Patafian Posted November 12 Share Posted November 12 (edited) Witam serdecznie chciałbym zaprezentować pierwszą Panthere i 3 w ogóle model plastikowy w życiu. W modelu wymieniłem gąsienice na żywice od Panzerwerk Disign, haki na płycie, uplastyczniłem parę detali, poprawiłem niektóre spawy... Malowanie pudełkowe. Zapraszam do komentowania Edited November 12 by Patafian 16 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Seb Posted November 12 Share Posted November 12 Jakbyś jeszcze zęby gąsek przetarł to byłby pucharek Ale jest dobrze. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Robi Posted November 12 Share Posted November 12 Piękna nostalgiczna pantera, jak z obrazka. Jeszcze tylko numeru brakuje Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jerzype Posted November 13 Share Posted November 13 "3 model w życiu"a świstaka tam nie było? Ale co tam kto lubi sobie pisać...bo widziałem już dużo na forach i imprezach (włącznie z tym że tatusiowie pokazywali modele dzieci, które sami budowali), nic mi do tego co tam kto widzi w lustrze z rana. Jedyne co to chętnie zobaczę jednak ten "pierwszy" model. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Robi Posted November 13 Share Posted November 13 Godzinę temu, jerzype napisał: "3 model w życiu"a świstaka tam nie było? Ale co tam kto lubi sobie pisać...bo widziałem już dużo na forach i imprezach (włącznie z tym że tatusiowie pokazywali modele dzieci, które sami budowali), nic mi do tego co tam kto widzi w lustrze z rana. Jedyne co to chętnie zobaczę jednak ten "pierwszy" model. Ale on przecież mówił (może nie w tym temacie) że przez ileś tam lat robił kartonowe modele więc to może nie robić dla niego większej różnicy, po prostu na do tego wprawę. Skoro z kartonu przeszedł na plastik a nie odwrotnie, to jako modelarz powinieneś wiedzieć że z kartonu na plastik jest łatwiej niż z plastiku na karton Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jerzype Posted November 13 Share Posted November 13 22 minuty temu, Robi napisał: Ale on przecież mówił (może nie w tym temacie) że przez ileś tam lat robił kartonowe modele więc to może nie robić dla niego większej różnicy, po prostu na do tego wprawę. Skoro z kartonu przeszedł na plastik a nie odwrotnie, to jako modelarz powinieneś wiedzieć że z kartonu na plastik jest łatwiej niż z plastiku na karton Aha, no chyba że tak to co innego:) Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Patafian Posted November 13 Author Share Posted November 13 32 minuty temu, jerzype napisał: Aha, no chyba że tak to co innego:) Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył. Tak jak zdążył już wspomnieć Robi, w wątku z budowy innej Panthery wspomniałem, że w modelarstwie „siedzę” długo, a w kartonach, cóż może to zabrzmi nieskromnie, ale byłem naprawdę dobry. To co można wynieść z kartonów to estetyka klejenia, dokładność w pasowaniu elementów, praca z blachami idealnie odzwierciedla pracę z kartonem. Zgadzam się w 100% też ze stwierdzeniem, że dużo łatwiej jest przejść z kartonów na plastik niż odwrotnie. Jeśli chodzi o typowe techniki plastikowe jak weathering olejami czy pigmentami, po prostu długo obserwuję lepszych od siebie i od każdego staram się wyciągnąć coś dla siebie. Celem jest rozwijać się z każdym modelem i już w tym jest kilka elementów, które bym zrobił inaczej, lepiej, jak choćby lepsze przetarcie gąsek co słusznie wyłapał Seb. Na Kartonworku (forum dla kartoniarzy), jest paru takich którzy też przesiedli się na plastyki i uwierz mi już ich pierwsze modele robiły wrażenie, tak więc da się Pozdrawiam Cyprian 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Albatros Posted November 13 Share Posted November 13 52 minuty temu, jerzype napisał: Aha, no chyba że tak to co innego:) Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że aby nauczyć się tych umiejętności potrzeba skleić kilka/ileś modeli. Kwestia podejścia, czasem wystarczy jeden, a dobrze, bez zakładania, że w następnym pójdzie lepiej (moim zdaniem ślepa uliczka), a poprzez próbowanie do osiągnięcia właściwego rezultatu. Oczywiście budowa tego jednego modelu trwa wtedy dużo dłużej. Kwestia indywidualnego podejścia do sprawy. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rafał B Posted November 14 Share Posted November 14 W dniu 12.11.2025 o 10:36, Patafian napisał: ...chciałbym zaprezentować pierwszą Panthere i 3 w ogóle model plastikowy w życiu. No jak na 3 model, to jest bardzo dobrze ...ale jak wiadomo, masz wieloletnie doświadczenie w papierze, więc i nie dziwota Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jerzype Posted November 14 Share Posted November 14 15 godzin temu, Patafian napisał: Tak jak zdążył już wspomnieć Robi, w wątku z budowy innej Panthery wspomniałem, że w modelarstwie „siedzę” długo, a w kartonach, cóż może to zabrzmi nieskromnie, ale byłem naprawdę dobry. To co można wynieść z kartonów to estetyka klejenia, dokładność w pasowaniu elementów, praca z blachami idealnie odzwierciedla pracę z kartonem. Zgadzam się w 100% też ze stwierdzeniem, że dużo łatwiej jest przejść z kartonów na plastik niż odwrotnie. Jeśli chodzi o typowe techniki plastikowe jak weathering olejami czy pigmentami, po prostu długo obserwuję lepszych od siebie i od każdego staram się wyciągnąć coś dla siebie. Celem jest rozwijać się z każdym modelem i już w tym jest kilka elementów, które bym zrobił inaczej, lepiej, jak choćby lepsze przetarcie gąsek co słusznie wyłapał Seb. Na Kartonworku (forum dla kartoniarzy), jest paru takich którzy też przesiedli się na plastyki i uwierz mi już ich pierwsze modele robiły wrażenie, tak więc da się Pozdrawiam Cyprian Jeśli tak i to prawda to masz przede wszystkim b duży talent, o kartonach nie wiedziałem i przyznaję, nie znam kompletnie technik jakie kartony wymagają. a wychodzi, że.. stosuje się tam na wyższym poziomie wiele technik plastikowych. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wujciobryan Posted November 14 Share Posted November 14 Model ładny i dobrze wykonany,sam swojego czasu przeszedłem na pancerkę w skali 1/35 klejąc wcześniej same kartonowe okręty w skali 1/200 przez prawie 10 lat zanim ponownie wróciłem do plastikowej pancerki w skali 1/35 i widzę że koledze idzie w tym temacie lepiej od moich modeli pancerki w skali 1/35,lepiej przyswaja nowe techniki niż jaMi idzie to ciut wolniejW każdym bądź razie model ładny jak na trzeci plastik.Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.