Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'mrp' .
-
Pod koniec II wojny światowej firma Grumman opracowała ciężki, dwusilnikowy myśliwiec pokładowy Grumman F7F Tigercat. Była to jedna z najszybszych i najsilniej uzbrojonych maszyn tłokowych swojej epoki, przeznaczona dla US Navy i United States Marine Corps. Samolot pojawił się jednak zbyt późno, by wziąć udział w działaniach bojowych II wojny światowej, i w kolejnych latach służył głównie w jednostkach Marines. Na początku 1948 roku pilot doświadczalny US Navy, Fred Trapnell, przyleciał do zakładów Grummana w Bethpage Tigercatem, aby uczestniczyć w próbach prototypu odrzutowego Grumman XF9F-2 Panther. Podczas rozmowy z głównym pilotem oblatywaczem firmy Corwin H. Meyerem, Meyer wspomniał, że sam był jednym z oblatywaczy Tigercata. W odpowiedzi Trapnell wyliczył długą listę wad i niedociągnięć tej maszyny, a następnie stwierdził, że gdyby był jego szefem, zwolniłby go za przeoczenie wszystkich tych problemów. Meyer zapytał się go, czemu w takim razie lata tą maszyną, Trapnell mu odpowiedzial „To najlepszy przeklęty myśliwiec, jakim kiedykolwiek latałem.” Model wykonałem z zestawu firmy Fly, przedstawia maszynę F7F-3 z NAS Livermore, California 1946 rok. Model wykonany w zasadzie prosto z pudła, wymieniłem jedynie fotel na blaszkowy od Yahu dla F4U, kmy są z zestawu A-1 Skyrider Quickboost, klocki pod koła to produkt Brengun (Attack Squadron). Model pomalowany farbami MRP. Wielkie dzięki dla @Sorisza maski które poprosiły błędy wielkościowe oznaczeń. Budowę można obejrzeć w tym temacie
- 9 odpowiedzi
-
- 23
-
-
- fly
- quickboost
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Różowy ptaszek dla córki gotowy. Zabawa była przednia, jeśli chcecie odpocząć od poważnych tematów czy skali dla dojrzałych (#shitstormiscoming) modele w 1/72 są fajne.
-
Witam, po długiej nie obecności w postowaniu wrzucam swoja drugą suczkę z kolekcji. Model zaczęty w 2019, skończony na samym początku 2020. Galerie miałem zrobić dużo wcześniej, ale niestety brak czasu lekko to opóźnił. Co do samego modelu, przyjemny w składaniu, detal bardzo przyjemny, kilka błędów, niedoróbek w wypraskach, nie dolane elementy, generalnie standard KH. Malowany dedykowanymi MRP, gunze, tamki, Alclady. Z użytych dodatków to oczywiście pitot od Mastera, ResKitowe belki i koła, eduardowe Ofaby250, dorobione kurtyny w kokpicie, osłona HUD'a, przenitowana cala, kalki ModelMakera. Zapraszam do galerii poniżej ?
-
Po różowym Focke-Wulfie jest kolejny babski samolot w skali dla królewiczów. Zestaw to staronowy Hellcat Eduarda w edycji ProfiPack (7074) wzbogacony tylko o koła żywiczne dedykowane do zestawu. Standardowo malowany farbami MR. Paint (wodne i lacquer), weathering farbami olejnymi van Gogh i Winsor&Newton, cieknopisami Pigma Micron i pigmentami Szmal. Podstawka to PSP Display również Eduard.
-
Kolejny model w skali dla dzieci. Tym razem nowość od Tamki. Malowania zestawowe są nudne do bólu, jakość kalkomanii też do mnie nie przemawia, więc postanowiłem zrobić coś innego. Ponieważ nie chciałem dokupywać kalkomanii, wybór był dość ograniczony. Zdecydowałem się na maszynę Uffz Rene Darbois w ciekawym malowaniu w farbach najprawdopodobniej włoskich: Postęp prac:
-
Gadać na forum fajnie, lepić fajniej. Przedmiotem działań będzie turecka odmiana niemieckiego myśliwca Fw-190Aa3, numer boczny Czarna 37. Samolot ciekawy z kilku powodów - inne niż malowanie niemieckie (bo takie robi każdy), brakiem uzbrojenia w korzeniach skrzydeł czy malowaniem złożonym z kombinacji kolorów Luftwaffe różnych okresów (spód nosa RLM65), kadłub i płat RLM74/75/76 i ostatecznie część ogonowa w kolorach wczesnych brytyjskich Dark Green/Dark Blue/Azure Blue i do tego żółte końcówki łopat śmigła. Cyrk. Pudło ProfiPack, lufy Master, pasy HGW Models.
-
Z Mosonmagyarovaru przywiozłem młodej Fw 190A-8/R2 Weekend Edition Edka w 1/72, bo lubi wycinać modele z ramek. Budowę pozostawiła na mnie. Miał być zwykły Niemiec, będzie coś innego. Model robię z pudła, ma być szybko i w jeden weekend. Dziecko wycina ramki: King Kong z Focke-Wulfem w ręku, podkład MRP: Baza na razie niemiecka, MRP freehand: Zaraz lakier mat, chipping fluid i jedziemy różem... ?
-
Model na szybko klejony do testu farb akrylowych MR. Paint Aqua Luftwaffe. Zestaw notorycznie znany Bf-109G-4 z edycji BFC o numerze 059 - Ján Režnák, czyli de facto Weekend Edition 84149 z ekstra kalkomanią i pasami stalowymi. Kleję prosto z pudła. Podkład akrylowy MRP-APG szary + MRP-APB czarny, miks 2:1: Żółte oznaczenia MRP-A036 RLM04: Śmigło MRP-A044 RLM70, pod farbą AK480 Duraluminium: Spód i kadłub w kolorze RLM76 (MRP-A050) Malowanie kamuflażu: Ze względu na testowanie farb postanowiłem kadłub pomalować od ręki i skrzydła od masek (RLM74 i 75 - MRP-A048 i A049) Fuck-up z taśmą do paznokci - linia na krawędzi, oderwana farba. Na szczęście farby nadają się do szlifowania: Farby są satynowe i akrylowe, malując lakierami nie byłby ten krok potrzebny, ale tutaj dla bezpieczeństwa lakier bezbarwny X-22: Kalki Eduard i maski własnej produkcji: PLW i wash z farb olejnych: Stan obecny - półmat Testors Dullcote, okopcenia, charakterystycznie pomalowana osłona silnika (pędzel) itp:
-
Był Turek, będzie Japończyk. Za nim nie pojawi się Ki-51 Sonia, to jest to ostatni wypust ukraińskiej firmy Wingsy Kits, przepiękny model A5M2b "Claude". Oprócz tego, co znajduje się w pudle, wykorzystam do budowy powierzchni sterowe Aires, kalki zastąpią maski i wet transfery własnej produkcji. Pudło: Inbox: https://imgur.com/a/e57OLGn I pierwowzór, Claude ze stanu 12 Kokutai, Chiny, 1938 w malowaniu Kumogata:
-
Focke-Wulf Fw 190Aa-3, nr 4137 (czarna 37), tureckich sił powietrznych, w styczniu 1945 skasowany przez pilota Vahdeta Gürola. Model bardzo przyjemny, bez niespodzianek, poza lufami Master, pasami HGW Models i maskami własnej produkcji zbudowany prosto z pudła z zestawu Fw 190A-3 Eduard 82144. Malowanie w 95% MR. Paint, reszta to Tamiya, Vallejo i Hataka. Miłego odbioru.
