Jump to content

M51 Isherman 1/35 Dragon


Hafes
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich!

Udało mi się ostatnio mimo braku czasu zmajstrować nowego.

Trochę mnie już znudziła tematyka II wojny i zdecydowałem, że warto by zrobić coś bliższego naszym czasom. Wybór padł na M51 z Dragona w malowaniu z okresy wojny 6-cio dniowej. Bardzo sympatyczny model z dodatkami w postaci aluminiowej lufy, blaszki fototrawki i przeźroczystymi peryskopami. Kleił się bezproblemowo jeśli nie liczyć spasowania błotników z blaszki.

Pomalowany w całości Pactrami i zakurzony pigmentami CMK. Postawiłem na brudzenie i kurzenie modelu zamiast nadmiernego obijania i obdrapywania. Na zdjęciach archiwalnych niewiele obić widać i nie chciałem przesadzić.

Zapraszam do komentowania.

b301e31f05c726fdm.jpg 0ad040a2f7f6ac78m.jpg df852b5ffda56ee2m.jpg 7961ba64e34c785bm.jpg 5d70fef0f62d102dm.jpg a021ce4f9361cffcm.jpg bc854d5a19f8fd2am.jpg e25270fda04f40b7m.jpg

Link to comment
Share on other sites

O kurde jak ja lubię tą wersję Shermana Shermany przezbrojone w nowe armaty podczas wojny sześciodniowej potrafiły zniszczyć nawet ciężko opancerzone IS III , czyli taki Tygrysek czy Pantera nie stanowiłby większej trudności Sam modelik ładny, choć trochę monotonny , przydałoby się trochę zróżnicować malowanie, jakieś odpryski, zacieki, wyblaknięcia (oczywiście z umiarem) Ale i tak wielki plus za temat

Link to comment
Share on other sites

Dzięki!

Na zdjęciach faktycznie monotonnie wygląda , ale w rzeczywistości jest znacznie lepiej. Spróbuję sie pobawić i zrobić lepsze foty.

Odprysków trochę na nim jest ale częściowo znikają pod pigmentami. A zacieki... Z tym różnie bywało w rzeczywistości. Na pojazdach operujących w rejonach pustynnych raczej zacieków nie było (moim zdaniem). Ewentualnie od rozlanego paliwa w okolicach wlewów, trochę od smarów itp.

Link to comment
Share on other sites

Błądzisz bracie błądzisz...

Nie sądzisz chyba, że Sherman był dobrym czołgiem? Po prostu było ich bardzo dużo, ot cały ich urok

Co do modelu, to temat jak najbardziej wdzięczny, a moim marzeniem jest zrobić kiedyś Panzer IV w barwach syryjskich z tej samej wojny sześciodniowej co Twój Sherman

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy modelik, fajnie wykonany. Potwierdzam słowa poprzednikow co do ciekawości tematu. Wg mnie dobrze, że nie "umęczyłeś" pojazdu.

...a moim marzeniem jest zrobić kiedyś Panzer IV w barwach syryjskich z tej samej wojny sześciodniowej

O zdecydowanie tak....

Link to comment
Share on other sites

O zdecydowanie tak....

 

To tak w nawiązaniu do tematu wojny sześciodniowej:

Zdjęcie syryjskiego Pzkw IV na wzgórzach Golan :

 

PzIV_39.jpg

 

Zdjęcie czołgu Panzer IV w użyciu wojsk syryjskich w muzeum na terenie Izraela:

300px-Pz-IVG-latrun-2.jpg

Link to comment
Share on other sites

No, takiego syryjskiego panzera to bym sobie zrobił . Tu trochę fotek syryjskiego panzera i stuga :

6cf68d3a51f52c1cm.jpg

fb0b52f038176109m.jpg

372e2703a47b51fem.jpg

Z tego co widać ,zmiany w stosunku do oryginalnych pojazdów niemieckich sa niewielkie więc konwersja na pojazd syryjski nie jest trudna, i można wykonać ją samemu

Link to comment
Share on other sites

No cóż... taki urok izraelskich maszyn:)

Niekoniecznie , można zrobić bardzo ciekawie malowanie pojazdu z jednobarwnym, piaskowym kamuflażem , za przykład niech posłużą tu modele Super Shermana i Magacha 6 wykonane przez Artka, gdzieś są tu chyba na forum

Link to comment
Share on other sites

kiedys sie musisz nauczyc wiec czemu nie zaczac od dzis?? naprawde to nic strasznego:) moze sprobuj sie wzorowac np na moim ishermanie pisalem ci kiedys jak go malowalem. Cieniowanie i robienie obic oraz brudzenie modelu to mozna powiedizec zabawa na ktora sie czeka przez cale klejenie modelu przynajmniej dla mnie pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Cały czas się uczę Generalnie unikam jednokolorowych malowań, ale ten M51 nie jest ostatnim modelem w jednobarwnym kamuflażu. Następny model będzie lepszy

Link to comment
Share on other sites

kazdy z nas sie caly czas czegos nowego uczy jednak najlepiej na bledach sie uczyc. Wedlug mnie powinienes na tym shermanie zrobic pare rysek zaciekow itp

Link to comment
Share on other sites

Też jestem fanem tego czołgu,

Model bardzo mi sie podoba. Tylko ten fartuch uszczelniający jarzmo działa

coś mi nie pasuje. Powinien mieć troche inny kolor, inny sposób starzenia się.

Link to comment
Share on other sites

Trochę rys i obić jeszcze na nim będzie, ale zacieki jakoś mi nie pasują. W warunkach pustynnych raczej nie powinno ich być oprócz plam po paliwie i olejach (chyba). A co do fartucha... Ciężko powiedzieć - na zdjęciach kolorowych widać że były w różnych kolorach, w tym również w barwie kamuflażu. Wydaje mi się, że przy malowaniu czołgu nikt się nie bawił w omijanie fartucha. Ale mogę się mylić.

Link to comment
Share on other sites

Farba z fartucha, powinna przynajmniej jakoś poodpadać, poprzecierać się czy coś w tym rodzaju. Porób jakies odpryski, żeby było widać, że to nie sztywna stal, tylko brezentowy fartuch.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.