Jump to content

letalin

Members
  • Content Count

    1,951
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by letalin

  1. Pamiętam takie porównanie modeli Spitfire. Nie pamiętam jednak konkluzji. Wiem, że po nim pozbyłem się swojego Mk.I z Hellera, bo został bardzo źle oceniony. W początku lat osiemdziesiątych najlepszym Spitfire w 1/72, zresztą aż do czasu pojawienia się Tamiyi, był Airfix w wersji Mk.I i V. Jeśli wygrał Matchbox, to recenzent był stronniczy:)
  2. Jednym z powodów mojego wstrętu do produkcji Muzikanta stały się kiepskie kalkomanie. Pomijając już wątpliwą zgodność z materiałem fotograficznym, to jednak druk i kolory mocno odstają od tego co dla mnie akceptowalne. Cmelaka z KP mam na zbyciu. Tanio. Bardzo tanio .
  3. Wczoraj go kupiłem. 8 funtów. Ciekawe co przyjdzie. Ten sklep czasem przysyła coś innego niż na zdjęciu.
  4. Ja oczekuję, że nowe zestawy będą lepsze, niż te stare. I chyba tylko benedyktyńską pracą projektantów można to osiągnąć. Po co komu nowy Hurricane Mk.IIc z AH , gdy są zestawy np. Airfixa ( wszystkie koszmarne), albo Revella, czy Hasegawy ( dużo gorsze, niż AH). Dziś się nie da wziąć zdjęcia, narysować na kartce sylwetkę, wsadzić do kabiny pilocika na taboreciku i sprzedawać na dość wymagającym rynku.
  5. Fiksacja na detalach może być przyjemna, ale nie wierzę, że Josteinowi chodzi o jakieś błędy. Błędy są, ale jego zdaniem są deklasujące ten zestaw. Chciałbym poznać choćby jeden, który go tak razi.
  6. OK. Masz prawo do takiej opinii, ale ja uważam, że źle oceniasz produkty AH. Jesteś na pewno w mniejszości. Chociaż większość nie zawsze ma rację, ale trudno znaleźć jakieś grube błędy w Hurricane. Są oczywiście błędy, znam ich parę, ale spróbuj je wyliczyć. Co jest tam takiego złego, że deklasujesz ten zestaw?
  7. Rozumiem, że cena może Cię odstraszać. Każdy ma jakiś limit. Nie Ty jeden masz takie psychologiczne granice. Cena ma znaczenie. Jednak to ma być zestaw dla fanatyków i wiesz, większość zapłaciła już więcej za dużo gorszy zestaw, który po otwarciu pudełka przyczynił się do ataku depresji:) . Tu przynajmniej jakość jest na bardzo dobrym poziomie.
  8. Wiadomo, że Mk.IIb. To dosyć proste dochodzenie, gdy wie się gdzie szukać. Sprawdź ORB tej jednostki i wiesz. A jeśli znajdziesz lepiej udokumentowany polski Mk.IIb z 302 Sqn, to będę bardzo wdzięczny. Ten akurat ma dość ciekawą historię. A Kuttelwaschera może nie trzeba, ale warto mieć. Przynajmniej z mojego punktu widzenia. I z punktu widzenia wielu zainteresowanych tematem. Nie wspominając już o naszych czeskich sąsiadach.
  9. Popatrz pozytywnie: Kupujesz jednego eksperta i trzy overtreesy. Wychodzi po 39 złotych za sztukę. Masz 6 ciekawych malowań. Każde, gdybyś chciał kupować kalkomanie jako aftermarkety kosztują parę złotych. Kuttelwaschera trzeba mieć. Hurricane z 302 Sqn też obowiązkowo. Potem Hurribombery w wersji ETO, albo tropikalizowane. 2xMk.IIb i 2xIIc. Od razu masz ładną kolekcję i każdy jest inny. Zostają ci dwa komplety oznaczeń na starego Revella, albo Matchboxa:)
  10. Nie topisz w wodzie, tylko polewasz na talerzyku. Tak, żeby kalkomania pozostała na papierze. Nie miałem problemu z tym pergaminem z góry, może to faktycznie przyrosło i uniemożliwiło szczęśliwe zakończenie? Ja zerwałem na sucho:)
  11. To dotyczyło kalkomanii Matchboxa. I tak po ok. 10 latach na modelu:)
  12. Stare kalki Matchboxa są do położenia. Musisz je moczyć tak długo, aż to zżółkłe, czy brązozawe z powierzchni da się odseparować od samego filmu kalkomanii, która jest na pewno w całości. Delikatnie palcem, albo pędzelkiem. Potem mocz jeszcze dłużej, aż odklei się ten kolorowy już czysty film od papieru. Potem tylko nałożyć na jakiś "set". Da się. Wypróbowane.
  13. Nie mają jeszcze 40 lat😎 Prawie. Jakość wyprasek wtedy była imponująca. Nadal są fajne, a kalki można dziś zamówić.
  14. Co do "konsultacji społecznych". Nie do końca się zgodzę. Wysłałem parę uwag do pokazanych na ich stronie malowań Hurricane i moje uwagi zostały uwzględnione. Na tyle wcześnie zwróciłem uwagę na błędy, że kalkomanie nie były jeszcze wydrukowane i można było parę drobiazgów zmienić.
  15. Jaki jest temat pracy licencjackiej? Zasadniczo nie było ramek i części były luzem. Tych części było w przypadku Spitfire, czy Hurricane dziesięć. Druga wersja Łosia wydana w 1976 była w ramkach i w otwieranym z boku pudełku, ale...Pewnego razu przywieziono do CSH dostawę z Pruszkowa i były w niej oba Łosie. Jeden w nowym eleganckim pudełku, jakiego wcześniej nie widziałem i drugi, tańszy w znanym wcześniej żółtym pudełku z lotnią Lilienthala. Poprosiłem droższego, bo byłem pewnien, że to ten nowy, lepszy i potem jak się połapałem, to chciałem wymienić na tańszy, a panie sprzedawc
  16. AH wydała w ciągu ostatnich lat kilka świetnych, jak na tę skalę, modeli. Nie są bez błędów, nie są bez baboli. I jak sądzę nie są to tylko błędy wynikające ze złego projektu, ale również z ograniczeń technologicznych, jak brak użycia form suwakowych, czy pewnie z braku doświadczenia firmy produkującej formy. Ile firm robi takie formy w Polsce? Ile ma doświadczenie podobne do Japończyków, Czechów czy Chińczyków? Takich upierdliwców jak ja, który znajdzie wszędzie feler jest kilku na tysiąc klientów. Takich, którzy przeżywają to jak Jostein jest jeszcze mniej (Jostein, wierz mi, że też nie
  17. Te polskie vacu były świetne. Część powstała na bazie zestawów wtryskowych, ale te z Łodzi ( Jaki 11,15,17 i 18) to oryginalne produkcje dobrej jakości.
  18. Prima! Nigdy nawet nie słyszałem o tej firmie Hiro. Piękny klejnot!
  19. Jak masz 2000+ pudełek, to sklejenie tego jest już raczej mało prawdopodobne.
  20. Z tym Typhoonem było trochę inaczej. Ten kroplową osłoną kobiny w pierwszych edycjach nie miał nic w kabinie. Tylko dziurę. Nie miał też wnęk podwozia. Miał za to wgłębne linie, również wgłębnie zaznaczono znaki rozpoznawcze. Potem dorobiono wnęki podwozia, przerobiono linie na wypukłe, ale kabina została pusta.
  21. Pamięta. Były dla mnie za drogie, ale z tego co wtedy rozumiałem, to była produkcja obca. Tego samego producenta, który robił suche kalkomanie do Mikro144. Made in Austria.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.