Skocz do zawartości

knoor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez knoor

  1. knoor

    Zniszczony KW-1

    Mało weny mam ostatnio na lepienie, ale dodałem parę detali do wieży: numer odlewu, spoiny, trochę śladów po palniku i pociskach. Szew na wieży strasznie gruby - gdybym robił go teraz, a nie półtora roku temu, byłby cieńszy a tak trudno, zostaje jak jest.
  2. Fajny numer odlewu, z czego robiłeś? Jedna uwaga co do tego "szwu" na wieży - jak oglądałem zdjęcia, to był on bardzo wąski i bez śladów spawania - chyba, że na swoim chciałeś zrobić coś a'la ślady po palniku?
  3. knoor

    King Tiger 1/35 meng

    Potwierdzam zdanie @Dorotka. Wydaje mi się, że problemem są zbyt łagodne przejścia koloru z dołu do góry (właśnie zakurzenia tak wyglądają), stąd może bardziej "ostre" przejścia między białym a zwykłym kamo coś pomogą?
  4. Hejo, zamówiłem sobie jakiś czas temu Mr Mark Softer z Japonii, ten prawilny z Japonii, nie to niedziałające NEO-badziewie. Mam jedną buteleczkę nieruszoną - mogę się wymienić na jakieś graty/modele pancerki/statków z moją dopłatą albo po prostu sprzedać za 3 dyszki. Najchętniej ktoś z okolic Warszawy, nie chce mi sie wysyłać;0 Mam też setter tamiyi i mark softer neo jak ktoś chce, po dyszku.
  5. knoor

    Fw-190A-8/R2 WTF róż

    @Peter_DFajny, ja właśnie w tym stylu zamierzam zbudować za jakiś czas KW-2;)
  6. Jakbyś miał problemy z fakturą odlewu, mogę coś doradzić - sporo tego przerobiłem, co prawda w 1:35, ale ogólne zasady są takie same.
  7. knoor

    King Tiger 1/35 meng

    @TAWAkurat ta trójka jest dość starym modelem i mam tylko kilka fotek z budowy, ale postaram się zobrazować proces przy okazji KW, którego robię:)
  8. Trudno powiedzieć, ale tak jak pisze @Klapouch, dałbym warstwę lakieru - to zawsze działa jak save game;)
  9. Porzucać nie warto, wszystko jest dla ludzi ale też wszystko ma swoje zastosowania: w niektórych jedna metoda będzie lepsza, w innych gorsza, stąd najlepiej poznać je wszystkie i oceniać samemu, która do danej roboty przyda się najlepiej. Moja uwaga jest tylko taka, że nie wykorzystałeś w pełni możliwości - chipping fluidem+wykałaczką można uzyskać fajne, cieniutkie ryski, które ciężko odwzorować w inny sposób i nie skorzystałeś z tego - bo na ekranach np wyszły one bardzo grube, jak malowane pędzlem:)
  10. knoor

    King Tiger 1/35 meng

    No, bo jest już dość stary model i w międzyczasie trochę tę metodę podrasowywałem - natomiast głównym założeniem jest tu sama manipulacja samym kolorem bazowym bez potrzeby mieszania kilku różnych jego odcieni;) Z tym, że ja np nie robię wyraźnych przejść tonalnych na jednej płaskiej powierzchni, stąd jeśli ktoś będzie chciał tak malować - wtedy ten patent mu się nie przyda. Nawiązując do znanego obrazka poniżej - sposób który stosuje ma bliżej do zenithal light i nic wspólnego z dwoma pierwszymi stylami. Dobra, kończę temat, żeby nie robić off topica;P
  11. knoor

    King Tiger 1/35 meng

    Od pewnego czasu mam zbliżoną do B&W koncepcję malowania, która pozwala mi unikać modulacji różnymi odcieniami tego samego koloru, której to nie znoszę:) - najpierw cały model maluję na czarno - potem białą farbą z aerografu maluję niemal pionowo od góry - naturalną koleją rzeczy większość białego idzie na górne, płaskie powierzchnie, mniejsza część na boczne, podwozie zostaje praktycznie bez zmian. Pojedyncze, wyróżniające się elementy poprawiam jeszcze dodatkowo białym. Ewentualnie można zabawić się też w chipping gąbką i białą farbą. Na zdjęciu akurat jest stary model, gdzie miałem wszystko nie do końca dopracowane (zbyt mało rozjaśnień i zbyt mało intensywne) ale nie miałem lepszej fotki, by to zobrazować;( - na to kolor bazowy - i czarno-biało-szary podkład sam robi nam modulację, do tego naturalnie wyglądającą i nie walącą po oczach - aczkolwiek też subtelną, więc trzeba być ostrożnym z pozostałymi specyfikami Spostrzeżenia mam takie: Przy Twoim modelu warstwy farby bazowej muszą być naprawdę cienkie, żeby nie utracić efektu, bo jest bardzo subtelny. Dodatkowo jeśli podkład przebija zbyt mocno a używasz jasnych kolorów, całość wyjdzie przygaszona. Nie trzeba bać się rozjaśnień białym - tak naprawdę im więcej białego i im większy kontrast, tym lepiej
  12. Hmm, parę groszy ode mnie odnośnie obić. Sama ich kwestia (jak i rdzy na czołgach) jest dla mnie dyskusyjna. W moim przekonaniu służą raczej poprawianiu atrakcyjności wizualnej modelu niż realizmowi - no, chyba że mówimy o wraku/rdzewiejącym starociu/mocno ostrzelanym sprzęcie. Metoda na lakier jest trudna w kontroli i raczej jej unikam, aczkolwiek podobają mi się efekty jakie może dać (np zadrapania na fotce zawieszenia powyżej), bo pędzlem bym tak tego nie wymalował. Co do samego modelu - tworzenie modeli to pewnego rodzaju forma sztuki/ekspresji i każdy będzie miał jakąś swoją interpretację tego, jak ostatecznie powinien on wyglądać. Moim zdaniem jest wtedy na to na to prosta rada w postaci kupienia sobie takiego modelu i zrobienia go właśnie po swojemu zamiast forsowania na kimś swojej wizji - bo rady na zasadzie "Tu nie tak, ja bym dał tak i tak" niektórym kojarzą się z wizytą nielubianej teściowej w mieszkaniu;) Moim zdaniem tak długo jak efekt odpowiada tworzącemu, jest ok - dla większości z nas modelarstwo to przede wszystkim hobby i odskocznia od codziennych zajęć, gdzie jeden będzie chciał odwzorować dokładnie każdy detal historycznego pojazdu, inny stworzyć model wizualnie atrakcyjny, ale nierealistyczny, a jeszcze inny po prostu pokleić sobie na luzie i bez spiny i podzielić się z innymi. Każdy ma swoją wizję, stąd nie warto forsować jakąś jedyną słuszną. Pozdro:p
  13. knoor

    Zniszczony KW-1

    Kolejny KW będzie z dużą wieżą i w niestandardowej wersji ?
  14. knoor

    Zniszczony KW-1

    No dobra, bazowy materiał był taki, ze bicza by się z niego na pewno nie ukręciło - każde ogniwo oprócz wiercenia wymagało szpachlowania oraz szlifowania, bo nie pasowało do pozostałych. Niemniej poskładałem to do kupy i nawet z rozpędu zrobiłem całe dwie gąsienice. Ogólnie efekt końcowy oceniam jako średni - ale ponownie z uwagi na badziewną jakość "materiału źródłowego" oraz że same gąsienice będą zerwane myślę, że na wrak czołgu powinno się nadać. Zdobyłem doświadczenie, które wykorzystam przy przerabianiu kolejnego zestawu ogniw (tym razem dużo lepszej jakości) a sama robota nie była tak straszna jak się tego spodziewałem. No ale wracając do obecnego modelu - kolejny etap to poprawki spoin i faktury pancerza. Przyjrzę się też, czy nie dałoby się zrobić gdzieś jakichś drobnych poprawek. Jeśli dobrze pójdzie, to do końca tygodnia wezmę się za planowanie podstawki.
  15. Ja tam pigmenty mimo początkowego sceptycyzmu bardzo polubiłem, natomiast wszystko zależy też od pożądanego efektu końcowego: z moich doświadczeń, jeśli błoto ma być "na sucho", wtedy lepiej użyć pigmentów. Jeśli "na mokro" - lepsze efekty dadzą specyfiki olejne.
  16. Proxxonów na 12V w rękach nie miałem, ale co do 230E potwierdzam - jak na takie narzędzie trochę waży (nie ekstremalnie, ale jednak). Edit: z tego co patrzyłem 270 vs 230 g na korzyść 12V, więc też nie jakiś kosmos
  17. Jeszcze kilka spostrzeżeń po paru dniach używania i przerobieniu ponad 100 plastikowych ogniwek gąsienic: - wiercę na ustawieniu "6" (6tys obrotów w oryginale, aktualnie nie wiem dokładnie ile, ale pewnie gdzieś między 1-2tys) i obroty są dla mnie idealne, przy "5" obroty wydają mi się trochę zbyt niskie - urządzenie grzeje się mniej niż poprzednio - zero problemów z topieniem plastiku, mimo kilku kilku prób wiercenia "bokiem"" i dociskania na chama (wiertło 0.6mm) Ogólnie posiadaczom micromota 230e, którzy chcieliby zmniejszyć zakres obrotów urządzenia mogę polecić tę modyfikację ?
  18. Dorzucę swoje trzy grosze w formie luźnych przemyśleń/kilku punktów, które możesz zastosować: 0. Punkt zerowy, ale moim zdaniem najważniejszy. Zastanów się najpierw na spokojnie jaki efekt chcesz uzyskać, zaplanuj co dasz, gdzie i w jakiej ilości. Tu najlepiej pooglądać sobie zawczasu trochę zdjęć, żeby zobaczyć jak coś wygląda w życiu. Nie idź na żywioł, "jazdaaaa" i "jakoś to będzie", bo to pierwszy krok do tragedii;) 1. Poznaj dobrze środki, których się używa (pigmenty, jakieś siuwaksy akrylowe, farby olejne itp) i jakie efekty możesz osiągnąć jakimi środkami (tu pomocne są filmiki z neta, żeby zobaczyć to bez wydawania hajsu na jakieś konkretne specyfiki). Nigdzie nie jest napisane, że na modelu trzeba użyć ich wszystkich! Możesz użyć wszystkich, możesz użyć zero - wszystko zależy od tego, jaki ma być końcowy efekt. 2. Raz jeszcze, przez zaaplikowaniem całej tej chemii ponownie przemyśl sobie na spokojnie jaki dokładnie efekt chcesz uzyskać i jakie z poznanych środków/materiałów mogą być w tym pomocne/przydatne 3. Umiar w stosowaniu, lepiej dać czegoś (obić/błota/piachu) mniej i potem dołożyć niż za dużo 4. Praktyka, praktyka, praktyka. Co do Twojego modelu, jak na mój gust góra nie wygląda źle, natomiast problemem jest dół, a dokładnie jego brak realizmu spowodowany chaosem i brakiem koncepcji w nakładaniu błota (patrz punkt zero powyżej - podejrzewam, że po prostu pociapałeś sobie na żywioł;)). Źle wygląda też kontrast między elementami ubrudzonymi a czystymi. Ale też myślę, że wszystko jest do uratowania. Na Twoim miejscu na początek zrobiłbym właśnie coś z dołem i nierównomiernym brudem. Jeśli masz aerograf, możesz spsikać lekko cały dół mocno rozcieńczoną Tamiya XF57, zniknie wtedy ten kontrast między częściami przesadnie brudnymi a przesadnie czystymi. Wszystko nabierze jednolitego koloru a sam kolor piachu też się ujednolici. Potem można w zależności od wizji pobawić się olejami (jeśli ma to być błoto mokre) albo pigmentami (błoto suche) Jeśli nie masz aero, możesz spróbować "okurzyć" dół jakimś piaskowym/jasnoszarym pigmentem. Pigment działa jak "kurz", myślę że efekt będzie podobny jak w przypadku XF57, kolor się ujednolici a kontrast będzie mniej widoczny. Powodzenia:)
  19. knoor

    T-24 Hobby Boss 1:35

    Fajny pokrak, ja robiłem jego starszego brata T12, bo akurat trafił się za niewielką kasę;)
  20. A moment obrotowy nie jest stały w silnikach elektrycznych? W każdym razie nie zauważyłem różnicy - aczkolwiek używam wierteł 0.7 więc tam i tak nie byłoby jej widać. Nie zrobiłem zdjęcia płytki, jakoś o tym nie pomyślałem, a potem już mi się nie chciało rozkręcać. Ale o ile pamiętam te rezystory są tam trzy i SMD, więc wymiana problematyczna:/ Podmianka potencjometru wydaje mi się najbardziej bezinwazyjną modyfikacją - no i dalej jest do dyspozycji cały poprzedni zakres obrotów + niskie. Ale ogólnie to na elektryce się za bardzo znam, więc już nie będę się mądrzył:p Najważniejsze, że działa i działa tak jak chciałem:)
  21. Po kilkunastominutowym wierceniu na wolnych obrotach nie zauważyłem wzmożonego nagrzewania się - jest porównywanie jak wcześniej. Przy okazji, gdyby ktoś chciał sobie zrobić taką przeróbkę a nie chciał zamawiać potencjometrów (bo minimalne zamówienie z elektronika to zwykle 10+ sztuk), mogę oddać jeden ze swoich w cenie zero złotych+przesyłka
  22. Tak, chłodzony jest łopatkami które znajdują się przy silniczku. Jak będzie z grzaniem się - myślę, że to pokażą dopiero testy (przeróbka jest świeżo zrobiona). Do tej pory praktycznie cały czas jechałem na 5tys obrotów i po parunastu minutach wiercenia korpus był już wyraźnie ciepły. Czeka mnie wkrótce wiercenie kolejnych ogniw, więc sprawdzę wtedy jak wypada porównanie przed i po jeśli chodzi o temperaturę.
  23. No hej. Od pewnego czasu posiadam i używam wiertarkę Proxxon Micromot 230/E. Sprzęt generalnie sprawdza się fajnie i większych zastrzeżeń nie mam. No, może z wyjątkiem jednego - zakres obrotów. Standardowo jest on regulowany pokrętłem i może przyjmować wartości między 5-20 tys. obrotów/min. Przy normalnych pracach nie jest to problemem, ale przy użyciu cienkich wierteł (np 0.5 mm) z węglika wolframu i wierceniu w grubszych elementach plastikowych jest to po prostu zbyt dużo - trzeba być bardzo ostrożnym i delikatnym, w przeciwnym razie od obrotów i tarcia plastik zaczyna się topić - chwila nieuwagi i albo element jest do wyrzucenia albo wiertło pęka. Grzebię sobie aktualnie model czołgu, w którym przerabiam plastikowe, ogniwkowe gąsienice na ruchome i tam takiego wiercenia jest co niemiara. Do tej pory po prostu byłem bardzo ostrożny, a gdzie nie dało się inaczej - pomagałem sobie zwykłą, ręczną wiertarką. Brakowało mi w moim urządzeniu możliwości przejścia na niższe obroty. Ale jak się okazuje - jest to do zrobienia i wcale nie jest tak znowu trudne. Stąd jeśli ktoś posiada taki sprzęt i ma podobny problem - poniżej opisane co i jak. Zaznaczam tylko - elektrykiem nie jestem, czy rozwiązanie jest w 100% poprawne i właściwe - nie wiem! Wymaga ono pewnej ingerencji w sprzęt, wiec związane jest również z utratą gwarancji i dlatego też jak zawsze - robisz na własne ryzyko:) Jest za to bardzo proste i nieinwazyjne, gdyż tak naprawdę wymaga jedynie podmiany jednego elementu Co potrzeba: - lutownica - śrubokręt torx8 - nożyk - potencjometr firmy ACP oznaczony CA14NV12,5-1MA2020. Ma on maksymalną oporność 1 M Ohm, standardowy potencjometr w urządzeniu 500k Ohm Co trzeba zrobić - punkty powiązane z cyferkami na obrazku 1. Odkręcasz to trzymadełko wiertła 2. Odkręcasz to srebrne - jest normalnie gwintowane, osadzone na plastikowym korpusie 3. Ściągasz gumową nakładkę - do przodu 4. Odkręcasz torx8 cztery śrubki 5. Nozykiem trzeba naciąć naklejkę, inaczej będzie ona trzymać połówki korpusu ze sobą. Na tym etapie korpus powinien podzielić na dwa zielone i jeden zółty element 6. Małym śrubokrętem lekko podważyć i ściągnąć kółko od regulacji. Jest ono osadzone na plastikowym trzpieniu, jego również trzeba wyciągnąć (złapać i pociągnąć lekko do góry kombinerkami) 7. Podważyć i wyjąc lekko z żółtej części obudowy włącznik. Nie chodzi o to, żeby był całkiem go zdemontować, tylko żeby było więcej luzu przy kablach 8. Lekko popychać do przodu kabel zasilający, jednocześnie lekko wyciągając płytkę drukowaną z żółtej części obudowy. Kiedy mamy już płytkę mniej więcej na wierzchu, szukamy na niej takiego oto elementu: Cała zabawa polega teraz na wylutowaniu obecnego i wlutowaniu nowego potencjometru. Potem montaż w odwrotnej kolejności do demontażu. I gotowe. U mnie działa i wierci fajnie:) Nie wiem, jaki jest minimalny zakres obrotów, ale sporo niższy niż w standardzie i idealnie nadaje się do wiercenia cienkimi wiertłami. Oczywiście maksymalny zakres obrotów pozostaje bez zmian:)
  24. Przyznam, że byłem sceptyczny, ale bardzo fajnie wyszło! ? Podzielam zdanie, że raczej nikt tego idealnie nie kładł - na wojnie raczej będzie praktycznie/szybko niż pięknie
  25. knoor

    Zniszczony KW-1

    Właśnie przyznaję, że zainspirowałem się Twoją pracą, wcześniej do głowy by mi nie przyszło żeby robić z plastikowych gąsienic ruchome;) Mam Eastern Expressy i MSD przywiezione z Białorusi - EE przyzwoite, MSD bardzo dobre. No i te badziewiaki, które kiedyś kupiłem (zdjęcie), spasowanie/wykonanie to dramat, ale mój wewnętrzny szkot nie pozwolił tak po prostu ich wywalić:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.