Ze zdjęciami faktycznie mam problem. Najbardziej ucierpiały rzeczywiste kolory. Poza tym ta obła wieża sprawia, że z której strony bym nie oświetlał, i tak zawsze gdzieś odbicie światła się robi.
Cieniowanie jest, robione za pomocą preshadingu. Nie wszędzie widoczne, bo jeszcze nie mam wprawy, dobrze wyszło na wieży.
Zrobiłem jeszcze parę fotek przed chwilą z trochę innym światłem, ale bez rewelacji:
EDIT:
Przy pierwszej sesji użyłem żarówek halogenowych, przy drugiej zwykłych, z białym światłem. Przysłaniałem je dodatkowo chusteczkami higienicznymi. Lampy błyskowej nie używałem. Ustawiłem aparat na światło żarówki, najmniejszą czułość, wyłączyłem lampę błyskową i pstrykałem ze statywu.
Biorę się za kończenie Tadpole'a z Emhara i powinienem się zabrać za rozgrzebanego LAV'a, ale nie mam serca do współczesnych.
Dzięki. Może dam go na wystawę w grudniu, w Muzeum Techniki.
Do konkursów to się raczej nie nadaje. Jeszcze za cienki jestem.