Skocz do zawartości

METYS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez METYS

  1. Właśnie rozpoczynam budowę wyżej wymienionego modelu, i już na starcie mam pytanie: otóż Dragon w instrukcji ( zresztą dość pogmatwanej jeśli chodzi o malowanie poszczególnych części ) montażu, podaje iż kolor potrzebny do pomalowania wnętrza kabiny to mieszanka 95% do 5% gunze sngyo mr. colour H40 ( field gray) i H33 ( steel ). Czy mogę go zastąpić Pactrą A86 ( RLM 66 ) Siedzę i walczę z instrukcją Dragona, a im bardziej się w nią zagłębiam, tym mniej z niej rozumiem. Jest to chyba najgorsza i najbardziej zamotana instrukcja jaką w życiu widziałem. Jedna jej strona przeczy drugiej, następujące etapy wykluczają poprawność poprzednich, a co najlepsze części zaznaczone jako zbędne są konieczne w budowie. Poplątanie z pomieszaniem
  2. METYS

    Aichi M6A1 Seiran Tamiya 1/48

    Być może, sam nie wiem. Po prostu już siedziałem i ciapałem jak popadło Ogólnie rzecz biorąc jest to największa szmira jaką udało mi się wystrugać od paru lat. Aż wstyd normalnie, ale przy jego budowie nie byłem w stanie ni więcej z siebie wykrzesać. Mam nadzieje że następny będzie przynajmniej na poziomie Jaka.
  3. METYS

    Aichi M6A1 Seiran Tamiya 1/48

    I tu jest cały szkopuł. Kalki byłysz strasznie sztywne ( jak karton ) a jednocześnie tak kruche że przy lekkim dotknięciu pękały lub łuszczyły się. Nawet próba lekkiego dociśnięcia ich kończyła się malutkimi rozdarciami, a na dodatek siadły okropnie. Radiostacja jest malowana według schematu z instrukcji i nie jest srebrna, być może zbytnio przetarta i to wszystko. Niop i to jeszcze jak Ale to wypadek przy pracy spowodowany odpadnięciem farby wraz z taśmą maskującą którą okleiłem szkiełko przed pryskaniem lakierem matowym. Poprawiałem to wszystko byle jak pędzlem. Ani mi się śni Nie chcę już dotykać tego ustrojstwa. Niedobrze mi się robi na samą myśl że mógłbym z tym mieć jeszcze coś wspólnego. Może kiedyś pokuszę się o jeszcze jednego i wyjdzie lepiej. A na razie wiem jedno: jeśli w przyszłości będę chciał robić tak duże odpryski to muszę jeszcze potrenować i to sporo.
  4. Zrobić zrobiłem, ale patrzeć na tą "kaszane" nie mogę, dlatego już znalazł zaszczytne miejsce w pokoju młodszego brata. Całą zabawę zaczynałem z radością a kończyłem dławiony odruchami wymiotnymi. Wszystko zaczęło się, gdy nie pojawiły się zamówione blaszki i maski, potem były problemy z klejem który nie trzymał, a na dodatek nie wiem czy to ja go tak fatalnie kleiłem, czy może Tamiya się nie popisała ale szpachli poszło całkiem sporo. Jednym słowem z wielkich chęci i dziecinnego zapału zrobiła się wielka kicha.
  5. METYS

    To Harley czy Indian?

    Harley, przynajmniej tak mi się wydaje, patrząc na zdjęcia ówczesnych maszyn.
  6. METYS

    F-117A Nighthawk

    Daje rade, mnie się nawet podoba Szkoda tylko że porobiły Ci się takie smugi.
  7. Powiem tak cudownie nie wyszło ale i źle nie jest. Jeśli mogę coś doradzi to: 1) dobrze rozcieńczaj farbę, 2) jeśli malujesz pędzlem to akryle są ( przynajmniej moim zdaniem ) lepsze od olejnych, 3) zaczynaj kładzenie koloru od najjaśniejszego, do najciemniejszego, wtedy nawet jeśli wylecisz nieznacznie poza zakładany kamuflaż to nic się nie stanie bo pociągniesz ciemniejszą część odrobinę dalej. Na odwrót było by już gorzej No i to chyba wszystko. Pamiętaj praktyka czyni mistrza
  8. No właśnie chyba nic więcej. Powiem szczerze że jeszcze czegoś takiego na modelu nie miałem. Spotkałem się z podobną sytuacją, kiedy razem z kuzynem robiliśmy terrarium dla węża ( w zasadzie ma to niewiele albo nic wspólnego ). Tam też lakier nie chciał zaschnąć, nawet pomimo prób suszenia w ciepłym i suchym pomieszczeniu, po pół rocznej zabawie daliśmy sobie spokój.
  9. Jaka malowałem białym MM Acryl i mogę z czystym sumieniem polecić tą farbę. Ja nie miałem z nią najmniejszych nawet problemów
  10. A mis się wydaje że jednak MM Acryl byłby lepszym rozwiązaniem. Niejednokrotnie są nawet tańsze od Pactry ( nie zawsze fizycznie ale relatywnie 10mm to w końcu nie 15 w słoiczku ). Aczkolwiek sądzę że powinieneś zrobić najpierw tak jak kolega napisał w poście poprzedzającym, a więc jak to mawiają blacharze: szpachla,szpachla i jeszcze raz szpachla.
  11. Teraz to masz całkowitą rację Tylko zaśmiecamy koledze temat, dlatego ja udaję się na zasłużony odpoczynek.
  12. W sumie masz rację, ale ja nigdy nie mogłem przejść obojętnie wobec chamstwa i głupoty. Strasznie kuje w oczy
  13. Ale śmieszy mnie takie coś. Ludziom się dalej wydaje że są anonimowi w sieci czy jak Dłuższa chwila i masz IP delikwenta i jego wszystkie dane, łącznie z tym na co chorował. Tacy dewianci umysłowi zawsze podnoszą mi ciśnienie A przepraszam -Y-akuza z tego wszystkiego zapomniałem o Twoim pytaniu. Jeśli malujesz pędzlem, to na pewno nie osiągniesz takich efektów jak aero. Podstawowa zasada jest taka: dobrze rozcieńczaj farbę i kładź cienkie warstwy. Lepiej przejechać 3 razy cienko niż raz grubo. Jeśli nie jesteś zadowolony z efektu to zmywacz i do dzieła. Może za pierwszym razem się nie uda, może i za drugim też nie, ale za trzecim efekt może cię zaskoczyć No a poza tym zawsze są ludzie z forum, którzy w trakcie prac chętnie służą pomocą.
  14. A czy ty jesteś normalny Proszę nie poczuj się urażony, ale ja mam wrażenie że nie do końca A przynajmniej jeśli nie chcesz pomóc to zamilknij i się nie ośmieszaj
  15. A ile czasu chciałbyś na niego poświęcić i jak dokładnie i pieczołowicie chciałbyś go wykonać Jeśli znasz odpowiedź na moje pytanie, to znasz i na swoje
  16. METYS

    28.08.2008 r.

    Spitfire IX i Mustang mk III - oba Stanisława Skalskiego. Wszystko co jest poza WW II jest poza moim obiektem zainteresowań.
  17. A ja w temacie, tylko że o Humbrolowym Liquid Poly 28ml z pędzelkiem. Otóż posiadam ten klej i odradzam go serdecznie wszystkim. Skleiłem nim dziś rano płaty skrzydeł w Seiranie i chciałem dokonać waśnie małej poprawki, ponieważ w jednym miejscu klej nie chwycił. Jakież było moje zdziwienie kiedy płaty zwyczajnie zaczęły od siebie odchodzić, zupełnie jakby się trzymały na ślinę. Dodam tylko że nie jest to pierwsza wtopa z tym specyfikiem, poprzedni zdarzyło mi się coś podobnego w Jaku, tam płaty rozeszły się na około 4 cm. odcinku już po pomalowaniu, więc wyobraźcie sobie jakie niecenzuralne słowa padały z moich ust . Dodam tylko iż powierzchnia klejona była odtłuszczona i przeszlifowana alby klej lepiej chwytał.
  18. METYS

    Jak-7B ICM zima 1942

    Okopcenia są z sadzy, i niestety nie za bardzo chciały się trzymać na lakierze. A wierz mi dłuższą chwilkę nad nimi pracowałem. Napisałem że jest to tak jakby wariancja, jednak sugerując się instrukcją malowania postąpiłem według niej prawidłowo Nie twierdząc jednak że merytorycznie względem oryginału jest tak samo. Trochę z gmatwałem wypowiedź no ale trudno I tu masz rację, trzeba będzie usunąć. Właśnie dążę do tego aby i samolot był zasypany. Nie mogę tylko w sieci z najść żadnych zaśnieżonych maszyn na fotkach. A bez jakichkolwiek materiałów nie chcę tego robić, bo mogę spartolić a masa z której jest śnieg nie puści tak łatwo, żeby coś zmienić. Mi właśnie też, ale nie poddam się tak łatwo
  19. METYS

    Jak-7B ICM zima 1942

    No właśnie mam ten problem, jeśli już cokolwiek znalazłem to tak jak Ty. Żadnych zdjęć przysypanych śniegiem samolotów
  20. METYS

    Jak-7B ICM zima 1942

    - warto poprawic pisownie. Pozdr. Pawel Nie odbierz proszę tego jako przytyk ale piszemy pisownię, jeśli już mamy być dokładni.[/b]
  21. Kolegę należy zdyskwalifikować w przedbiegach Panowie, na drugim zdjęciu poprzedzającego posta wyraźnie widać że ciągnie na wspomagaczach. A myślał bestyja że jak da na podłogę to się ukryje A tak poważnie to dawaj dawaj będę kibicował bo samolocik ładnie się zapowiada.
  22. METYS

    Jak-7B ICM zima 1942

    Śnieżek ma wylewać się za ramkę, taka była koncepcja tego. Poprawki będę jeszcze wprowadzał, dążę do tego aby samolot był niejako zasypany śniegiem, muszę jeszcze tylko poszukać jakichś zdjęć przedstawiających "zawiane" maszyny. Śniego zrobiony z sody, wody i jakiegoś kleju do paneli. Tak wiem, wiem tylko makro mam troszkę lipne, ze światłem słonecznym ci u mnie dzisiaj ciężko a statyw dopiero muszę zanabyć
  23. To mój pierwszy pokazany "model" a właściwie zabawka na forum. A zabawka, ponieważ sklejony został całkowicie relaksacyjne ( nie dbałem w zasadzie o nic, poza malowaniem ), po blisko 1,5 rocznej przerwie w trakcie której niczego nie udało mi się zbudować. Maszyna przedstawia samolot Jak-7B, 434 IAP, zima 1942 ( a w zasadzie moją wariację na jego temat ). Przy budowie pierwszy raz korzystałem z "lodówkowca" który jak to zawsze na początku, sprawiał problemy wieku dziecięcego, zdarzało się że pluł farbą albo tracił ciśnienie, na całe szczęście problemy zostały już zlikwidowane definitywnie. A no i przy okazji udało mi się uszkodzić igłę w nowym aero i to już przy dziewiczym pryskaniu. Zdjęcia niestety są kiepskiej jakości, ze względu na słabe oświetlenie, cienki aparat ( małpka HP ) no i co najważniejsze brak umiejętności. Mam jednak nadzieje że z czasem nabędę wprawy jak i porządną lustrzankę.
  24. Tak jak piszesz zdania na ten temat są podzielone, ja napisze że powinieneś a ktoś inny że nie Bo cały ambaras w tym żeby dwoje chciało naraz. Ale wracając do tematu, to musisz popróbować sam, spróbuj na jakimś kawałku tak i tak, a potem zobacz efekty i sam podejmij decyzję. Akryle możesz rozcieńczać nie tylko dedykowanym do nich środkiem, ale i wodą lub też wodą ( ognistą ). Nie sądzę aby rozcieńczalnik MM do farb akrylowych ( bo tak rozumiem z tego co napisałeś ) pasował do olejnych Humbrola ( taki układ nie pojedzie ). Co do metalizerów, to najlepiej będzie kłaść je na podkład, bo są to farby raczej dość kapryśne i ciężko się nimi bawić.
  25. Przejściówek u mnie w mieście nie dostane takich jak potrzebuję i basta. Ale wykombinowałem sobie, że użyje wężyka od pompki akwariowej i wszystko gra, no prawie wszystko. Otóż po napełnieniu butli i otwarciu zaworu do reduktora bolec do którego przymocowany jest wężyk zostaje siłą powietrza niejako wypchnięty na zewnątrz ( nie wypada tylko w tym momencie blokuje przepływ powietrza ). Trzeba go paluchami wepchnąć z powrotem do środka ale ale wtedy powietrze ucieka jakby jego bokami. Co z tym cholerstwem zrobić jeśli wiecie bo ja już tracę siły i puszczają mi nerwy. Skończy się na tym że wszystko rozp... i tyle z tego będzie( chyba za nerwowy jestem na modelarstwo, może boks byłby lepszy ).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.