Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. To powiedziałbyś coś więcej - "na żywca", czy po jakimś drobnym podgrzaniu lub innym przygotowaniu materii?
  2. Fajnie, walcz. Rurę wydechu giąłeś sam?
  3. Witajcie, Powoli do przodu. Dalej etap wczesnego rozpoznania bojem. Dorobiłem parę detali, chociaż większości tutaj i tak nie będzie widać, więc trudno nie podchodzić do tego po macoszemu. Jak to zwykle przy tego typu żywicy, więcej jest patrzenia po fotkach i sprawdzania niż robienia. Dlatego kilka detali już się zmieniło, pewnie kilka wkrótce też ulegnie jakimś modyfikacjom. Najważniejsze teraz to dokleić detale i zrobić widoczne instalacje do zbiorników paliwa, hamulców, etc. Linka z wyciągarki jeszcze nie podklejona nigdzie , więc trochę się zwija. Pozdrowienia!
  4. Kamil K.

    T-70 Miniart 1/35

    Na jakim ciśnieniu malujecie? Mi taki efekt kojarzy się z zasychaniem farby w locie, przez co na modelu po prostu osiadają drobiny suchego już pigmentu.
  5. Faktycznie, tylko jakby detali więcej...
  6. Kto wie, Panowie, kto wie... bardzo możliwe, że to blacha i chyba tak to właśnie zrobię - w sumie to będzie nawet różnorodnie. Wieczorek zapoznawczy z TAMem mam już za sobą. Na początek delikatnie, złożyłem główne elementy zawieszenia z ramą. Przednia oś pozostawiona ruchoma, zobaczymy, jak to potem ułożę. Cóż, detal nie powala i nie odrzuca, a kolor mydlany sprawia, że w sumie to bez różnicy, bo i tak nic nie widać. Ze swojej strony wymieniłem tylko amortyzatory na zrobione z polistyrenu. Pod kabiną dokleiłem paski polistyrenu 0,5 mm, żeby podniosła się ciut względem zderzaka. To samo będzie trzeba zrobić z paką, bo też powinna ona być odrobinę wyżej. Wszystko położone na ramie na sucho. Zarówno kabinę jak i pakę wstępnie oczyściłem, również z detali, które w większości mi się nie podobały... Był też przyjemniejszy moment, bo przejrzałem cały warsztat i nazbierałem szpeju do wrzucenia na pakę. Będzie prawdopodobnie na bogato. Mam też takie fajne, stricte jugolskie dodatki, które też pewnie wykorzystam: Pozdrowienia!
  7. Może tak byc. Im dłużej patrzę na screeny i film, tym bardziej się skłaniam do takiej opcji. Z drugiej strony niewykluczone, że gumowy panel był przykręcony do czegoś w rodzaju stelaża, żeby go usztywnić. Na tym screenie widać, że cokolwiek to jest, pod ciężarem wojaka jednak trochę ucieka ku środkowi maszyny: Z kolei przednie i dolne boczne płyty na filmie delikatnie falują w czasie jazdy, więc może miał tu miejsce pewien mix materiałów - paka obita stalą, dół i przód gumą? Z tego co, wiem, to pochodziła ona z przemysłowych taśmociągów i była zbrojona, więc pewną wytrzymałość na ostrzał mogła mieć. Kolejna sprawa to widoczna na screenie różnica kolorów pomiędzy płytą zasłaniającą szybę pasażera a tymi zasłaniającymi drzwi i pakę. Może to tylko cień(raczej nie, bo słońce świeci od przodu), ale ich barwa kojarzy mi się z przebijającą spod zieleni... gumą właśnie. Albo nawet niemalowaną, a zakurzoną gumą. Na płycie okiennej widać z kolei rdzawą rysę, poniżej wizjera. Dopatrzyłem się też teraz, że guma(?) na boku szoferki nie zasłania samych drzwi, ale cały ten bok. Zastanawiam się też, czy nie ma tam otworu tuż za lusterkiem, żeby można było w nie rzucić okiem... Wydaje mi się, że tak jest, bo w drzwiach kierowcy teren przesuwa się tylko w małym kwadraciku, a szyba powinna być większa... coraz więcej pytań, a odpowiedzi coraz mniej. Oba fajne, ale zostanę przy swoim. Natomiast to drugie zdjęcie podsunęło mi pomysł jak ew. zrobić dostęp do baku - klapka. w opancerzeniu, tak samo jak na drzwiach pasażera.
  8. Oj, ostrzę sobie na niego zęby bardzo... Fajnie by było jakby jeszcze zrobili wariant z wieżą Vidra, bo parę ich jeździło już w Bośni i wyglądały naprawdę kozacko. Co do Twojej uwagi - zgadzam się w pełni - tylko z drugiej strony tam przy baku i instalacji sprężonego powietrza(?) jest tyle fajnych kabelków i przewodów do dorobienia, że żal by to było zasłaniać. Coś może wymyślę pośredniego - zdejmowalne boczne osłony, albo dwudzielne... Zobaczymy, sprawa otwarta, piłka w grze. Z drugiej strony nie wiem, czy warto tu w ogóle przyjmować jakąkolwiek logikę, skoro chłopy zabezpieczyli sobie pakę i pasażera przed pociskami, a kierowca jedzie jak samobójca, to kto wie czy wpadli by na zabezpieczenie baku... na pewno musieli zrobić to tak, żeby był on łatwo dostępny - w sumie taki płat gumy pewnie dało się podnieść bez większego problemu, ale nie wiem czy byłoby to wygodne. Będę o tym myślał w najbliższych dniach.
  9. Miałem wolny wieczór, więc i znalazł się czas na rozwianie kilku wątpliwości... ale dla równowagi pojawiły się kolejne. Narzekaliście, zresztą słusznie, na jakość screenów i nagrania, że niewiele widać. Oto, co udało mi się z nich wyciągnąć. Jeśli coś rzuci Wam się w oczy, albo macie jakieś inne pomysły, to dajcie znać. Pierwszy fajny smaczek to otwory w burtach: Druga sprawa, to widać ewidentnie, że drzwi pasażera są zasłonięte gumą: ... natomiast tajemnicę stanowią dla mnie drzwi kierowcy i w ogóle cały jego "obszar działania". Nie ma żadnej osłony przedniej szyby, a jego drzwi albo są tez niezabezpieczone, albo posiadają gumę z wyciętym wizjerem: ... przyjrzałem się też przodowi szoferki, odrobinę rozjaśniła sie kwestia tego jak zamontowane są gumy na przedzie. Z tego wszystkiego zaś powstała jakże profesjonalna i jakże dokładna wizualizacja "co gdzie ja", stworzona w Paincie. ... także myślę, że tak to z grubsza będzie wyglądało. Żadnych kwitów na drugą burtę wozu nie mam, dlatego wstępnie wymyśliłem sobie, że nie dam gumy po całej długości, tylko odsłonię część podwozia. Zobaczymy, czy ta koncepcja przetrwa okres budowy.
  10. Też juz mam przesyt gąsienic, więc to faktycznie miła odmiana. Też układam sobie w głowie to, co ma z tego wyjść, dlatego chyba podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami. Może czyjeś czujne oko coś wychwyci i mi podpowie ciekawego.
  11. No niestety, screeny są jakie są. Wóz przejeżdża na tym video, od 5:45: I w sumie to też niewiele widać, ale paru rzeczy się domyślam. A resztę sobie dopowiem.
  12. Cześć, Zamiast malować YW-531 postanowiłem, z różnych względów, że rozgrzebię nowy model. Jakiś czas temu dostałem w swoje ręce kolejny produkt Triglav Model – TAM 110. Po przejściach z M-60PB podchodziłem do niego jak pies do jeża, ale wstępne oględziny wskazują na znaczący skok jakościowy… przy czym nadal jest to żywica o co najwyżej średniej jakości. No ale mniejsza, o samym modelu później. Powiedzmy sobie kilka słów o samym pojeździe, który raczej jest u nas nieznany. TAM 110 to terenowa ciężarówka produkcji jugosłowiańskiej powstająca w latach 1976-91 w zakładach Tovarna Avtomobilov Maribor(TAM) na terenie dzisiejszej Słowenii. Powstanie TAM 110 to efekt motoryzacji i unifikacji jugosłowiańskiej armii. W 1966 roku tamtejsze mądre głowy policzyły, że JNA używa 129 różnych typów pojazdów w ponad 300 odmianach. Jak na swoje czasy TAM 110 był naprawdę udaną konstrukcją, w przeciwieństwie do opisywanego przeze mnie wcześniej OT M-60 (anegdotka głosi, że gdy ze strony jugosłowiańskiej wyszło zapytanie do Iraku o to, jak M-60 sprawują się w ichniej armii, odpowiedź brzmiała, żeby lepiej nie pytali, jeśli chcą utrzymać przyjacielskie stosunki – słowem, tragizm modelu odzwierciedlał tragizm konstrukcyjny tego wozu…). Z TAMem 110 było zgoła inaczej. Po 1991 roku ciężarówki te trafiły do wszystkich ex-jugosławiańskich armii. Długo zastanawiałem się, jaki wóz odwzorować. Nie chciałem „gołej” ciężarówki, ale też nie podobały mi się Mad Maxowe przeróbki TAMów rodem z np. Gardy Panteri. No i tak grzebiąc wygrzebałem wóz łączący w sobie wszystkie podobające mi się cechy: - jest ogumowany, więc bałkańskość pojazdu jest mocna. - ma na pace (prawdopodobnie) wkm browning, więc w sumie to taki gun-truck na miarę tamtejszych możliwości. - mimo wszystkich przeróbek kształt samego wozu pozostał bliski oryginałowi, więc widać, że TAM to TAM, a nie jakieś niewiadomo co na czterech kołach jak np. tutaj: Bardzo krótka historia pojazdu Cóż, ciężarówki jako woły robocze każdej armii raczej nie mają tak ciekawych historii jak czołgi czy wozy opancerzone, a z racji na ich większą ilość w linii, trudno wypatrzeć ten sam wóz na różnych nagraniach. Jedyne co wiem o tym TAMie, to to, że wziął udział w operacji Smoluca ’92, czyli oswobodzeniu serbskiej enklawy otoczonej od czerwca do sierpnia 1992 roku przez milicje bośniackie i chorwackie. To taka ciekawa i bardzo rzadka sytuacja, kiedy to serbska ludność znalazła się w okrążeniu z widmem eksterminacji w tle. Ostatecznie udało się utworzyć korytarz do Smulucy i ewakuować całą ludność. Kilka dni później Chorwaci i Boszniacy spalili zabudowania miejscowości, która nie została odbudowana do dziś, a Serbowie, którzy chcieliby powrócić do swoich domów mają z tym takie same problemy jak Boszniacy czy Chorwaci w miejscowościach na terenie Republiki Serbskiej. Wracając do samego wozu. Biorąc pod uwagę jednostki, które uczestniczyły w operacji, TAM mógł należeć zarówno do Garda Panteri, jak i do 1. Semberskiej Brygady Lekkiej Piechoty, jak też do jakiekolwiek innej, mniejszej pomocniczej jednostki, które wspierały te dwie brygady w marszu na Smolucę. To by było na tyle dzisiaj. Model już powoli rozgrzebuję i zaczynam szukać największych mankamentów. Na pewno nie będę poprawiał wszystkiego, ale spróbuję go zbudować tak, żeby wyglądał jak najlepiej. Do modelu mam też parę mniej i bardziej dedykowanych dodatków. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Pozdrowienia!
  13. Tak, to chorwacki teciak z Dubrownika. Ma parę fotek w internetach, bez problemu do znalezienia.
  14. Tak, ja tu widzę duże podobieństwo z OT M-60PB. Można więc powiedzieć, że kontynuuję pewną linię wytworów trumienkolodobnych - a w planach mam jeszcze jeden podobny wóz.
  15. Nie inaczej - ja również.
  16. A co tu robić po próżnicy. Oryginalny pojazd jest ogołocony z detali, a i z tego co jest, to nie bardzo jest co i po co przerabiać. Tu model musi się obronić malowaniem. No i dawno nie skleiłem modelu w kilka wieczorów - to też jest fajne.
  17. Biorąc pod uwagę ile pracy kosztował Cię ten model, to możesz być dumny z efektu końcowego. Tylko zanim trafi na podstawkę, to koniecznie jeszcze popraw te sterylne przestrzenie za niektórymi z kół.
  18. Witajcie, Chwilę to zajęło, ale YW gotowy do malowania. Połapałem go do do zdjęcie blu tackiem, stąd krzywo, ale chciałem zobaczyć, jak to będzie wyglądało. Prace przebiegały bezproblemowo, z części detali zrezygnowałem, bo mój oryginał ich nie posiada. Jedyne poprawki to "przekręcone" peryskopy i dodane na nich nowe śruby i rozcięte i pocienione osłony przeciwpyłowe. Może za tydzień lub dwa uda się zacząć malowanie. \\ Pozdrowienia!
  19. Dzięki jeszcze raz wszystkim.
  20. Gdybym tylko pamiętał... Wymieszałem sobie coś na oko z Tamek na kolory bazowe psikane aerografem, a potem z tak samo mieszałem Vallejo na cieniowanie, trudno mi teraz podać jakiekolwiek numery niestety. Flaga jest częstym znakiem wykorzystywanym na pojazdach DNR, zresztą pochodzi z kalek od T-72B Trumpetera. Uznałem, że taki kolorowy akcent będzie fajny i niewykluczony. Co do puszki, o ile pamiętam, to rozszabrowałem ją z T-55/T-54 Miniartu więc chyba powinna być od PKT, lub czegoś podobnego. Tak, to AK-47 z Eduarda, przynajmniej jeden, drugi karabinek już nie pamiętam skąd. Mocowania pasów są wg instrukcji Eduarda, więc nie muszą mieć wiele wspólnego z rzeczywistością. Co do kombinacji sprzętowo/rocznikowych, to po zobaczeniu takiego zdjęcia z Ukrainy: ... absolutnie żadna kombinacja i mieszkanka wyposażenia nie wydaje mi się nadto kuriozalna. Koło zapasowe jest tylko upaprane od dołu i lekko przykurzone, myślę, że po pierwszym przejeździe i jesiennym deszczu mogłoby wyglądać podobnie. Na pewno tak wygląda lepiej niż w wersji poprzedniej, absolutnie czystej. Pozostałe koła paprane odrobiną, absolutną odrobiną pasty błotnej AMMO. A potem trochę Lifecolorów z zestawu Rust&Dusto jako zacieki, delikatne zachlapania czy wprost cienka warstwa kurzu. Rozcieńczanych kranówą. W sumie tyle, nic więcej.
  21. Oj tam, to już szukanie dziury w całym.
  22. Jasne, nie ma sprawy. Co do fotela to już mówię, bo nie zwróciłem uwagi na pytanie. Krzesełko zestawowe po prostu oblepilem masą modelarską, formując ją na oparcie i siedzisko. Potem okleiłem je rękawiczką lateksowa, która naciąłem w miejscach, gdzie miały być uszkodzenia. Masa była jeszcze plastyczna, więc mogłem sobie dokładniej wszystko uformować i kilka razy poprawiać. Miejsca, w których wystaje "gąbka' po prostu podziabalem sztywnym pędzlem. Ot i wsjo.
  23. Dzięki! Kolor to już rzecz drugorzędna - po drugim przemalowaniu traktowałem model jako zabawę, a fotkę oryginału jako luźną inspirację. Toż leży giwera w gazie. Jeszcze raz dzięki za wszystkie opinie!
  24. Cześć, Na przełomie listopada i grudnia zmotywowałem się i ruszyłem z modelem, który porzuciłem rok temu w święta. Wtedy nie udało mi się pomalować go tak jak chciałem i utknąłem na kolorach bazowych. Miał być taki: Po roku wygrzebałem go, dorobiłem(albo i nie...) brakujące części, wygrzebałem też figury, które przez parę lat walały mi się po warsztacie i postanowiłem, że zrobię małą winetkę. Oto efekt: Pozdrowienia!
  25. Cześć, Jeśli ktoś z Was ma złom modelarski w postaci w/w modeli, to odkupię komplet kół jezdnych. Mogą być też z modeli Panda Hobby - nie pogardzę. stan nie gra większej roli, byle były całe. Ew. Mogę wymienić się na jakieś bambetle - kwestia do dogadania. Potrzebne mi koła z któregoś z tych modeli: Pozdrowienia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.