Partyznat Napisano 8 Kwietnia 2009 Napisano 8 Kwietnia 2009 Kurde aż mnie nabrała ochota żeby sobie tez sklejć hydroplan Model jest super Cytuj
Marudek Napisano 8 Kwietnia 2009 Autor Napisano 8 Kwietnia 2009 Hej! Dzięki Partyznat jak się dobrze przyjżeć to widać kilka baboli. Mam nadzieję, że nauczę się w koncu robić wash. A do hydroplanów szczerze zachęcam - sam zacząłem budować już kolejny. Pozdrawiam Cytuj
Marudek Napisano 8 Kwietnia 2009 Autor Napisano 8 Kwietnia 2009 Hej! To jest model rosyjskiej firmy ICM w skali 1:72. Może kiedyś uda mi się położyć łapki na modelu Classic Airframes w 1:48. Cytuj
ZIO BY NAITT Napisano 8 Kwietnia 2009 Napisano 8 Kwietnia 2009 Model prawie genialny Prawie , bo naciągi jakieś takie obwisłe Ci wyszły PZDR Cytuj
Marudek Napisano 8 Kwietnia 2009 Autor Napisano 8 Kwietnia 2009 ZIO BY NAITT - dzięki za komentarz. Taka opinia od specjalisty - aż się zarumieniłem . A z tymi naciągami niestety masz rację. Nić którą stosuję do naciągów nie jest elastyczna - trzeba było zainwestować E-Z Line (cienka i elastyczna, używana przez profesjonalnych modelarzy na zachodzie). Próbowałem posznurować model przed przyklejeniem górnego płata, ale zastrzały nie trzymały na tyle pewnie, żebym mógł dobrze naprężyć linki. Musiałem więc wkleić płat i malować z założonymi już naciągami. Nie zamaskowałem ich w żaden sposób bojąc się, że mógłbym je poluzować. Po kilkukrotnym malowaniu aero, a potem pędzelkowaniu czarnym akrylem - delikatnie mówiąc sflaczały. Podziwiam Twoją technikę - najpierw wszystko czysto pomalowane, a na koniec naciągi. Przy kolejnym modelu postaram się ustalić kolejnoć montażu tak bym nie musiał psikać po naciągach. No i może do tego czasu będę już miał artystyczne farby olejne do zrobienia wash'u. Dzieki za cenną uwagę Pozdrawiam Cytuj
kwiatektatek Napisano 8 Kwietnia 2009 Napisano 8 Kwietnia 2009 Jak widać można skończyć ten model i to z powodzeniem Trochę ci się skrzywił prawy pływak. Natomiast bardzo dobrze leży górny płat. Mój projekt konkursowy poległ na tym elemencie Powiedz w kilku słowach jak go montowałeś. Cytuj
Marudek Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 Hej! kwiatektatek to właśnie Twoja relacja zachęciła mnie do tego modelu. Trudno było rozplanować budowę ze względu na naciągi, które przechodziły przez pływaki, a nie zastrzały. Z tego powodu poprzewlekałem nici już w trakcie montażu pływaków. Przyklejenie pływaków do reszty samolotu też nie było łatwe. Żeby to sobie ułatwić przymocowałem je Blue-tackiem do płaskiej powierzchni i dopiero wtedy przykleiłem resztę płatowca. Niestety nie zauważyłem przy tym, że prawy pływak "uciekł" mi nieco do środka... Poza tym zamiast dzioba, mogłem obciążyć czubki pływaków - dałoby to lepszy efekt. Zresztą wszystko to zobaczysz w fotorelacji z budowy. Cytuj
mac eyka Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 Model wyszedł ci fajnie. Czysto sklejony i pomalowany. Co do naciągów poeksperynentuj z żyłkami wędkarskimi. Są termo kurczliwe i po zbliżeniu na niedużą odległość jakiegoś rozgrzanego przedmiotu, np gwoździa, ściągają się przez co można uzyskać realistyczny naciąg. Cytuj
Marudek Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 Hej! Dzięki za pozytywne opinie. Naciągi z żyłki pewno wkrótce przetestuję Pozdrawiam Cytuj
kwiatektatek Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 A z górnym płatem miałeś jakieś problemy? Cytuj
Marudek Napisano 10 Kwietnia 2009 Autor Napisano 10 Kwietnia 2009 Hej! Widząc jakie problemy miałeś przy budowie swojego modelu - za płat zabrałem się bardzo ostrożnie. Często przymierzałem na sucho i odkryłem, że zastrzały na końcówkach skrzydeł są za krótkie. Musiałem dorobić je samemu w wersji dłuższej o jakieś 3mm. Dziwne to trochę, bo jeśli dobrze pamiętam w Twoim modelu musiałeś wydłużać zastrzały podtrzymujące srodkową część płata (co by wskazywało, że u Ciebie zewnętrzne zastrzały były za długie). Pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.