Pierwsza aktualizacja warsztatu.
Na początek tradycyjnie zająłem się podwoziem. Nawet nie myślałem, że tak mnie wymęczy ten etap, a to głównie z powodu gąsienic. Każde z 200 ogniw wymagało wycięcia z ramki, zaszpachlowania (każde ogniwo ma 6 dziur po wypychaczach) i zrobienia dziur w zębach. Żeby trochę usprawnić pracę zaszpachlowałem tylko 2 widoczne dziury i wywierciłem otwory tylko w zewnętrznych zębach, bo reszta i tak będzie przykryta przez koła. A ze szczególnych osiągnięć mogę się pochwalić złamanym wiertłem, które zniszczyło mi się podczas robienia otworów
Koła trzymają się na Blue-tack'u, więc może to wyglądać trochę krzywo:
I takie zdjęcie z bliska:
Oprócz zmagań z podwoziem przygotowałem także kadłub i wieżę do położenia zimmeritu oraz wyryłem na wieży miejsce pod spaw:
Na razie tyle. Idę robić testy z zimmeritem.
Pozdrawiam