Jump to content

Das Werk super blitz PANTHER 1/35


Patafian
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie chciałbym zaprezentować pierwszą Panthere i 3 w ogóle model plastikowy w życiu.

W modelu wymieniłem gąsienice na żywice od Panzerwerk Disign, haki na płycie, uplastyczniłem parę detali, poprawiłem niektóre spawy...

Malowanie pudełkowe.

IMG_7066.thumb.jpeg.eb3920a3f9aed3eb82f530f7a6de04a1.jpegIMG_7065.thumb.jpeg.d164392499fa83509d1eadfbf3116e64.jpegIMG_7064.thumb.jpeg.79e56e3e02861b3acfd5992d774a7277.jpegIMG_7063.thumb.jpeg.7b21b4f7e46db5676e98b7f6f5915a18.jpegIMG_7524.thumb.jpg.a6481b1372232e6dbd49ea372adac2b0.jpgIMG_7503.thumb.jpg.ffa5eb632eebafb064e7500c2f0d824f.jpgIMG_7454.thumb.jpg.d45ce01c9f7aa419f3d30945bcb7e181.jpgIMG_7435.thumb.jpg.937547fa7d60236b00755177773b07ec.jpgIMG_7415.thumb.jpg.5ef955fd96e18f3bba30c51394421553.jpgIMG_7373.thumb.jpg.43860e1ffbbd20d012b5f70153e1a946.jpgIMG_7364.thumb.jpg.9cc8767cd40195dbe64fcc44dd69917b.jpg

 

IMG_7517.jpg

 

Zapraszam do komentowania

Edited by Patafian
  • Like 16
Link to comment
Share on other sites

"3 model w życiu"😂a świstaka tam nie było? 

Ale co tam kto lubi sobie pisać...bo widziałem już dużo na forach i imprezach (włącznie z tym że tatusiowie pokazywali modele dzieci, które sami budowali), nic mi do tego co tam kto widzi w lustrze z rana. 

Jedyne co to chętnie zobaczę jednak ten "pierwszy" model.😂

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, jerzype napisał:

"3 model w życiu"😂a świstaka tam nie było? 

Ale co tam kto lubi sobie pisać...bo widziałem już dużo na forach i imprezach (włącznie z tym że tatusiowie pokazywali modele dzieci, które sami budowali), nic mi do tego co tam kto widzi w lustrze z rana. 

Jedyne co to chętnie zobaczę jednak ten "pierwszy" model.😂

Ale on przecież mówił (może nie w tym temacie) że przez ileś tam lat robił kartonowe modele więc to może nie robić dla niego większej różnicy, po prostu na do tego wprawę. Skoro z kartonu przeszedł na plastik a nie odwrotnie, to jako modelarz powinieneś wiedzieć że z kartonu na plastik jest łatwiej niż z plastiku na karton

Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Robi napisał:

Ale on przecież mówił (może nie w tym temacie) że przez ileś tam lat robił kartonowe modele więc to może nie robić dla niego większej różnicy, po prostu na do tego wprawę. Skoro z kartonu przeszedł na plastik a nie odwrotnie, to jako modelarz powinieneś wiedzieć że z kartonu na plastik jest łatwiej niż z plastiku na karton

Aha, no chyba że tak to co innego:)

 

Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył.

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, jerzype napisał:

Aha, no chyba że tak to co innego:)

 

Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył.

Tak jak zdążył już wspomnieć Robi, w wątku z budowy innej Panthery wspomniałem, że w modelarstwie „siedzę” długo, a w kartonach, cóż może to zabrzmi nieskromnie, ale byłem naprawdę dobry.

To co można wynieść z kartonów to estetyka klejenia, dokładność w pasowaniu elementów, praca z blachami idealnie odzwierciedla pracę z kartonem. Zgadzam się w 100% też ze stwierdzeniem, że dużo łatwiej jest przejść z kartonów na plastik niż odwrotnie. 
Jeśli chodzi o typowe techniki plastikowe jak weathering olejami czy pigmentami, po prostu długo obserwuję lepszych od siebie i od każdego staram się wyciągnąć coś dla siebie.  Celem jest rozwijać się z każdym modelem i już w tym jest kilka elementów, które bym zrobił inaczej, lepiej, jak choćby lepsze przetarcie gąsek co słusznie wyłapał Seb.
Na Kartonworku (forum dla kartoniarzy), jest paru takich którzy też przesiedli się na plastyki i uwierz mi już ich pierwsze modele robiły wrażenie, tak więc da się 😉

Pozdrawiam Cyprian 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, jerzype napisał:

Aha, no chyba że tak to co innego:)

 

Tak czy owak ilość technik "plastikowych" wskazuje raczej na doświadczenie: szpachlowanie, pigmenty, blachy, opanowanie czystego klejenia, estetyczna praca aerografem, oleje, dodatki- to w mojej ocenie typowo plastikowe umiejętności, których zwyczajnie nie ogarnia się w tydzień i co najmniej kilka modeli. W zasadzie brakuje jedynie washa trochę. Rozumiem, że autor stosował te techniki też w papierowych projektach i się nauczył.


Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że aby nauczyć się tych umiejętności potrzeba skleić kilka/ileś modeli. Kwestia podejścia, czasem wystarczy jeden, a dobrze, bez zakładania, że w następnym pójdzie lepiej (moim zdaniem ślepa uliczka), a poprzez próbowanie do osiągnięcia właściwego rezultatu. Oczywiście budowa tego jednego modelu trwa wtedy dużo dłużej. Kwestia indywidualnego podejścia do sprawy. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.11.2025 o 10:36, Patafian napisał:

...chciałbym zaprezentować pierwszą Panthere i 3 w ogóle model plastikowy w życiu.

 

No jak na 3 model, to jest bardzo dobrze 👍

...ale jak wiadomo, masz wieloletnie doświadczenie w papierze, więc i nie dziwota 😉

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Patafian napisał:

Tak jak zdążył już wspomnieć Robi, w wątku z budowy innej Panthery wspomniałem, że w modelarstwie „siedzę” długo, a w kartonach, cóż może to zabrzmi nieskromnie, ale byłem naprawdę dobry.

To co można wynieść z kartonów to estetyka klejenia, dokładność w pasowaniu elementów, praca z blachami idealnie odzwierciedla pracę z kartonem. Zgadzam się w 100% też ze stwierdzeniem, że dużo łatwiej jest przejść z kartonów na plastik niż odwrotnie. 
Jeśli chodzi o typowe techniki plastikowe jak weathering olejami czy pigmentami, po prostu długo obserwuję lepszych od siebie i od każdego staram się wyciągnąć coś dla siebie.  Celem jest rozwijać się z każdym modelem i już w tym jest kilka elementów, które bym zrobił inaczej, lepiej, jak choćby lepsze przetarcie gąsek co słusznie wyłapał Seb.
Na Kartonworku (forum dla kartoniarzy), jest paru takich którzy też przesiedli się na plastyki i uwierz mi już ich pierwsze modele robiły wrażenie, tak więc da się 😉

Pozdrawiam Cyprian 

Jeśli tak i to prawda to masz przede wszystkim b duży talent, o kartonach nie wiedziałem i przyznaję, nie znam kompletnie technik jakie kartony wymagają. a wychodzi, że.. stosuje się tam na wyższym poziomie wiele technik plastikowych.  Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Model ładny i dobrze wykonany,sam swojego czasu przeszedłem na pancerkę w skali 1/35  klejąc wcześniej same kartonowe okręty w skali 1/200 przez prawie 10 lat zanim ponownie wróciłem do plastikowej pancerki w skali 1/35 i widzę że koledze idzie w tym temacie lepiej od moich modeli pancerki w skali 1/35,lepiej przyswaja nowe techniki niż ja😅Mi idzie to ciut wolniej😀W każdym bądź razie model ładny jak na trzeci plastik.Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.