Jump to content

Prezes

Members
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hej! Zgodnie z obietnicą, wrzucam kolejną swoją pracę: Schützenpanzer Marder 1A2 Podstawowe informacje: - zestaw pudełkowy (żadnych ekstra elementów) + zrobiłem wersję z widocznym silnikiem (do wglądu na kilku zdjęciach poniżej) - malowanie: Nato Green + Nato Black + Nato Brown + Olive Drab + Gunmetal - bazuję na kolorach Vallejo Model Air i gdzieniegdzie Tamiya PLUSY: - kamuflaż NATO malowałem ręką, nie stosowałem żadnych plastelin, modelin czy szablonów - aerograf, wzór kamuflażu na kartce A4 i ręka - jak na pierwszy raz to jestem z efektu zadowolony - myślę, że ładnie wyszły mi również wszelkie plecaki, plandeki i inne śpiwory na burtach - spróbowałem trochę "pochlapać" model "Europe Earth"+"Pigment Fixer" i nadal mam mieszane uczucia co do "jasności" ów europejskiej ziemi, ale za to nabrałem wprawy jak robić to najlepiej 🙂 - washowałem komendanta oraz kierowcę - lepiej niż w Bulldogu? - silnik (za to, że jest i jak już jest to całkiem zgrabna konstrukcja) - dużo dostępnych materiałów w sieci odnośnie ów pojazdu MINUSY: - silnik po jednej ze stron nie ma ścianki - dziura do ziemi - po co? - ciężko otworzyć klapę od silnika - trzeba od spodu pchać patyczkiem do szaszłyków, aby wypchnąć klapę - ów klapa nie da się do końca otworzyć, bo płachta maskująca klinuje się z lusterkiem - dlatego na zdjęciu musiałem podparta wykałaczką - tylna klapa możliwa jest do zmontowania w wersji otwartej - tylko po co skoro wewnątrz nic nie ma? 🤔 - sposób łączenia górnej części kadłuba z "wanną" nieudany - przy poprawnym sklejeniu części góra i dół, niestety, nie pasowały na 100% 😐 - słabe rozwiązanie świateł tylnych, źle się malowało kolory czerwony i pomarańczowy "na styk", na jednym panelu - czy komendant w Marderze rzeczywiście ma/miał tak mało miejsca? Odnoszę wrażenie, że działo obija komendanta 😐 Mam jeszcze pytanie techniczne... Na ciemnych odcieniach widać dużo małych fafołków i jakichś paproszków, jakby drobinek kurzu. Na pierwszym modelu zrzuciłem to na nitki z patyczków higienicznych, na drugim kupiłem inne patyczki, teraz starałem się używać ściereczek czy gąbek kosmetycznych, ale nadal mam wrażenie, że model jest okraszony fafołkami. Jak sobie z tym radzić? GALERIA: (wystarczy kliknąć w miniaturki, aby zobaczyć większe pliki)
  2. Pełna zgoda. Chociaż osobiście uważam, że powyższy M41 jest nawet za bardzo schipowany i pobrudzony. Póki co, moim celem jest mała ilość obić i brudzingu, bo: a) podobają mi się pojazdy lekko przetarte, lekko zmoczone, lekko zakurzone niż szrot po kilkunastu bitwach do połowy zaklejony czarną mazią 🙂 b) ciągnie mnie do nowoczesnych konstrukcji - Merkava, Abrams czy Challanger, które z pewnością się brudzą i kurzą, ale już pewnie mniej obijają czy rdzewieją jak ich odpowiednimi z przed 100lat, c) życzyłbym sobie, aby w czasie weatheringu patrzył mi ktoś przez ramie zanim zrobię o jeden krok za daleko lub w niewłaściwą stronę - ciągle tkwią we mnie obawy: "źle zrobię", "źle zmieszam", "za dużo nakładę", "nie zmyję później" itp. d) kilka dni temu kupiłem pigment Europe Earth z Ammo, pomazałem kilka elementów i po 24h zacząłem się zastanawiać: "czy ja mieszkam w jakiejś innej Europie?" Odcień bardziej pasował do bliskiego wschodu niż centralnej Europy 🤨 Teraz, po własnym teście, raczej wziąłbym Dark Earth lub może nawet Russian Earth. Reasumując, nie chcę kilkunastu godzin w miarę dokładnej pracy, zachlastać na koniec smolistą papką o bliżej nieokreślonym kolorze. Chyba najpierw muszę nazbierać trochę modelarskiego złomu, potrenować i dopiero wówczas skusić się na zastosowanie wybranej metody na gotowym modelu. Przyjdzie na to czas. Figurki traktuję jak crash test dummy. To dla mnie pole do potrenowania. Rzeczywiście przydałby się podkreślić linie twarzy, uwydatnić jasne strefy i ukryć ciemniejsze. Spróbuję następnym razem. Dziękuję za konstruktywną krytykę. Obiecuję się poprawić przy następnym modelu. A na warsztat biorę niemieckiego Mardera 1A2 z Tamiya 35162.
  3. Tutaj, druga praca, zakończona godziny temu. Proszę o Wasze opinie. Podstawowe informacje: - zestaw pudełkowy (żadnych ekstra elementów), wręcz przeciwnie nie składałem dwóch dodatkowych żółnierzy - malowanie: Vallejo Model Air 71043 (Olive Drab) - bazuję na kolorach Vallejo Model Air i gdzieniegdzie Tamiya - nie mam pigmentu Vietnam Earth, więc w zastępstwie użyłem zeskrobanej kredki Polycolor 3000 numer 30 (Reddish Brown) GALERIA: (wystarczy kliknąć w miniaturki, aby zobaczyć większe pliki)
  4. Witam! Na wstępie kłaniam się nisko, bo to mój pierwszy post. Wracam do modelarstwa po ponad dwudziestu latach przerwy. Wracam i wciąż się uczę. Mnóstwo nowości wokół mnie, szał kolorów, różnorakiej chemii. Dłubałem, dłubałem i wydłubałem dwa zestawy, które chciałbym poddać Waszej ocenie. Oto pierwszy z nich izraelski czołg Merkava, który był pierwszym modelem jaki zakupiłem w sierpniu tego roku. Z miesiąc temu skończyłem i zabrałem się za kolejny zestaw. Jak już mi drugi w miarę wyszedł, postanowiłem się poddać krytyce. Proszę o Wasze opinie i wytykanie niedoróbek lub możliwych ulepszeń. Oczywiście jeśli kogoś interesują szczegóły w jaki sposób mi udało się osiągnąć wskazany efekt, również proszę pytać. Podzielę się tym co wiem. Podstawowe informacje: - zestaw pudełkowy (żadnych ekstra elementów) - może poza linami, które okalają wieżę, po prostu pękł mi oryginalny element i poratowałem się skręconymi przewodami z kabla USB - malowanie: Tamiya TS-46 - nauczyłem się spuszczać farbę z puszki - bazuję na kolorach Vallejo Model Air i gdzieniegdzie Tamiya GALERIA: (wystarczy kliknąć w miniaturki, aby zobaczyć większe pliki)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.