Diobeu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Diobeu
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
-
Bo cóż tu pisać, sprężarka cudowna, świetnie waloryzujesz model, boję się tylko, żeby cała twoja praca nie zanikła pod brudnym, czarnym malowaniem uświnionego parowozu ;) Ale te same rozterki przeżywałem ja, kabinę robiłem kilka miesięcy, a zasadniczo jej nie widać.
-
Hmmm, azazel, masz rację, w Toyocie chodzi mi o styrane auto, próba na masce była oderwana nieco od tematu, marzeniem był Volkswagen Linde, ale do niego mam jeszcze lata świetlne. Trojan, dzięki za sugestie, zrozumiałem prawie wszystko, owszem, pigmenty były pomyłką o czym pisałem. Nie rozumiem z kolei tego, że traktujesz większe powierzchnie między ziarnami soli? Kładziesz sól, a następnie pomiędzy nimi rozciągasz Maskol? Po co? Może źle rozumiem rolę soli, przecież sól to tylko maska, tylko że punktowa. Grubszy lakier bazowy dajesz po to, żeby odklejany Maskol porwał za sobą lakier dając efekt warstwy odłażącego lakieru?
-
A nagrody?
-
Nie no rdzawy wash jest bez sensu, to była pomyłka. Wash można robić ale na obszarach rdzawych, nie na lakierze.
-
Dziękuję chłopaki za odzew, pomaga. Diorama do tego modelu to moim zdaniem tylko dwóch osiłków pakujących do tyłu podłużny pakunek zawinięty w dywan, albo wrzucających pudełka z okradzionej właśnie hurtowni RTV, ew. dealer narkotyków z logo sprzedawcy lodów. To auto nie ma dobrego PR ;) A tymczasem.... Pomocy!!! Co robię źle? Poniżej foto story z mojej próby dorównania mistrzom takim, jak Michnik (Volkswagen Linde), albo np. autor poradnika o weatheringu na YT: Czy to nie jest tak, że w internecie wszystko wygląda ładnie, a jak się samemu chce, to wychodzi badziew? A może jestem cymbałem modelarskim? 1. pacjent: maska od Mustanga. Matowię delikatnie plastik, mimo, że praktycznie tego nie robię, emalie Model Master świetnie trzymają się dowolnego plastiku. 2. Pokryte emalią Model Master Rust. 3. Dowolnie, różnymi ruchami pędla nakładam pigmenty Vallejo Dark Red Ocre, Burnt Umber, Dark Slate grey. Czasem to robię na sucho, czasem zmoczę troszkę pędzel wodą, robię to w różnych kombinacjach, czasem pędzel wysycha sam z siebie, czasem coś zmoczę bardziej. 4. Staram się robić rózne obszary, w jednym miejscu grubo i ziarniście, w innym dość gładko. 5. Na to wszystko idzie Sido z aerografu. 6. Zakrywam Maskolem tam, gdzie chciałbym rdzę. 7. Przyklejam sól na Sidoluxie. Już czuję, że za gruba. 8. maluję emalią Model Master Insignia White. 9. No i tu się zaczyna, zrywam Maskol i rysuję nie do końca wyschniętą emalię szczoteczką. Niepotrzebnie moim zdaniem pokrywam całość rdzawym, ciemnym washem na bazie Sido. Widoczne to jest zwłaszcza na środkowej rdzy - siemniejszy, równy obszar wokoło. 10. Całość pokrywam Sidoluxem, daję wash na bazie White Spirit o kolorze Brown Van Dyke i pokrywam matową emalią MM. 11. Z bliska wygląda dość słabo 12. Z odpowiednim kątem padania światła wychodzi, że spieprzyłem zwyczajnie obszary białe, emalia nie nadaje się moim zdaniem do takich operacji, to nie jest farba akrylowa, która, jak się domyślam, łatwiej się ściera, gdy się ją namoczy. Z kolei trójkątny obszar rdzy moim zdaniem mógłby być, ale krawędź plamy jest zbyt regularna. 13. Inne tło. 15. A maska pochodzi z tego delikwenta (druga w zestawie). 16. Z lampą widać bez sensu tonację. Moje konkluzje: 1. Niepotrzebnie kładłem pigmenty pod biały kolor, trzeba było malować całość z obszarami Maskolu, zerwać bo i popracować nad krawędziami rdzy a jej samej dodać pigmentów, które je podniosą do góry. 2. Na emalii rysowanie i przecieranie nie uda się, a do akryli nie przekonam się raczej nigdy, więc chyba odpuszczę sobie takie operacje. 3. Wash rdzawy był bez sensu. 4. Wash van dyke bardzo rozcieńczony był dobrym pomysłem. 5. Jak zrobić efekt zmęczonego wiekiem lakieru białego, wyłącznie ciemny wash? Pastele na różnokolorowe rysy, a potem bezbarwny mat? Proszę poprawcie mnie w miejscach, gdzie się mylę, albo naprowadźcie na słuszną drogę. Jestem lekko podłamany, więc mnie żadna krytyka już raczej nie zdziwi, sam po sobie pojechałem.
-
Jak odwzorujesz kurz na błotnikach tak, jak pokazuje zdjęcie i jednolicie przykurzysz i zabrudzisz podwozie to będziesz moim mistrzem. To moja obsesja ostatnio. Jedyne złośliwości na jakie możesz się natknąć to nasze złośliwości ;) A, no i takie drobnostki, jak złośliwość rzeczy martwych, ale z tym sobie poradzisz.
-
Trudno nie odbierać osobiście, przecież to nasze dzieci.
-
Walczę z sobą i swoimi słabościami ;) Jak zrobić nadwozie od spodu? Rama może być czarna, ale nadwozie jest całe białe. Moje próby: biały zalany gęstym, ziemistym washem na bazie Sido, silnik pociapany czarną emalią, czyli "zakonserwowane". Nie podoba mi się, więc... ... jadę całość "konserwacją". I koniec końców i tak doszedłem do stanu, jak na ramie. Słabo to trochę wychodzi ;( Przednie koła nie są tak rozjechane, to złudzenie. Wyszło za bardzo jednolicie, wprawdzie chciałem mieć podwozie zakonserwowane, ale liczyłem na odróżnienie nadwozia od ramy. Zdjęcia sytuacyjne ;) Z foteli jestem jako tako zadowolony. Podłoga mi się podoba, chciałem oddać steraną życiem, brązową podłogę ścioraną setkami palet, pudełek, porysowaną przez lata życia. Takie to autko na razie mi wyszło. Te płaskie, brudne miejsca to obszar klejenia ze ścianami, więc na razie straszą. A tu dwa kamyczki do ogródka Tamiya kontra Trumpeter. Wieszałem psy na chińczyku, ale jak się chce Tamiyę wykonać jako tako, to szlifowania będzie, oj będzie. Generalna konkluzja jest taka po obejrzeniu zdjęć pokazujących białe nadkola, że nie umiem zrobić koloru białego delikatne steranego życiem, ubrudzonego, ale nie chamsko uświnionego, tylko zakurzonego przez wiele lat życia. Nie mam pomysłu jak to zrobić - kilkukrotnym, delikatnym washem na bazie White Spiryt? Jeszcze szoferka ujdzie, bo może tam być nabłocone, ale do malowania nazewnątrz będę musiał dokładnie przysiąść nad warsztatem kolegi z Volkswagenem Linde.
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Diobeu odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Nie za dużo tych piór? -
Jacek, daruj sobie raczej, obejrzałem te koła, to naprawdę jeden odlew, sknocę to tylko próbując odciąć oponę od felgi. Ty stracisz opony a mnie i tak nie pomogą. Dziś planowałem następne kroki i zastanawiałem się co i w jakiej kolejności malować, głównie myślę, jak zrobić płytę podłogową od spodu, bo przecież biała nie może być, najlepiej bym ją zakonserwował barankiem, czyli czarną, grubą farbą nanoszoną gąbką. Spróbuję. Oglądając zatem i planując doszedłem do tych wstrętnych pedałów, które praktycznie namalowano na podłodze (były nieco wystające). Nie mogłem ich tak zostawić, więc dorobiłem sobie takie coś: Na tym płaskim załomie plastiku na górze leży pozioma deska rozdzielcza, więc zostanie to nieco zasłonięte, ale uważam, że i tak jest lepiej, niż pedały narysowane na podłodze (pokazałem je ołówkiem na szpachli). Oczywiście dojdzie jeszcze gaz, ale on będzie akurat wystawał z podłogi. W połowie tych dźwigni dorobię jeszcze cięgna wchodzące w ścianę grodziową.
-
Dzięki za propozycje, średnice 22,4 mm i 26,4 mm, szerokość w sumie obojętna, tylko jest jeden problem: te koła są jednolitym odlewem plastikowym, więc same opony mnie słabo urządzają, nie spalajcie się zatem nad poszukiwaniami, jeśli to same opony...
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Diobeu odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Aż miło popatrzeć, chodzi mi po głowie ciągle własna konstrukcja, ale na razie porwałbym się jedynie na proste elementy. Kibicuję. -
Poszedłem w Tamiyę zestaw do weatheringu bo się pasteli nie mogłem doczekać. Sproszkowałem jeden kolor i naniosłem Sidoluxem. Mnie się podoba. Ale powolutku, najpierw zapas. Miał być slick, ale wykoncypowałem sobie takie coś: Chciałoby się powiedzieć jak super wyszło, ale to chyba jednak wciąż jest plastikowe koło oklejone tasiemką ;) Cóż, końcowy efekt podlegający jeszcze minimalnym poprawkom wyszedł tak: Tak, widzę te wszystkie drobne babole, za to zadowolony jestem z korków spustowych z silnika i skrzyni i z przodu zbiornika paliwa, który maznąłem od niechcenia na koniec grubo dość przesuszonym pędzlem i bardzo mi się spodobał efekt. W ogóle odkryłem pastele na Sidoluxie i jestem zachwycony, można cienko, można bardzo mokro, można grubiej, mniej mokro, a efekt wychodzi od pyłku do błota. Wystarczy pomnożyć ilość efektów razy ilość kolorów.... Białe nie będzie białe, obiecuję. Kurcze, teraz jak patrzę na zdjęcia to wychodzi mi, że błoto powinno być na tyle baku, bo oberwie od kół tylnych, a z przodu jest zabezpieczone nadwoziem.
-
Dzięki za tej szalony pomysł, to się może udać. Dam znać.
-
Fajnie się was czyta bo bardzo podobnie sobie wykoncypowałem i w związku z tym posunąłem się o malutki kroczek do przodu. Dziękuję za pozytywny feedback. Koncept jest taki: podwozie idzie na czarno. (nie mogłem zdzierżyć koła zapasowego totalnie bez bieżnika i trzymanego między podłużnicami przez kawały plastiku, wywaliłem, będzie osobny uchwyt, a u żony w tekstyliach będę szukał tasiemki, która zaimituje bieznik). Pomalowane emalią Model Master, dziwne, bo nie chce schnąć na tym plastiku, poza tym bardzo słabo się go farba trzyma, ki czort? Silnik, skrzynia i wydech idą na srebrno: Następnie całość dostaje Sido, wash czarny na srebrne elementy, van dyke na czarny plus na wszystko jasny suchy pędzel, a na to wszystko jednolita szara masa brudu, tylko jeszcze nie wiem jaką techniką, będzie to Sido+pigment+wódeczka (niestety będzie błoto, bo wyjdzie grube ziarno) lub pastele (właśnie do mnie idą zarówno olejne jak i suche - jeszcze nie robiłem w tym medium, będę się uczył), ew. jakaś mgiełka brudnoszarego koloru z aerografu, po czym jeszcze w zakamarkach to ubrudzę. Grajek w wątku z pekaesem mi opisał jako któryś z kolei modelarz, że robił brudzenie Tamiyą weathering set, ale ja za cholerę nie potrafię tego użyć, w ogóle mi się nie trzyma na modelu. W czasie nudzenia się i tępego patrzenia na model jedyna chyba przeróbka, która mnie denerwowała. Mianowicie ten napis Toyota nie będzie w tym miejscu, więc wykonałem cięcie profeska, po czym uzupełniłem ubytek w nadwoziu a napis będzie tu, tylko mu jeszcze urwę pierwsze "T", żeby była chamówa ) Nie martwcie się, otwór jeszcze zaszpachluję No dobra, chęci wróciły.
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Diobeu odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Oj dzięki, wreszcie zrozumiałem o co w tym chodzi, kto produkuje i po czym szukać. Producent to meng-model, obecnie dostępne w Polsce w exito, reszta sklepów, ma, ale nie ma ;) Nie mam ciśnienia, więc obadam może te tekturowe. -
Volvo F12 Intercooler PEKAES - Auto-Transport Błonie S.A.
Diobeu odpowiedział grajek → na temat → [C]Warsztat
Grajek, nie wiem jak mogłem przeoczyć coś, co mnie dziś tąpnęło: czym i jak zrobiłeś brudzenie blachy ryflowanej i baku? Jest fantastyczne!!! Ja ciągle nie mogę ogarnąć takiego efektu. -
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Diobeu odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Takie? http://www.drafmodel.pl/index.php?route=product/category&path=60_77 -
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Diobeu odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Panowie, gdzieś w dziale warsztat ktoś wrzucił linka do sensownie kosztujących zestawów nakrętek do modeli (10-20 zł za kilkaset szt.), wyglądały na polistyrenowe, ew. żywiczne, szukam już od dwóch godzin a pała jestem, i nie zapisałem strony. Po googlach też błądzę i wciąż nic nie mogę znaleźć, profile widzę, ale nie ma śrubek, poratuje ktoś? -
Heh, dzięki za słowa otuchy, minął dzień na myślenie (z przerwami) i stwierdzam, że się nie poddam. Aktualnie przeszlifowalem ramę i ślęczę nad nią zastanawiając się czy robić jak jest, czy konstruować podwozie od nowa (kurcze, ona nawet nie ma przekroju celownika, zwykły prostokat). Trochę ściągnąłem zdjęć z katalogu części ale wciąż sporo brakuje w dokumentacji, a Tamiya bynajmniej nie będzie pomocna ze swoim potworkiem. Obawiam się również, że samorobka to jeszcze nie mój etap i wyjdzie kicha z brakującymi podzespołami i po prostu brzydka. Nie mam CNC jak anglojęzyczny kolega
-
Volvo F12 Intercooler PEKAES - Auto-Transport Błonie S.A.
Diobeu odpowiedział grajek → na temat → [C]Warsztat
Zwariowałeś? Zainteresowanie ciągle żywe, w ogóle odkąd tu trafiłem uważam ten dział za najlepsze co mnie modelarski spotkało Czasem po prostu nie ma sensu się powtarzać. Jakościowo jest świetnie, inna sprawa ze ten żółty mi się strasznie zawsze nie podobał kiedy widzialem te pekaesy na drodze. -
Seryjnej może nie daje, ale wystarczy przeciąć drzwi i są otwarte. Zresztą jest o tym mowa w instrukcji, fajny pomysł z ziemniakami, ale te kartonowe pudełka są naprawdę fajne, i przegrody z rurek tez niczego sobie, wiec będę robił raczej ze standardowym ładunkiem. Na razie stwierdzam ogromny wręcz stopień uproszczenia podwozia, zabawkowość aż razi i wątpię szczerze mówiąc, żeby chciało mi się to waloryzować. Na razie mam problem z uzyskaniem efektu, który widzę na każdej ciężarówce, a nie widzę na żadnym modelu. Mianowicie fabrycznie podwozie jest powiedzmy czarne, czy też grafitowe, potem z każdym kilometrem nabiera szarego pyłu, brudu, który jest położony jednolicie na całym elemencie (widać to na zdjęciu tylnego mostu powyzej). Nie uzyskam tego washem, nie uzyskam tego suchym pędzlem, jak potraktuję podwozie Sidoluxem z szarym pigmentem uzyskam za grubą fakturę brudu. Nie wiem co z tym zrobić, prysnąć bardzo delikatnie szarym kolorem? To nie będzie chyba to, jakieś pomysły? Edit wieczorny: Dramat, panowie, dramat! Na poniższym zdjęciu widzicie 8 części. Słownie - OSIEM. Opartą pionowo część symbolizującą podwozie skleja się z leżącą podłogą: a z boku łączenie wygląda tak: Mam dwa wyjścia. No może trzy. 1. Sklejam jak jest, a na nadwoziu trenuję sztuki malarskie. 2. Rozwalam wszystko i robię jakąś waloryzację, która na podwoziu będzie polegała na wycięciu zbiornika paliwa, imitacji koła zapasowego i umocowanie ich osobno.... dobra, bez sensu, nie chce mi się dalej rozpisywać, do poprawy byłoby po prostu wszystko. Silnik, skrzynia, resory, piasty/tarcze przednie, mocowanie nadwozia na ramie itd, itd, itd, pedały są np. namalowane na podłodze.... 3. Wyrzucam wszystko do kosza. Kwestia waloryzacji jest o tyle IMO bez sensu, że do zrobienia jest absolutnie wszystko, a dokumentacji brak. Internet milczy w kwestii tego autka :(
-
Z rozkoszą, kiedyś na studiach postanowiłem tłumaczyć serwisowke do Hondy VT500C Shadow, wiec się trochę naczytałem tych określeń.
-
Dokładnie. "Wiring harness" to ogólna nazwa "wiązki", a jej typ dookreslany jest dodatkowo, np. właśnie ignition.
-
Harness for engine compartment to wiązka elektryczna przedziału silnikowego.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
