Skocz do zawartości

Diobeu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Diobeu

  1. Zacisk jest jednością z tarczą i jest metalowy czy nie? Widzę tylko opcję zabawy w tokarza, albo łapiesz felgę i szlifujesz ją od środka powiększając średnicę żeby tarcza weszła, przecież ci powietrze z opony nie zejdzie jak przedziurawisz felgę (da się to zobaczyć w ogóle?), uzyskujesz tym samym tuning polegający na wsadzeniu większych tarcz ;) albo obcinasz tarczę, ale z powodu zacisku może być problem.
  2. Kolor to Classic Black z tego co pamiętam ale jeszcze mam jakiś inny black, producent Model Master. Pokrywam to Humbrolem Satin Cote i to jest to co chciałem uzyskać. Odradzam ci czarny połysk, IMO lokomotywa będzie zabawkowo wyglądać.
  3. Od samej temperatury nic się nie powinno stać. W końcu lakiernicy samochodowi pracują cały rok
  4. Przykro mi, ale w zakresie oznaczeń w 100% polegam na Trumpeterze. Nie mam wiedzy i nie chcę się zagłębiać w system oznaczeń parowozów w powojennej Polsce.
  5. Diobeu

    Italeri 757 Mercedes 2238

    Suchy pędzel na piasty IMO koniecznie. O fotelach ciężko się wypowiadać bo na razie są zalane szpachlówką, choć kierunek słuszny. A widać te tyły foteli w ogóle?
  6. Trochę bida. To znaczy dobrze wychodzi ale dzieje się to czego zawsze się obawiam przy próbie poprawiania. Dlatego nienawidzę poprawiać i unikam tego jak ognia.
  7. Właśnie, zapomniałem dodać swoją myśl na temat Mr. Color biała 01 i czarna 02. sruciok: masz podane numery farb Mr. Color bo masz japoński model, nie sugeruj się tym w cale, kup sobie takie farbki na jakie masz ochotę. Gunze nie są w Polsce zbyt popularne, są drogie, ale dobre. Ja stosuję podkład Mr. Surfacer i jest moim zdaniem świetny, choć malowanie nim w domu wymaga tolerancyjnej matki/żony/kochanki z powodu smrodu.
  8. To ja jakiś lewy jestem, nie wiem o co chodzi, popróbuję zatem nieco mocniej. Dzięki.
  9. Diobeu

    BMW E 34 seria 5

    Super pomysł z tym "dymem". Powiem ci tak: nie wracaj do kartonów, bo warto mieć w naszej stajni kogoś z takimi umiejętnościami ;) Swoją przygodę modelarską zaczynałem od kartonu i chylę czoła przed twoimi modelami. Mnie w kartonie odepchnęło ograniczenie jego możliwości plastycznych, krzywizn, krągłości no i prostu model kartonowy zawsze wygląda jak... z kartonu a wymaga wielokrotnie większego wkładu czasu, którego ja po prostu nie mam. Plastik daje prawie nieskończone możliwości i gwarantuje dużo większe przybliżenie rzeczywistości.
  10. Witam Kupiłem swego czasu zestaw Tamiya do weatheringu - coś tego typu http://www.mojehobby.pl/products/Tamiya-Weathering-Master-Set.html Szczerze mówiąc kupiłem to sobie w przypływie dobrego humoru ale za Chiny ludowe nie potrafię tym robić, ten specyfik w ogóle nie trzyma się farby na modelu, w czym problem? Czy w rodzaju farby pod spodem? Z reguły przecierałem połysk lub półmat, ale i tak się nie trzymało.
  11. No no, po pierwsze witaj na forum. Przyznam, że pierwszy raz widzę ten model i od razu mi się podoba. Nietypowy i rzadki. Niestety będzie też trudno choćby z powodu dwukolorowego nadwozia. Nie wiem czy miałeś kiedykolwiek styczność z modelarstwem, ale jeśli jest to twój naprawdę pierwszy-pierwszy model to... z niecierpliwością czekam na postępy ;) Farby w sprayu oczywiście dostaniesz, zobacz choćby na http://www.mojehobby.pl/catalog/Spray-115299.html Możesz też używać sprayów samochodowych, choć mnie osobiście w kolorach metalicznych razi ziarno. Ktoś gdzieś doradzał w innym wątku co mogę tu powtórzyć: malowanie nadwozia samochodowego pędzlem to ślepy zaułek (nie dotyczy Elefantesa Moim zdaniem sprayami też za dużo nie porobisz, zatem jeśli jesteś zdecydowany wejść w cywilne modelarstwo czeka cię aerograf i kompresor, albo spoczniesz na upaćkanych samochodach do zapomnienia. Przepraszam za ostrą wypowiedź, proszę to traktować jako prywatne zdanie jednego z kolesi z forum ;) Jak coś chcesz to pytaj, ciężko doradzać w ciemno bo nie znamy twojej wiedzy.
  12. Troszkę nie rozumiem, próbujesz sobie na swoim modelu czy to jakieś niepotrzebne elementy? A nie możesz użyć po prostu Alclada?
  13. Hmmm, nie ma za dużo rzeźby, czasem trzeba coś zaszpachlować bo niepotrzebny będzie otwór technologiczny, w który wklejałoby się plastikową część. Czasem coś trzeba ściąć, bo jest zastępowane elementem fototrawionym. Jak na razie raz się pomyliłem dość niefortunnie, tj. podesty pod kabiną maszynisty mają otwór na jedną z rur, sprawdzałem przy przyklejaniu, ale podczas montażu rury byłem pewny, że jest źle. Oderwałem podest po czym okazało się, że dobrze myślałem, tylko źle przymierzyłem. Wielkich szkód nie narobiłem. Również babol, o którym piszę Pn gru 08 2014, 22:35 na str. 5 (krzywo przyklejone) jest nieco wkurzający, bo jest dokładnie w miejscu, gdzie należy przykleić rurę idącą od sprężarki od dołu, a jej z kolei inne przyklejenie powoduje, że nie pasują rury piaskowe i to jest jak na razie największy mankament. Rozpisałem się, ale podsumowując: Eduard nie jest zbyt trudny, jeśli masz zdolności do dłubania w elementach o rozmiarze ok. 2mm i przyklejania ich cyjanoakrylem od razu na gotowo. Problem polega na tym, że instrukcja Eduarda jest oderwana kompletnie od instrukcji Trumpetera. Moim zdaniem powinno być równolegle wręcz z tożsamymi numerami kroków, a tak spędzam masę czasu na przeglądanie w kółko instrukcji czy czasem nie zasłonię czegoś Trumpetera przez montaż Eduarda albo odwrotnie. Trochę to wkurzające. Jeszcze inaczej podsumowując: Eduard jest dla miłośników kolejnictwa albo tego konkretnego parowozu, pozwala chłonąć model, jego niuanse, budowę, rozsmakowywać się łańcuszkach, zaślepkach czy podestach. No niestety. Wnętrze budki to jak na razie największe moje przedsięwzięcie, mega drobiazgowe i totalnie niewidoczne. Ale z tego się właśnie modelarstwo składa Ja tam jestem zadowolony. Teraz pora na moje trzy grosze. Pierwsze 4 zdjęcia są do góry nogami. Jeszcze raz zaznaczam, że te wszechobecne paprochy pochodzą z powietrza po wyschnięciu lakieru i jak na razie nie umiem się ich pozbyć. Rury piaskowe: Z czterema rurami po prawej co przeżyłem to moje. Najpierw krok po kroku dochodziłem do tego że pionowo idąca rura pod spodem, o której piszę wyżej jest zbyt odsunięta od kotła, przez co odsadza wszystkie rury za daleko i nie chcą się przykleić. Zbliżyłem ją do kotła poprzez modyfikację uchwytu Eduarda na górze kotła (na mam zdjęcia). Potem trzy skrajne rury nie chciały się kompletnie przykleić, a już za dużo było kleju CA i jak wiadomo nie chciał wtedy kleić. Wyczyściłem wszystko i jeszcze raz na minimalną ilość kleju i jakoś trzyma. Niestety skrajna rura i tak nie sięga swojego uchwytu, będę musiał odciąć tę kostkę od spodu i złapać rurę obejmami Trumpetera, ale poczekam już na koła. Z tym też będą jaja bo rury piaskownic na pewno nie trafią mi w punkt styku koła z szyną i kolejarze będą się śmiali. Mam nadzieję, że uda mi się to jeszcze zmodyfikować obejmami Trumpka. Tak to wyglądało: Teraz klocki. Naprawdę się starałem, zatrudniłem nawet żonę pokazując jej zdjęcia klocka i prosząc o pomoc w wyborze koloru spośród tego: Rdza nie jest jednak moją najmocniejszą stroną. To znaczy jako tako to wygląda, ale nie potrafię dojść do tej feerii barw na oryginale, który wklejałem wcześniej. Wyszło jak wyszło, dla mnie po prostu za mało oddaje rzeczywistość. Przed zakończeniem trzeba jeszcze było zrobić rdzę matową, więc ponownie trzeba było zamaskować czerwony: A efekt jest taki (wybaczcie jakość, trudno to pokazać, wiele zależy od tła, oświetlenia i aparatu, musicie mi uwierzyć, że rdza jest matowa i jej ziarno nie jest tak ogromne, jak się wydaje. Na koniec koła po washu. Z niego nawet jestem zadowolony, wyszedł nieregularnie, nie chciałem przesadzić. Teraz to musi sobie porządnie wyschnąć, więc zmontuję to za parę dni, jak wytrzymam ;)
  14. No coś ty? ;) Cieszę się z każdej informacji. W sumie to dzięki temu zdjęciu widzę, że wiatrownica Eduarda lepiej oddaje rzeczywistość, niż Trumpetera mimo, że Trumpka bardziej mi się podoba. Cóż, trzeba będzie zrobić...
  15. Oczywiście, że załóż swój wątek, po to tu jesteśmy, żeby dyskutować nad swoimi warsztatami. Za amatorszczyznę jeszcze tu krytyki nie widziałem, to fantastyczne forum, gdzie nie dostaje się po łbie za swoje umiejętności, każdy ma swój poziom i wszyscy uczymy się od siebie. Generalnie raczej "znawców" z ogromnym mniemaniem o sobie tu nie ma - czego nie znosiłem na innych forach i dlatego sobie stamtąd poszedłem. Chyba nic już więcej nie ma. Dawaj ze swoim modelem, im nas więcej tym lepiej, jak ktoś nie chce to nie czyta, a jak ktoś szuka informacji to ma jak znalazł. Moim zdaniem najważniejsze jest mieć pomysł na model a ty jak czytam już pomysł masz. Teraz wystarczy go tylko zrealizować ;) Najnowsze odkrycie: uważaj przy sklejaniu podstawki, właśnie stwierdziłem, że mi się "wygła" końcami do góry, nie wiem skąd takie naprężenia, ale radzę przyłożyć się do podstawki, ja ją trochę olałem. Używam tego i bardzo go sobie chwalę. Zatyczka, którą mi polecił... kolega z forum (sorki, nie pamiętam nicka) rozwiązała główny problem i teraz jestem bardzo zadowolony. Nanoszę go igłą. http://www.mojehobby.pl/products/Klej-cyjanoakrylowy-BOND-Sredniogesty.html
  16. Nada się. Suszarka jest niepotrzebna bo Sidolux schnie błyskawicznie.
  17. Dziś trochę kół i klocków. Żeliwo "klockowe". Klocki na lokomotywie. Do tego będę chciał dojść, ale o tym w następnym odcinku ;) Wybrałem Gun Metal z Model Mastera, wydaje mi się teraz za ciemny, ale inny nie będzie, "kolor" stali z obręczy jest za jasny. Przygotowane wiązary. Przygotowane klocki w obsadach. Po malowaniu. Teraz na to pójdzie czarny wash i rdza na klocki. Eduardem w komplecie "Big Ed" daje fajnie pasujące materiały do oklejania kół. Są one zrobione dwojako, tzn. mogą być obręcze innego koloru, ja wybrałem jednak całe czerwone koła bose wraz z bokami obręczy, więc musiałem połączyć naklejki: Profesjonalny statyw do oklejania kół tak, aby nie musieć odrywać patyczków: Po oklejaniu. Gotowe do malowania, potencjalne szpary pociągnięte Maskolem. Nie obyło się bez strat, ale na szczęście do szybkiego naprawienia - można prysnąć koła w kierunku na zewnątrz i stalowe obręcze zostają stalowe. Efekt: Na razie tyle, teraz Sido, wash i rdza na klockach po czym wreszcie lokomotywa stanie na własnych nogach.
  18. Cieszę się, że będzie go więcej. Dla mnie BR52/Ty2/Ty42 to ideał parowozu - idealne proporcje. Tym egzemplarzem ze zdjęcia trochę "jeździłem" na pikniku kolejowym. Stąd też mam zdjęcia. Nie podoba mi się kilka rzeczy, które w nim zrobili (głównie pod względem kolorystycznym) ale to ich broszka. Ja dałem za model jakieś 320 czy coś koło tego bo niektóre elementy były wycięte z ramek. Do tego Eduard też swoje kosztował. Mój warsztat jest twoim warsztatem ;) po to są warsztaty, żebyśmy sobie razem poprzeżywali robotę. Czekam na twój wątek.
  19. Diobeu

    Italeri 757 Mercedes 2238

    To wyszło nieźle, ale wydaje mi się, że pędzel nie był do końca suchy. Spróbuj wysuszyć go poza granicę, której boisz się przekroczyć ;) Ja tak mam ciągle, wycieram go i wycieram, kiedy jestem pewny, że już powinienem przestać - ciągle zostawia zbyt widoczne ślady. Ślad po suchym pędzlu powinien być jasną mgiełką, a nie widocznymi ciapkami. Pomyśl jeszcze nad przeszlifowaniem opon, widać rant na przedniej prawej.
  20. Właśnie sobie pomyślałem, jak super wyglądałoby to auto w matowej głębokiej czerwieni (bordo?) - tak to wygląda porównując zdjęcia i bardzo mi się podoba.
  21. Drobne nowości. Klocek w obsadzie. Nawet takie drobne części wymagają ogromnego wsadu pracy. Uzbrajanie w blaszki. Gotowe do malowania. Blaszki na wiązarach. Kolejna partia do malowania. Możecie zobaczyć ilość szpachli... Jestem skołowany Drobne klamry, które na całej lokomotywie będą uchwytami do przewodów. Tutaj Trumpeter prezentuje studium na temat: "Popatrzcie jak różnorodne ślady po wypychaczach potrafimy zrobić. WYpukłe, wklęsłe i wypukło-wklęsłe." A tu tworzenie metalowych drabinek do kabiny maszynisty. Generalnie dobrze, że są święta, dwa dni urlopu i podgoniłem trochę, teraz też kilka dni, kiedy częściej zajrzę na strych. Fajny okres ;)
  22. Nie ma to sposobu, albo sobie zrobisz komorę bezpyłową albo liczysz się z paprochami, a nawet w komorze coś się znajdzie.
  23. Kapitalna relacja, kapitalny model. O to właśnie chodzi w modelarstwie [C].
  24. Diobeu

    SCANIA R730

    Skleić ramę, zawieszenie, dorobić przewody jeśli umiesz i to wszystko pomalować - nie dotyczy malowanie pędzlem, tu raczej będzie problem z pomalowaniem kompletnej ramy, mając pędzel sklejaj ramę i oceniaj ją pod kątem "czy dojdę potem pędzelkiem". Polecam jasny suchy pędzel na czarny mat, bardzo fajnie wydobędzie głębię ramy. Prosta rzecz a cieszy oko.
  25. Diobeu

    Italeri 757 Mercedes 2238

    A ja ci JuSSer powiem tak: wszystko co tu czytasz jest oczywiście prawdą, tylko każdy z nas ma... własną prawdę. Pamiętam, jak wchodziłem w coś, co w moich oczach było modelarstwem doświadczonym, do tego momentu babrałem się w Małych Modelarzach, modelach drewnianych itd. Przeczytałem CAŁE to forum, przeczytałem większość PWM, głowę miałem jak sklep od tych wszystkich technik, metod itd., wash, preshading, postshading, drybrush itd., a życie pokazało, że co model czegoś się uczę, co model zrobiłbym coś inaczej, czegoś żałuję a z czegoś jestem dumny. Teraz oczywiście wiem, że żaden ze mnie doświadczony modelarz ;) Moja rada: jak złapiesz bakcyla to rób co ci sprawia przyjemność, i tak musisz sam dojść do tego, kim jesteś i w jakim kierunku chciałbyś iść.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.