Jump to content

Fokker D.VII F - Eduard 1:48


Ostach
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Zaczynam obiecaną relację. Model będzie prosto z pudła, może zrobię pasy z blaszki bądź z taśmy maskującej. Przewiduję kilka zmian w stosunku do instrukcji. W zasadzie będą to zmiany opisane tutaj: IN-BOX + ZMIANY

Model nawet nieźle zdetalizowany, ma sporo części pozwalających na pewne modyfikacje.

 

Wykonam go w białym malowaniu Georinga. Może i jest nudne ale podoba mi się.

 

Zdjęcie oryginału:

Fd73.jpg

źródło wikipedia

 

Jak widać, samolot jest praktycznie idealnie czysty, nie widać nawet żadnego cieniowania. Ja jednak podczas malowania spróbuję go nieco pocieniować by był bardziej plastyczny.

 

Model dziś rano odebrałem z poczty i do tej pory wydłubałem tyle:

 

Próba wykonania imitacji sklejki:

Fokker%20D.VII%20F%20002.jpg

 

Kilka innych paneli:

Fokker%20D.VII%20F%20004.jpg

 

Nadspodziewanie złożony silniczek, jeszcze wymaga poprawek:

Fokker%20D.VII%20F%20006.jpg

 

I kolejne próby w kokpicie. Na wikipedii doczytałem, że kabina była kryta sklejką a płótno pokrywało dalszą część kadłuba. Prawdali to?

Fokker%20D.VII%20F%20007.jpg

 

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania, sugestie mile widziane.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Witam.

 

Cieszy mnie kolejny szmatopłat, chociaż wolałbym go zobaczyć w czarno-białym pasiaku ( też Goringa, albo B. Loerzera ) - no, ale to Twój wybór.

 

Jedna uwaga tak na gorąco - kadłub z wyjątkiem górnej częsci był kryty płótnem - tzn. boki i spód kadłuba. Pomijam tu metalowe pokrywy silnka. Dlatego malowanie wewnętrznej strony burt nie powinno przypominać sklejki. Zresztą, na wypraskach możesz zauważyć imitację konstrukcji, na którą naciągnięte było płótno.

 

Druga sprawa - nie wiem, czy to ma dla Ciebie znaczenie, ale łoże silnka wykonane w modelu - w stylu Albatrosa nie jest prawidłowe. Silnik był zamontowany na konstrukcji z rur stalowych. Jeżeli jednak nie planujesz odkrywać silnika, czyli wykonasz wszystkie jego pokrywy, to nie ma to znaczenia - łoża nie będzie widać.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Ok, czyli jak malować te boki? Te imitacje rurek widziałem ale myslałem, że to po prostu szkielet taki.

 

łoże silnka wykonane w modelu - w stylu Albatrosa nie jest prawidłowe. Silnik był zamontowany na konstrukcji z rur stalowych. Jeżeli jednak nie planujesz odkrywać silnika, czyli wykonasz wszystkie jego pokrywy, to nie ma to znaczenia
Silnik będzie zasłonięty dlatego nie bede tego zmieniał.

 

pzdr i dzięki za sugestie

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

czyli jak malować te boki

 

Z malowaniem będzie pewien problem. Płótno było zadrukowane "z zewnątrz" lozengą ( wyjątek stanowiły wczesne D VII produkowane w zakładach Fokkera, na których stosowano płótno surowe, i które malowano z zewnątrz w "mżawkę" ). Wewnętrzna strona płótna powinna mieć wzór i kolor lozengi tyle, że rozjaśniony ( chociaż takie określenie może być niezbyt trafne ) - druk był jednostronny, ale przebijał na stronę "lewą" - mam nadzieję, że wyjaśniłem to w miarę klarownie.

 

Nie wiem, czy w Twoim zestawie jest kalkomania z lozengą. Ja naklejałem na wewnętrzną stronę burt taką kalkomanię, następnie przecierałem ją mocno rozwodnioną jasno-szarą farbą, która tworzyła transparentną powłokę. Chodzi o to, aby farba nie zakryła rysunku lozengi, a jednocześnie aby stłumiła jej kolorystykę.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Czołem ;)

Fajnie, ze ktoś się znowu wziął za model 'szmatopłata'.

Kilka uwag technicznych - model samolotu Hermana był przemalowany na biało. Wcześniej nosił standardowe malowanie zakładów Fokkera, czyli kadłub w charakterystyczne 'mazy'. Zatem wnętrze powinno mieć kolor... turkusowy. Takim kolorem malowane wewnętrzne (i czasem dolne) powierzchnie Fokkerów. Poza tym panel za fotelem też był płócienny - nawet masz zaznaczone szwy

pozdrawiam

Avi

ps.: to co jest na zdjęciach powyżej to Fokker zakładów Albatrosa - inna bajka zupełnie - nie sugeruj się ty w kwestii kolorystyki. Twój Fokker jest produkcji zakładów JFA, czyli konsorcjum Junkers-Fokker.

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Hmmmmmm to walne te boki jakimś kremowo szarym może i zaznaczę wieloboki lozengi ołówkiem. Kontrastów od wewnątrz dużych nie ma więc może to zda egzamin.

 

EDIT:

Poza tym panel za fotelem też był płócienny - nawet masz zaznaczone szwy Smile
Lol, myślałem, że to coś a'la nity albo wkrety Widzę muszę się porzadnie podszkolic w dziedzinie szmatolotów :P Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Hmmmmmm to walne te boki jakimś kremowo szarym może i zaznaczę wieloboki lozengi ołówkiem. Kontrastów od wewnątrz dużych nie ma więc może to zda egzamin.

Wczesne Fokkery z JFA NIE MIAŁY jeszcze kadłuba w losenge!!! Wprowadzono je dopiero jak zaczęto te samoloty produkować w Pilau i Johanistall, czyli w zakładach Albatrosa

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Wczesne Fokkery z JFA NIE MIAŁY jeszcze kadłuba w losenge!!!
A ten nie jest późny przypadkiem?

Wg Eduarda jest późny, ale trochę sobie uprościli sprawę - to średnia seria produkcyjna. Zarówno wg Grega VanWyngardena jak i Charlesa Schaedela (Fokker D.VII Aces pt.1 oraz Fokker Anthology vol. I i II) samolot nie miał kadłuba krytego losengestoff.

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

No tak. Z tą lozengą może być różnie - D VII Goringa nosił numer 5125/18 , więc był mniej więcej ze środka produkcji ( jeżeli uwzględnimy samoloty wyprodukowane przez wszystkie wytwórnie ). Z kolei w produkcji rodzimej wytwórni mieścił się w szóstej setce - na bodajże 837 egzemplarzy. I teraz bądź tu mądry - niestety nie mam bladego pojęcia od której serii produkcyjnej Fokker zaczął stosować płótno drukowane- wydawało mi się , że malowanie, które nazywam "mżawką" dotyczyło pierwszych 300 egzemplarzy.

 

Tak, czy siak - może to rozwiąże problem z malowaniem drukowanego płótna - skoro autorytety twierdzą, że nie było drukowane, to nikt się nie przyczepi do Twojego modelu.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Czołem ;)

Pomaluj na szroniebiesko albo na lekki, jasny turkus Tak w zakładach Fokkera malowali wnętrza. Nie ma nawet pewności, czy samoloty z kadłubem krytym losengestoff nie miały tak malowanych wnętrz.

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

Jest jeszcze taki kwiatek

 

Sanke1073fokker.jpg

 

Numer seryjny wskazuje na pierwszą serię produkcyjną z zakładów Fokkera - 235 egzemplarz. No i jest jeszcze polski D VII z numerem 502/18, czyli też z zakładów Fokkera i również losengowany.

 

Na dobrą sprawę każde - z zaproponowanych tu - malowanie wnętrza kokpitu będziesz mógł wybronić - byleby nie było "w dechę".

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

No i jest jeszcze polski D VII z numerem 502/18, czyli też z zakładów Fokkera i również losengowany.

Tym bym się akurat nie sugerował, bowiem polskie Fokkery, zanim je otrzymaliśmy (oczywiście nie wszystkie) przechodziły remont i często wymianę pokrycia.

Link to comment
Share on other sites

No i bardzo pięknie - cieszę się że powstaje kolejny szmatopłat na forum .

 

Sklejka w Twoim wykonaniu sprawia dobre wrażenie ( o trochę niefortunnym jej nałożeniu już koledzy napisali ) .

 

Troszkę szkoda że wybrałeś zdecydowanie najmniej ciekawego D.VII Goeringa , ale na początek może być

 

Będę obserwował Twoje dokonania .

 

PZDR

Link to comment
Share on other sites

Sklejka w Twoim wykonaniu sprawia dobre wrażenie
Od Ciebie to usłyszeć to w pewnym sensie nobilitacja Ale daleko mi jeszcze do Twoich sklejek. Raz, mazy wyszły takie dość...hm...nie takie, dwa, nie mam też odpowiedniej bazy farbowej by zrobić to tak jak Ty. Następnym razem, o ile będzie, zastosuję nieco inną technikę robienia mazów.

 

Wieczorem jeszcze podłubałem. Skleiłem dolny płat i całą sekcję ogonową. Zasobnik z amunicją, zbiornik paliwa (?) i tablica przyrządów (dostała czarne zegary i troche suchego pędzla) są na miejscu. Kilka szczegółów podmalowane na silniku. Boki przemalowałem na RLM 76 ( :P ). W słoiczku wydał się bardziej szarawy. W kokpicie wyszło niebiesko. Jutro pokażę fotkę to może powiecie czy to przemalować jeszcze. Do podłogi przykleiłem stery i jakiś wskaźnik.

 

Niestety nie przekonam się czy weekend edition da się zrobić w weekend bo w poniedziałek mam turbokolokwium i muszę przysiąść. W poniedziałek będzie aerek a noc długa więc coś się pomyśli ;p

 

Dość biadolenia! Fotki:

Fokker%20D.VII%20F%20008.jpg

 

Pierwszy raz w życiu też porozciągałem ramki nad świeczką. Sporo się naciąłem i zmarnowałem tych ramek zanim skumałem o co chodzi. Kilka wyszło:

Fokker%20D.VII%20F%20009.jpg

Całość oczywiście złożona na sucho.

 

Ah, warto nadmienić, że spasowanie modelu jest baaardzo dobre. Po usunięciu śladów ramek wszystko pasuje od razu. Bardzo fajne i delikatne są części ogona - plus dla Eduarda.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

A co masz zamiar zrobić tym koszmarem mającym udawać szew na spodzie kadłuba? Bo chyba nie zastosujesz się do instrukcji? Ja w moich Fokkerach to od razu zniwelowałem i zastąpiłem fototrawionym - ten element to nieporozumienie kompletne. Już lepiej wygląda bez tego 'szwu'.

Link to comment
Share on other sites

Hmmm no nie wiem. Skoro taki beznadziejny jest to napcham szpachli i tyle. Fototrawionki nie mam i nie leży w założeniach finansowych tego projektu.

 

Poszukam jakichś fotek tego szwu i coś wymyśle może. Ale w przyszłym tygodniu.

 

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Hmmm no nie wiem. Skoro taki beznadziejny jest to napcham szpachli i tyle. Fototrawionki nie mam i nie leży w założeniach finansowych tego projektu.

 

Poszukam jakichś fotek tego szwu i coś wymyśle może. Ale w przyszłym tygodniu.

 

pzdr

Nie upychaj tam szpachli zamiast tego elementu - tylko wklej go, dociśnij, a potem zeszlifuj i zaszpachluj

Link to comment
Share on other sites

Jak na te sznurki co w Fokkerze być powinny to nie wiem czy Twoje nie są za grube. Z reszta sam wiem, że łatwe to nie jest. Ja żeby wyciągać nitki grubości włosa trochę się z tym pomęczyłem.

 

btw. Mam nadzieję, że jak kiedyś w końcu sam się zawezmę za szmatopłaty to tez znajdzie się tylu oczytanych

Link to comment
Share on other sites

Obiecana fotka wnętrza:

Fokker%20D.VII%20F.jpg

 

Jak dla mnie to może być :P

 

EDIT 12:03:

 

Zrobiłem pasy z taśmy Tamiya (podpatrzone w jednej z innych relacji). Klamry zrobione z powyginanej ramki wyciągniętej nad świeczką. Powyciągałem też cieńsze naciągi zgodnie z sugestią Smoka.

 

Fokker%20D.VII%20F%20011.jpg

 

Oryginał:

cockpit__interior__starboard_side.jpg

 

Moje dostaną jeszcze klamry, najprawdopodobniej walnę je ołówkiem.

 

pzdr

 

EDIT 12:12

 

Byłym zapomniał: przyklejać te boczne pasy? Na zdjęciu ich nie widać, pewnie są pod fotelem. Jak myślicie, wkleić je?

 

pzdr2

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.