Skocz do zawartości

knoor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez knoor

  1. Jakie kolejne kroki planujesz? Pomyśl o tym trochę w kontekście "efekciarstwa" Wypowiem się w kontekście rozkmin, które mam przy swoim KW bo czołg i malowanie bardzo podobne: - jednolita zielona bryła tego czołgu jest monotonna i trzeba ją jakoś urozmaicić. U siebie mam zamiar zrobić to jasnymi zaciekami (dobrze się nadaje, bo czołg ma dużo płaskich powierzchni) i śladami po wybuchach. Robiłeś już dot wash aka biedronkę? Bo na zdjęciach nie widać? - chipping u siebie będę robił głównie na patent: jedna warstwa jasnozielonych obić, na to czarne/brązowe obicie - planujesz podobnie? Same ciemne obicia nie będą się wystarczająco odcinać - chcę zrobić eksperyment i użyć jasnoszarego washa, brąz/czerń wydaje mi się zbyt ciemna na to malowanie. Na koniec jasne pigmenty na płaskie powierzchnie
  2. Pewnie dla realizmu najlepiej było obfotografować jakiś czołg a następnie malowaniem starać się oddać oddziaływanie światła na bryłę - tu np. zieleń przechodzi momentami niemal w biel. Musiałby być niezły mindfuck dla oka i mózgu oglądanie tak pomalowanego modelu;)
  3. Heh, no trochę tak jest - moim zdaniem jest coś w rodzaju suwaka, który możesz przesunąć albo w stronę "Atrakcyjność wizualna" albo "Realizm", jedno i drugie nie idą zbytnio w parze. No, może wyjątkiem są tu czołgi zniszczone/porzucone i zardzewiałe, bo (relatywnie) realistycznymi efektami nadaje się im wizualną atrakcyjność;) Natomiast czołg bez śladów użytkowania a jednocześnie realistycznie i atrakcyjnie pomalowany - no, tego nie widuje się zbyt często:)
  4. Heh, no ja mam takie dwie techniki, których nie używam i nie trawię, bo wyglądają mi strasznie nienaturalnie albo to zbędna robota: - modulacja jak na obrazku poniżej, czyli dzielimy model na powierzchnie i robimy przejścia tonalne na każdej z nich. Zakładam, że chodzi o kontrast i atrakcyjność wizualną, ale w ogóle mi się to nie podoba - preshading po liniach podziału, bo wystarczy model pomalować na czarno i porobić rozjaśnienia i efekt jest ten sam albo lepszy Metoda, którą stosuję jest niezła, bo masz bazowo każde miejsce zaciemnione /czarny podkład/ i potem wystarczy tylko ustalić kąt padania światła i rozjaśniać białym. Daje to całkiem naturalnie wyglądający efekt, ale ostatecznie po kolorze bazowym efekt jest zbyt subtelny /zbyt niski kontrast/. Napisz coś więcej jak robisz modulację olejami - używasz wariacji koloru bazowego, czerni i bieli lub jeszcze innej opcji?
  5. Nienawidzę modulacji - stąd metoda operowania czernią i bielą jako podkład mi się podoba, bo po pomalowaniu bazą modulacja trochę "sama się robi". Z chipping fluidu na razie zrezygnowałem, natomiast zauważyłem, że fajnie wychodzi chipping zrobiony białą farbą przed położeniem bazy. W kolejnym modelu użyję tej metody w większej ilości. Trzeba będzie jakoś zamalować ten sterczący kawałek plastiku który został po błotniku, żeby wyszło, że tak miało być - zapomniałem go usunąć:D Następny etap - wybiorę sobie jakiś fajny napis/numer na wieżę żeby zrobić maski i go namalować. Przy takich dużych i prostych napisach jak przy ruskich czołgach kalki nie mają dla mnie większego sensu.
  6. Narobiłem się pędzlem żeby dorzucić trochę białego tu i tam, mam nadzieję, że w następnym kroku uda mi się nie zakryć wszystkiego kolorem bazowym. No i wymyśliłem sobie mocno pozdzieraną farbę na błotnikach w miejscach, gdzie są brakujące odcinki. Chipping fluid mam kupiony, ale nie bardzo wymyśliłem jeszcze jak się do tego zabrać. Pomysł jest następujący: rdzawy brąz z aerografu w miejscach otarć, na to chipping fluid, biały dla rozjaśnienia i baza. Nie wiem tylko, czy nie będzie za grubo i chipping fluid zadziała.
  7. Jak na zdjęciu, podłoga i dwie blaszki wycięte. Pudełko akurat niedawno wyrzuciłem:( Może ktoś chce się wymienić na jakiś czołg lub czołgograty - do dogadania
  8. Poświęciłem wieżę od M-48 Tamiyi na próby malowania śladów po pociskach i pożarze, podejrzewam że z realizmem ma to niewiele wspólnego, ale zaczęło jakoś wyglądać - teraz czas na przeniesienie tego na KW.
  9. knoor

    T-34-85 1:35 Zvezda 3533

    Generalnie tak jak napisano powyżej - szpachlę odpuść. Wydaje mi się, że jeśli wkleisz elementy oznaczone jako 20B a następnie przyłożysz tylną płytę, "złapiesz" błotniki jakąś taśmą klejącą żeby je do siebie zbliżyć, a potem przykleisz płytę jakimś klejem Extra thin powinno się ładnie ułożyć. Kwestia chyba tylko tego, czy skleiłeś już górną i dolną część kadłuba ze sobą:)
  10. Faktura płyt fajna, mi nigdy nie chce wyjść:D Z ciekawości - ta metoda, której użyłeś to ta, która była na kanale Nightshifta (zakładając, że oglądasz) czy jakaś autorska?
  11. Fajnie wychodzi, może tylko trochę zbyt jednolicie, ale podejrzewam, że po brudzeniu to się zmieni.
  12. knoor

    T-34-85 1:35 Zvezda 3533

    Hmm, jeśli chodzi Ci o poprawność historyczną, to lepiej niech ktoś inny się wypowie, bo ja idę raczej w radosną twórczość i zawsze koła daję różne:D Wygląda to moim zdaniem trochę ciekawiej no i wydaje się też usprawiedliwione z uwagi choćby na poniższe zdjęcie gdzie każde koło inne, w tym jedno wsadzili z Pantery;0 No ale uzbierała się cała sterta tych kółek, to jest z czego wybierać:
  13. knoor

    T-34-85 1:35 Zvezda 3533

    Hmm, wiesz, dość dawno go dłubałem i trochę już pozapominałem;) Wkurzała mnie na pewno ta "dziura" pod błotnikami, gdzie łączy się góra i dół kadłuba i spasowanie wieży. No i po prostu nie jest to jakiś pięknie wykonany model ale z drugiej pewnym niewielkim nakładem dodatkowej pracy i ciekawym malowaniem można z niego zrobić coś fajnego;) Ktoś na forum pisał chyba jeszcze, że ten model ma albo nieprawidłowe albo beznadziejnie zrobione koła. Mój Zvezdowy teciak miał stalufelgi i były całkiem fajnie odwzorowane, ale jakby naszła cię chęć na zmianę, mam gdzieś w gratach ze dwa komplety kół jezdnych, chociaż nie wiem, czy będą pasować bez przeróbek ¯\_(ツ)_/¯ Co do malowania gąsienic, malowałem zwykle aerografem, mogę powiedzieć tylko - staraj się nie kłaść zbyt grubo farby, bo potem lubi pękać i odpalać;(
  14. knoor

    T-34-85 1:35 Zvezda 3533

    Robiłem podobnego T-34 Zvezdy, tylko model 1943 - różni się jedynie wieżą, bo kadłub chyba identyko. Na siedem poklejonych T-34 które zrobiłem przez ostatnie dwa lata był zdecydowanie najgorszy:D Duże uproszczenia modelu a'la stara Tamiya a do tego lichy plastik i spasowanie a'la wschodni producenci. Ale nie ma się co zrażać, można z tego zrobić fajny model relatywnie niewielkim kosztem - bo moim zdaniem też więcej inwestować nie warto:) - pobawić się strukturą odlewu na wieży, dorobić spawy i kratkę na wlocie powietrza do silnika - jakieś uchwyty itp z drutu - w wersji "na bogato" można zaiwestować też w ogniwkowe gąsienice MSD, są na allegro w ramach "importu prywatnego" po ok 40 pln i całkiem fajnej jakości (ja użyłem)
  15. knoor

    T-62 Afganistan

    Fajnie wymalowane obicie na wieży (ostatnie zdjęcie, na lewo od 340) - jak malowałeś? Gąbką w jednym kolorze potem pędzelkiem w drugim czy jakaś inna technika?
  16. knoor

    M3 Grant Academy 1/35

    Może trochę pigmentu piaskowy+szary dla przykurzenia? Przy pustynnych malowaniach robi bardzo fajny efekt moim zdaniem
  17. Brown Stuff nie używam, ale odrobina wody faktycznie pomaga. Natomiast istotna uwaga: narzędzia powinny być dosłownie minimalnie wilgotne, jeśli wody będzie za dużo i przejdzie ona też na model, to masa nie chce się przyklejać zarówno do narzędzi jak i modelu:)
  18. knoor

    IS-3 1:35 renowacja

    Właśnie na późniejszych etapach jakoś mi zniknęły, myślałem, że też poszły do poprawki;) Pewnie poniższe zdjęcie znasz, ale i tak je tu zostawię:
  19. knoor

    IS-3 1:35 renowacja

    Lubię i zniszczone czołgi i ISy-3, więc jestem ciekaw efektu końcowego! Będziesz robił ślady po ostrzale?
  20. Tak, spawy robię za pomocą dwuskładnikowej szpachli Tamiya, moim zdaniem dużo lepsza i łatwiejsza w kontroli metoda niż zabawa w plastikowy patyczek+extra thin. Metoda identyczna jak opisana w tym filmiku, czyli najpierw żłobię sobie rowki tak gdzie potrzeba Tamiya scriberem, potem daję tam cienkie wałeczki ze szpachli. Potem pozostaje tylko uformować ładnie spoinę - nie jestem specjalistą od spawalnictwa, ale przyglądając się w muzeum przykładowemu T-34 zauważyłem że albo były to pojedyncze przejścia (fot.1, wtedy używam wykałaczki do formowania) albo kilkukrotne (fot.2, wtedy dziubię cienkim, małym zaostrzonym śrubokrętem) A model to dokładnie 00360 KV-1 Model 1942 Lightweight Cast Tank
  21. Kupiłem sobie jakiś czas temu i pomału zbliżam się do końca budowy. Problem z tym modelem jest taki, że na pierwszy rzut wszystko wygląda fajnie i ładnie, a po rzuceniu okiem po raz drugi i trzeci tak fajnie już nie jest, sporo śladów po wypychaczach i podobnych atrakcji ¯\_(ツ)_/¯ Najgorzej wygląda to w przypadku gąsienic, ale byłem zbyt leniwy by walczyć z tym szpachlą i chyba po prostu zakryję błotem i piachem. Nie mam jeszcze dokładnie sprecyzowanego pomysłu na ten egzemplarz. Pierwsza wizja jest taka, aby zrobić czołg nieco ostrzelany i opuszczony, ale jednocześnie nie totalny wrak - raczej pozostawiony przez załogę z powodu jakiejś awarii. Otwartą kwestią jest to, czy awarią był pożar:) Tak czy siak na pewno dodam jeszcze ślady po pociskach. Drugi pomysł, z uwagi że mam również drugiego kawu w stanie zbudowany/niepomalowany to stworzenie scenki zainspirowanej poniższym zdjęciem. Chociaż nie wiem, czy będę w stanie się na to porwać, bo doświadczenie w dioramach mam niewielkie, a wgląda na trudną:)
  22. Wiesz, nie traktuj tego osobiście, ale generalnie zgadzam się z tym, co pisze Spotter - natomiast moim zdaniem problem jest szerszy, bo dotyka wielu modeli, nie tylko Twojego;) Miałem już kiedyś rozkminę na ten temat: na etapie budowy, ale przed pomalowaniem doskonale widoczne są te wszystkie wszystkie blaszki, lufy, metalowe gąsienice, dorabiane dodatki, żywiczne elementy - wszystko się pięknie odcina i wyróżnia, kosmos. Zwykle potem idzie na to podkład i efekt wow gdzieś ulatuje. Wszystkie drobiazgi gdzieś znikają, zostaje jednokolorowa bryła a na końcu zwykle model wygląda... no, jak model. Malowanie gra jednak pierwsze skrzypce i to ono przyciąga uwagę widza i dopiero wtedy zaczyna się on przyglądać dokładniej i dostrzegać szczegóły, w które włożyło się tyle czasu i energii. Dlatego też ja np. o ile do każdego modelu wcześniej kupowałem dodatki, blaszki itp, tak teraz przestałem w nie inwestować i za każdym razem staram się tylko skupiać na samym treningu malowania;) No ale też nie ma co dramatyzować, albo po prostu traktuj ten czołg jako poligon doświadczalny i działaj dalej albo kup jakąś szybką, tanią Tamiyę i potrenuj sobie w międzyczasie malowanie na niej;)
  23. Hmm, no jak dla mnie wygląda normalnie, taki ani za jasny ani za ciemny ¯\_(ツ)\_/¯ Jeśli nie będziesz mazać go całego ciemnym washem, to przecież sam z siebie nie ściemnieje... Jak dla mnie nie ma reguły zbyt jasny/ciemny - wszystko zależy od tego, jakie kolejne etapy planujesz i efekt końcowy. Na jaśniejszym lepiej będą się wyróżniać obicia, na ciemnym kurz. Bawiłem się z testowaniem różnych odcieni zielonego na tych T-34 i kolor jakoś tak pomiędzy moim zdaniem jest ideolo - wtedy obicia są widoczne, a jednocześnie jest na tyle ciemny by fajnie pokazać kurz i piach.
  24. Jaki dramat z gąsienicami;0 Będzie szpachla czy krycie błotem?:)
  25. Taki tip na zrobienie napisu, który stosowałem: drukujesz sobie przeskalowany na papierze, naklejasz na to lekko taśmę malarską, odrysowujesz napis ołówkiem albo od razu wycinasz skalpelem, voila. Maska gotowa, można teraz maznąć aerografem. A potem poprawić pędzlem tu i tam dla nieregularności Co do napisów/numerów na ruskich czołgach, zawsze można pójść w twórczość własną i po prostu zainspirować się jakimś napisem, samych KW-1 natłukli w sumie 5 tys. sztuk, szansa że akurat taki napis na jakimś był jest niezerowa;) Kwestia tego, na ile chcesz zbudować konkretny egzemplarz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.