zamieszanie w NATO-wskich wykazach i ukrywać albo zawyżać faktyczne stany sprzętu. Ale to tylko taka moja hipoteza. Pozdrawiam Andrzej
-
-
Michale, wydedukowałem, że jeśli chcę mieć poprawnie oznaczony pojazd z oznaczeniami 6 PDPD z października 1965 roku to powinienem użyć 2 czerwonych małych "spadochronów" z zestawu ToRo Model 35D06 oraz jednego dużego znaku "spadochronu" do ASU-85 z któregoś dedykowanego zestawu ToRo. Czy zgadzasz się z tym? Pytanie skierowałem personalnie do Michała jak znawcy tematu ale oczywiście pytanie jest do wszystkich. I od razu drugie pytanie. Czy ktoś z kolegów miały bo do odstąpienia takie dwa małe znaczki z zestawu ToRo 35D06 albo pomysł jak je dorobić? Kalkomania jest chyba nieosiągalna. Pozdrawiam Andrzej
-
Mój PT-76 prawdopodobnie będzie w barwach 11 pancernej. Były na wyposażeniu w oddziałach rozpoznawczych. Mam już kilka zdjęć. Pozdrawiam Andrzej
-
Grzegorzu, nie wiem za co ten like powinienem bana dostać. Pozdrawiam Andrzej
-
Kolego Aleksandrze. Zrobiłem jakąś kompletnie bzdurną nadinterpretacje. Zrozumiałem Twoją wypowiedź nieprawidłowo za co bardzo Cię przepraszam. Dziękuję koledze slawbo za wyjaśnienie mi, że Twoją wypowiedź należało interpretować inaczej. Jak czytam Twój wpis jeszcze raz to naprawdę nie mogę zrozumieć jak mi mogło coś takiego przyjść do głowy. Przyjmij moje przeprosiny. Jak ktoś pomyśli że to żenada to ma rację. Pozdrawiam Andrzej
-
Koledzy. Bardzo przepraszam ale niechcący podałem błędną, które pozwolą koledzy, że nieco wyprostuję. W Krakowie w muzeum stoi śmigłowiec z numerem bocznym 620. Ja mówiłem o śmigłowcu 630 Mi-8 w wersji pasażerskiej, który latał w Leźnicy. Ten śmigłowiec nie trafił do muzeum w Krakowie. Pozostał w Leźnicy. Niestety ostatnio śmigłowcami się nie zajmowałem a moja wiedza bazuje na moich wspomnieniach sprzeda lat z Leźnicy. Za pomyłkę przepraszam mam nadzieję, że nikomu za mocno nie namieszałem. Pozdrawiam Andrzej
-
Mój wpis nic do wątku nic nie ma. Przepraszam z góry właściciela wątku kolegę Mańka za zaśmiecanie mu wątku ale poczułem się wywołany do odpowiedzi przez mojego poprzednika. Kolego Aleksandrze, spędziłem w lotnictwie wojskowym łącznie 19 lat. Dużo widziałem, służyłem w kilku jednostkach lotniczych i zajmowałem się sprzętem. Pracowałem też na W-3. Nigdy nie spotkałem takiego przypadku o którym piszesz co wcale nie oznacza, że takie sytuacje nie mogły się zdarzać i nie do końca wiem co u Ciebie oznacza "tak brudnego że aż wstyd. Ujeb... na całego, strach było podejść na dwa metry bo już można było się ubrudzić". Napisałeś lakonicznie "wojskowego W-3" co nic kompletnie nie mówi kogo, gdzie i w jakich okolicznościach spotkałeś bo mogłeś spotkać technika lub mechanika w eskadrze technicznej, który akurat odszedł od śmigłowca po zlewaniu płynu hydraulicznego albo w trakcie wymiany klocków hamulcowych i faktycznie mógł być być ubrudzony po sam czubek beretu. Na tym forum są moi koledzy, którzy służyli albo służą w wojsku. Na tym forum są koledzy, którzy pracowali na W-3. Nie wiem jak moich kolegów ale mnie Twój wpis wprowadził w pewną konsternację. W jakiś dziwny dla mnie sposób połączyłeś ślady eksploatacji na śmigłowcu ze stanem ubioru "wojskowego W-3". Twój generalizujący wpis jest dla mnie jest raczej mało sympatyczny. Kolego Aleksandrze, nie znam Cię bliżej, nie wiem co robisz ani ile masz lat. Modelarze to fajni, koleżeńscy ludzie. Zakładam że też jesteś taki a to po prostu jest taka mała wpadka. Przepraszam jeszcze raz autora wątku Kolegę Mańka i wszystkich, których moje wywody zanudziły ale nie mogłem przejść obok tego wpisu obojętnie. Musiałem zareagować. Pozdrawiam Andrzej
-
Model śliczności. Lubię takie modele. Mój model już jedzie z Krakowa w paczce. Będzie podobny do Twojego. Co do malowania wieży i kadłuba to jakbyś nie napisał to bym nie zauważył. Pomyłki się zdarzają i na bojowych wozach. Pokazywałem już to zdjęcie, ale pozwolę sobie jeszcze raz je pokazać. A cóż się kryje pod tajemniczym skrótem TSZ? Pozdrawiam Andrzej
-
A co tu jest "na odpiernicz" zrobione? Nic nie mogę znaleźć. Generalnie nie lubię modeli mocno ubrudzonych błotem bo w większości przypadków wygląda to sztucznie to u Ciebie to błoto według mnie wygląda bardzo realistycznie. Więc nie lubię go ale podoba się. Według moich standardów podstawka trochę za mała ale to jest oczywiście kwestia gustu a w niektórych przypadkach kwestia miejsca na półce. Dla mnie ma tylko jedną "poważną" wadę. Nie ma orzełków. Ode mnie w skali 5 stopniowej 5,5. Pozdrawiam Andrzej
-
W sumie to też się nad tym zastanawiałem. Nie bardzo rozumiem o co chodzi z podkładem. Felgę przed założeniem opony maluję najpierw podkładem a później na gotowo kolorem bazowym, więc to powinno już wystarczyć. Czy ja to dobrze rozumiem? O co chodzi w Twoim stwierdzeniu "Niby to już minione czasy, ale dalej się trafia". Pozdrawiam Andrzej
-
W zestawie BRDM Trumpetera znalazłem gumowe opony. Zastanawiam się nad wykorzystaniem ich w budowie modelu ale mam dylemat czym przykleić opony do pomalowanej felgi aby nie ubrudzić klejem ani opony ani felgi. Opona wygląda jak prawdziwa opona samochodowa . Jest pusta w środku i nieco wiotka. Czy ktoś ma na to jakiś patent jak to skleić? Pozdrawiam Andrzej
-
Niektórzy zwrócili uwagę. Michale, czy te znaki na hełmach to wersja defiladowa była? Pozdrawiam Andrzej
-
Michale, będę zaszczycony. Ale generalnie to mi dałeś popalić. No nie mam już teraz wyjścia. Muszę go skończyć . Opcja powrotu do pudła odpada. Uprzedzam jednak, że musisz się uzbroić w cierpliwość. Pozdrawiam Andrzej
-
Kto mi powie jak się wyłącza to okienko ze statystykami po prawej stronie. Nie wiem jak to włączyłem i nie mam pojęcia jak to wyłączyć. Pozdrawiam Andrzej
-
Oj chyba będzie ładny. Jak polski sprzęt to obecność obowiązkowa. Ja jeszcze dam się namówić na Panzer III z plutonu Paciorka. Pozdrawiam Andrzej
-
W modelarstwie to jak w lotnictwie. Pośpiech jest wskazany w trzech przypadkach: - przy łapaniu pcheł; - przy sikaniu na mrozie; - przy jedzeniu z jednej miski. Pozdrawiam Andrzej
-
Idziesz jak burza. Nie nadążam za Tobą śledzić postów. Pozdrawiam Andrzej
-
Czas najwyższy na skromny update. Za wiele nie przybyło ale udało mi się poskładać do kupy całe podwozie i zmontowałem kadłub w całość. Modeł jest spasowany według mnie bardzo dobrze. Jedyną rzeczą którą bym zalecał to wklejenie rozpórek A 44 i A43 po przyklejeniu górnej części kadłuba. Ja zrobiłem to tak jak instrukcja nakazywała no i w trakcie manewrowania przy sklejaniu dwie rozpórki wypchnąłem swoimi paluszkami. Podjąłem też decyzję odnośnie malowania. Pomaluję go w barwach 6PDPD z numerami rejestracyjnymi BRDM-a gen. Rozłubirskiego z defilady jak mniemam w Erfurcie po operacji "Październikowa Burza" i umieszczę na nim bordowe "spadochrony" dowództwa dywizji w podobnej konfiguracji jak na innym BRDM-ie z zdjęcia z podobno tej samej operacji. Dużo tu domysłów ale mam nadzieję, że nie odbiegnę daleko od prawdy historycznej. No chyba że kolega Michał wyprowadzi mnie z błędu. Odnoście kółek to zmienię je na żywiczne i po analizie zdjęć i odlewów kółek wezmę te które zaproponował kolega JFM. Kolega JFM ma rację, że one najbardziej oddają geometrię bieżnika. To by było na tyle. Następny update przed podkładem czyli zgodnie z planem za około miesiąca. No chyba że szef da mi urlop i nadgonię czas. Hm. Zapomniałem że to ja jestem szefem. Pozdrawiam Andrzej
-
630-tka latała też w Leźnicy. Tylko że tam latała już jako pasażer. Taka też trafiła do muzeum i w muzeum zrobili z niej z powrotem salonkę. A z malowaniem historycznym nie powinno być problemu. Jakieś zdjęcia są w sieci. Nawet jeśli są to zdjęcia z innymi numerami to wtedy wszystkie pasażery i salonki miały identyczny schemat malowania. Pozdrawiam Andrzej
-
A w historycznym czy obecnym malowaniu? Pozdrawiam Andrzej
-
A jakąś ósemkę z czasów 37 pśt masz może w swojej kolekcji? Pozdrawiam Andrzej
-
Piękna jest ta Twoja kolekcja śmigłowców. Dawno, dawno, dawno temu miałem kilka może kilkanaście śmigłowców w kolekcji i mocno mnie wtedy kręciły więc przyznam, że zazdroszczę Ci takiej kolekcji. Pozdrawiam Andrzej
-
Trzeba próbować. Fotografia cyfrowa ma to do siebie, że wybacza błędy fotografowania więc jeśli obiekt Ci nie ucieknie albo nie odleci możesz próbować setki razy . Pozdrawiam Andrzej
-
Na Twoich zdjęciach brakuje światła. Więcej rozproszonego światła. Masz ładną, dużą płaszczyznę na której stoi model. Wystarczy dołożyć ze dwa, trzy źródła światła ale nie oświetlać bezpośrednio tylko trzeba światło rozproszyć. Są różne metody na to. Trzeba trochę poeksperymentować. Warunkiem uzyskania ostrych zdjęć z dużą głębią ostrości jest duża ilość światła rozproszonego. Żeby poprawić głębię ostrości można zrobić zdjęcie z trochę większej odległości tylko trzeba aparat ustabilizować nieco. Czasami wystarczy łokieć ręki, która trzyma aparat (telefon) oprzeć o stół lub krzesło. Jeśli robisz zdjęcia z bliskiej odległości lub używając zooma to będzie masz większy problem z uzyskaniem głębi ostrości. No chyba, że chcesz taki efekt uzyskać to wtedy trzeba kombinować w drugą stronę. Generalnie żeby zrobić dobre zdjęcie nie trzeba mieć profesjonalnego/półprofesjonalnego sprzętu. Taki sprzęt ułatwia i przyspiesza robienie zdjęć ale dobre zdjęcie można wykonać sprzętem bardzo amatorskim lub nawet średniej jakości telefonem. Mam nadzieję, że pomogłem choć trochę. Pozdrawiam Andrzej
