Gorim Posted February 3, 2014 Share Posted February 3, 2014 Witam serdecznie wszystkich forumowiczów w moim pierwszym warsztacie modelarskim. Jako, że jest to mój pierwszy model od jakiś 16 lat, kiedy to krzywdziłem jakieś zestawy z dziecięcą niewinnością, sam nie wiem czego się spodziewać ;o) Na tapetę trafia model zacnego myśliwca moich ulubionych Japończyków. Malowanie wezmę z publikacji o 343 Kokutai Gendy, z tego co kojarzę, nie było tam zbytnich odstępstw w stosunku do tego co prezentuje pudełko: Zawsze uznawałem N1K2 za mniej interesujący myśliwiec niż Ki-84 czy J2M3 / J2M5, ale ostatnio zaczynam zmieniać zdanie, zobaczymy jak będzie po warsztacie Oto i wypraski modelu, oraz owiewka dedykowana z firmy Rob Taurus. Miejsce pracy przygotowane, herbata zaparzona, pozostaje brać się do dzieła i tymże sposobem dołączyć do szacownego grona "warsztatowiczów", banzai Czwartego dnia.... Między innymi w związku z brakiem aerografu, popastwiłem się trochę nad kokpitem: A także nad pilotem, który do czasu wyboru prawdziwego pilota, nazywać się będzie ze względu na swoją okrągłą twarz Nadwaga-san. A tutaj Nadwaga-san zasiadający "za sterami". Niestety zdjęcia są słabe, część przy samej lampce, część również z lampą błyskową aparatu. Kokpit jest delikatnie zabrudzony i w paru miejscach delikatnie przetarty, ale generalnie celuje w samolot niezbyt zużyty, więc nie szalałem. W pośpiechu zapomniałem dokleić tylnej ścianki, może będą jeszcze jakieś zdjęcia kokpitu w przyszłości, to nadrobię. PS: warsztat ten założyłem parę dni temu na innym polskim forum modelarskim, ale zauważyłem, że grono użytkowników obydwu forów nie pokrywa się, więc zamieszczam warsztat również tutaj. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 5, 2014 Author Share Posted February 5, 2014 Bardzo skromny update - pierwsza w mym życiu samodzielnie wykonana modyfikacja modelu Wlew na dodatkowym zbiorniku paliwa. Będzie można jeszcze poddać drobnej obróbce ten element, ale niech najpierw spokojnie przeschnie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted February 5, 2014 Share Posted February 5, 2014 Wlew wyszedł marnie. Ja bym wziął plastikowy patyczek o okrągłym przekroju i wyciął z niego plasterek. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 5, 2014 Author Share Posted February 5, 2014 O, zastanawiałem się jak wykonałeś wlew u siebie, ale zacząłem robić już swój z "zielonego" to i skończyłem. Spróbuję twojej metody. Dziękować Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Solo Posted February 5, 2014 Share Posted February 5, 2014 Jeśli masz jakiś wybijak do otworków, to ja bym zrobił taki korek z kawałka blaszki. Coś podobnego by wyszło jak to co daje Eduard, czyli kawał okrągłej blachy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 5, 2014 Author Share Posted February 5, 2014 Tutaj próba z plasterkiem pozyskanym z krasnoludzkiego topora Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted February 5, 2014 Share Posted February 5, 2014 Spiłuj go pilnikiem, zeby tak nie odstawał, i moze być. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
M.A.V. Posted February 6, 2014 Share Posted February 6, 2014 Siadam i oglądam.... Załogant trochę wizualnie zmaltretowany Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
error.exe Posted February 6, 2014 Share Posted February 6, 2014 Kolejny powrót zasiadam podglądać postępy prac.. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 6, 2014 Author Share Posted February 6, 2014 Kolejny skromny update. Ciekawe ile jeszcze prób mnie czeka, nim zdjęcia staną się zadowalające. Dziś odkryłem, że w aparacie ustawiony był jakiś filtr, stąd też były takie niebieskie. Aparat dalej zaciemnia obraz, a z lampą błyskową zdjęcia nie nadają się do niczego Pomalowałem silnik, spiłowałem też nieco wlew od zbiornika. Rozpocząłem też klejenie kadłuba. Jakie są sposoby na "super" równe doklejanie stateczników poziomych? Wydaje mi się, że zrobiłem to dość dobrze, ale można by lepiej. Nie przychodzi mi do głowy nic, prócz budowy jakiś "podestów" z np. klocków lego EDIT: czy lepiej jest szpachlować kadłub/generalnie przed spodkładowaniem, czy po? Obstawiam, że po podkładzie lepiej widać co należy poprawić. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 6, 2014 Author Share Posted February 6, 2014 Mam nadzieję, że post pod postem nie jest w tym wypadku sprzeczny z regulaminem. Skleiłem kadłub i osobno skleiłem skrzydła. Na zdjęciach oba elementy jedynie złożone ze sobą. Chyba nie będzie potrzeba zbyt dużo szpachlowania Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jarek38 Posted February 6, 2014 Share Posted February 6, 2014 Faktycznie szpachlowania za dużo nie będzie, a może nawet wcale. Patrzę na gumki recepturki i z lekka drżę o rozmiękczone przez klej krawędzie spływu, po wpadce właśnie z takim sposobem ściskania części klejonych zacząłem używać różnych ścisków, klamerek i taśm modelarskich. Można również w bardzo łatwy sposób utracić wszystkie wystające i delikatne części, co z drugiej strony nie jest złe gdyż możesz zastąpić je dużo trwalszymi igłami iniekcyjnymi, drutami, czy innymi elementami wklejonymi we wcześniej przygotowane otwory. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 7, 2014 Author Share Posted February 7, 2014 Szczęśliwie gumki recepturki nie uległy stopieniu. Ale chyba będę musiał zaopatrzyć się w coś innego, skoro istnieje takie niebezpieczeństwo. Dzisiaj Skleiłem skrzydła z kadłubem, wcześniej wklejając kokpit do kadłuba. Zacząłem też nanosić Mr Surfacer na miejsca tego wymagające, rozumiem, że lepiej dać go więcej i później wyrównać papierem ściernym. Zdjęcia na "uber tle" wykonanym zgodnie z zaleceniami (oraz drobnymi udoskonaleniami ) z tematu: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=56&t=42035 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Ładne fotki !! Samolocik tez fajny. Co to jest w ogóle za zestaw ? Jakis przepak ? Pytam, bo mam ten model z Hasy, a ten wygląda inaczej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gorim Posted February 7, 2014 Author Share Posted February 7, 2014 To model Aoshimy, chyba ich oryginalny. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jarek38 Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Szczęśliwie gumki recepturki nie uległy stopieniu Przede wszystkim chodziło mi o możliwą deformację krawędzi spływu od zaciskających się recepturek. Najważniejsze, że obyło się bez szkód. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Szczęśliwie gumki recepturki nie uległy stopieniu Przede wszystkim chodziło mi o możliwą deformację krawędzi spływu od zaciskających się recepturek. Najważniejsze, że obyło się bez szkód. Jarek ma racje. Nie rób tak więcej. Skutki wygladaja jak zderzenie z brzozą ,-)) Miałeś szczęście do twardego plastiku. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted February 8, 2014 Share Posted February 8, 2014 Od kiedy wróciłem do zlepiania plastiku nie kupiłem ani jednego profesjonalnego kleju modelarskiego. Tylko i wyłącznie CA To rewolucja do której jeszcze nie dorosłem. To znaczy praktycznie rzecz biorąc sklejam prawie wszystko CA, ale ciągle się jeszcze łudzę, że normalny klej to podstawa modelarstwa. I czasem go używam. I się rozkleja. I wtedy sklejam CA. I jest git...<-)) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.