No, a to moja maszina:
Prawie gotowa, osobiście go nie próbowałe, ale gadałem przez telefon z tatą-konstruktorem i mówił, że daje okej ciśnienie. Koszt kompresorka zamknął się w trochę ponad stu złotych - agregat zdobyczny, gasnica-zbiornik też, wyłącznik ciśnieniowy ze starej pompy(trzeba coś tutaj jeszcze wyregulować, bo dzisiaj nie zadziałał - nie dopytałem czemu, ale to nic groźnego), włącznik i odwadniacz z kompresorka Ma-1000.
Najwięcej kosztował reduktor - 60zł, dwa cisnieniomierze - razem 30zł, do tego kilka nypli i jakieś drobne część. Sporo z tego co widać na zdjęciu zostało znalezione w domu, piwnicy i okolicach
Trzeba go jeszcze uszczelnić, poprawić to i owo no i wreszcie zakupić aerograf i chemię.
Gdyby ktoś chciał coś więcej wiedzieć to pytajcie, dowiem się co i jak.