-
Liczba zawartości
29 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Grigori82
-
No fajnie ci wyszedł przede wsystkim czysto i schludnie, jeszcze jakis czas temu dokładnie takiego samego miałem nabyć, ale do Rodena mam uraz po ostatnim moim modelu z tej firmy, kalki miałem dosłownie rozsypujace sie na kawałeczki a oszklenie niedbale odlane zamazane,jednym słowem bubel, nie wiem jak inne modele od Ukraińcow ale na razie pas z tą firmą.
-
Jeszcze jedna sprawa chciałeś widzę zaszaleć przy tym modelu i uwydatnić detale silnika ale słabo nadal to widać na twoich fotkach musisz nad tym koniecznie popracować bo nadal to słabo widać , w każdym razie powodzenia kombinuj dalej
-
Jak na początkującego nie jest najgorzej jest spory postęp poprawnie ot co w porównaniu do poprzednich twoich "prezentacji".
-
Model dosyć problematyczny w budowie kalki tragiczne rozsypujące się na kawałeczki po wyjęciu z wody wszelkie płyny mało co pomagają, oszklenie w moim zestawie zle odlane jakieś dziwne mazy (boczne uchylne okiennice musiałem dorabiać samemu ,bo zestawowe były nie do przyjęcia), po za tym części dosyć dobrze zdetalowane ale z kolei sporo nadlewek. Jednym słowem największe niedociągnięcia tego zestawu to niedbale odlane oszklenie i tragiczne kalki ,gdyby nie to jest to całkiem przyzwoity model oczywiście przy włożeniu sporej ilości wysiłku. Z dodatków : -Blaszki "Eduarda" całe wnętrze -Fotele żywiczne " Quickboost"
-
N Nie mam do końca pojęcia ale wydaje mi się że oryginalny Revell.
-
Tak modelarstwo to przede wszystkim próba cierpliwości i samozaparcia oraz kreatywności .
-
No zdjęcia cykałem z cyfrówki trochę tak na szybko, ale w chwili wolnego czasu porobię jeszcze jakieś fotki na spokojnie, bo przy tej kruszynie trzeba trochę nakombinować
-
Dobrze prawisz, polać mu.
-
I tak trzymaj liczy się pasja.
-
O tuż to trafiłeś w sedno model ma być przede wszystkim schludnie czysto sklejony to na pierwszym miejscu żadna filozofia ale nie którzy wielcy spięci "wyjadacze" z kijkiem w " d " wyłapują wszelkie szczeguliki, i nie ważne czy jest to typowy żółtodziub modelarz,niedzielny modelarz czy może lub modelarz z jako takim doświadczeniem po bardzo długiej przerwie wszyscy napinacze z kompleksami wyższości wpychają jednych i drugich do jednej szufladki i cwaniakują dorabiając filozofię do klejenia modeli (nawiasem mówiąc pięknego hobby), które ma przede wszystkim bawić i uczyć, jednym słowem zniechęcacie młodych adeptów modelarstwa do tego hobby, bo ja już praktycznie stary koń jestem także mnie ten bełkot już mnie rusza, więcej luzu ludzie i cieszmy się swoją pasją.
-
No widzisz przynajmniej trochę odmłodniałeś są plusy tak czy nie
-
A co malowanie pędzlem w czymś uwłacza kolego, za moich czasów malowało się wyłącznie pędzlem bo nie było dostępu do bardziej specjalistycznych akcesoriów ,były tylko biedne składnice Harcerskie średnio zaopatrzone a teraz macie wszystko ale co wy tam młodzieży wiecie najlepiej śmieszki żałosne robić jak macie dostęp do wszystkiego.
-
Hawker Hurricane Trop Mk.I , Italeri , 1:48
Grigori82 odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
Tak też mnie to zastanawia o co chodzi z tym scalemates, nie mógł normalnie wstawić zdjęć -
Odnośnie fali to robiłem od gumowanej elastycznej taśmy (biała) Tamiya praca z nią różnie wychodzi raz lepiej raz gorzej bo ma to do siebie od standardowej malarskiej że potrafi odklejać się w najmniej oczekiwanej chwili trzeba ją bardzo mocno dociskać ( a i tak potrafi kaprysić).
-
Odnośnie twoich spostrzeżeń to: 1. były akurat trzy warstwy farby maskowanie przy pomocy taśmy ( jak zresztą zawsze gdy zaistnieje takowa potrzeba) różnie zresztą z tym bywa 2. no deczko tak na ogonie , zazwyczaj używam Mark Fita 3. co do washa różnie to wychodzi w danym modelu danego producenta i przy danej skali zwłaszcza jak zauważyłeś że używam pędzla 4.Lakier był akurat pół matowy TAMIYA Podsumowując do modelarstwa wróciłem po prawie 18 latach ( mając w latach 90' sklejonych blisko 40 modeli albo i więcej ) na tą chwilę jest to dla mnie bardziej wyciszenie i relaks oraz bardziej sprawdzenie jak to wszystko teraz wygląda gdyż za moich czasów nie było połowy z dzisiejszych akcesoriów i chemii którą mają dzisiejsi modelarze.
-
To może nie syf za dużo bo przedobrzysz mondralo
- 58 odpowiedzi
-
- usmc
- the last gunfighter
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bomba kibelkowa to do czegoś zobowiązuje kolego;) .Swoją drogą jankesi to mają pomysły i fantazję.
-
Co do okopceń tak jestem tego w pełni świadom powiedzmy "mały" wypadek przy pracy (smugi na samym końcu delikatnie zaakcentowane być powinny) na ale cóż stało się, nie chciałem już za bardzo namieszać , kombinować i popsuć całości więc ten element został tak jak widać na zdjęciu a co do reszty łosz jak to łosz różnie się ułoży nie jest aż tak zle jak prawisz ale masz prawo do swojej opini .
-
Witam Jak w tytule chciałem zaprezentować swoją ostatnią dłubankę SKYRAIDERA który to zalegał mi w pudle na dnie szafy przez blisko 6 miesięcy ,ale wracając do sedna odnośnie zestawu jednym słowem bardzo dobry model składalność bezproblemowa bardzo przyjemna nie nastręczająca większych problemów i przestojów w budowie. Model budowany praktycznie prosto z pudła za wyjątkiem drobnych dodatków a mianowicie małego zestawiku blaszek Eduarda jak i z Mastera lufy działek i rurka pilota.
-
No to jednym słowem sam wiesz jak to jest na pewny etapie końcowym danego projektu myślisz że coś można było zmienić lub dodać a wyszło jak wyszło, a jeśli chodzi o Cataline to pod koniec uwierz mi to była najlepsza z możliwych opcji wykończeniowych przy tego typu samolocie , ale odbijając od tematu głównego swojego A-10 Thunderbolta zrobiłeś naprawdę dobrze (swoją drogą już lata temu miałem na niego chrapkę w skali 1:48) , ale Corsaira to zdecydowanie przedobrzyłeś z zabrudzeniami bez dwóch zdań.
-
O kurczę że ci się chłopie chciało za to zabierać , za gnoja męczyłem się z tym, jakoś koślawo to pokleiłem i już wtedy było dziadostwo ale zajawka nie zna granic, jak to mówią z szajsu nic prawie nic nie wystrugasz chociaż byś stawał na głowie.
-
Była to łódz latająca patrolowa także co za tym idzie często i gęsto eksploatowana i w cieżkich warunkach pogodowych, nie można jednoznacznie określić gdzie co do milimetra były dane otarcia i zabrudzenia od soli morskiej.
-
Dokładnie w głównej mierze końcowy zamysł był taki żeby go ostro styrać w końcu sól wodna robi swoje i inne morskie nieprzewidywalne warunki pogodowe.
