HKK Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 (edytowane) Film pojawił się niedawno na YT. Może był już znany, ale dla mnie to rewelacyjna nowość. Oryginalna drugowojenna instrukcja malowania samolotów bojowych RAF. Że szczególnym uwzględnieniem Spitfire. Okazuje się, że szpachlowanie i polerowanie powierzchni skrzydeł nie dotyczyło jedynie P-51, a było standardową procedurą dla myśliwców RAF w 1943. Wisienką na torcie jest w tym filmie użycie jako demonstracji technik malowania Spitfire z polskich dywizjonów - 303 i 306 @greatgonzoznałeś to? Edytowane 27 Grudnia 2025 przez HKK 5 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
greatgonzo Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 (edytowane) Filmik znany jest od lat. O szpachlowaniu skrzydeł Spitfire mówiłem w warsztatach okazyjnie od nastu, od czasu gdy Edgar Brooks podesłał mi info. Ostatnio na forum była o tym mowa dość niedawno. Film wypływa czasem cyklicznie i chyba ostatnio znowu, bo o ile się nie mylę Moses wrzucał ten film parę dni temu. niektórzy modelarze na forum porobili ten efekt. Przynajmniej Marek D :). Wygląda na to, że moje twierdzenie, że idea warsztatów, jako źródła informacji merytorycznych nie trzyma się rzeczywistości ma sens ;). Szpachlowanie dotyczyło raczej pojedynczych samolotów. Trudno powiedzieć, że myśliwców RAF. Ale to była znana i stosowana procedura, dotycząca wielu typów samolotów, także w Stanach. Jednak nie powszechna. Edytowane 27 Grudnia 2025 przez greatgonzo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mirage3 Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 Aż dziwne, że na pomalowanym samolocie nie bardzo widać jakże modną ospę dziurawą Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Skawinski Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 47 minut temu, mirage3 napisał: Aż dziwne, że na pomalowanym samolocie nie bardzo widać jakże modną ospę dziurawą Za to na używanym widać ją bardzo dobrze: Unikałbym daleko idących wniosków, bo powiedzmy sobie szczerze - na filmie widać bardzo wyraźne ślady kompresji przy zbliżeniach. Michał 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mirage3 Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 (edytowane) Ja będę konsekwentny w swoim twierdzeniu. Na pomalowanym samolocie. Nie na płatowcu w trakcie usuwania powłoki co świetnie widać na pomalowanych skrzydłach. To jest mój własny punkt widzenia i nikomu niczego nie narzucam. W pogoni za zgodnością kształtów, wymiarów i nawet grubości masakrujemy modele nitami zapuszczając je dodatkowo kontrastowym washem... Ja tego nie kupuję ale jak wspomniałem już wyżej... Edytowane 27 Grudnia 2025 przez mirage3 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Skawinski Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 35 minut temu, mirage3 napisał: Nie na płatowcu w trakcie usuwania powłoki Na zdjęciu powyżej on jeszcze nie ma usuwanej powłoki, tylko mocno zmęczony jest. Dopiero będą mu usuwać 18 minut temu, mirage3 napisał: W pogoni za zgodnością kształtów, wymiarów i nawet grubości Grubość to chyba z definicji nieosiągalna i modele zawsze będą miały burty o grubości solidnego pancerza w skali. To z kolei będzie rzutowało na to, że elementy wnętrza zawsze będą proporcjonalnie zmniejszone (czyli będą w mniejszej skali, niż deklarowana). No i w zależności od położenia (wzdłuż/w poprzek) będą traciły proporcje. Pewnych rzeczy się chyba raczej nie przeskoczy, chyba że z jakiegoś tytanu by te modele robić. 21 minut temu, mirage3 napisał: masakrujemy modele nitami To ponownie tylko kwestia konwencji. Albo inaczej - zarówno linie podziału, jak i nity zazwyczaj mają (szczególnie w mniejszych skalach) niewiele wspólnego z oryginałem. I są tylko "szkicem" w oparciu o który malarz (modelarz) maluje swoje dzieło. Jeśli malarz na koniec zdecyduje podkreślić linie podziału i nity 26 minut temu, mirage3 napisał: zapuszczając je dodatkowo kontrastowym washem... no to efekt jest często taki, jak gdyby malarz na gotowym obrazie dodatkowo podkreślił szkic czarnym węglem. Pewnie historia sztuki zna przypadki, gdy to akurat skończyło się dobrze, ale w większości przypadków jednak nie do końca tak jest. Na zdjęciu powyżej widać na osłonie silnika, że nity zdarły się do gołego metalu. I moim skromnym zdaniem właśnie to jest jedna z opcji na "zapuszczanie" niektórych ściegów nitów szczególnie w obszarach, gdzie "łazi" obsługa naziemna. Nieco ciemniejszy wash w obszarach gdzie osadzają się spaliny/olej. Jaśniejszy lub nawet brak na mniej używanych (a takie często jest usterzenie). Moim skromnym zdaniem modulacja jest kluczem do efektu. I zależy on niemal wyłącznie od modelarza. A czy to dobrze, czy źle, że producenci dają "szkic" to oczywiście było, jest i będzie dyskutowane latami Michał 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
greatgonzo Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 2 godziny temu, Skawinski napisał: Grubość to chyba z definicji nieosiągalna i modele zawsze będą miały burty o grubości solidnego pancerza w skali. To z kolei będzie rzutowało na to, że elementy wnętrza zawsze będą proporcjonalnie zmniejszone Niby tak, ale to jednak nie cała historia. Burty są jednak dość grube, gdy weźmiemy pod uwagę elementy konstrukcyjne. W kabinach z widoczną konstrukcją to będzie problem, ale większych samolotach, nawet jednosilnikowych może być tak, że burta z konstrukcją oddzielona jest od kabiny ślepą ścianą i tu pojawia się szansa na zmniejszanie w skali i proporcjach. Ale to właściwie tak tylko, żeby się przyczepić bez sensu ;). Za to nity i linie podziału i takie tam są widoczne na samolotach, nawet jeśli są to nity wpuszczane. Na pomalowanych też. Kwestia jak i kiedy. Zmyślnie odwzorowane przez modelarza nitowanie jest sporym walorem modelu. A, że nie każde jest wystarczająco zmyślne? Kiedyś organizator konkursu napisał mi, że klasyfikacja w nim jest drugorzędna, bo dla niego wszystkie modele są piękne. No nie są. Dotyczy to tak samo nitów jak dowolnych innych elementów modelu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Skawinski Napisano 28 Grudnia 2025 Share Napisano 28 Grudnia 2025 23 godziny temu, greatgonzo napisał: Niby tak, ale to jednak nie cała historia. Burty są jednak dość grube, gdy weźmiemy pod uwagę elementy konstrukcyjne. W kabinach z widoczną konstrukcją to będzie problem, ale większych samolotach, nawet jednosilnikowych może być tak, że burta z konstrukcją oddzielona jest od kabiny ślepą ścianą i tu pojawia się szansa na zmniejszanie w skali i proporcjach. Co racja to racja, nadmiernie uprościłem. Michał Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lipa Napisano 29 Grudnia 2025 Share Napisano 29 Grudnia 2025 W dniu 27.12.2025 o 18:16, mirage3 napisał: Aż dziwne, że na pomalowanym samolocie nie bardzo widać jakże modną ospę dziurawą Tymczasem wypukłe nity.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.