Skocz do zawartości

Avi

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 145
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Avi

  1. Avi

    Kocur w 72

    A może by tak miast czterokrotnego rozcięczania, raz rozcieńczyć ? Powinno wystarczyć.
  2. hahaha, raczej Manlichera
  3. Dobra Panowie, spokojnie. Kolega Was pyta, a Wy mu każecie spadać. Hmmmm... Dobra, po kolei - benzyna raczej nie zmyje sido Sidolux z aerka wyczyści Ci Cleanlux, Zmywacz Wamodu i inne mocne chemikalia modelarskie, typu zmywacz do aerografu Gunze, czy też zmywacz do aerografu Revella. Jak nie masz w/w, to możesz użyć również rozcieńczalnika Gunze do 'śmierdziuchów' (pisałem o tym w temacie o Gunze). Reasumując: najtaniej i najpewniej będzie jeśli kupisz Cleanlux albo Zmywacz do farb akrylowych Wamod. W przypadku tego ostatniego nie sugeruj się nazwą (że to niby tylko do akryli) - jest mocny, i wyżre z aerografu niemal wszystko Co zaś się tyczy Sidoluxu, to najlepiej kup taki podstawowy do PVC (w białej butelce). W żadnym wypadku nie kupuj samousuwalnego. pozdrawiam
  4. Avi

    Dodge 1:35

    Bo to jest SKYBOW Jak w/w firma się 'zwinęła', to ich wypraski (formy?) przejął AFV Club. I chwała im za to, bo robią wybornego M-38 (mniam) A co do modelu Rafała Fajny, tylko trochę (moim zdaniem) zbyt upaćkany - ptaszki go obesrały?
  5. Nitro zmyje Ci wszystko, włącznie z uszczelkami w aerografie Natomiast co do benzyny - wątpię.
  6. No przecież napisałem, ze możesz również używać zmywacza Wamodu . Doskonale do tego nadaje się też cleaner Alclada oraz Gunze, tyle tylko, że szkoda na nie wydawać kasy. Wamod jest w sam raz. Tego lakieru, o którym piszesz (Prisma Color) nie znam. Pierwszy raz słyszę tą nazwę.
  7. Cleanlux, to zmywacz do Sidoluxu . Ale jeśli go nie posiadasz, to spokojnie możesz wymyć aerograf zmywaczem Wamoda - ja tak robię regularnie . I jeszcze jedna uwaga odnośnie 'łosza' - gdy kładziemy go na model pomalowany bezbarwną Tamiyą (akrylową), może się w nią wgryźć - i będzie zonk. Ten bezbarwny Tamki jest bardzo delikatny. Sido jest zdecydowanie najlepszy pod 'łosz'. Dość dobry jest też Testors/ModelMaster/Pactra/Agama (ten sam producent - pod różnymi etykietkami - a w środku to samo).
  8. Masz rację. Niestety
  9. A mnie intryguje jedna sprawa - czemu Dragon w ogóle zrezygnował z modeli pojazdów współczesnych (no, powiedzmy powojennych)? Bo z tego co pamietam to jeszcze kilka lat temu zapowiadali parę ciekawych pozycji, po czym zupełnie się z nich wycofali. Mieli robić rodzinę T-54/55 oraz serię IS-ów 3. Eehh, żal jednym słowem. Tym bardziej, że seria T-80 i T-72 wyszła im wybornie To, pomimo tego, że mają już 18 lat, cały czas dobre modele (dobrze, że Zvezda je teraz tłucze).
  10. Raczej... niedoczekanie :/ . Jak znam życie, to po zrobieniu ostatniej, 'stoosiemdziesiątejpierwszej' wersji Pantery, zaczną je robić od nowa, w nowszej technologii i z jeszcze większą ilością części. Ta firma to po prostu nieuleczalna patologia
  11. Płat był malowany od góry i od spodu w maziaki. Podaj mi swój adres mailowy na priv, to podeślę Ci fotki
  12. Jeśli pragniecie zrobić naprawdę dobrego Su-27, to chyba nie ma alternatywy dla Airfixa/Hellera (pakują ten sam model). Jeśli chodzi o wymiary i geometrię, jest bardzo dobry (w każdym razie najlepszy z dostępnych na rynku). Posiada delikatne, wgłębne linie podziału. Wadą jest natomiast uproszczenie niektórych detali, oraz fakt, ze prezentuje najwcześniejsze serie produkcyjne. No i nie wiem jak obecnie z dostępnością. Chociaż po 'reaktywacji' modele Airfixa znów się pojawiają w hurtowniach Hasegawa jest wprawdzie 'ładniejsza' i bogatsza w detale, ale w wymiarach skopana. Italerii/Tamiya - w sumie najgorszy z dostępnych. zdrówka
  13. Avi

    La-7, Eduard 1:72

    Witam Pozwolicie, Towarzysze, że i ja się wypowiem;). Na wstępie - malowanie modelu mi się nie podoba. I tyle. Teraz powiem, czemu. Otóż widać, już na pierwszy rzut oka, że Reggy jest modelarzem 'pancernym'. Na co dzień zajmuje się pancerką, stąd też podszedł do owego Ła-7 jak do czołgu. A to trzeba, Towarzyszu, od innej strony Inaczej się maluje samoloty - inaczej czołgi. Twój Ła wygląda, jakby JECHAŁ na kołach od samego Kurska do Berlina . Jest uświniony niemożebnie. Nawet rosyjskie maszyny nie wyglądały jak wytaplane w oborniku . No i widzę, dał o sobie znać nawyk olejnego 'łoszowania'. Spotkałem się z tym już u kilku modelarzy robiących zwykle 'pancerze' - zrobili samolot - i wyglądało dokładnie tak jak u Ciebie - zachlapany, brudny, przesadnie zakopcony . Samolociki, Towarzyszu, to delikatne i subtelne stworzenie, i tak tez trza do nich podchodzić. Najpierw na czysto, potem delikatny 'łosz' i delikatny weathering. Bo jak się przesadzi to wygląda... hmm, brzydko Mam nadzieję, że nie pogniewasz się za te kilka słów (mam nadzieję, że konstruktywnej) krytyki. zdrówka
  14. Zvezda ostatnio promuje farby swojej własnej produkcji - akryle ZVEZDA . Ale oprócz tego podaje jeszcze odpowiedniki Model Master/Testors. Tak więc problemu nie ma. A zresztą w przypadku IŁa-86, to już w ogóle, bowiem jest on niemal w całości biały A tak na marginesie, ten IŁ-86 to jeden z najładniej wykonanych modeli 'pasażyrów' w 1/144, jaki dane mi było ostatnio oglądać
  15. Czołem. Widzę, że za Hellera starego się zabrałeś . W sumie to NIE JEST ZŁY MODEL. Dobrze trzyma geometrię, a jak na swoje czasy, czyli pierwszą połowę lat 70tych był wręcz rewelacją. Skleiłem ich zresztą w swojej 'karierze' kilka (tak raczej 'spudła' - lata 80te). Zresztą przez wiele lat był to jedyny przyzwoity IIc (nie licząc Matchboxa). Gwoli ścisłości, Airfix miał (ma) swoje Hurricane'y i tego akurat nie pakował . A teraz do rzeczy. Jestem pod wrażeniem dłubaninki z wnętrzem. W dobie, gdzie każdy kupuje blachy, tym bardzie imponuje Twoja robota. A do tego bardzo dobrze to wygląda. Tak trzymać pozdrawiam
  16. To coś w stylu Humbrola. Nie jest zła. Oczywiście dopóki się nie 'zeschnie' , ale tak jest z każdą szpachlówką.
  17. I niemiłosiernie krzywa lufa . Ale jak na drugi model jest ok.
  18. Mały suplement do 'debaty szpachlówkowej' Ponieważ resztka mojej zielonej Squadronowskiej szpachlówki dożyła swoich dni (czytaj - stwardniała na amen) dzisiaj poszedłem do sklepu Padrebooks i nabyłem analogiczny produkt Tamiyi. Znałem z wcześniejszych doświadczeń Tamiya Putty Basic, tą srebrnoszarą i dosyć gęstą, o konsystencji pasty (jak to szpachlówka). Tym razem, dla odmiany, pokusiłem sie o White Putty, myśląc, że to jest to samo tylko w kolorze białym (tak jak w przypadku Squadrona). Jakież było moje zdziwienie, gdy otworzyłem ją w domu ! Jest zdecydowanie rzadsza, konsystencja gęstego płynu. Dzięki temu świetnie penetruje nawet drobne zagłębienie i otwory . I schnie bardzo szybko. Za to makabrycznie śmierdzi ;) . W każdym razie mogę ją polecić z czystym sumieniem bo właśnie ją przetestowałem. ps.: mały apdejt. Czas schnięcia, takiego 'na amen' to ok. 2 godziny!!!!!!!!!!
  19. Avi

    [MSZ] ZiS-5B Zvezda 1/35

    A ta buda to plastik z zestawu, czy też zrobiłeś ją z drewna. Bo nie jestem w stanie rozkminić . To chyba dobrze!
  20. Nie, odlać to z tego niczego nie odlejesz. Ale od biedy się da tym zaszpachlować. Jaja sobie jakieś robisz czy co? Wg. Twojej filozofii modeli się też nie powinno kupować, tylko strugać samemu? Kolego, żyjemy w czasach gdzie liczy się, primo - czas, secundo - jakość. To już nie są lata 80te w Polsce, gdzie sprzedawało się największe gówno, bo niczego innego nie było. A jeśli już kupujesz modele, to też wyłącznie te najgorsze i najtańsze? Żeby połowę części dorabiać lub korygować bo nic nie pasuje i jest niepodobne do oryginału (bo Ci się chce i Cię to nie przerasta)?
  21. Ten V-105 to jest to!! Już się nań doczekać nie mogę. Miałem kiedyś cuś takiego z Verlindena albo Trophy Models, ale to był kloc żywicy pełny . Sam pojazd jest przecudnej urody. Mniam
  22. Hmmmm, nie chcę być złośliwy, ale nie wiem, czy zauważyłeś, że od kilku dni usiłujemy Wam z Arkiem powiedzieć, ze płat NIE BYŁ MALOWANY NA ZIELONO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co do artykułu, to raczej go w wersji polskiej nie będzie (przynajmniej na razie - jeśli nie będziesz miał dostępu do tego numeru CCI, to w razie czego chętnie udostępnię kopię/skan). Natomiast odnośnie schematu Jasińskiego (którego?) - nie widzę, żadnego problemu
  23. Bo szpachlówki, jak wszystkie preparaty chemiczne również się starzeją. I nie ma w tym nic dziwnego. Mi się tak np. zestarzał Squadron. I nic na to nie poradzisz. A co do Wamodu, to sorry, ale jeśli mam ją pierw mieszać (w tubie nie da się dokładnie wymieszać), potem jeszcze mieszać z klejem, to dzięki..... ale chyba żartujesz . Nie po to się kupuje dany produkt, żeby pierwej go 'uzdatniać' nie wiadomo jak długo. A, jeszcze jedno - nawet wymieszanie Wamodu nie pomaga - ta dziura w modelu kumpla została wyżarta nie przez samą osnowę, a już przez wymieszaną szpachlówkę. Zresztą o czym my tu mówimy - nie znam osób zadowolonych z tego produktu Wamodu. Taką szpachlówkę to sobie sam w domu zrobię - nitro, kawałki plastiku i talk . Jak już mówiłem - nie zawsze warto oszczędzać, bo potem trzeba dwa razy płacić.
  24. No to mówię Ci, kup sobie Tamiyę i będzie po kłopocie. A jak masz więcej kasy, to tą Tamiyę światłoutwardzalną Zresztą tu masz w dobrej cenie jak widzę: http://www.allegro.pl/item391545813_tamiya_szpachlowka_tubka.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.