Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam serdecznie!

Skoro już się zarejestrowałem i przywitałem to przyszedł czas, żeby coś pokazać. Nie, żeby było się czym chwalić

Że tak ładnie powiem, potraktowałem ten model, jako swoistą ocenę moich umiejętności i sprawdzenie, na co muszę uważać. Taki "samouczek". Dlaczego akurat MiG? Są trzy powody:

1. Lubię radzieckie lotnictwo,

2. Mam sentyment, bo dokładnie taki sam model leżał za dzieciaka u mnie na półce, tylko bez farb,

3. Akurat był w pobliskim sklepie z zabawkami (przecież nie będę kupować super modeli na początek )

 

Model wykonałem tak, jak go wyjąłem z pudełka. Ponadto go pomalowałem, ale nie bawiąc się w aerografy - w ruch poszły klasyczne szpreje ;) Myślę, że efekt ich użycia nie jest tragiczny. Ponadto - w ramach ciekawostki, szukając w sieci zdjęć MiGa z numerem 605, znalazłem takową sztukę: KLIK

 

Teraz przejdę do rachunku sumienia, czyli co mi nie wyszło i to widzę

- Nie wygładziłem linii styku poszczególnych elementów, co uwidacznia duże szpary między np. kadłubem a skrzydłami,

- Nakleiłem kalkomanie na kadłub, a nie przymierzyłem tego ze skrzydłami

- Nigdy więcej nie pomaluję szyby wykałaczką

- Nie sprawdziłem rozkładu mas i model ma nos w górze,

- Malowanie trochę po swojemu, trochę po zdjęciach, a takie rzeczy nie w samolotach,

 

I teraz zdjęcia - wybaczcie tło, ale jeszcze jestem w trakcie przemeblowywania pokoju i biały parapet wydał mi się być nienajgorszym tłem. W przyszłości się poprawię

 

5e9a555bd5a1f709.jpg

9f9562d9aaa9272d.jpg

40e0b602aa182a7f.jpg

0057297d76107585.jpg

 

Z góry dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość, teraz biorę się za Su-22 i myślę, że wyjdzie o wiele lepiej, bo nie chcę go spieprzyć

Edytowane przez Gość
Napisano

Jak dla !mnie to skala 1:72 i jest to znajomy ZTS Plastyk.

I mimo wszystko panujmy na słownictwem.Bardziej trendy bedzie teraz pisanie poprawną polszczyzną i powściągliwość w stosowaniu wulgaryzmów.

 

O modelu.

Pierwzy raz widze ze ktos maluje model i nakleja kalki przed przyklejeniem skrzydel.

Szpara mocno razi

Wykałaczka nie niezły pomysł...

 

 

Podstawą jest INSTRUKCJA . Choc zapoznac sie z nią...zanotowac na niej uwagi do budowy modelu itp.

Napisano

Dzięki za podpowiedź, już poprawiam.

Jeśli chodzi o markę to przyznam, że nie za bardzo wiem. Nie był to Plastyk, a patrząc po opakowaniu na internetach, to MisterCraft (jest coś takiego?)

Notatki na instrukcji - przyznam, że to niegłupi pomysł i muszę wziąć to sobie do serca, bo czasem coś się wymyśli, a przy montażu zapomni.

 

Dzięki za opinię i następnym razem zamiast użyć pieprzu to skorzystam ze solniczki

Napisano
Tak jak kolega Piotr_P podpowiedział, czytaj instrukcje..

 

Albo uruchom trochę wyobraźni. To czasem wystarcza, żeby uniknąć np. błędu montażu podwozia, które masz wklejone odwrotnie, nie w ten otwór montażowy i za żadne skarby nie dałoby się wciągnąć w locie. Zdjęcie miałeś wygooglane, chociaż jak może zauważyłeś to zupełnie inna wersja tego samolotu, jednak podwozie było identyczne.

Dobrze jest też oprócz instrukcji poszukać w internetach warsztatów ludzi, którzy się z tym modelem uporali wcześniej.

viewtopic.php?f=64&t=52571

Można się inspirować i unikać błędów.

 

W następnym modelu wyszlifuj spoiny. Papier ścierny w kilku gradacjach od 600 w górę i na mokro. Potem odtwórz linie podziału blach na połączeniu kadłuba. W każdym następnym modelu rób coś nowego, wprowadzaj nową umiejętność. Za dwadzieścia modeli będziesz modelarzem:)

 

Malowanie sprayem nie jest złe. Dałeś radę. Pędzlem byś tak pewnie srebrnego nie położył.

Napisano (edytowane)

Na wstępie błąd w nazwie. Samolot o numerze "605" to był PZL Lim-5P, czyli licencja MiGa-17PF, ale zrzućmy to na producenta zestawu bo to oni wprowadzają zamęt, a domyślam się że to był ten zestaw i tam jest malowanie "605":cool:

http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=467202

Kolega letalin przytoczył mojego MiGa-17PF pakowanego przez ZTS Pruszków, a to te same wypraski więc śmiało podglądaj Moje pierwsze modele wyglądały o wiele gorzej więc spokojnie, aż tak źle nie jest. Dużo czytaj, analizuj, przegladaj forum i podpatruj co i jak kto robi i bez pośpiechu, a każdy następny będzie lepszy

Edytowane przez Gość
Napisano
Na wstępie błąd w nazwie. Samolot o numerze "605" to był PZL Lim-5P, czyli licencja MiGa-17PF, ale zrzućmy to na producenta zestawu bo to oni wprowadzają zamęt, a domyślam się że to był ten zestaw i tam jest malowanie "605":cool:

http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=467202

Kolega letalin przytoczył mojego MiGa-17PF pakowanego przez ZTS Pruszków, a to te same wypraski więc śmiało podglądaj Moje pierwsze modele wyglądały o wiele gorzej więc spokojnie, aż tak źle nie jest. Dużo czytaj, analizuj, przegladaj forum i podpatruj co i jak kto robi i bez pośpiechu, a każdy następny będzie lepszy

Napisano

Dziękuję za odzew. Nie spodziewałem się tak rzeczowych odpowiedzi w stosunku do żółtodzioba Z największą przyjemnością dostosuję się do Waszych rad przy następnym modelu. Temat z prac założę po weekendzie

 

Jeśli chodzi o kalkomanie - tego nie wiedziałem, ani się nie domyślałem Chociaż przyznam, że miałem plan, aby zrobić ten model jaki Lima. Pomysł upadł, jak przejrzałem zdjęcia z Łasku i zauważyłem, że oba samoloty prawdopodobnie różnią się poprowadzeniem szczelin, co w przypadku modelu oznaczało szpachel, nowe rzeźbienie i tragiczną śmierć modelu

Napisano

de facto wszystko co najistotniejsze już powiedzieli poprzednicy,

z mojej strony dodam tylko, że pierwsze co mi się rzuciło w oczy to bardzo elegancko położona srebrna farba, co nie jest prostą sprawą dla tego koloru a od razu kłóciło się z innymi niedoróbkami - i zagwózdka : jak to? ale jak się wczytałem to się wyjaśniło dałeś radę ze sprejem!

także co poprawić to wiesz (najważniejsze chyba podwozie, to musowo), i całkiem ładny start w modelarstwo

 

pozdrawiam!

ww

Napisano
de facto wszystko co najistotniejsze już powiedzieli poprzednicy,

z mojej strony dodam tylko, że pierwsze co mi się rzuciło w oczy to bardzo elegancko położona srebrna farba, co nie jest prostą sprawą dla tego koloru a od razu kłóciło się z innymi niedoróbkami -

ww

 

Paradoksalnie niedoróbki są konsekwencją przyjętego sposobu malowania: Model był malowany przed sklejeniem. Widać np. że stabilizatory zbiorników podskrzydłowych są bez farby. To nie jest rozwojowa metoda.

Napisano

A jakim szprajem psikałeś Ja do mojego użyłem popularnego Duplicolora z marketu budowlanego

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.