Skocz do zawartości

knoor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez knoor

  1. knoor

    Zniszczony KW-1

    Dzięki za info;)
  2. knoor

    Zniszczony KW-1

    Przerabianie gąsienic na ruchome wbrew początkowym obawom idzie całkiem sprawnie - głównie była to kwestia wypracowania odpowiedniego podejścia. Najpierw robię otwory proxxonem i wiertłem 0.6 mm, potem poszerzam to ręczną wiertarką i wiertłem 0.7mm. Bałem się, że połamię przy tym nie wiadomo ile wierteł, ale póki co zrobiłem ok. połowę ogniw i nic takiego się nie stało. O ile wiercenie wydaje mi się najtrudniejszym etapem, tak jednak jakość tych gąsienic jest naprawdę licha i potrzebne będzie jeszcze kilka etapów żeby wyglądały jako-tako -> trzeba spiłować miejsca, gdzie gąsienice się łączą, zaszpachlować ślady po wypychaczach czy czymś takim na każdym ogniwie (dramat) i dorobić fakturę odlewu tam, gdzie jej nie ma (sama faktura na ogniwach jest i o dziwo wygląda fajnie). Najbardziej boli mnie tylko, że jak popatrzyłem to te ogniwa (a raczej ich krawędzie) tak średnio przypominają te z KW - brakuje tego jakby grzebienia (zaznaczyłem na zdjęciu o co chodzi). No ale już uznałem, że trudno, huk - wolę niepoprawne, ale ładne i ruchome niż poprawne gumiaki:D
  3. knoor

    Zniszczony KW-1

    Rdza jest trudna, bo jedna jest nierówna drugiej: inaczej wygląda zniszczony i wypalony dwa dni temu wrak na polu bitwy, a inaczej zapomniany lata temu w krzaczorach czołg:) Tu fajny wywiad ze zdjęciami dla inspiracji: http://ost-front.ru/en/2010/08/27/rob-ferreira/ Jak dla mnie jedne z fajniej zrobionych wraków jakie widziałem w necie:)
  4. Biorę się teraz za model, który od dłuższego czasu zalega mi na półce. Jest to KW-1 Eastern Express kupiony na Białorusi - mimo jego obiektywnie słabej jakości nie mogłem się oprzeć niskiej cenie, która wynosiła jakieś 30 pln no i tak już został:D Budowałem go ponad rok temu i włożyłem trochę dodatkowych detali - np. żywiczne śruby, fakturę odlewanego pancerza, spoiny, dorabiany z blaszki błotnik i jakieś niewielkie fototrawione dodatki, które akurat się trafiły. Z części tych poprawek aktualnie nie jestem już do końca zadowolony, bo moje umiejętności poszły trochę do przodu, stąd też trzeba będzie model obejrzeć na nowo i ocenić co zostawić, a co zmienić. Z dużych tematów, mam również jakieś archaiczne, plastikowe, ogniwkowe gąsienice którymi chcę zastąpić zestawowe, winylowe paski - wymyśliłem sobie nawet, że przerobię je na ruchome. Pomysł wydaje mi się trochę szalony, ale z drugiej strony chce też aby gąsienice były zerwane i niekompletne, stąd prawdopodobnie wystarczy, że zrobię jakieś 70% ogniw. Czołg będzie stał ostrzelany na minidioramie ze styroduru (w tym celu kupiłem już nawet nóż termiczny) i zamierzam robić zarówno podstawkę jak i czołg mniej więcej jednocześnie aby tworzyły spójną całość. No i to na razie tyle, póki co biorę się za gąsienice, więc widoczne postępy powinny się pojawić za jakiś czas.
  5. Bez obaw, mam drugiego KW-1 już złożonego i w nieco większym stadium rozkładu - tam poszaleję trochę bardziej;)
  6. Szkiełko w zestawie dali, a i owszem:) Natomiast nie byłem do końca do niego przekonany - bo skoro czołg jest ostrzelany, to zakładam że taki szklany reflektor również by oberwał. Napakowałem do środka trochę odłamków pomalowanych liquid chrome, więc już nie jest takie puste - ale będę musiał to dopracować przy drugim KW.
  7. To dlatego, że malujesz obicia - ja od jakiegoś czasu pomijam ten etap, z wyjątkiem może pewnych wybranych miejsc, bo nuda straszna - a do tego dziabam gąbką, bo szybciej ? A z samym modelem jednak (jak na mnie) trochę się zeszło, bo zwykle robiłem jeden na miesiąc a ostatnio jakoś brak weny albo chęci:)
  8. Początkowo myślałem nad pomalowaniem go Molotovem Liquid Chrome, ale nie wiem... boję się, że zbyt się będzie odcinał. Chociaż teraz wpadło mi coś do głowy.
  9. Galeria
  10. Coraz mniej chce mi się grzebać przy tym modelu, więc najwyższy czas kończyć:) Miał to być KW-1, który powalczył trochę w błocie wiosną a potem został lekko ostrzelany i porzucony - od tamtej pory błoto częściowo zmył deszcz a co zostało - zdążyło wyschnąć. Z piachu na gąsienicach jestem średnio zadowolony, podobnie też nie wyszły mi planowane powyrywane i zaschnięte źdźbła trawy na gąsienicach - zwykła trawa elektrostatyczna jest za sztywna, ale zrobię za jakiś czas kolejne podejście i tym razem użyję jakichś cienkich nici. No ale tak ogólnie to w miarę mi się podoba to co wyszło. Mam drugiego KW-1 posklejanego i niepomalowanego to może od razu wykorzystam zdobyte doświadczenia tam.
  11. Robiłem kiedyś zimmerit na Pz IV Academy i zanim efekt mnie zadowolił zrobiłem chyba cztery podejścia - ostatecznie użyłem szpachli dwuskładnikowej (samochodowa, z castoramy) i takich grzebieni tamiyi, daje to taki fajny "postrzępiony" efekt. Jeśli mimo wszystko przekonasz się do zeszlifowania/usunięcia obecnego zimmeritu, polecam tę metodę;)
  12. Zrobiłem trochę zabrudzeń, kurzu i zacieków na wannie i znów jestem połowicznie zadowolony. Bo o ile farby olejne/pigmenty praktycznie zawsze dają fajny efekt, tak z produktu "Textured earth" Wildera znów wychodzi mi jakieś nie wiadomo co. W środku są jakieś grube drobiny, kiedy próbuję to blendować po wyschnięciu zostają ślady jak po soli... Przyjrzę się temu raz jeszcze za jakiś czas i najwyżej psiknę po dolnej części trochę Tamiya XF57 ;/
  13. Heh, no zgadzam się, taka klątwa początkującego - u mnie na półce też zalega masa chemii i akcesoriów kupionych na fali początkowego entuzjazmu i "ooo, jaki fajny efekt, muszę to kupić!". Poszło na to ze 2k PLN a tak naprawdę używam może 20% produktów:/
  14. Jak robiłeś zacieki na burtach? Podkradłbym ten efekt do swojego czołgu;)
  15. Dzięki, lepsze jest wrogiem dobrego, ale jeszcze będę próbował coś przy nim lekko pokombinować;) Myślę teraz nad tym, jak zrobić rdzę i brudzenie całości. Znalazłem fajne zdjęcie z porzuconymi KW-1 i podoba mi się ta powyrywana trawa wciśnięta w gąsienice. Będę próbował zrobić coś podobnego - przy czym część błota/trawy tam, gdzie brakuje błotników będzie wymyta przez deszcze, bo chcę zrobić czołg, który stoi tak od pewnego czasu. Powinien też powstać dzięki temu ciekawie wyglądający kontrast na samych gąsienicach między częścią z trawą a bez. Teraz tylko muszę pomyśleć, jak najlepiej to zrobić. W ogóle ciekawa sprawa, bo ostatnio więcej czasu przy modelu idzie na myślenie niż faktyczną robotę;)
  16. W sumie to prawda, bo ciąłem od linijki;) Chociaż koncepcję miałem taką, że te błotniki zostały uszkodzone wcześniej, a potem częściowo usunięte przez załogę - stąd takie równe brakujące "sekcje". Natomiast mocno nie leży mi ta linia, co zrobiłem w miejscu brakujących błotników. Tu znowu idea miała być taka, że po stracie błotnika pokazała się goła stal z dołu, ale jakoś efekt mi nie leży, zbyt płaski i nudny. Mam teraz dwa pomysły na to - albo dodam efektów rdzy i zacieków i jakoś się to ożywi albo jakiś mały plastikowy płaskownik, żeby nie było takie płaskie. Albo najlepiej jedno i drugie;P
  17. Z ciekawości, nie wolisz sobie takiego szablonu do kół za parę złotych kupić? I można też użyć do innych modeli niż tiger:)
  18. Myślałem, żeby ewentualnie sam środek śladu po eksplozji minimalnie psiknąć ciemnym brązowym aero lub gabką i na to jeszcze odrobina pigmentu, ale nie wiem... Bardziej mnie te ślady po pociskach zastanawiają, chciałem zrobić ślady po 37 mm i 50 mm, z przeliczenia wychodzi wiertło ok 1-1.5 mm i na modelu jest to tak małe, że wygląda jak jakieś plamki po musze:D Nawet te większe ślady nie są na żywo specjalnie widoczne, niewystarczająco moim zdaniem się odcinając - spróbuję przemalować, ale tym razem dodać obwódkę z rozjaśnionej bazy i zobaczę co z tego wyjdzie.
  19. Hmm, no i domalowałem ślady po pociskach (pędzel ciemny szary + dry brush stalowym) i eksplozji (aero, czarny mat + trochę pigmentów). Zmiana niby niewielka, ale efekt w ogóle mi się nie podoba;( O ile ze śladem po wybuchu wiele już raczej nie wykombinuję (ewentualnie dorzuce jakieś mikroobicia gąbką), tak ślady po trafieniach raczej przemaluję, nie wiem jednak jeszcze jak. Może dorzucę więcej drobnych obić/odprysków w okolicach trafień, ale nie wiem, czy to pomoże.
  20. Raczej standardowe kroki:) Kropkowy filtro-wash po całości: lubię takie wyblakło-zmęczone kolory, więc dałem sporo kropek białych i szarych, trochę jasnego i ciemnego zielonego, odrobina brązowego i żółtego. Tylko starałem się kropki inne niż szare/białe robić nie za gęsto - bo potem mi się wszystko zlewa w jednolitą mazie kiedy próbuję ze sobą blendować kolory. Na to jako "zwykły" wash Tamiya Panel Liner brązowy na spoiny, śruby i zakamarki, całkiem fajnie wyszło bo nie rzuca się mocno w oczy jak czasem na modelach.
  21. Trochę zmodyfikowana druga metoda:) Najpierw nawierciłem kształt frezem, potem dałem w niego trochę zwykłej szarej szpachli, a gdy trochę podeschła docisnąłem trochę patyczkiem żeby "wylazła" na boki jak taki metal po uderzeniu. Pomysł podchwyciłem z podlinkowanego filmiku - plus użycia zwykłej szpachli jest taki, że daje fajną "poszarpaną" powierzchnię, minus taki że jest dość krucha i trzeba uważać, by jej przypadkiem nie uszkodzić (a o to nietrudno). Kiedyś próbowałem robić ten "wyłażący" metal z plastikowych wiórków pozostających po wierceniu - pakowałem ich trochę w miejsce gdzie wcześniej robiłem nawiercenie, a następnie rozpuszczałem klejem Extra Thin i też dociskałem czymś, by uzyskać ten "wyłażący" metal. Ten sposób daje bardziej "wygładzoną" powierzchnię (zobacz na fotce innego KW którego grzebałem, na wieży), moim zdaniem jednak fajniejszy (i szybszy:P) efekt daje szpachla.
  22. Coś nie miałem ostatnio weny, ale w końcu zebrałem się za olejowanie. Następny etap to ślady uszkodzeń i okopcenia, ale muszę sobie jeszcze zwizualizować co i jak.
  23. Mi się fatalnie maluje zestawieniem Tamiya+pędzel i te farby chyba po prostu tak mają. Do obić kupiłem kilka podstawowych kolorów vallejo (biały, czarny, czerwony, żółty i niebieski) i za każdym razem mieszam sobie kolory - akurat to tego zadania nie są potrzebne jakieś duże ilości farby, więc u mnie zdaje to egzamin. Ale farba nawet mimo użycia retardera i rozcieńczenia lubi sobie wyschnąć na czubku pędzla i malowanie tym "drapnięć" łatwe nie jest.
  24. Heh, no to jest zawsze problem ze zdjęciami ¯\_(ツ)_/¯ Na moich albo wychodzi dużo lepiej albo dużo gorzej niż w rzeczywistości, nigdy 1:1. Ja robiąc model podobny do Twojego skupiłbym się na właśnie na piachu/kurzu/zaciekach z kurzu, ponieważ właśnie w ten sposób zbudujesz sobie ciekawy kontrast ciemna zieleń/jasne zakurzenia. Biedronka raczej nie (chyba że tylko biała/jasno szara farba i jako pierwszy etap) Raczej np. bardzo lekka warstwa XF57 skupiajac sie na dole kadłuba, potem rainmarks jak na obrazku, potem jakiś piachowy pigment na płaskich powierzchniach z kumulacją tu i tam. O brudzeniu dołu wanny kadłuba za bardzo nic nie podpowiem, bo sam tu kuleję. Co do chippingu lub rdzy wydaje mi się, że może się niewystarczająco wyróżniać na zielonym, ja bym ograniczył do minimum w zależności jak by to wyglądało bo jestem leniem i nie lubię robić niepotrzebnej roboty:D Ewentualnie porobić zarysowania kredką w nieco jaśniejszym kolorze - chociaż ile razy to robiłem, tyle razy byłem niezadowolony. No ale Twój czołg, musisz kombinować:p
  25. Nie tyle mało, co słabo widać ją na zdjęciach, może kwestia zdjęć;) Nie wiem, jaką masz końcową wizję, ja bym na Twoim miejscu teraz pomyślał jak urozmaicić model - w przeciwnym razie możesz skończyć jak mój T-34 poniżej, czyli niby obleci, ale też nie ma w nim nic specjalnego Po mojemu trzeba trochę rozjaśnić bryłę: zacieki olejne, zacieki akrylowe aka rainmarks, pigmenty żeby wyglądało ciekawie i realistycznie. Fajnie sprawdza się też (kiedyś używałem więcej, teraz mniej) Tamiya XF57 Buff rozpylany lekko aerografem z większej odległości, możesz zobaczyć na filmiku jak to działa: Jeśli zdecydujesz się na te kroki, wtedy rdzę i obicia można ograniczyć do minimum, bo i tak będą mało widoczne - i skupić się na piachu/kurzu/błocie. Wrzucam linki do gotowców, żebyś zobaczył mniej więcej co mam na myśli: https://www.tapatalk.com/groups/missinglynx/finished-kv-1-my-thanks-to-adam-wilder-t272102.html https://www.onefortyeight.com/gallery/kv1lr/index.html Zwróć zwłaszcza uwagę na pierwszy, bo widać po nim, że kolor bazowy był dość ciemny, a jednak dzięki zaciekom z kurzu i piachu efekt końcowy wyszedł moim zdaniem ciekawy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.