No Tomku, wreszcie ruszyłeś z budową. Miałem pisać czy już amen, czy coś, a tu, taka miła niespodzianka. Z każdym kolejnym elementem widać jaka kosmiczna przepaść dzieli model firmy Tasca, a mojego nieszczęśliwego DML. Fajnie że zwracasz uwagę na takie drobiazgi jak tylny hak. Mam nadzieję, że sprawdziłeś w dwóch źródłach, czy faktycznie były przewiercane. Powiem tak blaszki bardzo ładnie się prezentują, choć miejscami widoczne są wycieki kleju, proponuję je usunąć. Jeśli chodzi o linę, to myślę, że z Karayi coś dobierzesz...
PS: Tomku, ładne fotki porobiłeś, swoją drogą, też zacząłem stosować niebieskie tło.
Pozdrawiam