Avi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 145 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Avi
-
Heh - też święto wojska, tyle, że LWP O ile mnie pamięć nie myli W każdym razie jeszcze w latach 80tych, tego dnia mój wujek - stary żołnierz wlewał w siebie zdecydowanie więcej wódki niż zwykle, hehehe
-
Modele tej firmy kupowane w Hong Kongu przy dzisiejszym kursie dolara to jedne z najtańszych w tej skali. Pamiętać trzeba też o stosunku cena/jakość który to stawia je na wysokim miejscu. Tanie to one są jak sobie je kupimy sami na Wschodzie. Choć trzeba doliczyć koszt przesyłki z Chin. Ale jak ja widziałem model Raffale w naszych sklepach za grubo powyżej 100, to raczej nie jest tanio.
-
Powiem krótko - Gratularum! Model robi wrażenie. Zdecydowanie nietuzinkowy Ja oczywiście bym go trochę pobrudził, ale zdaję sobie sprawę, że naturalny właśnie powinien być chyba taki czysty. Zresztą nie wiem. Fakt faktem - podoba mi się bardzo. ps.: jak zobaczyłem Twoją kolekcję 'kosmicznych' modeli na silesii, to 'wymiękłem'
-
To i tak nieźle, bo ja w moim BMD przy zakładaniu gąsek (gumisie Zvezdy) zerwałem kilka wahaczy z każdej strony, a gąsek i tak nie założyłem - za krótkie i twarde jak diabli. Skończony model leży w pudle i czeka na jakieś gąski ogniwkowe (ze SKiFa trzeba podebrać).
-
A co Wy na to: http://ipmsphilippines.com/v3/index.php?option=com_content&view=article&id=66:hobby-boss-lands-a-winner-with-its-148-tbf-1c-avenger&catid=3:test-shot-reviews&Itemid=28 Bo ja jestem 'lekko' zaskoczony. Przecież Accurate Miniatures wciąż jest jednym z najładniejszych modeli (w ogóle) i szczerze mówiąc wątpię, żeby ten był lepszy. Ceną też chyba nie będą konkurować z AM, bo HobbyBoss'y w 1/48 są drogie jak cholera.
-
Gdzie ta galeria ??
-
Rzuciłbym nawet dla niego wrześniową pancerkę fajnie mieć takiego na półce. Spróbuję naciągnąć ojca to może mi kupi, tylko przy jakiej okazji ?! hmmm ... święto Wojska Polskiego jest 15 sierpnia prawda ? No... bo nie czarujmy się - trochę drogawy ten modelik jest .130 pln jak na model w 1/72 (nawet z żywicy) to sporo całkiem No ale cóż, trudno się mówi i zaciska zęby.
-
Czyli on jest do samodzielnego sklejenia??????????????????????????? To super!! Potwierdź proszę!!!
-
Coś pięknego! Automobil rajdowy z 1938 roku!! Gratulacje za wybór tematu. Zabójcza maszyna z czasów, gdy można było jeszcze palić papierosy wszędzie, nie było telewizji (prawie) i tel. komórkowych A co do skali, to bardzo dobra, szczególnie jak postawisz przy nim jakiegoś Tiger Motha lub Buckera Jungmeistera
-
Czołem A ile za to cudo płaciłeś?
-
Model naprawdę świetnie sklejony i pomalowany. Ładnie 'wybrudzony' - bez przegięć w jedną albo drugą stronę. Dodatkowo świetnej jakości fotografie. Gratularum!!!
-
Czołem (Czołgiem, w zasadzie ) Mam prośbę, a raczej pytanie. Gdzie i za ile można nabyć ten model Rosomaka? Kumpel właśnie wrócił z Afganistanu (cudem ocalony, bo był tym Hummerze, który wyleciał na minie), i chciałem mu prezencik zrobić . Gwoli ścisłości, wysłałem maila do producenta, ale odpowiedź nie nadeszła (jak dotąd) :(
-
J.G.S.D.F Type 90 with ammo loading crew 1:35 (TAMIYA)
Avi odpowiedział maciekw → na temat → [M]Galerie
Zgodzę się z przedmówcami. Model nietuzinkowy i niebywale ciekawy. Fajnie wykonany, z blaszkami, ogólnie pozytywny. Tylko niestety, figury trochę straszą. Ja wiem, że Tamiya robi ogólnie kiepskie figurki, ale trochę przesadziłeś z twarzami Szczerzą zęby i mają wytrzeszcz oczu No i mam jeszcze jedno pytanie. Czemu te 'ludziki' mają na rękach białe rękawiczki? Pytam, bo po prostu... nie wiem. I jeszcze jedna kwestia - trochę chyba cuś nie tak poszło z fakturą farby, bo na niektórych zdjęciach wydaje mi się niejednolita - miejscami mat, a reszta połysk (półmat). Tak, jakby coś leżało na modelu w momencie pryskania werniksem. Ale może mi się tylko wydaje -
Bardzo dobry model, świetnie pomalowany. I te kartofle Ogólnie duży plus. Gratularum!
-
'Oleje' to potoczna, niejako 'modelarska' (choć nie tylko) nazwa artstycznych farb olejnych. Służą głównie do robienia washa (uplastycznienia) oraz szeroko pojętego weatheringu (śladów eksploatacji i zużycia na skutek warunków atmosferycznych).
-
Czytaj proszę ze zrozumieniem. Napisałem, że: A czy Airfix robi wersję P-40M????
-
Czołem Wiesz co, nie traktuj zawsze tak dosłownie tego co piszę Szczególnie jak mnie ponosi, heheh. Miałem na myśli to, że nie można opierać się przy dobieraniu malowania tylko na modelach wykonanych przez innych. Bo często jest tak, że ktoś (nie mam tu na myśli Ciebie, a tych wzmiankowanych Finów) kompletnie nie przywiązuje wagi czy jego model jest pomalowany poprawnie i wiernie oddaje wygląd rzeczywisty. Poza tym ludzie czasem puszczają wodze fantazji - wszak cała ta zabawa jest (przynajmniej powinna być) 'for fun'. Nie raz na stronach IPMS (różnych krajów) widziałem rzeczy dziwne lub bardzo dziwne - nie zawsze zgodne z rzeczywistością. Drugą sprawą jest (na czym sam się czasem łapię) pokładanie zbyt dużego zaufania w internecie. Każdy może sobie stworzyć barwny profil i puścić go w sieć. A potem masa ludzi się na to nabierze, bo zapomniała, że istnieje jeszcze coś takiego jak literatura drukowana (książki np.). Często (w zasadzie najczęściej) rzeczy, które sa publikowane w książkach nie uświadczysz w necie. Może to i dobrze. No, chyba, że całą książkę (skan) pobierze się z sieci pozdrawiam ps.: wg w miarę aktualnych danych (rosyjskich i fińskich), Finowie zdobyli najprawdopodobniej 6 sztuk P-40, w tym dwa P-40M i dwa P-40E.
-
Kolega raczy ze mnie żartować podając mi jako źródła linki do zdjęć sklejonych modeli, mam rozumieć ? To chyba nie jest wiarygodne źródło informacji A twierdzenie, że 'sami Finowie' nie są zgodni.... itd, to też raczej śmieszne. Chyba Ci, którzy kleili i malowali te modele Tak na szybko: fotka z "Suomen Ilmavoimien Maalaukuset Ja Merkinnat", Apali Oy, Tampere 1996
-
Genau! Sorry
-
To tam coś jeszcze na nim będzie ?? Myślałem, że już gotowy, i taki pusty ma być. Sorry, nie znam się na teutońskich wynalazkach.
-
Czołem Niestety, tak jak pisze mój przedmówca, ten P-40M z HLeLv 32 nie miał tej 'jedynki' na stateczniku. Natomiast brak w Twoim modelu numeru, który zachodził na żółty pas identyfikacyjny. Kapsle kół zrobiłeś niebieskie, a z fotografii oryginalnych wyraźnie wynika, że były oliwkowe - takie jak kolor górnych powierzchni płatowca. Również zupełnie niepotrzebnie nakleiłeś na łopaty śmigła kalkę, bowiem w oryginale nie było na nim opisu. Ta konfiguracja, którą chciałeś zrobić pochodzi z sierpnia 1944 roku, gdy jednostka stacjonowała w Mansuvaara. To chyba najbardziej znany fiński P-40 , bardzo dobrze obfotografowany, stąd też błędy są rażące. Druga sprawa to sam model - paskudnie wygląda ten doklejany grzbiet ze 'skrzydełkami' kabiny - wyraźnie widoczny jest tam uskok, który nie został zniwelowany. Ale jak ktoś wcześniej wspomniał, to zabawka Hobby Bossa - chyba najgorszy model P-40M w tej skali. Niestety.
-
No to zacieramy rączki i czekamy z niecierpliwością Oj, chyba nie KuK Raczej Francja A tak A'propos KuK, to w piątek Radek z Karayi mówił mi, ze zaczęli już 'strugać' w 1/48 Hansę Brandenburga CCI. Będzie w dwóch wersjach, w tym jedna to samolot von Banfielda
-
Czołem Grzegorzu Dzięki za wyczerpujące wyjaśnienia. To dużo wyjaśnia. Zatem na koniec jeszcze jedno pytania - czy istnieje prawdopodobieństwo, że w tych późnych ISach 'trzecich' zastosowano koła jezdne z T-10? pozdrawiam
-
AAAAARRRRRGGGGGHHHHHH! Absolutna MIAZGA! Wygląda to rewelacyjnie już teraz! Jak przyjdzie łosz, to dopiero nam wszystkim szczęki poopadają. A figurkę do niego jakąś zrobisz? Np. jakiegoś Hana Solo, czy rycerza Jedi? Oppps, sorry, nie ta bajka Ale czołg wygląda jakby go robili nie Szwedzi, a Lucasfilm Studio
-
Czołem Jasne, chodziło mi o wahacze i wałki Sorry za niefachowe określenie (ja jestem ten od 'starych samolotów' nie czołgów) Co zaś się tyczy informacji o tym jakoby układ jezdny w IS-3M pochodził z T-10, to taka informacja figuruje niemal we wszystkich notkach internetowych od Wikipedii poczynając. Ale również takie info figuruje na stronach rosyjskiej monografii ISa-3 z Broniekolekcji. Z kolei w monografii wydanej u nas przez Militaria (IS vol.II) - też skądinąd przedruku licencyjnym nic o tym nie wspomniano. Zatem zapytuję o to. Wot i wsjo. A zapytuję z tego powodu, że jestem w trakcie 'konsumpcji' IS-a z Trumpetera (1/35) i skoro już zrobiłem od nowa pół kadłuba, to jeśli trzeba, to wymienię też i koła oraz układ jezdny. Tzn. zrobię jeden egz. koła, wahacza czy czego tam trza i powielę w żywicy . Model Trumpetera IS-3M ma niemal identyczne podwozie jak ten nieszczęsny IS-3 z Tamiyi. Stąd pytania
