Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'panther' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce, przestrzeń kosmiczna
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
    • Portfolio
    • Historia modelarstwa - Vintage & PRL
  • Tematyka okołomodelarska
    • Dział handlowo-usługowy
    • Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
  • Bielska Strefa Modelarska Spotkania BSM
  • Modelwork Founders Witam

Blogi

  • Modelarski Blog Konstruktora
  • Takie tam
  • War Game and Wordscapes
  • Debata na temat bezpieczeństwa seniorów w Olecku
  • Blog
  • Eksperymenty modelarskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skąd


Zainteresowania


Zawód


Facebook


Youtube


Skype


Strona WWW


Yahoo


Twitter

Znaleziono 7 wyników

  1. Witam wszystkich Dawno w sumie nic nie wrzucałem na Galerie, więc stwierdziłem że pokażę wam moją Panterę którą zrobiłem rok temu.
  2. Witam wszystkich, Będę zabierał się do lepienia Pantery G 1:35 od Tamiya z dodatkami od Eduarda. Będzie to mój drugi model więc na pewno porady warsztatowe baaaardzo się przydadzą i po cichu na nie liczę Pierwszy był Messershmit którego sobie można obejrzeć tutaj. Malowanie podobnie jak w poprzednim będzie całe pędzelkami i Pactrą, spróbuję także pokombinować coś z pigmentami/washami własnej roboty i farbami olejnym. Jako malowanie najbardziej podoba mi się wersja tj poniżej. Ma ktoś może jakieś fotki z czerwca 1944 z 5tej kompanii? Może by się trafił jakiś fajny egzemplarz do zamodelowania, w jakieś ciekawej scenerii ?
  3. Kolega @pepociufakers rozpoczął tutaj jakiś czas temu bardzo ciekawy cykl poświęcony pierwszym samolotom odrzutowym amerykańskiej marynarki. Zainspirowany tym właśnie cyklem po półrocznej przerwie od sklejania postanowiłem dołożyć do niego cegiełkę od siebie i popełniłem taką oto panterkę z Hasegawy. Kilka słów o samolocie na początek - jest to konstrukcja, o której mówi się, że uratowała planowane do likwidacji amerykańskie lotnictwo pokładowe, pierwszy użyty bojowo odrzutowy myśliwiec pokładowy US Navy, był jej podstawowym samolotem używanym podczas wojny koreańskiej. Pantery odbyły nad Koreą ponad 78 tysięcy lotów bojowych, wykonując przede wszystkim zadania bliskiego wsparcia lotniczego oraz w późniejszej fazie konfliktu także rozpoznania obrazowego. Samolotami F9F latali między innymi przyszli astronauci John Glenn oraz Neil Armstrong. Sklejany samolot należał do 781 eskadry myśliwskiej (VF-781) wchodzącej w skład 102 pokładowego skrzydła lotniczego (CVG-102). W trakcie wojny koreańskiej operowało ono z lotniskowców USS Oriskany, USS Bon Homme Richard oraz USS Hancock. Jakość samego modelu jak to Hasegawa - skleja się jak klocki lego, pasowanie idealne, w czasie klejenia nie użyłem ani grama szpachli, sklejanie go to była czysta przyjemność. Model malowałem aerografem farbami Hataki z linii czerwonej - HTK-A001 Dark Sea Blue jako główny kolor płatowca, A041 Night Black na opony, wnęki oraz golenie podwozia pomalowałem mieszanką Dark Sea Blue oraz Insignia White w stosunku 1:1, krawędzie natarcia skrzydeł i usterzenia olejnym metalizerem 99 z Revella, dyszę wylotową, siłowniki hamulców aerodynamicznych, lufy działek oraz hak hamujący farbą Plate Mail Metal z The Army Painter. Co się nie udało - widać to już na pierwszy rzut oka, niestety przerosła mnie kalkomania z czerwoną błyskawicą na nosie samolotu, rozdarła się przy którejś z kolei próbie dopasowania i zrobiłem bardzo duży błąd próbując w desperacji ratować sytuację i ją składać ponieważ gdy zobaczyłem już, że to się nie uda nie mogłem zdjąć potraktowanej już zmiękczaczem kalki i jej okruchy zostały na kadłubie. Musiałem przez to pokryć nos dodatkową warstwą farby, co również widać gdyż jest wyraźnie ciemniejszy od reszty samolotu. Z ogólnego efektu końcowego jestem zadowolony, jednak tej zepsutej kalkomanii szkoda, zwłaszcza, że nigdy jeszcze do tej pory nie udało mi się nałożyć bez problemu takiej kalki na nos (bardzo podobną sytuację miałem próbując nałożyć paszczę na nos Tomahawka RAFu). Zaznaczam, że model nie jest jeszcze skończony, gdyż zamierzam jeszcze pokryć go lakierem satynowym, na razie muszę się z tym wstrzymać, bo wypsztrykałem się definitywnie z gazu i lakier będzie musiał poczekać do kupna kompresora. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, niestety mam w domu aktualnie bardzo złe warunki do fotografowania czegokolwiek (głównie jeśli chodzi o oświetlenie), dlatego taka prowizorka to najlepsze co na chwilę obecną mogłem osiągnąć. Jak tylko będę mógł dostarczę lepsze foty.
  4. Właśnie skończyłem Panterę od Menga. Wykorzystałem dedykowany zestaw zimmeritu od Attack. Antena RB Model reszta zestawowa. Podsumowując - duzo lepszy model niż stare Dragony. Z dużych minusów bardzo ciasne osadzenie kół na osiach ( a w zasadzie tulejek z tworzywa - jak włożysz na oś - już nie zdejmiesz) Gąsienice z 400 części... obłęd.
  5. Cześć, Po kilku latach przerwy od modelarstwa i załatwianiu spraw prywatych, w ramach odpoczynku od rekonstrukcji historycznej postanowiłem wrócić do tego szlachetnego hobby. Chociaż ręce i wzrok już nie ten, to postanowiłem rzucić się na głęboką wodę i na wymagający model. Co interesujące, w ciągu kilki/kilkunastu lat w modelarstwie nie udało mi się nigdy skleić Pantery w żadnej skali. W związku z tym mój wybór padł właśnie na ten czołg. Do tego poszukiwanie odpowiedniego tematu, zdjeć, materiałów źródłowych, czytania literatury i tak w mojej głowie powstał pomysł na taki właśnie projekt. Pantera ze zdjęć została sfotografowana przy Rue Du Levant, w miejscowości Hotton w Belgii. Została wyłączona z walki podczas starcia niemieckiej 116 dywizji pancernej z jednostkami 3 dywizji pancernej wojsk amerykańskich. Pantera należała do I Abtailung, 16 Pz Regiment 116 Pz Division , dostarczona z fabryki MNH (Maschinenfabrik Niedersachsen-Hannover) o czym świadczy charakterystyczne malowanie całego pojazdu. Pojazd wyprodukowano najprawdopodobniej w okolicach października/listopada 1944. Model to RFM 5018 - bez wnętrza, za to ze standardowymi błędami, które trapią każdą panterę w 1/35 - wielkość łbów śrub, kół napinających (najprawdopodobniej) plus gratis od RFM - pięknie młotkowany pancerz (co będę próbował zminimalizować poprzez nałożenie imitacji surowej stalowej tekstury). Do modelu będę dodawał waloryzację - osłony boczne, może aluminiową lufę, metalowe gąski jeżeli stwierdzę, że te z zestawu się nie nadają itp. W trakcie pracy będę posiłkował się 2 opracowaniami: Panzer Tracts no.5-3 Panzerkampfwagen "Panther" Ausfuehrung G, Thomas J. Lenz oraz Hilary Louis Doyle Panther External Apperance & Desig Changes, Roddy MacDougall & Martin Block oraz oczywiście poradami i sugestiami osób na forum , zarówno dotyczącymi malowania jak i samego wykonania.
  6. Witam po dłuższej przerwie. Postanowiłem wrzucić zdjęcia skończonej panterki, którą męczyłem tutaj: Niestety zdjęcia robione komórką i żółty wyszedł nienaturalnie soczyście. Dodatkowo czas od ukończenia spowodował, że mech na lufie jest w tonach jesiennych , no ale lepiej późno niż wcale.
  7. Co jakiś czas zdarza się, że na forum pojawia się ktos "młody modelarskim stażem" i zadaje sporo pytań o róze kwestie. Pomyślałem sobie, że przy okazji renowacji mojej bardzo starej Pantery pokażę ze swojej strony - łopatologicznie co i jak robię - cały proces krok po kroku. Uprzedzając pytania o zasoby warsztatowe pierwsza fotka, to farby i chemia której użyję: Będę malował jak to u mnie stylem modulacji kolorów - stąd gotowy zestaw, którego uzywam lekko od 2014 roku gdzieś. Od lewej zatem mamy: podkład, filtr, washa (stosuje go od samego poczatku - 2009 roku), akrylowe farby AK i MIG, oleje i farby MRP do kamuflażu. Pierwsza sprawa to po sklejeniu nałożenie surfracera, czyli podkładu - dla mnie obowiązkowo. Następnie gdy model jest cały szary z aerografu, używając odcienia dunkelgelb shadow podreślam (rysuję) cienie na modelu wszedzie tam, gdzie powinny być - zakamarki, pod błotnikami itd. Robimy tak, by już na wczesnym etapie zróżnicować kolorystykę całej bryły. Nie musi być ultradokładnie - co widać, musi to być widoczne, ale nie ostre (powinno być to lekko rozmyte) Jako, że jest to renowacja starego modelu na kołach macie stary odcień dla porównania, który jest nijaki w swoim wyrazie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.