Zaczynam nową relację. Tym razem na warsztat trafia jeden z moich ostatnich zakupów, Panzerwerfer 42 firmy Roden, skala 1/72.
Model na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku. Ładne detale, plastik przyjemny w obróbce, spasowanie też wygląda ok, no i producent dał możliwość zrobienia wnętrza. Niestety po nieco głębszych oględzinach znalazłem nieco błędów i uproszczeń, o których będę pisał w miarę postępu prac. Poszukałem też nieco zdjęć i o ile zdjęć samego pojazdu jest nawet dużo, to z wnętrzem jest większy problem. Mnie udało się znaleźć takie:
Znalezione w google:
Oraz w Panzerwrecks 8
Znalazłem też taką stronkę, gdzie jest kilka ciekawych zdjęć obiektów muzealnych KLIK
Tyle gadania. Teraz przebieg prac.
Na początek zabrałem się za silnik. Zdecydowałem się wzbogacić go paroma kablami z drucików oraz akumulatorem z polistyrenu. Jako że chłodnica była zupełnie płaska, przykleiłem tam kawałek siatki. Poprawiłem też ściankę działową, bo oryginalna wydawała mi się nieprawidłowa, poprzez poprawienie nieco części od silnika oraz zrobienia schowka.
Poprawiłem także grill, jako że oryginalne żebra były nieco za grube.
Następnie zabrałem się za wnętrze kierowcy. Zrobiłem imitacje zegarów, z tego powodu, że Roden nie przewidział nic w to miejsce. Przerobiłem nieco siedzenia przy użyciu folii do pieczenia. Zrobiłem też imitację radiostacji oraz różnego rodzaju schowków. Zrobiłem też ryflowaną podłogę przy użyciu starych siatek znalezionych na złomie.
Poszpachlowałem co nieco, a konkretnie to zaszpachlowałem wcięcia w miejscu wyrzutni oraz zaszpachlowałem widoczne ślady po wypychaczach w komorze silnika. Wyciąłem także otwory pomagające w chłodzeniu.
Na razie tyle.
Pozdrawiam