Jump to content
Marwaw

[IN BOX] - lotniskowiec USS Hornet - 1/350 - Trumpeter

Recommended Posts

Witam,

Chciałbym zaprezentować moją nagrodę z konkursu "11.11 - Nasza sprawa. Otrzymałem ją ze sklepu Exito i z tego miejsca chciałbym bardzo serdecznie za nią podziękować.

Ale do rzeczy w piątek dotarła do mnie paczka a w niej spore pudło z wiadomą zawartością, zestaw umożliwiający budowę repliki jednego z najbardziej znanych lotniskowców US Navy – USS Hornet.

hornet002.jpg

Zestaw o numerze katalogowym 05601 zapakowany został w sporych rozmiarów karton z bardzo ładnym box artem przedstawiającym Horneta w towarzystwie USS Enterpice podczas startu eksedry pułkownika Dolitlle’a do ataku na Tokio.

hornet001.jpg

Karton w środku został podzielony na trzy części, w jednej znajdują się elementy kadłuba i pokłady, w drugiej ramki z elementami lotniskowca, wreszcie w trzeciej znajdujemy ramki z samolotami, które możemy ustawić na pokładzie. W sumie 9 elementów to kadłub i pokłady, zaś pozostałe to 15 ramek z polistyrenu, razem 433 elementy.

hornet003.jpg

hornet004.jpg

hornet005.jpg

hornet006.jpg

hornet007.jpg

hornet008.jpg

Kadłub możemy wykonać w dwóch wersjach – pełnej (full Hul) oraz do linii wodnej. W zależności od wyboru wersji wykorzystujemy albo część denną, albo linię wodną. Te dwa ostatnie elementy wykonano z ciemnoczerwonego polistyrenu, w przeciwieństwie do pozostałych części, które odlano z jasnoszarego, całkiem przyjemnego tworzywa. Kadłub wykonano bez podziału na burty, nie zaznaczono również faktury poszycia, ograniczono się do kluz kotwicznych oraz bulajów.

hornet009.jpg

hornet010.jpg

hornet011.jpg

hornet012.jpg

hornet013.jpg

hornet014.jpg

Każdy z pokładów, główny i lotniczy składają się z trzech głównych elementów. Na obu bardzo ładnie odwzorowano fakturę powierzchni. Bardzo ważne jest to, że na pokładzie startowym nie ma odlanych lin hamujących, jak to miało miejsce w przypadku modelu USS Indepedence z oferty Dragona. W tym wypadku najpierw trzeba usunąć te odlane przez producenta, co nie jest przyjemne. Liny hamujące nie są jakimiś szczególnie trudnymi do wykonania od podstaw detalami, które na pewno wzbogacą wygląd budowanego przez nas modelu. Fakturę wykonano również na pokładzie hangarowym, jak ktoś będzie chciał wykonać otwarte żaluzje w bokach nadbudówki lub opuszczoną dziobową windę, będzie miał ułatwione zadanie.

hornet015.jpg

hornet016.jpg

hornet017.jpg

hornet018.jpg

hornet019.jpg

Czeka go za to odtwarzanie szczegółów wewnętrznej części hangaru, gdyż ściany nadbudówki nie mają zaznaczonej faktury od wewnątrz. Producent założył, iż hangar będzie zamknięty praktycznie na głucho, wszystkie żaluzje w bocznych ścianach nadbudówki wykonano jako zamknięte. Szczegóły na zewnętrznych ścianach nadbudówki wykonano dość szczegółowo i poprawnie merytorycznie. Znalazło się trochę uproszczeń w postaci braku wsporników po niektórymi pomostami, czy legarów po łodzie ratunkowe. Każdy komu zależy na jak najbardziej dokładnym wykonaniu repliki, będzie musiał sięgnąć do dokumentacji i wykonać te detale od podstaw, lub skorzystać z oferty producentów akcesoriów modelarskich. Ściany hangaru wraz z przyległościami to dwie ramki.

hornet023.jpg

hornet024.jpg

hornet020.jpg

hornet021.jpg

hornet022.jpg

Dwie kolejne to galeryjki wokół pokładu lotniczego ze stanowiskami środków p.lot. pomosty, czołowe ściany nadbudówki hangarowej, śruby, stery itp. Dosyć nieźle wykonane, sklejone prosto z pudła będą się poprawnie prezentować, a waloryzacja na pewno doda im skrzydeł.

hornet032.jpg

hornet033.jpg

hornet034.jpg

hornet035.jpg

Podobnie rzecz ma się z nadbudówką. Wysepka w wersji proponowanej przez Trumpetera, jest nieźle zdetalowana i poprawna merytorycznie, ale można jeszcze sporo z niej wycisnąć. Również brakuje drobnych detali takich jak wsporniki, przewody itp. Podstawowe elementy wysepki zgrupowano w jednej ramce.

hornet025.jpg

hornet026.jpg

hornet027.jpg

hornet028.jpg

hornet029.jpg

hornet030.jpg

Drobne detale wyposażenia i uzbrojenia to dwie identyczne ramki. W tym przypadku, żeby się w kółko nie powtarzać, należy zauważyć, że ewidentnie zabrakło tu osłon do działek p.lot 20mm, zaś reflektory producent mógł wykonać jako przezroczyste. Poza tym nie ma nic do zarzucenia. Z kronikarskiego obowiązku należy również wspomnieć o podstawce, jest w zestawie wraz z tabliczką z nazwą okrętu i skalą w jakiej opracowano model.

hornet036.jpg

hornet037.jpg

hornet038.jpg

hornet039.jpg

Kolejnych osiem ramek to „grupa powietrzna” naszego lotniskowca. Jeśli chodzi o sposób wykonania malutkich replik samolotów to naprawdę jestem pod dużym wrażeniem podejścia Trumpetera do tego zagadnienia. Każdy z samolotów to jedna ramka zawierająca po kilkanaście elementów, a wykonana z trzech kolorów tworzywa, zasadnicze części z tworzywa w kolorze szarym, śmigła i podwozia czarne, zaś osłony kabin – przeźroczyste. Poszczególne „podzespoły” ramki połączone zostały z sobą na wcisk. Dodać należy, że samoloty pokładowe mają możliwość złożenia skrzydeł. Wraz z modelem otrzymujemy w sumie osiem samolotów – po dwa Wildcaty, Dauntlesy, Devastaory i Mitchele. Ilość ta jest raczej poglądowa, ponieważ samoloty te są również sprzedawane osobno, podejrzewam, że Trumpeter nie chcąc uszczęśliwiać na siłę wyszedł z założenia, że każdy po podjęciu decyzji w jakiej konfiguracji będzie budował swój model, dokupi brakujące samoloty. Trochę pragmatyzm, trochę marketing.

hornet040.jpg

hornet041.jpg

hornet042.jpg

Do modelu producent dołączył instrukcję w formie broszurki z czytelnymi schematami montażu, mały arkusik z kalkomaniami zawierający głównie oznaczenia dla samolotów oraz kolorowy schemat malowania wydrukowany na kredowym papierze. Według niego model można wykonać w dwóch wersjach – z rajdu na Tokio oraz z bitwy o Midway. Poza samolotami jedyna różnica to radar w pierwszym przypadku montujemy radar SC, zaś w drugim CXAM. Oba typy radarów są w zestawie. Schemat malowania jest bardzo szczegółowy, tak samo jak kamuflaż jaki nosił Hornet w obu tych operacjach, z malowaniem pod względem merytorycznym nie powinno być problemu. Kolorystyka tradycyjnie według palety Gunze.

 

Podsumowując model Horneta robi bardzo pozytywne wrażenie. Nie jest on może tak szczegółowy jak produkcje firm japońskich, ale jest produkt na bardzo przyzwoitym poziomie. Trumpeter może trafić z nim bardzo szerokiego kręgu odbiorców. Początkujący modelarz klejąc go „prosto z pudła” wykona poprawną i efektowną replikę, zaś każdy modelarski szczególarz dostaje bardzo dobry produkt wyjściowy na którym się może do woli wyżywać, uzyskując bardzo wierny model jednego z najbardziej znanych okrętów ostatniej wojny. Dodać na koniec należy, że przy odpowiednim wgłębieniu się w dokumentację, której na szczęście nie brakuje, możemy z tego zestawu wykonać również obu bliźniaków Horneta czyli Yorktowna i Enterprice. Zatem nic tylko klecić.

Niestety, ta ostatnia uwaga nie dotyczy mojej osoby, bo mam co prawda w planach modele okrętów, ale będą to kolejne projekty związane z Helem i wrześniem 1939r.

Share this post


Link to post
Share on other sites

GRATULACJE super nagroda. Model fiu, fiu- pozazdrościć Nie pozostaje nic innego jak rozpocząć budowe. patrząc na fotki wydaje się, że części nie powinny sprawiac problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapomniałem napisać, ale wstępnie przymierzałem do siebie kadłub i pokład główny i są bardzo dobrze spasowane, jeśli tak jest z całą resztą, nie powinno być problemu z budową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna nagroda i budzi zazdrość no ale co tu dużo mówić - zasłużyłeś bez dyskusji !

Wspomniałeś o samolotach - to akurat normalne w przypadku lotniskowców "trąbki". Świetnie wykonane i jak na tą skalę odwzorowane ciekawie, jednak traktowane nieco jako reklama produktu. W przypadku 'desek do prasowania' z okresu II Wojny niestety, ale dosyć dziwnie wygląda taki okręt z dwoma czy też czterema samolotami (no chyba, że konkretna scenka sytuacyjna) - trzeba dokupić. Niema niby z tym problemu bo dokładnie (jak zresztą napisałeś) są dostępne identyczne ramki ale jednak przy "zapakowaniu" takiego Hornet'a dodatkowymi zestawami można zbankrutować. Jasne - to tylko moje narzekanie ale musiałem się światu wypłakać .

 

Pozdrawiam, gratuluje i chętnie pooglądam składany modelik.

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites
możemy z tego zestawu wykonać również obu bliźniaków Horneta czyli Yorktowna i Enterprice.

Nie tak łatwo jak Ci się wydaje. Jak wgłębisz się w dokumentacje zobaczysz , że wszystkie trzy różniły się między sobą właśnie pokładami i każdy inaczej upstrzony był galeryjkami na krawędzi pokładu. Ale dla chcącego ... czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sobie zdaje sprawę, że to nie jest łatwe, nie mniej jednak możliwe do wykonania. Sam osobiście będę robił Horneta - to kamo po prostu wymiata. Co do samolotów trzeba będzie trochę dokupić, mniej kosztowna będzie raczej opcja ze zwykłymi pokładowcami, bo Mitcheli musiałby być cały komplet.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co miało być napisane o modelu, zostało

...

Zatem nic tylko klecić.

Niestety, ta ostatnia uwaga nie dotyczy mojej osoby, bo mam co prawda w planach modele okrętów, ale będą to kolejne projekty związane z Helem i wrześniem 1939r.

Zatem kiedy relacja ? (lotniskowców Ci u nas niedostatek - są tylko in-boxy, ale żadnej relacyji nie ma ) ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
]Oooooo - wpraszam sobie
oooo się nie ma co obrażać: 1/700 to nie jest skala, tego nawet na zdjęciach nie widać

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
]Oooooo - wpraszam sobie
oooo się nie ma co obrażać: 1/700 to nie jest skala, tego nawet na zdjęciach nie widać

...

Podpadłeś - i to nie tylko mi

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podpadłeś - i to nie tylko mi

Dokładnie. Z mojej strony bez uśmiechu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
]Oooooo - wpraszam sobie
oooo się nie ma co obrażać: 1/700 to nie jest skala, tego nawet na zdjęciach nie widać

...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Upsss... zadyma się szykuje

Relacja nie prędko, jak zaznaczyłem tematy Helskie mają priorytet, następny rusza na jesieni. Hornet (jak pozostałe moje 350tki) poleży w pudle przez bliżej nieokreślony czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
]Oooooo - wpraszam sobie
oooo się nie ma co obrażać: 1/700 to nie jest skala, tego nawet na zdjęciach nie widać

...

 

[warczy...]

Share this post


Link to post
Share on other sites

a mój Kuznetsov ? W 1:700 ma 43 cm długości co jest więcej niż niejeden stateczek w 350 . No dobra dopiero zacząłem ... ale jest

 

Pozdrawiam

Piotrek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, widzę że nie można żartobliwie podejść do tematu, bo od razu złość. Nie chciałem nikogo obrazić ani okazać brak szacunku - wręcz przeciwnie: z podziwem patrzę na zmagania w tej mikroskopijnej skali

...

Mam nadzieję, że z przymrużeniem oka i z dystansem potraktujecie moją wypowiedź.

...

Piter: ehh, i gdzie relacja ? ? Dajesz zły przykład - a potem mnożą się galerię bez wcześniejszego warsztatu

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie, widzę że nie można żartobliwie podejść do tematu, bo od razu złość. Nie chciałem nikogo obrazić ani okazać brak szacunku - wręcz przeciwnie: z podziwem patrzę na zmagania w tej mikroskopijnej skali

...

Mam nadzieję, że z przymrużeniem oka i z dystansem potraktujecie moją wypowiedź.

No wszak właśnie z przymrużeniem oka były te riposty

Share this post


Link to post
Share on other sites
No wszak właśnie z przymrużeniem oka były te riposty
Tjaaa.... ta szczególnie :
Dokładnie. Z mojej strony bez uśmiechu.
...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piter: ehh, i gdzie relacja ? ? Dajesz zły przykład - a potem mnożą się galerię bez wcześniejszego warsztatu

 

Jak to mawiają "Misiek Ty nie płacz kupię Ci hechłacz" a tak poważnie to nie ruszyłem z tym modelem więc i nie mam co pokazywać. Relacja będzie jak najbardziej, a wstawiłem ją nieco wcześniej bo chodziło mi o kalki do suczek.

 

Pozdrawiam

Piotrek

Share this post


Link to post
Share on other sites
a mój Kuznetsov ? W 1:700 ma 43 cm długości co jest więcej niż niejeden stateczek w 350 . No dobra dopiero zacząłem ... ale jest

 

Pozdrawiam

Piotrek

 

- jakis czas temu dostałem GO w 1:720 [italeri] i boje sie za niego zabrac :( ale bede musiał ....

 

 

co do tematu to...zastanawiam sie po kiego to czerwone dno ? Jak dobrze pamietam to juz w kilku modelach je widze....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam nadzieję, że z przymrużeniem oka i z dystansem potraktujecie moją wypowiedź.

No nie myślałeś chyba, że warczę na poważnie? Jeszcze chodzę na dwóch nogach, mogę co najwyżej zagrowlować

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie Rodzina wysyła do specjalisty, bo wszędzie łażę z pudłem z Hornetem, oglądałem dziś blaszki z Edka, czeka mnie kolejny wydatek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widać brak zrozumienia w narodzie

Share this post


Link to post
Share on other sites
oglądałem dziś blaszki z Edka, czeka mnie kolejny wydatek.

I Ty się dziwisz , że ciągną cie do lekarza

Share this post


Link to post
Share on other sites
A mnie Rodzina wysyła do specjalisty, bo wszędzie łażę z pudłem z Hornetem, oglądałem dziś blaszki z Edka, czeka mnie kolejny wydatek.
My Cię rozumiemy - startuj z relacją !!

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.