Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    Mistercraft

    W zasadzie nie skleiłeś żadnego modelu Mistercrafta, bo oni nie mają swoich modeli, tylko konfekcjonują cudze wypraski.
  2. Nie sądzę. Te szyby będą, tak jak w większości modeli Storcha, podpierały i trzymały skrzydła do kadłuba. Muszą być dość mocne. To chyba tylko model 3D pokazujący ramki oszklenia.
  3. Sądziłem, że żartujesz, a Ty serio Jest tu ktoś, kto poczyści ten wątek z tej przeterminowanej agitki mało modelarskiej? Rozumiem, że wybory za rok, ale czy na pewno to jest miejsce do prowadzenia kampanii?
  4. Stan wojenny to był niezły bałagan, ale nawet wtedy prokuratorzy nie przejmowali roli sędziów. Myślisz może o Chinach z czasów Wielkiego Marszu? Tam w ramach walki o równość prowadzono takie eksperymenty z wymianą funkcji, że sprzątaczki leczyły, lekarze sprzątali, a prokuratorzy byli sędziami, adwokatami i katami w jednym. Sądzę, że ten etap dopiero przed nami, gdy zwalczymy ostatecznie brunatną zarazę i będziemy mogli przeprowadzić takie reformy jak Mao, bez kłód rzucanych pod nogi przez zaplute karły reakcji i niedorżniętą watahę. Wtedy się uda i każdemu będzie dane modeli IBG według jego potrzeb.
  5. Smaczkami w malowaniach RAF są nie tyle jakieś oryginalne godła, czy barwy, a historie i ludzie związani z tymi maszynami. Chociaż Spitfire ten z czerwonym kołpakiem wygląda na b.ekscentryczny:)
  6. Tak się paskudnie składa, że chociaż do WWS trafiło ponad 1000 sztuk tej wersji, to nie wypłynęło nigdzie zdjęcie samolotu z jednostki bojowej, pozwalające na sensowną rekonstrukcję wyglądu. Rekonstrukcja musi być jednak na czymś oparta. Zastanawiam się nad zielonymi kołami pod gwiazdami na skrzydłach. Nie leżą one w miejscach kokard RAF, ani nie odpowiadają im wielkością.
  7. Było, ćwierć wieku temu było:) I ten sam Draken już wtedy straszył.
  8. Nie mam pojęcia jaka była historia nazwy tego oznaczenia. Coś mi majaczy, że mówiono też "kod radiowy" , chociaż radia nie było w większości maszyn.
  9. Tak nazywano numery na spodzie dolnych skrzydeł.
  10. Ciekawi mnie najbardziej w tej książce o Potezie, czy udało się autorowi rozkminić numery policyjne? Na kalkomaniach w zestawach są zmyślone, w książkach zwykle pomijane. Mi się udało zidentyfikować pełne oznaczenie zaledwie jednej maszyny. Zdjęcia od spodu są rzadkością.
  11. Wojtek Bułhak zapowiada ekspansję na rynku USA. To oznacza pojawienie się kolejnych modeli samolotów amerykańskiej proweniencji. W takiej sytuacji P-38 wydaje się być bliżej, niż dalej. Czym podbijać Amerykę, jak nie doskonałym Lightningiem? Europa i Azja też by chyba chciała? https://www.wojciechbulhak.pl/2026/08/18/od-eksportu-do-ekspansji-czego-dowiedzialem-sie-o-arma-hobby-w-fort-wayne/?fbclid=IwY2xjawT3gzxwZG9mA2V4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDzQwOTk2MjYyMzA4NTYwOQABHlN8V1u6ECndlDkaB1pIcNVufFtpZDJnOHd-8wwXBE86T2YCQbgrlUtbMLeh_aem_aasbwmYM4Nn12FmvxxbERA
  12. Nie znałem tej ciekawostki, ale Scalemates pokazuje, że ten zestaw pojawił się później w ZTS Plastyk.
  13. Poprawione. Dzięki.
  14. Nie ma silnych argumentów, żadnych bezpośrednio dotyczących tej konkretnej maszyny, za żółtą ramą. Interpretacja p.Kolachy, który stworzył kolejny n-problem. Podobny do dylematu ze Spitfire Skalskiego z Tunezji, czy powojennego "Dooleybirda". Każdy może jednak pomalować na swoim modelu na srebrno. Przy odsuniętej limuzynie widać też było fragment kadłuba przesłonięty ramą, który pozostał też srebrny. Malowano przy zamkniętej kabinie.
  15. Syn Łanowskiego reaguje dość gwałtownie, ale moim zdaniem ma pełną rację.
  16. https://en.wiktionary.org/wiki/go-to_guy
  17. letalin

    Heller

    Stoi. Czy nazwa i znak firmowy są do wzięcia? Trzeba to ogarnąć, bo Muzikant wykupi i będzie miał kolejną tradycyjną firmę w portfelu;) W ZTS padli ofiarą pluskwy milenijnej. Liczą lata w XXI wieku jakby 1999 był w rokiem 99. Długa to była agonia.
  18. letalin

    Heller

    Czapla, to może dwa malowania, Sum jedno, Żubr też b.słabo. I nikt nie kupi 10 pudełek żadnego z nich, a Spitfire ma kilkadziesiąt wersji i do każdej sporo możliwych malowań. Na Czaplę jest szansa dokładnie taka, jak moja wygrana w Eurojackpota. Będzie wygrana, będzie Czapla;) I RWD-6 też.
  19. letalin

    Heller

    Pomysłem Airfixa było robienie modeli brytyjskich maszyn. Niech Heller robi francuskie;) D-520 i C-714 znowu za 40 złotych:)
  20. letalin

    Heller

    Hiciorem dla mnie byłby Amiot 143, czy Potez 540, a najlepiej wszystkie te francuskie brzydactwa w nowym opracowaniu. Boję się jednak, że to nie są już atrakcyjne tematy dla menagmentu nastawionego na masowego odbiorcę.
  21. Wiem, że nie musisz wszystkiego słyszeć, ale ja mocno się z tymi nitami na Mustangu Edka nie zgadzałem.
  22. Założyłem po prostu, że praca jaką wykonał Michał jest bezcenna. W ogóle nie zastanawiałem się nad kondycją IBG, bo nie ma firmy, w żadnej branży, która mogłaby zapłacić za tego rodzaju pracę. To się wymyka normalnym regułom rynku, bo hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić, bez względu na wysokość wynagrodzenia.
  23. Tak, ale producent zwykle nie robi tego dla przyjemności. To jego praca, którą sprzedaje. Z drugiej strony, wszyscy to wiedzą, genialnie opracowane malowania Spitfire z IBG są takie jakie są, bo firma dostała je od Michała Skawińskiego, który je wykonał hobbystycznie i się tą pracą podzielił. Pracą, na którą nie byłoby ich chyba stać, gdyby musieli za nią uczciwie zapłacić. To też przykład, że hobby może być bez dystansu ( od pierwowzoru, bez względu na skalę), bardzo rygorystyczne i sprawiać ogromną przyjemność. Chociaż może trochę inną, niż
  24. Zaraz tam wojenkę. Ja się na teutońskich samolocikach nie znam, więc chętnie poczytam dyskusję światłych ludzi. Czasem zdjęcie nie jest jedynym dowodem. Są wspomnienia, są regulaminy.
  25. Na dodatek pracowali przy tej Suczce z masą materiału fotograficznego, czyli w komforcie niedostępnym np. przy maszynach z DWS. Nie ma ludzi nieomylnych, nawet gdy poświęci się b.dużo czasu i wysiłku trafiają się babole. Gdy wychodzi się z założenia, że "różnice są niezauważalne", to babole są gwarantowane. Prawdą niestety jest, że różnice zauważa kilka procent, a dla zadowolenia tych kilku procent idzie 80% czasu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.