Skocz do zawartości

Diobeu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Diobeu

  1. Szkoda Marak, że nie udało się spotkać. Ja dzięki zardzewiałemu Mini zdobyłem nieco weny twórczej.
  2. Diobeu

    Citroen 2CV - 1/24 Revell

    Przyciąga przyciąga, ja np. zaglądam tu skokami, bo i życie toczy mi się tak trochę właśnie ;) Bardzo fajnie Ci wyszedł ten Citroen, doczepić się można do drobnostek, które zresztą sam zauważyłeś (lub zauważono) i masz ich świadomość, co dobrze wróży. Coś tam szwankuje przy linii wzdłuż oparć foteli. Czym matowiłeś opony, papierkiem? Acha, i niepotrzebnie sobie dorobiłeś strasznie dużo roboty z maskowaniem błotników. Trzeba było całą kastę malować czerwonym, a potem na czerwony dawać czarny, jedno maskowanie mniej, a to jest najbardziej czasochłonna robota. Robiłeś czymś polerkę czy masz idealną rękę?
  3. Ja troszkę nie rozumiem koncepcji dwóch typów świateł tak bardzo się od siebie różniących, te jajka to oryginały, a podłużne to "hotrody", tak? Jakoś się gryzą wzajemnie przynajmniej dla mnie, zaznaczam, że nie znam się na ideologii hotrodów, więc mogę coś źle rozumieć ;)
  4. Po pozytywnym feedbacku częstochowskiego Modelikarza dostałem natchnienia, żeby ruszać z kolejnym modelem. Autko nazwałbym śmiesznym, zawsze mnie ten dostawczak zastanawiał w filmach, taki mały, taki brzydki, a taki popularny! Model traktuję pół żartem, pół serio, instrukcja to kilka kroków niezbyt skomplikowanych, skromny inbox wygląda tak (plus za fajne kartony - pudełka do złożenia): Celował będę w takie wykonanie (czyli zwyczajny dostawczak normalnie używany do codziennej pracy bez podniecania się kilkoma wżerami w nadwoziu), choć z modyfikacjami: Będę chciał uzyskać też efekt, który nazwałbym "Mercedes Sprinter w Zakopanem", czyli faktycznie spotkany w Zakopanem dostawczak, który urzekł mnie pękną, modelarską rdzą. Kierowca widząc jak robię zdjęcia jego wozowi uśmiechnął się tylko i wyraził dezaprobatę dla jakości blach dostawczych Mercedesów, i tak dobrze, myślałem, że dostanę w dziób Lakier tego Mercedesa okres połysku miał już dawno za sobą, cała powierzchnia pokryta była milionem rysek, porowatą substancją o różnej gradacji (czyli po prostu syf z wszystkich lat eksploatacji). Toyota będzie cała biała oczywiście bez naklejek Tamiya, matowa, brudna, porysowana i zardzewiała, przy czym rysy widzę takie: różnorodne kolorystycznie rysy wzdłuż nadwozia powstałe podczas ocierania się przy dostawach o rampy, samochody itd. Chętnie przeczytam ew. sugestie.
  5. Znalazłem koncepcję wyjazdu do Częstochowy, pożeniłem kilka tematów i znalazłem sobie kierowcę, co oznacza, że model będzie w bezpiecznych rękach, bo w moich - to był najtrudniejszy temat do ogarnięcia, bo lok. i tender nie są związane ze sobą i z podstawką i nie wiem jak je można bezpiecznie przewieźć. Nie wiem jaki jest charakter takiej imprezy, czy każdy stoi przy swoim czy każdy się snuje, ale mimo to liczę na jakieś spotkanie i chętnie obejrzę też coś, co tu widziałem tylko na zdjęciach. Jest gdzieś lista uczestników stąd i modele jakie wystawią?
  6. Dziękuję za miłe słowa.
  7. Hmmm, super pomysł, choć w ten właśnie weekend jestem słomianym wdowcem z dwójką dzieci pod opieką i wstępne plany już zapadły. Generalnie nigdy nie uczestniczyłem w tego typu imprezie po tamtej stronie stołu i trochę strach przez kompromitacją... Na pewno mam nad czym myśleć.
  8. Galeria: viewtopic.php?f=73&t=50707&p=737449#p737449 Dziękuję wszystkim za ponadroczną pomoc i uwagi. Model uważam za jeden z lepszych spod moich rąk, ale mam też świadomość wielu błędów popełnionych w trakcie pracy. Niekiedy było to niechlujstwo, niekiedy lenistwo, niekiedy pośpiech. Kształt, linia parowozu z tych lat zawsze mi się podobała, a więc podoba mi się też BR-52, ale model był bardzo niewdzięczny, fatalnie wykonany i nie raz nienawidziłem go z całego serca. Chyba raczej nie polecam go.
  9. Oto galeria modelu z tego wątku viewtopic.php?f=73&t=50707
  10. Mogłyby pomóc, ale znając mnie więcej zepsuję, niż poprawię. Praktycznie każde poprawianie nie wyszło mi na dobre, dzięki za sugestie, są cenne, ale... przy następnym modelu. Kurczę, musiałem skleić 4 "poważne" modele, żeby zrozumieć, jak mało wiem i potrafię. A na początku drogi "plastikowej" miałem takie duże mniemanie o sobie ;)
  11. Yyy? Skończone, ramka czarna, podkłady brudno-brązowo-czarne, szyny zardzewiałe, wzorowałem się na bocznicy (zdjęcia na 1 stronie) i wydaje mi się, że w dużym stopniu utrzymałem kolorystykę/charakter torów, choć z tłucznia nie jestem w ogóle zadowolony, bo wyszedł nienaturalnie szary.
  12. Dziękuję za miłe słowa, niestety na obsłudze parowozu się nie znam, a więc na temat popiołu się nie wypowiem.
  13. Krakowska do Sidoluxu KONIEC Może uda mi się jeszcze jakieś brudzenie zrobić, np. tarcze zderzaków usmaruję, ale generalnie to koniec. Jedna skrzynka na ramie tendra mi została, ale nawet nie zauważycie... Trochę nie wyszedł mi suchy pędzel na tendrze, jak to często mi się zdarza, nie był do końca suchy. Bardzo się to rzuca w oczy na zdjęciach z lampą, bez lampy prawie nie widać. Model ma parę potknięć, ale nie byłem w stanie ich poprawić bez DOTa lub też całkowitego przemalowania. Wnikliwe oko zobaczy. Rzekłbym, że model jest nierówny, kilka rzeczy wyszło mi fajnie i jestem z nich dumny, ale na niektóre muszę przymknąć oko. Dzięki Greif za poradę, niestety faktycznie za późno, poza tym nie miałbym zbyt pomysłu jak to zrobić. Wstępny ogląd sytuacji
  14. Edytowałbym posty, gdyby się dało. Moje próby urealnienia węglowego. Materiał wiążący: Sidolux, jutro okaże się, czy złapał. Bardzo fajnie wsiąka w węgiel - jest jakby wchłaniany, jeśli się sprawdzi będzie łatwo, bo nałożę po prostu węgiel po czym zmoczę go Sidoluxem, próba w górnym prawym rogu.
  15. Postanowiłem jeszcze zrobić deski z... desek. Z węgla wystają uchwyty technologiczne, za coś trzeba złapać podczas malowania. teraz kalki, klar satynowy, suchy pędzel, ubrudzę to jeszcze czarnym pigmentem tu i tam. Rdzy raczej nie będzie, ale w związku z planem brudzenia mam prośbę: mógłby ktoś poratować zdjęciem użytkowanego tendra? Chodzi mi o rozsypujący się węgiel, ogólnie mówiąc brud.
  16. Jedne z ostatnich zdjęć "złożeniowych". Budowa naprawdę dobiega końca, na co już szczerze mówiąc bardzo liczę ;) Tu jeszcze trochę blaszek. Rama tendra już od dawna leży i czeka na wannę. Obok całość gotowa do malowania, zdecydowałem się przykleić drabiny, żeby potem nie popełnić babola z cyjanoakrylem, mam do tego zdolności. Od góry widać plastikowy węgiel, ale to tylko podstawa do prawdziwego, wyszło mi, że te kamienie z Trumpetera w rzeczywistości miałyby po ok. 14 cm średnicy... wypełnię to prawdziwym miałem, który w realu będzie miał od ok. 30 do 120 mm. Ma ktoś pomysł na dobre spoiwo do drobnego węgla? Wymieszać to z Sidoluxem czy raczej jakimś lakierem matowym/półmatowym? Czy po prostu nasypać węgla? Acha, tu Eduard dał trochę ciała, te drzwiczki z boku kolidują z drabinami a zwłaszcza z drabinami przerobionymi na eduardowskie uchwyty. Musiałem je dać od wewnątrz drabin, ostrzegam
  17. Przepraszam, mikemc za opóźnienie, elektrony mi wolniej po mózgu płyną. Czerwony kolor to emalia Italian Red z Model Mastera nr 2719. Złego słowa nie powiem, jestem naprawdę zadowolony. Generalnie ze wszystkich MM jestem zadowolony pod warunkiem stosowania do aerografu rozcieńczalnika Wamodu.
  18. Marak, dziękuję za doping, takie teksty powodują, że się człowiekowi chce po prostu ;) Oltrans, dziękuję za uwagę, wiem, że to jest możliwe do usunięcia, niestety dojście do szyb od spodu nie istnieje, mission impossible. Niewiele się wydarzyło od ostatniego uploadu, więc wrzucę tylko zajawkę w czym dłubię: Zdjęcie pod tytułem "nawet pasuje". choć biorąc pod uwagę jakość formy odlewniczej.... Wszystko pomalowane, ubrudzone, gotowe do montażu. A po montażu wygląda tak. Ostatni, duży element.
  19. Obecnie na strychu mam jakieś 70 st. C, nie ma szans na prace. Jak temperatura spada poniżej ścinania się białka to staram się dłubnąć conieco, ale nie daję rady za długo. Aktualnie rama tendra zrobiona, a "nadwozie" posklejane, kurcze, byłem przekonany, że wrzucałem zdjęcia... wrzucę coś wieczorem.
  20. Czy kalki nie powinny być przerwane w miejscu szpary od drzwiczek?
  21. Diobeu

    Mazda RX7 R1 Tamiya

    Ech, a ja się tyle nagadałem...
  22. Diobeu

    Mazda RX7 R1 Tamiya

    ROTFL!!! Chłopaku, starszy i bardziej doświadczony kolega pisze ci dobre rady, a ty na to - nie denerwuj mnie. Widać, oj widać te twoje 13 lat. Widzimy całkiem fajne brudzenie i słabą resztę, chciałoby się pozytywnie skomentować komorę silnika i podwozie ale twoja bezczelność kasuje mi całą ochotę na pozytywny przekaz, nie spodziewaj się zatem specjalnego ruchu w twoich wątkach. Ogarnij się trochę, popracuj nad wypowiedziami i wierz mi, nie wszystko co wyjdzie spod twoich rąk jest zajebiste. Nieprawda, TO, a nie "te" forum jest sympatyczne dla wszystkich, a zwłaszcza dla nowych, którzy na paru innych modelarskich forach dostają po łbie na dzień dobry albo są ignorowani. Ty się jednak prosisz o wirtualny niebyt, przemyśl to lepiej. No z takim nastawieniem nie wróżę ci wielkiego ruchu w twoich wątkach. Aczkolwiek patrzę i co widzę: No widzisz? Da się pogadać kulturalnie? Jednak trochę to źle rozumiesz moim zdaniem, nie chodzi o to, że nas obraziłeś czy też fajnie, że przyznałeś się, że nie umiesz robić modeli. Pisz co chcesz, internet to wolne, ogólnodostępne narzędzie, a to czy umiesz czy nie umiesz robić modele nie jest takie ważne. Nie autor jest ważny, tylko produkt, chociaż jak popatrzysz na dzieła niektórych kolegów to po jakimś czasie widząc nowy ich wątek z góry będziesz wiedział, że zakochasz się w efekcie ich pracy. Jak nie chcesz uczyć się malowania aerografem to popatrz na pracę Elefantesa... Ogólnie model z daleka wygląda całkiem w porządku, z poprzednich zdjęć pamiętam źle wykonane uszczelki, przyłóż się do nich bo uszczelki potrafią zepsuć cały model, kilka spostrzeżeń ode mnie (pod zdjęciem): Rury wydechowe mógłbyś nawiercić, albo chociaż ubrudzić wnętrze na czarno, strasznie rzucają się w oczy ślepe otwory. Czy zderzak i dół błotnika są upaćkane czerwoną farbą czy to złudzenie? Czy ta maska ma tak odstawać? Co się stało "temu Porszu" w maskę i wycieraczki? Jakby udało ci się dodać trochę brudzenia na zewnątrz, ale takiego bardzo delikatnego, to model zyskałby moim zdaniem. Widać po podwoziu, że masz potencjał, np. zapuszczenie linii podziału, nieco brudu na felgach, przykurzone opony itp.
  23. ostatnia ważniejsza rzecz w samej lokomotywie, wiatrownice. Trumpeter zaoferował deskowane płaty ze stalową konstrukcją, dość grube, mimo, że fajne to jednak zdecydowałem się na Eduarda choćby dlatego, że trudniejszy. Taką konstrukcję skleciłem do malowania: Tu już czarny połysk. A tu już widok ogólny ze wszystkim z wyjątkiem jednej poręczy z prawej strony, ona pójdzie na końcu, bo przeszkadzałaby położyć lokomotywę na podstawce technologicznej do góry nogami. Model musi jeszcze przejść poprawki w niektórych miejscach łączenia, których pewnie nawet tu nie widać, smar ma zderzakach i może na sprzęgu (olejna Van Dyke) itd. Tak że krytykujcie, oceniajcie, a ja wracam do tendra (Aaaaaa! Niech to się już skończy.) Ech, ile ja się narobiłem nad wnętrzem... Okna przykurzone cyjanoakrylem, dałem ciała, ale paradoksalnie stan okien wyszedł na poziomie niechlujnej lokomotywy. Trudno, tak już musi być.
  24. W innym przypadku sugerowałbym srebrne, ale w tym konkretnym to chyba czerwień będzie odpowiednia. Nie zapomnij o zeszlifowaniu rantu na oponach, widać to nawet na zdjęciu z boku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.