M.Rusiecki, choć tyle lat siedzi w śmigłowcach i mieni się ekspertem z tej tematyki, to, cóż... nie pierwszy raz sprzedaje swoją niewiedzę jako pewniak...
W jednej wypowiedzi walnął aż 3 bzdury.
Pierwsza bzdura Rusieckiego:
No, chyba, że są to mieszkańcy Leźnicy Wielkiej przybyli by pożegnać odlatujący kontyngent.
Druga bzdura Rusieckiego:
Śmigłowce w czasie rozładunku z m/s Wiślica w porcie Asab 29.01.1985r.
Pisałem przecie Niewierny Tomaszu, że był krzyż i mam na to kwity
Trzecia bzdura Rusieckiego:
Nie wiem co to znaczy "odpowiednie napisy"?
Może chodzi mu o angielską nazwę eskadry...
W każdym razie, napisy eksploatacyjne były po polsku.
Także to tyle w temacie rzetelności zacytowanej wypowiedzi eksperckiej.