Oj, ziom, fajnie ci idzie. Jedna rada : to na końcu ostrogi, jako że wygląda na kółko obracające się , musiało jakiś brud zebrać. Przynajmniej koło osi... I jedno pytanie- czy nie mógłbyś, na miłość boską, pisać choćby od czasu do czasu , jakie farbencje były w robocie? Np. przy tej fajowej zbroi? Ja rozumiem, że mało czasu, ale tyż mam rycerza opancerzonego w planach , a tu nikt nie pozwala ściągać No weź ty się zlituj!
Aha, tak na koniec- xiążę ma faktycznie takie gołe łapki? Żadnej ochrony przed wrażymi razami, że o drzazgach z potrzaskanego oręża nie wspomnę? Chyba coś powinno chronić majestat?
Przyjemnie tak krytykować, ech...
Zwłaszcza, że figurka medalowo już wygląda, stąd moje wtręty